NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » FORUM OGÓLNE » WYPADKI PRZY KOZACH

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 3 / 4>>>    strony: 12[3]4

Wypadki przy kozach

  
LadyM.
10.08.2016 17:41:35
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #2318440
Od: 2013-3-22
Ucz, że nie wolno do panci z łbem. Koz ajest inteligentna. Nauczy się.
  
Electra24.02.2018 15:12:56
poziom 5

oczka
  
vader2
10.08.2016 22:10:35
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: pod Łęczycą

Posty: 204 #2318536
Od: 2014-1-10
Mój kozioł Figaro też jest agresywny i bardzo inteligentny ( jak na kozła), próbuje mnie atakować przy każdej okazji, gdy wchodzę do jego kojca.
Do tego prawie niczego się nie boi, nie było na niego żadnego sposobu do pewnego czasu.
Przez przypadek zauważyłem kiedyś, że bardzo nie lubi deszczu i wszelkich rozbryzgów wody.
Teraz podchodzę do niego z taką małą, ręczną sikawką, jaką dzieci używają w Śmigus-Dyngus i wystarczy, że ją zademonstruję, to natychmiast się uspokaja i ustępuje, ale na początku kiedyś, musiałem jej użyć i to już teraz skutkuje.
Nawet kozła można nauczyć porządku, posłuszeństwa, wpoić mu hierarchię ważności, ale trzeba działać stanowczo i zdecydowanie, w myśl żołnierskiej zasady: "nie przyje..esz kota z rana, nie zatrybi sierść je..na"
Specjalnie wykropkowałem, bo nie lubię wulgaryzmów,jestem na to zbyt wrażliwy, ale one najlepiej oddają expressis verbis takiego działania.
  
LadyM.
11.08.2016 08:05:00
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #2318623
Od: 2013-3-22
Ile Ty lat, Vader w tych beretach byleś, że aż takie piętno to na Tobie odcisnęło?
  
vader2
11.08.2016 11:22:38
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: pod Łęczycą

Posty: 204 #2318728
Od: 2014-1-10


Ilość edycji wpisu: 2
Ale Ty się LadyM zrobiłaś zgryźliwa, ile Tobie już dziesiątków lat musiało już minąć, jeśli nie wyczuwasz już nosem pewnej dozy swoistego humoru, co?
  
Ela1980
11.08.2016 14:18:17
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Żyrardów

Posty: 56 #2318835
Od: 2016-7-28
    LadyM. pisze:

    Ucz, że nie wolno do panci z łbem. Koza jest inteligentna. Nauczy się.

Staram się, ale te moje kozuchy, to jakby bystrzejsze coraz się robią. Każdy dzień zaczynają od obwąchiwania moich kieszeni i są baaardzo niezadowolone jak nic w nich nie ma oczko Zdarza się, że dostanę bęcki od Lucy za brak smakołyków.
  
vader2
11.08.2016 14:24:05
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: pod Łęczycą

Posty: 204 #2318839
Od: 2014-1-10
Ela1980
Bo Ty za dobra i łagodna jesteś , na zbyt wiele im pozwoliłaś.
Weź przykład z LadyM, u niej to kozucha staje na baczność jak tylko pani pokaże palec, a nie jakieś tam bezczelne obwąchiwanie kieszeni.

Oj niejeden mógłby się pokory, dyscypliny od szanownej LadyM nauczyć, oj tak...lol
  
Ela1980
11.08.2016 15:36:19
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Żyrardów

Posty: 56 #2318863
Od: 2016-7-28
    vader2 pisze:

    Ela1980
    Bo Ty za dobra i łagodna jesteś , na zbyt wiele im pozwoliłaś.
    Weź przykład z LadyM, u niej to kozucha staje na baczność jak tylko pani pokaże palec, a nie jakieś tam bezczelne obwąchiwanie kieszeni.

    Oj niejeden mógłby się pokory, dyscypliny od szanownej LadyM nauczyć, oj tak...lol

Niedługo wejdą mi moje panny na głowę, a ja dziwiła się będę pan zielony
Staram się zdyscyplinować towarzystwo, ale nie bardzo mi wychodzi płacze
  
vader2
11.08.2016 15:48:03
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: pod Łęczycą

Posty: 204 #2318868
Od: 2014-1-10
A może takim spryskiwaczem na zwykłą wodę, jakim zraszamy rośliny doniczkowe?
Może Twoje też będą się bały wody?zakręcony
  
Ela1980
11.08.2016 16:20:20
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Żyrardów

Posty: 56 #2318877
Od: 2016-7-28
    vader2 pisze:

    A może takim spryskiwaczem na zwykłą wodę, jakim zraszamy rośliny doniczkowe?
    Może Twoje też będą się bały wody?zakręcony

gorzej jak pójdą w pola lol
  
vader2
11.08.2016 17:04:18
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: pod Łęczycą

Posty: 204 #2318893
Od: 2014-1-10
Jak użyjesz węża strażackiego to pójdą!
Ale mały spryskiwacz ich tak nie przestraszy bardzolol
  
Ela1980
11.08.2016 17:10:54
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Żyrardów

Posty: 56 #2318899
Od: 2016-7-28
[quote=vader2]Jak użyjesz węża strażackiego to pójdą!
Ale mały spryskiwacz ich tak nie przestraszy bardzolol[
Fakt-wielkość ma czasem znaczenie aniołek
Spróbuję ze spryskiwaczem-może się uda
  
Electra24.02.2018 15:12:56
poziom 5

oczka
  
LadyM.
12.08.2016 07:51:12
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #2319120
Od: 2013-3-22
Mały spryskiwacz je przestraszy wystarczająco. Na każdego zwierzaka takie psiknięcie woda w nos działa.

Więc jak się nie da inaczej to psikaj. Właśnie takim spryskiwaczem, jak do kwiatków, nie sikawką wielkanocną, choć ta poręczniejsza by byłą, bo w kieszeni się zmieści. Jest to niewygodne nieco, ponieważ wypadałoby poruszać się wśród kóz ze spryskiwaczem w ręku. Bo przecież nie popsikasz ich "na dzień dobry", tylko w momencie, gdy widzisz, że koza ma zamiar Cię zaatakować.
Tyle ,że to psikanie może w końcu doprowadzić do tego, że koza będzie się bała podejść.

Vader, wybacz, nigdy nie byłam w wojsku, więc jakoś nie trafia do mnie "ten specyficzny" poziom humoru.
Podejrzewam, że liczba dziesiątków lat jest podobna u mnie, jak u Ciebie, w związku z czym, po doktórze spodziewałam się humoru wyższych lotów. (Jakoś idealistycznie podchodząc do sprawy, nie biorąc pod uwagę ostatnich licznych kontaktów z doktórami, z których wynikało, że nie należy się spodziewać. Uprzedzająć - nie, nie jestem na wymarciu. Mam cięzko chorą, samotną osobę w rodzinie, którą się zajmuję)

[quote]Weź przykład z LadyM, u niej to kozucha staje na baczność jak tylko pani pokaże palec, a nie jakieś tam bezczelne obwąchiwanie kieszeni. [/quote]

No, widzisz? To jest siła autorytetubardzo szczęśliwy
Ale obwąchiwanie kieszeni, nawet wyciąganie z niej chleba, wtykanie łeba pod paniną pachę, nawet ciągnięcie za bluzę ((dawaj babo, szybciej to żarcie!)są dozwolone. Niedozwolone jest tylko walenie z łba...
  
Ela1980
12.08.2016 08:47:40
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Żyrardów

Posty: 56 #2319162
Od: 2016-7-28
[quote=LadyM.]Mały spryskiwacz je przestraszy wystarczająco. Na każdego zwierzaka takie psiknięcie woda w nos działa.

Więc jak się nie da inaczej to psikaj. Właśnie takim spryskiwaczem, jak do kwiatków, nie sikawką wielkanocną, choć ta poręczniejsza by byłą, bo w kieszeni się zmieści. Jest to niewygodne nieco, ponieważ wypadałoby poruszać się wśród kóz ze spryskiwaczem w ręku. Bo przecież nie popsikasz ich "na dzień dobry", tylko w momencie, gdy widzisz, że koza ma zamiar Cię zaatakować.
Tyle ,że to psikanie może w końcu doprowadzić do tego, że koza będzie się bała podejść.

Vader, wybacz, nigdy nie byłam w wojsku, więc jakoś nie trafia do mnie "ten specyficzny" poziom humoru.
Podejrzewam, że liczba dziesiątków lat jest podobna u mnie, jak u Ciebie, w związku z czym, po doktórze spodziewałam się humoru wyższych lotów. (Jakoś idealistycznie podchodząc do sprawy, nie biorąc pod uwagę ostatnich licznych kontaktów z doktórami, z których wynikało, że nie należy się spodziewać. Uprzedzająć - nie, nie jestem na wymarciu. Mam cięzko chorą, samotną osobę w rodzinie, którą się zajmuję)

[quote]Weź przykład z LadyM, u niej to kozucha staje na baczność jak tylko pani pokaże palec, a nie jakieś tam bezczelne obwąchiwanie kieszeni. [/quote]

No, widzisz? To jest siła autorytetubardzo szczęśliwy
Ale obwąchiwanie kieszeni, nawet wyciąganie z niej chleba, wtykanie łeba pod paniną pachę, nawet ciągnięcie za bluzę ((dawaj babo, szybciej to żarcie!)są dozwolone. Niedozwolone jest tylko walenie z łba...[/quote]
A ssanie ucha też dozwolone? Moja Malwinka jak tylko na stołek siadam do dojenia, to od razu(chyba, że jabłek nakroję)odkręca głowę i albo włosy mi strzyże smutny, albo właśnie ucho posysa, a nawet podskubuje zmieszany.
Włosy mam już każdy innej długości, ale o uszy, to się troszkę boję-a jak jej przyjdzie do głowy zęby zacisnąć podczas tych pieszczot?
Marnie widzę siebie bez ucha eh
Co do Lucy i opryskiwacza, to mam opory tego typu, że obawiam się, że była bita u poprzedniego właściciela i stąd jej reakcje.
Nie bardzo wiem co czynić.
Dzisiaj np. powitała mnie przerażona, wbita w róg pomieszczenia. Aż mi się serce ścisnęło. Podchodzę, przemawiam łagodnie, pogłaskać próbuję, a ta kłap zębami-całą kozią szczękę mam odbitą na dłoni smutny I jeszcze z dyńki chciała poprawić, ale w porę odskoczyłam.
Boję się, że jak ją jeszcze postraszę, to już nawet dojenie przy udziale męża nie będzie możliwe.
  
vader2
12.08.2016 10:01:39
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: pod Łęczycą

Posty: 204 #2319227
Od: 2014-1-10


Ilość edycji wpisu: 1
Ad LadyM
Zapewniam, że nie jestem do cna wyzuty i wyprany z ludzkich uczuć,empatii, współczucia, zwłaszcza wobec nieszczęść i chorób w Twojej i nie tylko, rodzinie.
Dlatego też daje oficerskie słowo honoru, że nie tylko daruję sobie specyficzny , zupacki humor( w stosunku do Ciebie), ale nawet nie będę takim odpowiadał na podejrzane komentarze z Twojej strony.
Po raz pierwszy od przedszkola nadstawię drugi policzek. Oj czuję, że będzie bolało...zawstydzony
P.S.
Będę niebawem w Urzejowicach k/Przeworska po sadzonki orzecha włoskiego, (zawsze kupuję u p. A. Jankowskiej), to
mogę wpaść do Ciebie , ( nie musisz nawet herbaty robić, wszystko mam ze sobą), kto wie może mógłbym jakoś pomóc?
No nie osobiście, ale jak się domyślasz w moim wieku zna się już wielu profesorów, generałów...
  
gawron
13.08.2016 05:12:10
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Południowo-wschodnie Mazo

Posty: 310 #2319546
Od: 2013-11-5
Elu. Kózki podczas dojenia lubią okazywać kozie pieszczoty czyli lizanie szczypanie itd. Moim zdaniem aby zabezpieczyć się przed nimi należy odpowiednio skonstruować swoją ławkę do dojenia. Utrudnić kozie odwracanie się poprzez przystawienie ławki do ściany na której jest krótki uwiąz oraz poprzez zamontowanie długiej (wysokiej) deski w przedniej części ławki, która to nie pozwoli lub utrudni odwracanie się kózki. Dodał bym jeszcze jakiś pojemnik na zborze aby w czasie dojenia mogła jeść co bardzo pomaga niezbyt wprawnej osobie. Aby dłużej jadła należy owies wymieszać z małą ilością otrąb pszennych.
Jeśli chodzi o kózkę, która gryzie to może ona nie lubi ludzkich pieszczot lub jest zbyt krótko u Ciebie i jeszcze Ci nie ufa. Daj jej więcej czasu na oswojenie się do nowych warunków. Smakołyki podawane z ręki bardzo pomagają przełamać lody choć nie zawsze. Bywają takie zwierzęta, które nie chcą pieścić się z ludźmi i nic tego nie zmieni. Każda ma swój indywidualny charakterek jak ludzie.
  
Ela1980
13.08.2016 08:05:23
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Żyrardów

Posty: 56 #2319571
Od: 2016-7-28


Ilość edycji wpisu: 1
    gawron pisze:

    Elu. Kózki podczas dojenia lubią okazywać kozie pieszczoty czyli lizanie szczypanie itd. Moim zdaniem aby zabezpieczyć się przed nimi należy odpowiednio skonstruować swoją ławkę do dojenia. Utrudnić kozie odwracanie się poprzez przystawienie ławki do ściany na której jest krótki uwiąz oraz poprzez zamontowanie długiej (wysokiej) deski w przedniej części ławki, która to nie pozwoli lub utrudni odwracanie się kózki. Dodał bym jeszcze jakiś pojemnik na zborze aby w czasie dojenia mogła jeść co bardzo pomaga niezbyt wprawnej osobie. Aby dłużej jadła należy owies wymieszać z małą ilością otrąb pszennych.
    Jeśli chodzi o kózkę, która gryzie to może ona nie lubi ludzkich pieszczot lub jest zbyt krótko u Ciebie i jeszcze Ci nie ufa. Daj jej więcej czasu na oswojenie się do nowych warunków. Smakołyki podawane z ręki bardzo pomagają przełamać lody choć nie zawsze. Bywają takie zwierzęta, które nie chcą pieścić się z ludźmi i nic tego nie zmieni. Każda ma swój indywidualny charakterek jak ludzie.

Dziękuję za radę odnośnie dojenia- jeszcze dzisiaj wprowadzę w życie.
Odnośnie gryzącej, to zauważyłam, że nic smakołyki nie dają, a wręcz przeciwnie-ma moją rękę w zasięgu zębów płacze
Dam jej czas- nic na siłę.
Z drugiej strony, to nie jestem nastawiona na to, aby każde zwierzę w moim domu chodziło za mną jak pies. Chociaż jest to miłe, to wiem, że nierealne oczko
Najważniejsze, aby były zdrowe i szczęśliwe. Na przyjaźń może jeszcze przyjdzie czas pytajnik
  
LadyM.
13.08.2016 08:17:51
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4537 #2319578
Od: 2013-3-22


Ilość edycji wpisu: 1
Nie chodzi o to, żeby chodziły za nami, jak pies. Chodzi o wzajemne "zaufanie" i nieutrudnianie sobie życia nawzajem.
W kontaktach ze zwierzetami wszelka nerwowość jest przez nie natychmiast wyczuwana i wtedy zachowują się różnie: albo wpadają w popłoch, co się wyraża różnymi zachowaniami, albo próbują Cię zdominować i robić swoje.

Moja Andzia to oaza spokoju, taka prawdziwa "królowa matka". Wczoraj chciałam ją przeprowadzić, luzem, w inne miejsce pasienia się. Przy bramce stał mąż, więc Andzia nie podeszła. A ja byłam wqrzona i zaczęłam na nią wrzeszczeć. Skończyło się ganianiem po całym wybiegu i jeszcze większym wqrzeniem.

Ela, czemu dojenie przy udziale męża? Co on robi z tą koza w trakcie dojenia?
Może najlepiej chodzić do nich w pojedynkę?
I tak, jak mówi Gawron - kozę uwiązać i dać jej owsa na dojenie. Tylko nie do wiadra na ziemi postawionego, a umieścić karmidło na wysokości pyska, tak, żeby sie koza do niego nie schylała.
  
vader2
13.08.2016 11:37:42
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: pod Łęczycą

Posty: 204 #2319667
Od: 2014-1-10
No właśnie, podać owies na wysokości pyska.
Dokładnie tak jak kiedyś doiło się krowy, a z krową nie było już żartów, jej kopniak mógł skończyć się kalectwem lub nawet zgonem.
  
artambrozja
13.08.2016 13:20:10
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: małopolskie

Posty: 1381 #2319701
Od: 2013-3-25
Różnie to bywa z kozami - u mnie Jadźka (najstarsza w stadzie) potrzebowała ponad pół roku żeby mi zaufać. W poprzednim gospodarstwie była bita więc trochę to trwało zanim dala się spokojnie pogłaskać.A i tak do dzisiaj obcy do niej nie podejdzie.
_________________
MANUFAKTURA AMBROZJI
  
vader2
13.08.2016 14:19:34
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: pod Łęczycą

Posty: 204 #2319733
Od: 2014-1-10
Najgorzej jest , oczywiście z kozami po przejściach, podobnie jest z psami, mój wierny , stary wyżeł niemiecki, cudem kiedyś odratowany z powodu pogryzienia, a raczej zmiażdżenia tylnej nogi przez watahę dzikich psów, dochodził do zdrowia pół roku, a i tak ma skróconą i krzywą tylną łapę z tego powodu, nie pozwala się tam dotykać, trudno go zaszczepić co roku przeciw wściekliźnie itd.
Ma traumę do końca życia, niestety...
  
Electra24.02.2018 15:12:56
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 3 / 4>>>    strony: 12[3]4

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » FORUM OGÓLNE » WYPADKI PRZY KOZACH

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta