Kozolin2 forum o…

Ser podpuszczkowy - wykonanie
T#212979
Facebook
Reklama



barbik
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Lublin
Ilość edycji wpisu: 2
#2024535 16.01.2015 13:21:04
    LadyM. pisze:


    Bundz jadałam oryginalny, taki z bacówki (jednak różni się od tego, co np. w KRK na Kleparzu sprzedają). Korycińskiego nie. Widziałam tez na bacówce proces powstawania bundzu. Wydaje mi się, że dla bundzu charakterystyczne jest to, że się skrzep podgrzewa w serwatce po rozdrobnieniu.
    Ale ja nie jestem specjalistą, mogę się mylić.


Wczoraj nie przeczytałam dokładnie tego akapitu, to bacowie podgrzewają jeszcze w serwatce? Tego nie wiedziałam.
Kupowałam już całkiem gotowy w Zakopcu, pod Gubałówką, ale procesu produkcji nie zgłębiałam, tyle że pani sprzedająca nie wciskała kitu że owczy, już nawet nie pamiętam, czy mówiła że z krowiego czy mieszanego (no i teraz jadłam oryginał czy nie eh ).

A z Korycińskim też dokładnie nikt postronny nie wie czy zakwaszają i co dodają, bo przecież każdy producent jakąś tajemnicę produkcji dla siebie zatrzymuje, tym bardziej że to produkt regionalny, chroniony.

Ja też nie młódka, wiek średni zdecydowanie oczko , a poniżej tłustego twarogu raczej nie schodzę, inne rzeczy też : boczuś, szynka od skóry, goloneczką nie pogardzę, a co sobie będę żałować jęzor .


Mam tu jeszcze jeden link - fotorelację z produkcji Korycińskiego, jakby się ktoś zainteresował, ale znowu ale, temperatura mleka za wysoka ( max 38 stopni ) , może dlatego tak podają, że to mleko jest jeszcze przelewane i w tym czasie stygnie, albo dla zmylenia przeciwnika.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Jeszcze film znalazłam i obiecuję że kończę temat:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 16.01.2015 14:32:20
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2024599 16.01.2015 14:34:05
Byłam kiedyś na bacówce przy udoju. Świeżo udojone mleko szło do beczki, do tego podpuszczka. No a potem to jeszcze wisiało nad ogniskiem w takiej wielkiej kadzi na łańcuchach. Wtedy jeszcze byłam dorosła zaledwie po raz pierwszy i trochę mi to lottało. Co zerknęłam, to z takiej zwykłej ciekawości a nie z procesu poznawczego.
A swoja drogą, oglądanie "doja" owiec na hali, w wykonaniu juhasów, będących permanentnie w stanie wskazującym, jest interesujące. Aż się sama sobie dziwię, że potem na tej bacówce bundz kupowałam. Ale, niektórzy twierdzą, że jeżeli coś jadalnego ma kontakt z czymś niejadalnym krótszy niż 5 minut, to jadalne pozostaje nadal....
barbik
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Lublin
#2024611 16.01.2015 14:46:37
pan zielony a z tym ostatnim zdaniem się zgadzam w pełni
barbik
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Lublin
Ilość edycji wpisu: 1
#2028417 22.01.2015 11:55:24
    Jagienka pisze:

    Na obecną chwilę mogę tylko wątek śledzić. Jak wspomniałam chcę zrobić masło więc będę w posiadaniu większej ilości chudego mleka i chcę go wykorzystać na różne sposoby.Do tej pory robiłam tylko zwykły twaróg z mleka koziego i krowiego a teraz chcę zrobić ser podpuszczkowy.Jestem "wielokrotnie dorosła" ale w temacie serów podpuszczkowych i masła RACZKUJĘ.A tak na marginesie też jestem zwolenniczką pełnotłustych wyrobów z mleka.



Jagienka we wtorek wyprodukowałam 2 serki podpuszczkowe z jednej partii mleka, żeby przetestować jakie są dokładnie różnice w chudym i lekko tłustawym serze, oraz różnice w zakwaszaniu i nie zakwaszaniu w momencie procesu warzenia. Odwirowałam całe mleko, do jednej porcji przed dodaniem podpuszczki dodałam ok 1 łyżki/litr kwaśnej śmietany z żywymi kulturami bakterii, drugie zostawiłam bez dodatku. Reszta procesu tak samo. Ten ze śmietaną wyszedł miększy i bardziej "puszysty" ( o ile tak ser podpuszczkowy można tak określić) i nie czuje się takiej strasznej "chudości" w smaku . Bez dodatku jest bardziej zbity i twardszy, no i oczywiście baaardzo chudy.
Ja będziesz robić ser, możesz zostawić jakąś część mleka nie wirowaną i domieszać do wirowanego, będzie całkiem nieźle smakował.
wpis edytowany 22.01.2015 11:58:11
Jagienka
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
#2028536 22.01.2015 16:12:28
barbik,twarda sztuka z Ciebie, w sensie pozytywnym. Widzę, że lubisz eksperymentować i dobrze.Też myślałam o połączeniu mleka tłustego i chudego.Fajnie,ze przeprowadzona próba przyniosła pozytywny wynik.Teraz będę spokojniejsza przy robieniu moich serków.Moje plany masłowo - serowe przesuwają się w czasie bo centryfuga jeszcze w naprawie, ja musiałam wyjechać a teraz przeziębiona leżę w łóżku.Mam nadzieję,że w przyszłym tygodniu zacznę wreszcie działać.Jeszcze raz dziękuję.
barbik
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Lublin
#2028574 22.01.2015 17:28:27
O tak, ja to czasem mocno zaparta jestem, a tyle ostatnio się "odyskutowałyśmy" o serach i tyle stron internetowych zgłębiłam, że natychmiast musiałam zdobyć mleko i przetestować, a przede wszystkim zjeść swojego sera.
trututu
Użytkownik
#2061553 07.03.2015 15:42:00
dziś zrobiłam mój pierwszy kozi serek, podpuszczkowy, dzięki mojej Marzence i Wam którzy dzielicie się swoją bezcenną wiedzą. Dziękuję wesoły
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2062239 08.03.2015 19:06:03
Smacznego lol
Bucia
poziom 4
Użytkownik
#2065122 11.03.2015 23:15:34
Gratulacjeoczko
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2067467 14.03.2015 16:30:46
czy słyszał ktoś że solankę powinno się przygotować minimum 2 dni przed użyciem a można ją nawet stosować wielokrotnie ! im starsza tym lepsza!
Reklama



katolik
poziom 3
Użytkownik
#2067822 15.03.2015 07:30:29
Ja używałem kilka razy.Ale przygotowywałem godz przed
jakubpiotr
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Tylin k/Częstochowy
#2068016 15.03.2015 11:46:24
O przygotowaniu dwa dni przed nie słyszałem.. ale używanie wielokrotne jak najbardziej. trzeba tylko uzupełniać sól.
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2068396 15.03.2015 17:35:09
https://www.youtube.com/watch?v=RNlue9OIdrA tutaj mówią o tej dwu dniowej solance
karol445
poziom 2
Użytkownik
Ilość edycji Admina: 1
#2079955 28.03.2015 22:46:07
witam, marynowanie serów w oleju polega na zalaniu ich olejem o jakiej temperaturze,jak długo ser musi się marynować w takiej marynacie,czy po zalaniu sera olejem trzeba go podgrzewać?
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2080003 29.03.2015 06:25:22
Oliwaczęsto ma własny smak,np. gorzkawy. Dobrze byłoby mieć "wybraną" oliwę, która takiego smaku nie ma. Co przy obecności na rynku wielu gatunków oliwy i jej cen jest trudne. Może ktoś ma już taka wybraną bezsmakową i zapoda markę.
W związku z powyższym ja zalewałam olejem, nie oliwą, ponieważ olej rzepakowy nie jest czymś gorszym od oliwy z oliwek, a nie ma dziwnych smaków. Są oleje rzepakowe tłoczone na zimno, bardzo dobre. Takim tez można zalać.
Dla mnie ważne , żeby smak oleju nie przytłaczał smaku sera.
karol445
poziom 2
Użytkownik
#2080216 29.03.2015 13:00:03
przyprawy dodaje się do oliwy czy ser robi się z ziołami?
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2080264 29.03.2015 15:28:19
Nie wiem, ja testowałam różne, z pierwszego tłoczenia i miały jakiś swój smak, ser zalany nimi przechodził tym smakiem. Raz natrafiłam na pyszną i pachnąca oliwę, ale niestety nie zapamiętałam nazwy. Natomiast bardzo mi się sprawdził taki olej rzepakowy z tłoczenia na zimno -gęstawy, zielonkawy, wyglądała jak oliwa. U nas to robi taka firma w Gaci i nazywa się chyba "podkarpacki"
Jagienka
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
#2080402 29.03.2015 21:30:01
Ja dwa dni temu czysty ser zalałam olejem rzepakowym kujawskim.Nie dodawałam żadnych ziół aby wyczuć smak sera.Teraz czekam na rezultat.Sama jestem ciekawa czy trafiłam w olej.pytajnik
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2080610 30.03.2015 09:19:19
Zawsze używam kujawskiego. A jest jeszcze taki kujawski, właśnie z tłoczenia na zimno. Bywa sprzedawany z dodatkami. np. w postaci bazylii lub czosnku lub suszonych pomidorów. Z tym, że tych ziół są tam śladowe ilości. Jest nieco droższy od zwykłego, ale i tak tańszy niż oliwa, nawet ta podła. Sprzedają go w saszetkach lub półlitrowych kanciastych butelkach.

Na marginesie: jestem zwolennikiem teorii, że powinno się jeść to, co w niedalekiej odległości wyrosło i w tym klimacie. Więc wolę jabłka od pomarańczy, olej rzepakowy od oliwy - zwłaszcza, że ta jest oszukiwana na bardzo wiele sposobów. To jest cały mafijny przemysł z ta oliwą. Oczywiście pomijam sytuacje, gdy ktoś ma takie szczęście, że ma np. krewnych lub znajomych w Prowansji lub na Sycylii i od nich dostanie gąsior oliwy wytłoczonej u sąsiada w gospodarstwie.
jakubpiotr
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Tylin k/Częstochowy
#2080750 30.03.2015 11:44:19
Z tą mafią to jest właśnie potwierdzenie w mediach elektronicznych - we Włoszech będą wycinać ponad milion drzew oliwnych bo podobno jakaś strasznie groźna zaraza!! i oczywiście Bruksela wypłaci ogromne odszkodowania..
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss