NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » FORUM OGÓLNE » DOJENIE KOZY W PRAKTYCE.

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 8 / 14>>>    strony: 1234567[8]91011121314

Dojenie kozy w praktyce.

  
KoAla
05.03.2015 19:41:44
poziom 3



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Klępina, lubuskie

Posty: 110 #2060269
Od: 2014-1-15


Ilość edycji wpisu: 2
Kaniula to taki jakiś wężyk, albo rurka.
Np. takie:

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA


To się zakłada po to,żeby ten kanalik był ciągle otwarty przy uszkodzeniu, zatkaniu itp. strzyków.
  
Electra02.06.2020 22:21:21
poziom 5

oczka
  
jola1979
05.03.2015 20:03:48
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Buk okolice Poznania

Posty: 2239 #2060284
Od: 2013-3-21
Dzięki Ala wesoły Ciemna masa ze mnie pan zielony
  
kozio
12.03.2015 07:47:32
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 39 #2065210
Od: 2014-12-7
Ja mam specjalny podest zrobiony z palety i każda kózka wchodzi na podeścik ja podstawiam stołek(pieska)i zaczynam dojić ręcznie .Kozy stoją grzecznie
Bardzo to lubię ,a moi synkowie stoją obok i się przypatrują.
  
Kara10
06.04.2015 12:56:58
Grupa: Użytkownik

Posty: 2 #2085702
Od: 2015-3-26
Niedawno kupiłam kozę, sprzedający twierdzi, że ma około 5 lat. Ma bardzo długie i grube strzyki. Nie mam doświadczenia w dojeniu i boję się, że robię coś nieprawidłowo. Z jednego strzyka mleko po krótkim masowaniu zaczyna lecieć powolutku po 5 minutach idzie całkiem nieźle. Natomiast drugi to jakaś tragedia. Morduję się z nim około 10 minut, żeby zaczęło cokolwiek lecieć. Rąk już nie czuję. Zanim go zdoję mija około 30 minut. Poprosiłam męża, żeby on spróbował i ma ten sam problem co ja. Całe dojenie zajmuje mi 40 minut i jestem wykończona. Koza daje 1 litr mleka rano i 1 litr wieczorem. Dobrze, że jest spokojna i stoi grzecznie przez całe dojenie.
  
gal
22.04.2015 21:23:55


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Trzebiatkowa, pomorskie

Posty: 9 #2094318
Od: 2015-4-21
Szukam osób mających doświadczenie z taką dojarką http://www.henrymilker.com/pages/Why-the-Henry-Milker%3F.html
  
LadyM.
22.04.2015 21:35:58
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4536 #2094327
Od: 2013-3-22
O tej "dojarce" tośmy w temacie o dojarkach mnóóóśtwo pisali!
  
Lhuna
23.04.2015 22:10:44
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Wrocław/Oborniki Śląskie

Posty: 378 #2094906
Od: 2014-1-7
Kara10, ja rok temu zupełnie nie potrafiłam doić, więc pocieszę Cię, te 40 min. potem się skraca. Super że koza jest grzeczna i cierpliwa.
Pooglądaj filmiki na YT, mnie dużo pomogły. Powodzenia !
  
jola1979
05.05.2015 14:51:52
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Buk okolice Poznania

Posty: 2239 #2100538
Od: 2013-3-21
Mi się wydaje,że skoro koza ma miękkie wymię,to może mieć mało mleka i dlatego maluchy są chudziutkie,piją łapczywie,a koza ucieka,gdy tylko do niej podchodzą.
Ile ta koza dostaje treściwych-zboża?
  
renmanka
07.05.2015 10:18:55
poziom 1



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: żywieczcyzna

Posty: 34 #2101454
Od: 2015-2-22
Mocno ją trzymam za obrożę i nogę i podkładam kolejno małe. Kiedy już się opiją do woli, to ze strzyków nadal leci mleko, więc coś tam jednak jest. A młode piją łapczywie, bo niestety są zdane na mnie. Ostatni posiłek mają o 23.00, następny 8.00 rano. W ciągu dnia co 2-3 godz.
Znajomy zasugerował, że matka może ma łaskotki. Ale nie wiem czy coś takiego w ogóle istnieje u kóz.
Mówił, bym dała małym butlę z preparatem mlekozastępczym i się nie męczyła.
Ale mnie zależy bardziej właśnie na mleku, małe i tak pójdą na sprzedaż/ wymianę. Ja bym chciała by one mi kozę rozdoiły. Jak będzie mi potem dawać litr dziennie to i tak się będę cieszyć, bo dla moich dzieci mi to wystarczy.
  
katolik
07.05.2015 13:11:22
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 140 #2101556
Od: 2015-2-20
Posłuchaj znajomego.Dojąc 2 razy dziennie lepiej rozdoisz
  
LadyM.
07.05.2015 16:54:04
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4536 #2101664
Od: 2013-3-22
Nie jestem pewna, czy rozdoi lepiej niż koźlęta. Zwłaszcza jak chodzi o strzyki. W końcu koźlęta ssą więcej niż 2 razy dziennie. I robią to najlepszym sposobem jaki natura stworzyła.

Po co wydawać pieniądze na preparat, potem na ewentualne leczenie, jak będą mieć biegunkę po preparacie, skoro koza mam mleka dość?!
I jescze dodawać sobie roboty z przygotowywaniem prepratu, dbaniem o temperaturę, karmieniem butlą?!
  
Electra02.06.2020 22:21:21
poziom 5

oczka
  
gawron
08.05.2015 05:23:19
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Południowo-wschodnie Mazo

Posty: 320 #2101937
Od: 2013-11-5
Nie słuchać znajomego LadyM. ma rację. Kózka z czasem przestanie odganiać tylko nie bić i nie krzyczeć na nią. Próbować podawać przed lub w czasie coś co bardzo lubi to chętniej pozwoli młodym pić. Kozy są przekupne.
  
LadyM.
08.05.2015 08:06:37
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4536 #2101987
Od: 2013-3-22
Ja tak robiłam z moją czarną wariatką- znosiłam jej "bukieciki" zielska: krwawnik, wyczka, mlecze, bratki, rumian. I tą wiąchę trzymałam w ręce przed pyskiem, a koza bokiem uwiązana pod ścianą.
Drugą ręką ewentualnie przytrzymałam tylną nogę. Dopóki wyskubywała zielska z ręki, dopóty kózka piła (normalnie jej nie dopuszczała).
A strzyki miała na poczatku jak wypryski. Koźlęta zrobiły robotę.
  
renmanka
08.05.2015 09:32:40
poziom 1



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: żywieczcyzna

Posty: 34 #2102062
Od: 2015-2-22
ok dzięki, zatem tak nadal robię, tzn. koźlęta robią, ja im tylko przygotowuję bezpieczną restauracjęwesoły
  
renmanka
10.05.2015 16:19:20
poziom 1



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: żywieczcyzna

Posty: 34 #2103188
Od: 2015-2-22
    LadyM. pisze:

    Ja tak robiłam z moją czarną wariatką- znosiłam jej "bukieciki" zielska: krwawnik, wyczka, mlecze, bratki, rumian. I tą wiąchę trzymałam w ręce przed pyskiem, a koza bokiem uwiązana pod ścianą.
    Drugą ręką ewentualnie przytrzymałam tylną nogę. Dopóki wyskubywała zielska z ręki, dopóty kózka piła (normalnie jej nie dopuszczała).
    A strzyki miała na poczatku jak wypryski. Koźlęta zrobiły robotę.


A czy ta koza miała tak po każdym wykocie? Czy tylko przy tych jednych koźlętach.
Szczerze powiedziawszy to ręce mi już opadają, czasem nie mam już siły.
Zastanawiam się czy jej nie sprzedać, tylko kto mi kupi taką upartą, wyrodną matkęsmutny
  
Smolik
10.05.2015 22:26:49
Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Zator

Posty: 5 #2103412
Od: 2014-8-28
Jak ograniczyć dostęp młodych koźląt do matki na pastwisku , młode jedzą już bardzo dobrze i nie chcę żeby obdajały już matkę - jakiś biustonosz?


_________________
Koza zje wszystko, ale mleka nie da...
  
gawron
11.05.2015 04:35:48
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Południowo-wschodnie Mazo

Posty: 320 #2103483
Od: 2013-11-5
Trochę jest z tym zabawy ale chyba jedynym sposobem jest wypuszczanie młodych o innej porze niż matki. Czyli oddzielnie w oborze i oddzielnie na pastwisku.
  
LadyM.
11.05.2015 07:06:54
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4536 #2103492
Od: 2013-3-22
No, jeszcze pozostaje płot
  
annorl1
24.09.2015 10:10:49
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 434 #2178010
Od: 2014-1-18
A u mnie dziwna rzecz...Od jakiegoś czasu, koza "ucina" mi mleko. W tym momencie z 3,5 litra dziennie, mam max. pół litra. No i co się okazało 2 dni temu, jak do kóz zajrzałam? Że moja Śliczna pije cyca !! A szok tym większy, że kózka nie miała jeszcze 3 miesięcy, a Dzika ją odganiała od cyca i bodła. Drugiej pozwalała długo doić. Kózki jutro kończą pół roku, a młoda przy cycku i matka jej pozwala zaskoczony
Dzisiaj Uszaty trafia do osobnej stajenki, a kozy młode zostają w starym boksie, Dzika do boksu po Uszatym. Nie chcę wiązać ich w stajence na łańcuszkach.
No, ale dobrze, że zagadka się wyjaśniła jak to jest z tą mlecznością mojej kozy jęzor

A co dojenia, to dojenie Dzikiej to jakaś masakra!! Nie to co było z moja Kasiulką, tą mogłam i na polu doić. A Dzika, niech no w misce skończy się żarcie szybciej niż mleko w strzykach...Zawsze mam jakieś awaryjne jabłko, bo już ze 2 razy mi wylała mleko. No masakra jakaś! No ale grunt, że raczej udaje mi się wydoić w czasie jedzenia wesoły I pocieszam się tym, ze przy kolejnych młodych już może będzie spokojniejsza wesoły
  
LadyM.
24.09.2015 10:35:48
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4536 #2178023
Od: 2013-3-22
Opanujecie i to. Ja z Wandalem miałam tez jazdy na początku. A teraz stoi sama, nawet jej czasem nie przypinam do dojenia. No, ale pełna micha pod nosem musi być, bo jak się tylko skończy to są tańce.
Jak widziałaś, u mnie jest karmidło zawieszone na ściance boksu, co daje dodatkowa pewność, że nie będzie łażenia za przesuwającą się miską.
  
Electra02.06.2020 22:21:21
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 8 / 14>>>    strony: 1234567[8]91011121314

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » FORUM OGÓLNE » DOJENIE KOZY W PRAKTYCE.

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe forum | sklepy | opinie, testy, oceny