Kozolin2 forum o…

Pierwsza koza - zestaw pytań od laika :)
T#334740
Facebook
Reklama



Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#1825985 26.04.2014 16:58:37
Dziurą 40x40 cm ucieknie?
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1826017 26.04.2014 17:40:38
A czemu by nie miała uciec? Był tu gdzieś filmik, jak pod płotem się prześlizgiwała.
Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
Ilość edycji wpisu: 1
#1826068 26.04.2014 18:32:50
bardzo szczęśliwy Za tą dziurą jest koryto( półka) na 50 cm szer., ograniczone ścianką wys.50 cm.
Pracownik ( który mito buduje)mówi że to nie wąż i nie zwieje, chciałam się upewnić.
Upewni mnie koza ale to jutro wesoły
wpis edytowany 26.04.2014 18:33:39
jacek
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Zborowice małopolskie
#1826074 26.04.2014 18:46:40
Lhuna ja miałem siatkę leśną jako ogrodzenie i gdy którejś łeb przeszedł to już sobie poradziła z reszta,tyle kombinowała az te oczka rozciągnęła .Co ciekawe te co rogów nie miały nigdzie się nie pchały,ale z rogami to diabły były istne.Po jednej takiej eskapadzie żona pozbyła się większości grządek.hi.hi
Hegemon
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: okolice Proszowic
#1826107 26.04.2014 19:12:20
U mnie utknęła w szczelinie węższej niż jej główka i musiałem ogrodzenie rozbierać żeby ją wyciągnąć...
Madzia321
poziom 3
Użytkownik
#1826166 26.04.2014 20:49:18
Witam, mam pytanie znajomemu pies kozę zagryzł koza niestety zdechła miała 6 tyg młodego koźlaka czy takiego koźlaka da radę wychować ?
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1826208 26.04.2014 21:47:48
na 6 tygodni to już oprócz mleka, dostęp do siana i warzywa. Moje miesięczne wcinają już siano, startą marchew i buraczki z owsem.



MANUFAKTURA AMBROZJI
Madzia321
poziom 3
Użytkownik
#1826250 26.04.2014 22:27:58
no sianko je butla z mlekiem odpada bo nie ma kozy miał tylko jedną
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1826268 26.04.2014 22:45:44
Madzia, możesz kupić preparat mlekozastępczy - za 5 kg zapłaciłam 34 zł.



MANUFAKTURA AMBROZJI
Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
Ilość edycji wpisu: 1
#1826301 26.04.2014 23:16:30
To nie mogę się doczekać, po waszych zapowiedziach, tych atrakcji, które mnie jutro czekają bardzo szczęśliwy

Z innej beczki, strasznie mnie zdziwił pies. To jest duza suka (sterylizowana - może to ma znaczenie, nie miała młodych,ze schroniska, z interwencji w Dobrocimiu, wyrwana w 20-st.mrozy),dobermanka, trochę zapasiona ( zawstydzony ). ( Jest sama,jej koleżankę, ukochaną sukę uśpilam ponad 2 lata temu)'
Rozłożyłam kostkę słomy w wyszykowanej dziś koziarni ( ok.8m2 ), a Mara się tam z zachwytem wytarzała, zrobiła "siwniopsa"(chrząka jak dzik i czubkiem głowy pociera o podłoże), dwa fikołoki przez głowę wprzód, po czym miała zamiar hmm załatwić potrzebę (lejną, tak bym to ujęła), ale ją w połowie ( jak się zorientowałam ) wywaliłam.
Tak jakby znała klimaty, stajniowo-kozowo-chodowlane?
Suki znaczą terytoria?

Swoją drogą kupiłam na kilka początkowych dni łańcuszki dla kóz.Od wczoraj ją przypinam na godzinę, dwie, na próbę i żeby nie łączyła tego faktu z kozami, i co? Łańcuch jest super i spoko, luzik, śpimy,tak jak przypięta na smyczach spędza godzinę na jazgocie i przegryzaniu,
tak na łańcuchu spi słodko i z uśmiechem.
No powiem wam że ja myślałam że się znam na psach. A może po prostu to co z nią robili,
nie potrafi mi wejść do głowy, bo jest zbyt straszne..?

A jutro poznam moje kozy wesoły bo to przecież wątek dla laików
oczkooczko
wpis edytowany 26.04.2014 23:18:13
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#1826327 27.04.2014 00:19:50
chyba znaczą -bo czemu podsikiwanie dokładnie tam, gdzie przed chwilą nasikał inny pies i drapanie tylnymi łapami po załatwieniu się?
Moje suki wchodzą do kóz, wsadzają nosy przez szpary do Stefana, ale innych akcji tam nie czynią.
Może dlatego, że po betonie maszerują, słoma jest w boksach , a tam nie mają wstępu.
wpis edytowany 27.04.2014 00:24:17
Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
Ilość edycji wpisu: 1
#1827857 28.04.2014 21:01:37
Ha! Dziś doiłam trzeci raz w życiu kozę ! ( I wszyscy mają się dobrze bardzo szczęśliwy )
Jestem oszołomiona, ale przeszczęśliwa.
Co do tej szpary na 40 cm, to już rozumiem że to debilne pytanie, wylazła w 10 sekund od wejścia do boksu.
Teraz włazi szparą na 25 cm, pod półkę, chyba chowa się przed koleżanką.
Tylko dodam, że nie sądzę, żebym zdecydowała się na kozy gdyby nie lektura forum wesoły

wpis edytowany 28.04.2014 21:01:58
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1827861 28.04.2014 21:08:46
no, to powodzenia!
Milena
Użytkownik
#1830140 01.05.2014 10:06:40
Witajcie. POMOCY!!!!!!!!!!!!
Wczoraj moja koza ok 5lat. miała straszny wykot. Małe wychodziły jednocześnie i koza bardzo parła w bólach. Jedyną pomoc miała z mojej strony. Jedne co mi przyszło do głowy żeby ją ratować to wepchnąć małe spowrotem. wsadziłam ręke w kanał rodny i wyciągłam małego a drugiego łapałam w locie. koza rodziła na stojąco. za jakąś godzine wypadło całe łożysko. teraz leci z niej przeżroczysty śluz ALE SROM JEST BARDZO OBRZMIAŁY I ZACZERWIENIONY, czy ja mam go przemyć posmarować ?? w zeszłym roku nie miała tak dlatego sie pytam. Jest to najgorszy poród który przeżyłam i nie wiem co jeszcze moge zrobić. pomóżcie prosze.
Milena
Użytkownik
#1830144 01.05.2014 10:14:48
dodam , że do porodu byłam przygotowana i ręce przed włożeniem szybko umyłam w mydle antybakteryjnym wytarłam je w ręcznik jednorazowy, nie miałam rękawiczek sterylnych. małe żyją koza ma apetyt dużo pije.
krystian
poziom 6
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 3
#1830175 01.05.2014 11:07:29
Milena zadzwoń po weta i niech da kozie lek osłonowy na macice
wpis edytowany 01.05.2014 11:15:27
Milena
Użytkownik
#1830205 01.05.2014 12:00:41
zadzwoniłam i powiedział żeby robić okłady z riwanolu. zapytał czy łożysko całe wyszło i nic poza tym
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1830527 01.05.2014 21:13:14
Musi dostać antybiotyk osłonowy na macicę.Każda interwencja przy wykocie,jakieś problemy itd,a tym bardziej,gdy trzeba "wsadzać rękę do środka"musi być "zakończona"podaniem antybiotyku osłonowego na macicę.
Jeśli wet nie chce przyjechać,jedź do niego.Ja przy problemach z wykotami,czy wtedy,gdy nie widziałam,żeby łożysko wyszło,wtedy podaję pałeczkę osłonową do macicy.Mam w zapasie na sezon kupione kilka takich pałeczek.Po "wszystkim"wsuwam do macicy pałeczkę i wtedy mam większą pewność,że w razie co nic tam się "nie wylęgnie",czyli bakteria.
Pałeczkę jednak można podać tylko do czasu,gdy macica jest jeszcze otwarta.No,a jeśli minie już czas i macica się zamknie,wtedy tylko osłonowy antybiotyk w zastrzyku.
Jedź jutro do weta niech naciągnie Ci odpowiednią dawkę antybiotyku w strzykawkę i podasz sama lub ktoś Ci pomoże.
Pałeczka,to taka duża tabletka.
Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#1839126 12.05.2014 10:23:46
Witajcie,
mam kilka pytań związanych z dojeniem. Z dużą kozą która ma wymię butelkowate idzie mi świetnie,trwa niedługo,
natomiast młoda ma okrągłe wymię, krótkie strzyki i dojenie trwa ok 30 min (już i tak krócej o 15 min. bardzo szczęśliwy ).
Jak już uda mi się chwycić strzyk tak że leci mleko, ta cholera wtedy zaczyna się wiercić i muszę zaczynać od początku.
Zastanawiam się tylko czy należy opróżnić połówkę wymienia i dopiero zabierać się za drugą? Czy po tym wstępnym (pierwsze mleko na ziemię, wiadomo), doimy po trochu z obu, z przerwą na masowanie wymienia?
Czy doicie "długim siurem", nie wiem jak to nazwać, czy krótkimi, czy to zależy od kozy i wymienia?
Trzymamy aż mleko leci?
Czy strumień mleka zależy od chwytu ( no pewnie tak)?
Jak juz zdoję trochę te krótkie strzyki, to idzie o niebo lepiej i koza już stoi dużo grzeczniej, więc może spróbować zdajać ją trochę w południe żeby wymię nie było tak napakowane?

Czy Wy naprawdę doicie kozy w 3 minuty???
Heh, zdaję sobie sprawę że nikt nie trzymałby kóz które się doi 40 minut i to kwestia umiejętności i wprawy.
Mam nadzieję że za rok uśmieję się z pytań które właśnie zadałam.







artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1839131 12.05.2014 10:40:52
haha skąd ja to znam wesoły moje początki były takie jak u Ciebie - krótkie strzyki wymię napięte jak balon, nie mogłam złapać strzyka. No i na początku dojenie trwało 40 minut.
Robiłam tak : gdy wymię było bardzo napięte łapałam strzyka tylko wskazującym i kciukiem, gdy trochę poluzowało - to wtedy więcej paluchów i łapałam przy okazji część miękkiego wymienia. Dzieki temu moja kozula ma już teraz wyciągnięte strzyki i doi się o niebo lepiej. Doję trochę z jednego wymienia, potem drugie i wracam do pierwszego dodoić. Nie wiem czy to prawidłowo czy nie ale tak mi po prostu wygodnie. teraz ta kozule doje około 6 - 7 minut - dla mnie to rekordowo wesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt! · rss