Kozolin2 forum o…

Mleko- walory smakowe i zdrowotne
T#353208 mleko jako lek i pokarm
Facebook
Reklama



Kluska
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Wólka K...(nie Kozia)
Ilość edycji wpisu: 2
#1681517 09.12.2013 22:50:59
Jesteśmy rodzinnie na etapie leczenia- wychodzenia z nowotworu mojego taty. Jeszcze pół roku i możliwe, ze zapomnimy o incydencie i tylko raz na jakiś czas będą badania kontrolne. Jest jedno Ale: mleko kozie oferuję tacie teraz codziennie, pół kubka minimum. Nie opiera się, pije, smakuje mu i smakowało zawsze. Nie może więcej, bo każdy coś zdrowotnego wciska, a tryskający do niedawna energią starszy pan nie jest mobilny jak dawniej więc i zużycie energii (zapotrzebowanie) jest mniejsze. Jednak kozie jak najbardziej w tym stanie wskazane, krowie-NIE. Wiele innych rzeczy również poszło w "odstawkę", sporo smakołyków doszło- zamiana. Myślę, ze na dobre.
Moja mama natomiast jest z tych, co zawsze wywęszą. Nie zje moich naleśników, choć samo mleko ma zapach mleka, jest minimalnie w smaku słonawe porównując już z krowim, ale zapachu kozy nie uświadczysz.
nie ma co węszyć, ale są tacy, co moim zdaniem poprzez świadomość, ze tu pije się i używa do potraw K o z i e g o, nie spróbują nawet serka, naleśnika, zupki z serwatki...
nie wiedzą co tracą moim zdaniem, a koza, jest wspaniałym zwierzęciem, jest jak pies, uczy się szybko, zna słowa, dużo rozumie. Jest w zasadzie mądrzejsza od psa i jeszcze... daje mlekooczko.
wpis edytowany 09.12.2013 22:54:26
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1681520 09.12.2013 22:56:12
Kluska trzymam kciuki za tatę.
mleko kozie bardzo lubię, a jeszcze bardziej serki a ten specyficzny zapach ( nie można go z niczym porównać - nie chodzi o zapach kozy ) uwielbiam wesoły




MANUFAKTURA AMBROZJI
Kluska
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Wólka K...(nie Kozia)
#1681531 09.12.2013 23:06:24
Nie - dziękujemy!
A zapach kozi jest zupełnie inny w produktach kupowanych i tych własnych. Zanim mieliśmy zwierzęta, kupowałam czasem kozie mleko w kartonie (Damnis), kozie serki i przyznam, że taki punkt wyjściowy poznawania smaku jest marny. Nie polecam. Nie ma jak świeże kozie mleczko. Ostatnio ze wzgl. na porę roku zaniechałam robienia twarogu, ale za to musli na śniadanko i budynie- wcinam równochory
capstrzyk
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław
#1681568 09.12.2013 23:36:08
    Mag2271 pisze:

    Kluska i bardzo dobrze robicie, że tata pije kozie mleko. Niby nie jest udowodnione, że leczy raka, ale zapobiega w pewnym stopniu na pewno i jest to potwierdzone naukowo. Ja też się wspomagam mlekiem kozim od dawna i wierzę, ze mi pomaga, a wiara czyni cuda bardzo szczęśliwy. Zdrówka dla taty !


Były badania na ludach kaukaskich,gdzie spożycie mleka koziego i przetworów jest duże,kto tam słyszał o nowotworach,..i po ile latek tam żyjązdziwiony
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1681576 09.12.2013 23:41:38
Ja ze smakiem jej naleśniki na mleku kozim tak samo zupy mleczne czy budyń ale w kawie mi dosłownie nie wchodzi. Sery kiedyś się zajadałam teraz na etapie ciągłej pracy z serami (na sprzedaż) chyba mam dosyć i zapachu i smaku. Mój organizm mówi nie.Nie mówiłam o posmaku kozy tylko tym smaczku co zostaje na końcu języka po zjedzeniu.Sama się wyleczyłam i mlekiem i kozami z ciężkiej choroby której niby nie da się wyleczyć ani zatrzymać.lol



http://powr-t.blogspot.com/
capstrzyk
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław
#1681590 09.12.2013 23:56:15
Serwatka dobra na spłukiwanie głowy,poprawia pH skóry i zapobiega łupieżowi,wypijana zapob.nadkwaśności żołądka,i jest bogatym źródłem wapnia,a ja po kozim mleku odstawiłem Zyrtec.

monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1681593 10.12.2013 00:02:19
ja córkę wyleczyłam z alergii a miała nawet na chlor w wodzie kranowej.



http://powr-t.blogspot.com/
Kluska
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Wólka K...(nie Kozia)
Ilość edycji wpisu: 2
#1681597 10.12.2013 00:09:10
Alergie też częściowo zażegnałam, a monia wspominasz o wyleczeniu mlekiem i kozami... Dla mnie osobiście koza poza mlekiem ma to "coś", czym jest Tu i teraz. Mam kózkę która uwielbia się przytulać, siadać mi na kolanach (raczej uwalić się na mnie)i coś w tym jest- niesamowite ciepło w tyłek od słomy, ciepło na wierzchu, może jakieś "fliudy", fale, czy też jony, ale działa fajnie na samopoczucie, jest uspokajająco- kojące. http://www.digart.pl/zoom/7571069/zima_w_stajence.html
Aż czasem z nią tak na chwilkę zasypiamporuszony
wpis edytowany 10.12.2013 00:11:45
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1681610 10.12.2013 00:39:47
hehhehe ja zaliczałam mocny sen na sianie w stajni bardzo szczęśliwy dzięki kozom chodzę i jestem sprawna . Mają coś w sobie co na mnie podziałało i zaczęłam odczuwać ulgę w bólu.



http://powr-t.blogspot.com/
capstrzyk
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław
#1681613 10.12.2013 00:50:05
Dojenie rozruszało mi łapki,teraz popylam na piano i gitarce bez nudnych wprawek,wstawiłbym pianino do kóz gdyby nie wilgoć..
Reklama



becia
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Świnoujście
#1681614 10.12.2013 00:54:45
Rok już mieszkam na ,,wiosce,,a od lipca z kozami i innymi zwierzakami.Pokochałam to nasze ,,wioskiwe,,życie.Od lutego musze wracać do miastowej pracy ale życia bez mleka koziego i zwierzaków już sobie nie wyobrażam.Cały czas myślę jak połączyć moją pracę zawodową z walorami koziego mleka.Macie jakieś pomysły?oczko
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1681617 10.12.2013 01:06:45
A jaka to praca ?



http://powr-t.blogspot.com/
becia
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Świnoujście
#1681618 10.12.2013 01:14:36
Pracuję jako kosmetyczka ale w tym roku kończe fizjoterapie i myśle żeby to jakoś wykorzystać.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1681709 10.12.2013 09:32:49
Jedyna rada-otworzyć gabinet u siebiewesoły
Byłoby kilka spraw "zgranych ze sobą".
Po pierwsze kosmetyczka-możesz używać koziego mlekawesoły
Fizjoterapia-kozy działają cudawesoły
Kluska
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Wólka K...(nie Kozia)
Ilość edycji wpisu: 1
#1681714 10.12.2013 09:34:26
Ja jestem m innymi hipoterapeutą, ale korzystam chętnie i często z "KOZOTERAPII"oczko.
Kosmetyczka... Na wsi ciężko z kosmetycznym gabinetem, ale można przecież stosować kozie mleko, tłuszcz. Są pewnie mleczka, masła, maści, wcierki, pilingi. Tylko jak to połączyć by było Ci wygodnie?
Wsiowe "spa"- spanie na sianie z kozami, głaskanie, przytulanie, picie świeżego mleka, jedzenie na bazie mleka, działanie wszechstronne. Kozie bobki do szklarni pod pomidorki.oczko
wpis edytowany 10.12.2013 09:36:36
becia
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Świnoujście
#1681786 10.12.2013 10:57:46
To wcale nie jest takie głupie.Jest dogoterapiai hipiterapia to kozioterapia też przecież może być.Tylko jak przeniesć kozy do miasta?Czy one były by szczęśliwe?bardzo szczęśliwy Kompiele w kozim mleku to z pewnością bardzo ekskluzywny i kosztowny zabieg bo mleko jak mam to po 10zł za litr sprzedaje.Właściwosci antyalergiczne sama na sobie przetestowałam.Pierwszy raz jestem zdrowa w listopadzie od 10 lat.Odpada aromioterapia capkowa bo to raczej nie przejdziebardzo szczęśliwy A tak serjo to ja poważnie myśle o połączeni kóz z biznesem i może raczej nie kosmetycznym.50-letnia kosmetyczka jest mało wiarygodna jak nie ma potrzeby ostrzykiwania się jadem kiełbsianym i chce się starzeć z godnością.Bardziej stawiam na walory smakowe mleka jego właściwości oraz terapeutycznym działaniem kóz i turystyczne położenie Świnoujścia.
agaw1
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: k Częstochowy
#1683852 12.12.2013 12:11:53
do kiedy można podawać dzieciom mleko kotnej kozy ogólnie to sprawa wygląda tak
kobietka brała od mnie mleko teraz już go nie mam i kupuje gdzie indziej dziecko dostało wysypki i jest nie spokojne , macie jakieś pomysły co to może być
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1683876 12.12.2013 12:28:49
może być wiele czynników np. zapalenie wymienia u tej kozy, chora koza lub karmiona czymś w dużej mierze na co dziecko jest uczulone. Jeśli koza jestw okresie zasuszenia i mleko jest dojone co np. 4 dni to mleko wg teorii jest nie do spożycia.



http://powr-t.blogspot.com/
monika
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Białystok, okolice
#1683909 12.12.2013 13:15:27
Mleko kozie jest super!! To z kartonu Danmis (czy jak tam ta firma się zwie) to świństwo w porównaniu z takim prosto od kozy!!! Ja w końcu mam moje wymarzone kózki i też mogłabym z nimi całymi dniami przebywać. Kozy to super kontaktowe zwierzęta i czasem mam ochotę stwierdzić, że fajniejsze niż pies.... no może są na równianiołekUwielbiam te ich mądralińskie pyszczki!!
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1683910 12.12.2013 13:20:43
Dziecko mogło dostać wysypki po kozim mleku jeśli koza jest karmiona paszą gotową,lub sianokiszonką,kapustą itd.
Dziecko może być uczulone,na któryś ze składników pokarmowych,którymi dana koza jest żywiona.
Ja mleko od kotnej kozy sprzedaję tylko w pierwszym miesiącu ciąży koziej.
Po tym czasie staram się kozy zasuszyć.
Jeśli doi się raz na dwa dni,to też mleko nie jest "takie jak powinno".
Dziecko mogło dostać wysypki z wielu,różnych powodów.Są nimi także to,że koza może mieć ukryty stan zapalny,lekki stan podgorączkowy itd.Nie zawsze mleko wtedy przy gotowaniu się waży.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss