Kozolin2 forum o…

Dojenie kozy w praktyce.
T#336421
Facebook
Reklama



syriusz24
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Tarnów
#2275287 26.04.2016 13:34:05
    LadyM. pisze:

    Napisałam, co napisałam, bo moja koza ma cos takiego w jednej połówce wymienia. Jest to koza, której jestem już 3 właścicielem. I z czymś takim ją dostałam. U mnie problemów z wymieniem nie było żadnych. I tak sądziłam, że to pozostałośc po stanie zapalnym, zlekceważonym przez któregoś z poprzednich właścicieli.


Ja każdą opine szanuje i dziękuje za odp Moja też ma właśnie z jednej strony i czuc to dopiero po zdojeniu miejmy nadzieje ze przejdzie i ze nie jest to nic poważnego jesli bedzie gorzej będę dzwonił po wet.
Ostry
poziom 3
Użytkownik
#2275379 26.04.2016 17:23:39
Weterynarzem nie przejmowałbym się. W końcu mu płacisz. Jakby donosił to straciłby klientów. Generalnie tylko powiatowi bywają złośliwi.
maszka
poziom 3
Użytkownik
#2275893 27.04.2016 16:24:39
Naszych wetów kolczyki nie obchodzą, bo to sprawa Agencji, a nie ich.Oni maja leczyć, a nie kontrolować kolczykianiołek
syriusz24
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Tarnów
#2281921 11.05.2016 12:40:40
Witam takie pytanie moja panna miała dwójkę i obie ładnie pija ale mimo to ona dwa razy dziennie ma prawie 2 litry mleka i zdajam do końca czy dobrze robie? wydaje mi sie ze tak bo jak bym nie zdajał to zapalenie gotowe. Dodam ze małe maja prawie 3 tygodnie
wiejskikoszyk
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Czerniewo, pomorskie
#2282228 11.05.2016 22:46:21
Jak widzisz, że małe są najedzone i brykają, a mleka jest zbyt dużo to zdajaj. Oczywiście jak już doisz to do końca. Naprodukuje dzieciom za chwilę.



https://www.facebook.com/wiejskikoszyk
annaka
poziom 2
Użytkownik
#2437614 23.06.2017 22:46:23
Wstrzymuje całe mleko, czy tylko część? Ja daję kozuchom jedzonko podczas dojenia, przed udojem robię im masaż wymienia, oklepuję i doję. W trakcie też jeszcze oklepuję i pod koniec. I tak zdajam do ostatniej kropli. Napisz coś więcej.
annaka
poziom 2
Użytkownik
#2437695 24.06.2017 13:51:48
Możliwe, że jest zestresowana. Zabrali jej koźlęta i wywieźli w nieznane. Wywiedz się u poprzedniej właścicielki ile takie zachowanie trwało, może niedługo jej przejdzie. 45 minut - nie zazdroszczę. Mam jedną, którą doję 20 minut, takie ma malutkie strzyki.
wiejskikoszyk
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Czerniewo, pomorskie
#2437791 25.06.2017 05:20:34
Czy Pani od której kupiłeś likwidowała stado? Jeśli nie, to bardzo dziwne, że sprzedała akurat kozę, która daje 5 litrów mleka.



https://www.facebook.com/wiejskikoszyk
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2437814 25.06.2017 09:43:22
Wstrzymywanie mleka jest "psychiczne". Myśmy mieli kiedyś taka krowę i tez tak to wyglądało.

Przeprowadzka, doi ktoś inny, w dodatku chłop.
Wstrzymywanie nerwów i tak nic nie da.Zwierzak wyczuwa wewnętrzny wqrw, żebyś nie wiem jak wstrzymywał. Musisz się przestroić psychicznie i wytrzymać.

Dobrze, że w ogóle daje się wydoić, bo na grupie dziewczyna pisała, że świeżo zakupiona koza się kładzie na cyckach, jak przychodzi do dojenia. Moja Wanda siadała, gdy w jej własnym boksie doić próbował kto inny.

Nie wiem, czy rozmowa coś da, bo skąd masz gwarancję usłyszenia prawdy?
kasiunia3
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Hajnówka
#2437825 25.06.2017 10:51:28
Dołączę się do tematu. Też zasugeruje (już z praktyki) że jest to podłoże psychiczne. Miałam podobnie, jak nie chciała abym ją doiła bądź czuła ze niema mleka, po prostu kładła się na cyckach. Potem się to zmieniło pokochałam ją, często głaskałam gładziłam tuliłam i wszystko się zmieniło. Ale są sytuacje gdy jestem w pracy bądź coś wypadło i nie mogę doić robi to kto inny i wówczas to samo, nie pozwala wydoić kładzie się. Ale ja już ją opracowałam. Kucam, jedną nogę, kolano podstawiam pod klatkę piersiową, ona się "zawiesza" na kolanie i nie ma możliwości ułożenia się. Spróbuj może ten patent też się sprawdzi. Powodzenia
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2437880 25.06.2017 16:12:59
Tu jest chyba inny problem - on apo prosru nie puszcza mleka (o ile zrozumiałam) No i podstawianie kolana nic nie da. Tylko cierpliwośći czas chyba. No, chyba, że sa jakies antydepresanty dla kóz.oczko
annaka
poziom 2
Użytkownik
#2437891 25.06.2017 17:28:26
No to jest nadzieja bardzo szczęśliwy bardzo szczęśliwy Jest lepiej, jak piszesz, przyzwyczai się do Ciebie, nowego miejsca i będzie ok.
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#2438104 26.06.2017 13:22:12
Dużo głaskania i smakołyki z ręki też dużo czas spędzonego z nowym właścicielem ale bez dotykania i rozmawiania.
Cierpliwości życzę - warto.

LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2439209 01.07.2017 08:42:23
No widzisz Przemo! A przy okazji masz szansę dojść do stanu psychiki Indianina, albo tybetańskiego mnicha.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2439447 02.07.2017 16:46:10
OjTamOjTam, bo to pirwszy raz Ci koza pizgła.
Moja Wandzia wczoraj wieczorem zapragła moczenia nózek w mleku. I co? Poszło w kanał.
A ułozona niby koza.
mikser
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Skierniewice
#2439507 02.07.2017 20:31:44
    gregorian pisze:

    Tak a dzis w zdojone 3litry jak mi pizgła to na wszytko wkoło starczyło.
Ja dzisiaj też zaznałem kąpieli jak Kleopatra, tyle że ja miałem o połowę mniej w pojemniku.
koziebrody
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska
#2439567 02.07.2017 23:41:44
Żadna nowość ja często mam moczenie kopytek ,przez co mam zabawne chwile.Jedna koza dostaje mleko po kopytkowaniu .Czeka za mną i jak któraś włoży kopyto to ona jak zjawa już mordkę ma w wiaderku.A że doimy w trzy osoby to jest wszędzie za plecami i nikt nie wie gdzie.Raz mnie wywaliła z taborka.Co do nauki to trzeba poświęcić to mleko i znaleźć miejsce co ją nie boli lub drażni i będzie ok.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2439609 03.07.2017 08:58:42
"Taborek" - oj, już dawno nie słyszałam. Moja Babcia doiła krowę na taborku do skopka. A tutaj taki taborek to się szlamka nazywa.

Ale jak na taborku zasiadasz, to chyba na dojalnicy doisz, bo inaczej to nie widzę na taborku siadać pod kozę.
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#2441257 10.07.2017 05:58:38
Może kózka nic nie wstrzymuje tylko jest po prostu twarda w dojeniu i to było prawdziwą przyczyną sprzedaży przez poprzednią właścicielkę.
buran
poziom 3
Użytkownik
#2441284 10.07.2017 09:47:58
Popieram opinię gawrona.Ja mam kozę, którą na początku doję dwoma rękami jeden cycek. pod koniec przechodzę na dwa cycki
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!