Kozolin2 forum o…

Dojenie kozy w praktyce.
T#336421
Facebook
Reklama



CheNelly poziom 4
Lokalizacja: Dzierżoniów, Dolnośląskie
#2257728 23.03.2016 11:24:02
Ja jestem konsultantem do spraw krów na odległość bardzo szczęśliwy Jak sytuacja tego wymaga, np. przy porodzie jak ostatnio, to pomogę, ale muszę się do tego zmusić. Ostatnio przy porodzie, żeby wyciągnąć zaklinowanego cielaka, musiałam stanąć między innymi cielakami i one się bały bardziej ode mnie hehe. Ale jak ktoś ma głupi strach, to ciężko to przezwyciężyć bardzo szczęśliwy

Co do dojenia kozy, to myślałam, że będzie gorzej, ale Franca jest bardzo grzeczna i stoi w miejscu cały czas bez wiązania. Do tego lubi jak robię jej masaż wymienia albo kiedy je smaruję, przymyka wtedy oczy tak śmiesznie jęzor
syriusz24 poziom 2
Lokalizacja: Tarnów
#2273321 22.04.2016 11:15:17
Witam
a macie jakiś patent bo mam taką młodą mame która zdajam z jednego strzyka bo mały upodobał sobie tylko jedną strone i chabeta kładzie sie na ziemi i ani w dobroć ani w złośc nie chce wstać i co robic
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#2273329 22.04.2016 11:23:44
Syriusz, to może jak ją zdajasz dawaj coś dobrego do zjedzenia, może pozwoli. Ja miałam taką kozule, że stawała dęba a nie dała się doić. Musiała stać wiązana i jeszcze na nogę ( tą, przy której siadasz i doisz ) wiązałam pętle i pod butem trzymałam. Taka akcja trwała może 2 tygodnie. Potem powoli przyzwyczaiła się i stała bez wiązania. Ze złości tylko gryzła mnie w ucho. A i przy każdym dojeniu przed i po musi być głaskanko i drapanie za uszami wesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
Ostry poziom 3
#2273342 22.04.2016 12:06:11
    syriusz24 pisze:

    Witam
    a macie jakiś patent bo mam taką młodą mame która zdajam z jednego strzyka bo mały upodobał sobie tylko jedną strone i chabeta kładzie sie na ziemi i ani w dobroć ani w złośc nie chce wstać i co robic

Pytanie wydaje mi się że podstawowe: dlaczego mały doi tylko jednego cyca? Tu może być przyczyna np. stan zapalny wpływajacy na smak mleka - dlatego mały go nie chce i związana z tym bolesność - dlatego koza protestuje. Wet jest to w stanie stwierdzić zdajając próbke mleka i dodając wskaźnik który w zalezności czy jest nieprawidłowa ilość komórek somatycznych jak przy stanie zapalnym czy prawidłowa zmienić odpowiednio barwę.
syriusz24 poziom 2
Lokalizacja: Tarnów
#2273376 22.04.2016 13:03:59
    Ostry pisze:

      syriusz24 pisze:

      Witam
      a macie jakiś patent bo mam taką młodą mame która zdajam z jednego strzyka bo mały upodobał sobie tylko jedną strone i chabeta kładzie sie na ziemi i ani w dobroć ani w złośc nie chce wstać i co robic

    Pytanie wydaje mi się że podstawowe: dlaczego mały doi tylko jednego cyca? Tu może być przyczyna np. stan zapalny wpływajacy na smak mleka - dlatego mały go nie chce i związana z tym bolesność - dlatego koza protestuje. Wet jest to w stanie stwierdzić zdajając próbke mleka i dodając wskaźnik który w zalezności czy jest nieprawidłowa ilość komórek somatycznych jak przy stanie zapalnym czy prawidłowa zmienić odpowiednio barwę.



To chyba nie to bo mały ma 2dni i nawet z jednego do końca nie da rady zjeść a co dopiero z 2
Ostry poziom 3
#2273409 22.04.2016 13:39:45
    syriusz24 pisze:


    To chyba nie to bo mały ma 2dni i nawet z jednego do końca nie da rady zjeść a co dopiero z 2


Jednak obstawiam, że tak. Właśnie zapalenie robi się wtedy kiedy dziecko /gatunek obojetny/ nie opróżnia piersi. Dlatego przy zwierzętach mlecznych kiedy matka produkuje mleko w nadmiarze w stosunki do potrzeb dziecka/dzieci potrzeba zdajać najlepiej dwa razy na dobę. Jak mały rośnie to zapotrzebowanie na mleko się zwiększa i z czasem nie jesteśmy w stanie nic wydoić, ale i tak trzeba przynajmniej 1 x na dobę kontrolować, żeby uniknąć ew. problemów. To po prostu urok hodowli. Przy zwierzetach nie mlecznych - konie, koty nie występuje nadmiar mleka więc nie doimy.
Ostry poziom 3
#2273412 22.04.2016 13:43:19
Aha. Może byc też bolesność jednego wymienia z innego powodu jak zapalenie i matka odgania od niego. Powody bolesności bywają najróżniejsze. Ale nawet bolesne zdajać trzeba właśnie żeby nie powstał stan zapalny który bywa że spowoduje zanik mleka w chorym wymieniu.
Ostry poziom 3
#2273428 22.04.2016 13:59:34
    CheNelly pisze:

    Lady M., ale ja do krowy nawet na metr nie podchodzę bardzo szczęśliwy Boję się bardzo krów, kiedy miałam 3 lata to mi cielak złamał złamaną już nogę, która miała być wyciągana z gipsu. Od tego momentu krów się boję. Teraz i tak jest lepiej niż kilka lat temu, 4 lata temu, jak szłam do teścia do pracy (pracował jako dojarz) i musiałam przejść szerokim korytarzem, gdzie po bokach były boksy z krowami, to z płaczem to robiłam poruszony Teraz nawet cielaka pogłaszczę lol

Cielę jest sympatycznym stworzonkiem tylko, że głupim jak cholera. Przez to jest bardziej niebezpieczne od przeciętnej krowy, chociaz nie z powodu agresji tylko nierozgarnięcia. jak cielak ucieknie z obory to bywa zabaw na pól dnia. Potrafi wszędzie się wpierożyć połamać powywracać. Bywaja przypadki ze ucieknie i nie znajdują go. U sąsiada pobiegł w żyto i znaleźli go dopiero przy koszeniu martwego oczywiściesmutny. Ale krowy sa duuużo spokojniejsze od przewciętnego konia i to one częsciej nas się boją niż my ich. jak ma cielaka bywa różnie i jak bydłuje /cztaj ma ruję/. Wtedy jak nie mam innej krowy w pobliżu to zachowuje się jak kryjący byk tylko że wybiera człowieka. Ale widac po oczach i innym zachowaniu że bydłuje poza tym krowa jest stosunkowo wolna w ruchach i daje się odgonić. Generalnie kopa od krowy nie dostałem, a od konia zdarzało się. Pamiętaj, że krowy to zwierzeta stadne i widzą Twój strach. Jeżeli nawet się boisz to nie okazuj tego na zewnątrz. One nawet słyszą przyśpieszony oddech. Chociaż i tak najczęściej nasz strach nie wykorzystują przeciwka nam. T ogólnie bardzo łagodne stworzenia
jakubpiotr poziom 5
Lokalizacja: Tylin k/Częstochowy
#2273431 22.04.2016 14:00:24
Dokładnie tak jak pisze artambrozja. Obroża i przywiązać, żeby nie mogła się położyć, pętelka na nogę i bezwzględnie doić do samego końca. Bez złości a z dobrocią, przywiązać, dać z dłoni owsa, dobrą kozę podrapać po szyi, na końcu podziękować i puścić wolno - do następnego dojenia, u mnie wiązanie nie trwa dłużej niż 4 dni.
syriusz24 poziom 2
Lokalizacja: Tarnów
#2273437 22.04.2016 14:11:48
OK BĘDE PRÓBOWAŁ
Reklama



gawron poziom 4
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#2273649 23.04.2016 04:59:43
Ostry brak wiedzy nadrabiasz pyskówką i wprowadzasz ludzi w błąd udzielając takich porad. Poczytał byś troszkę wypowiedzi na dany temat co zaowocowało by zdobyciem minimum...
Dodatkowo chciałbym Cię poinformować, że problem z dojeniem występuje również u zwierząt jak to określiłeś nie mlecznych np. konie też w pewnych przypadkach trzeba doić.
Ostry poziom 3
#2273658 23.04.2016 06:43:59
    gawron pisze:

    Ostry brak wiedzy nadrabiasz pyskówką i wprowadzasz ludzi w błąd udzielając takich porad. Poczytał byś troszkę wypowiedzi na dany temat co zaowocowało by zdobyciem minimum...
    Dodatkowo chciałbym Cię poinformować, że problem z dojeniem występuje również u zwierząt jak to określiłeś nie mlecznych np. konie też w pewnych przypadkach trzeba doić.

Kiedy właśnie to co powiedziałem powiedział mi weterynarz. Poza tym napisałem, że nie trzeba zdajać koni gdyż nie maja nadmiaru mleka, a nic nie mówiłem, że jak są komplikacje to tego nie robić. Poza tym jak jedziesz tak ostro to powiedz co konkretnie powiedziałem źle. Przeciez nie jestem alfa i omega, jak mi to wytłumaczysz to się nauczę.
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2273662 23.04.2016 06:58:02
Większość weterynarzy ma praktyczną wiedzę zerową. Często opowiadają bzdury, że głowa mała. W pewnych sytuacjach, lepiej słuchać praktyków. A jak własnego doświadczenia nie mamy, lepiej się nie wcinać z zasłyszanymi opiniami pseudonaukowymi.
Ostry poziom 3

Ilość edycji wpisu: 2
#2273673 23.04.2016 07:22:47
    LadyM. pisze:

    Większość weterynarzy ma praktyczną wiedzę zerową. Często opowiadają bzdury, że głowa mała. W pewnych sytuacjach, lepiej słuchać praktyków. A jak własnego doświadczenia nie mamy, lepiej się nie wcinać z zasłyszanymi opiniami pseudonaukowymi.

Nadal nie widzę co złego czy też nieprawdziwego powiedziałem. Czy ktoś mnie oświeci? Bardzo nie fair jest rzucanie hasła /w Waszym przypadku nazwanie zwykłej wypowiedzi pyskówką, czy też sugestie że MOŻE być to zapalenie wymienia wywodami pseudonaukowymi, czy też to że ten akuratnie weterynarz ma wiedzę zerową/. Wykażcie swoje racje, serdecznie Was proszę. Zdajać trzeba obojetnie czy z powodu jak Wy to określacie czyli bez powodu tak samo jak przy stwierdzeniu zapalenia wymienia. Więc co złego sprawdzić czy koza go nie ma?????? O mnie np. jedna koza miała krew wymieniu, a weterynarz pobierajac próbki wyeliminował zapalenie. Tak czy inaczej kazał zdajać. Poza tym czy nie widzicie potrzeby stwierdzenia dlaczego koźlę nie ssie jednego wymienia??? Nie obchodziło by Was to??? No cóż...
wpis edytowany 23.04.2016 07:27:37
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#2273686 23.04.2016 08:16:30
Dobra, Ostry, pogadaj sobie z Gawronem na PW, jak masz jakiś problem.
Ja nie powiedziałam O TYM weterynarzu, lecz ogólnie.

Natomiast wracając do tematu chciałam dodać jeszcze, że wymię, przed dojeniem powinno się rozmasować. Zwłaszcza w przypadku "nabitego" wymienia, jakiegoś bolesnego itp. Sprawia to ulgę zwierzęciu i ułatwia dojenie. Masujemy kolistym duchem, delikatnie uciskając. Dobrze posłuzyć się czymś tlustym, żeby nie obetrzeć skóry szorstką ręką.
wpis edytowany 23.04.2016 08:16:55
Ostry poziom 3

Ilość edycji wpisu: 2
#2273701 23.04.2016 08:47:26
To akuratnie dobra rada o wymasowaniu. Ja osobiście robię to w trakcie mycia ciepłą /letnią/ wodą. Nie śpieszę się z tym i trwa to do wyraźnego nabrania wymienia.
Jednak zarzuciłaś mi pseudonaukowy wywód choć wywód w ogóle nie miał nic wspólnego z nauka był tylko i wyłącznie podzieleniem sie moimi doświadczeniami w tym opinii lekarza weterynarii. Nie widzę naprawdę nic złego w skonsultowaniu się jeżeli mam watpliwości z lekarzem szczególnie że badanie komórek somatycznych w mleku jest badaniem obiektywnym tzn wskaźnik pokaże jak jest bez względu czy zapoda go głupi weterynarz czy doświadczony hodowca. Dlatego też proszę Cię jeszcze raz powiedz co złego było w moich wypowiedziach???? Pytanie Syriusza było na forum ogólnym. Moja odpowiedź też którą uważam nota bene za na pewno nie szkodzącą kozie, a może i pomagająca. Zarzut że to bzdura padł i od Gawrona i od Ciebie też na forum ogólnym, ale absolutnie bez uzasadnienia. Czyli póki co negacja dla samej negacji. Jeżeli nie mam racji to proszę powiedz dlaczego bo widać nieświadomie wprowadziłem kogoś w błąd i mogę nieświadomie nadal to robić. Ba, mogę zaszkodzić swoim Bogu ducha winnym swoim kozom. Jeżeli nie masz argumentów a po prostu Cie drażnie to może przynajmniej w temacie zdrowia kozy się nie odzywaj bo a nuż mam racje a ktoś przez Ciebie mi nie uwierzy i będzie miał problem.
wpis edytowany 23.04.2016 08:49:30
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#2273750 23.04.2016 10:19:28
Ostry chodzi o to,że koza pierwiastka po prostu nie jest przyzwyczajona że ją ktoś za cycuchy ciągnie i musi się oswoić z nową sytuacją. Dlatego na początku czasem trzeba wiązać i jakoś przekupić kozule. A Ty od razu wyskoczyłeś z zapaleniem i wmawiasz zainteresowanemu że na pewno koza chora. Oczywiście trzeba obserwować pod kątem zapalenia, ale nie przesadzaj.



MANUFAKTURA AMBROZJI
Ostry poziom 3
#2273770 23.04.2016 11:22:35
    artambrozja pisze:

    Ostry chodzi o to,że koza pierwiastka po prostu nie jest przyzwyczajona że ją ktoś za cycuchy ciągnie i musi się oswoić z nową sytuacją. Dlatego na początku czasem trzeba wiązać i jakoś przekupić kozule. A Ty od razu wyskoczyłeś z zapaleniem i wmawiasz zainteresowanemu że na pewno koza chora. Oczywiście trzeba obserwować pod kątem zapalenia, ale nie przesadzaj.

To oczywiście racja. Może tak być i oby tak było. Ale wpis syriusza był taki, że koźlak ssie TYLKO z jednej strony. Mnie osobiście by to niepokoiło, ale mój niepokój na pewno krzywdy zwierzęciu nie zrobi. A "olanie" sprawy? Może być różnie. Dalej nie widzę błędu pomiędzy sprawdzeniem czy to nie zapalenie wymienia. Mnie ten weterynarz przynajmniej oświecił jak to robic domowym sposobem, oraz zostawił mi wskaźnik do badania komórek somatycznych tak że wizyta się opłacała. A jakie są "domowe" sposoby stwierdzenia zapalenia wymienia nie podam bo to na pewno będzie pyskówka i wywód pseudonaukowy.
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#2273776 23.04.2016 11:34:48
Młody koźlak se jednego cyca upodobał. Drugi nie dojony jest coraz twardszy i mały się nie będzie męczył z ciągnięciem.Dlatego trzeba tego cycucha zdoić do końca i podstawiać młode. U mnie młode ssały tylko z jednego i ten strzyk był flakowaty a drugi jak bania. Zdajałam kilka dni i potem zajarzyły że z drugiego też można żreć ��



MANUFAKTURA AMBROZJI
Ostry poziom 3

Ilość edycji wpisu: 2
#2273809 23.04.2016 14:05:45
    artambrozja pisze:

    Młody koźlak se jednego cyca upodobał. Drugi nie dojony jest coraz twardszy i mały się nie będzie męczył z ciągnięciem.Dlatego trzeba tego cycucha zdoić do końca i podstawiać młode. U mnie młode ssały tylko z jednego i ten strzyk był flakowaty a drugi jak bania. Zdajałam kilka dni i potem zajarzyły że z drugiego też można żreć ��

Może tak być, a może nie. Szczególnie gdy Syriusz pisze o kilkudniowym problemie ze zdajaniem. Zdajanie częściowe tym bardziej może prowadzić do zapalenia. Ja polecałbym sprawdzić, szczególnie jak myślę osobie mniej doświadczonej /Syriusz wybacz mi jak się mylę/.
I jeszcze do Syriusza. Radziłbym koźlaczka podkładać "na siłe" /oczywiście bez przesady do drugiego cyca. Jeżeli to tylko taka fanaberia to może się przyzwyczaić.
Reasumując: Państwo doświadczenie hodowcy i znawcy. Ja, początkujacy średniogłupi /a może nawet bardzo głupi/ hodowca możliwe, że bez kóz /takie zarzuty gdzie indziej tez padły/ pomimo próśb uargomentowania co złego powiedziałem, że nazwaliscie to pyskówką i pseudonaukowymi wywodami nic się nie dowiedziałem bo nie raczyliście odpowiedzieć. Mam więc pytanie czy to egoizm że nie chcecie się wiedzą hodowlaną na forum podzielić, czy pieniactwo dla zasady?
wpis edytowany 23.04.2016 14:29:39
Reklama



Dojenie kozy w praktyce.
T#336421
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!