Kozolin2 forum o…

Dojenie kozy w praktyce.
T#336421
Facebook
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1908049 03.08.2014 14:26:14
Ola, wydaje mi si, że przyczyna tego przebierania nogami to muchy. Niestety walczę z nimi u kóz i nic z tego. Nie chcę pryskać za bardzo, bo cypermetryna w tych środkach na muchy może kozom zaszkodzic. Ale tak, smarowałam dwuskładnikiem - i nic, spryskałam co wyżej Ascypem -to samo. Na początku, jak w domu posmarowałm dwuskładnikiem wokół okien, mto muchy nie istniały - trupy sie tylko po parapetach walały.
Czy te środki teraz takie do d..., czy się muszyska uodporniły.
Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#1908361 03.08.2014 20:29:55


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Czy możecie zerknąć 0:27, on doi krwawe mleko??
krystian
poziom 6
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
Ilość edycji Admina: 1
#1908462 03.08.2014 23:53:46
Lhuna moim zdaniem to są te rórki koloru różowegopytajnik




Mod: RURKI
wpis edytowany 04.08.2014 11:18:50
Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#1908589 04.08.2014 09:41:03
Czy może spotkaliście się z takim czymś..moja jedna koza ma długie strzyki, butelkowe, one są zimne na końcach. Wyraźnie zimne. Czy koza stoi, czy leży ( na ściółce, nie betonie).
Kusy
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpackie
#1909229 05.08.2014 00:38:43
Zrobiła sprzątanie i jakby mniej much,nawet na lepach już się tyle nie łapie. Dziś stały spokojniepan zielony
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2042015 10.02.2015 07:55:53
Dyskusja na temat dojenia dojarką przniesiona do tematu Dojarka dla kóz

TU:

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2055537 28.02.2015 01:11:59
Sądzę, że dojenie z żarełkiem pod pyskiem nie jest błędem (Wszystkie dojalnice, jakie oglądałam, miały zamontowane karmidło)
Ale najlepsza jest ta metoda, która każdy sobie sam wypracuje i która u niego się sprawdza.

Moja Stara Łupa wypracowała nawet swoisty "odruch Pawłowa" - owies nasypany do karmidła średnio ja interesuje, natomiast, jak zaczynam doić, to ona zaczyna jeść. I je tyle czasu ile trwa dojenie. No, przynajmniej tyle...
WildBirdPark
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#2055542 28.02.2015 01:46:31
    LadyM. pisze:

    Sądzę, że dojenie z żarełkiem pod pyskiem nie jest błędem


Absolutnie nie twierdze ze jest błędem. wesoły w moim przypadku było po prostu nie wygodne. Teraz i mi i kozie jest łatwiej wesoły
Każdy ma swój sposób - najważniejsze aby się sprawdzał wesoły ja tylko chciałem się podzielić tym sposobem bo sam byłem sceptycznie nastawiony a jednak sprawdził się idealnie wesoły
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
Ilość edycji wpisu: 2
#2055545 28.02.2015 03:39:08
Karmienie podczas dojenia stosuję tylko przyuczając młode kózki. Mniej protestują.
Sposobem na wyeliminowanie problemu opisanego przez WBP jest dosypanie suchych otrąb do owsa i wymieszanie. Wówczas kózka pobiera paszę o wiele wolniej.
wpis edytowany 28.02.2015 03:44:05
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2055685 28.02.2015 10:27:35
No,a ja właśnie nigdy nie karmię kóz podczas dojenia.wesoły
Tak jak pisze WBP najpierw doję,a potem nagroda-jedzenie.Z początku,też próbowałam z "wiaderkiem z owsem".No,ale właśnie z tego względu,że koza najadła się zanim zdążyłam wydoić,wtedy były wariacje.
Powiedziałam "NIE".No i wiadomo,początki były trudne,ale robię tak już prawie od 7lat.Najpierw doję,potem nagroda-jedzonko.Sprawdza się idealnie.
Kozy przyzwyczajone-to ok,no ale jak koza jest dojona "pierwszy raz"?Wtedy najpierw doję koleżanki z boksów obok.Koza widzi jaki jest rytuał.wesoły
Jak kupowałam "nowe" kozy,przyzwyczajone do tego,że były właściciel karmił i doił,wtedy kilka dni minęło zanim koza przestawiła się na moje "warunki"wesoły.No,ale ja na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie karmienia kozy podczas dojenia.
Reklama



jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2059251 04.03.2015 19:29:59
Przeniesiono tu

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

Boba
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2059353 04.03.2015 20:36:49
Doję moją dzisiejszą, niedoszłą matkę Zosię... i jest problem. Z lewego strzyka idealnie leci siara/mleko. Wydoiłem ją teraz bez żadnych kłopotów. Natomiast z prawego nie daję w ogóle rady... nic nie leci. Strzyk i prawa część wymienia są napęczniałe. Próbowałem Waszych sposobów.. zresztą tak, jak widzę u maluchów... czyli lekkiego "bodzenia", "masowania". Nie skutkuje. Mleko nie pojawiło się nawet w formie kropelki. W czym może być problem?

btw. Nie chcę mnożyć postów. Dziękuję, Reneto. Rano od razu dzwonię do niego. Zaniepokoiłem się jeszcze bardzie...
wpis edytowany 04.03.2015 21:57:58
reneta
poziom 4
Użytkownik
#2059446 04.03.2015 21:53:42
Boba, pisałeś, że masz dobrego weterynarza, który prowadzi Twoje stado. Musisz szybko zwrócić się do niego, bo może być źle z Twoją kozą. Teraz mleko będzie bardzo napływało, a jak nie będzie zdajane to zapalenie murowane.
Nie zwlekaj!
Boba
Użytkownik
#2059681 05.03.2015 09:00:56
Hmm.. Rano znów próbowałem wydoić Zosię.. z takim samym skutkiem. Z lewego strzyka leci siara, z prawego nawet kropelka (opuchnięte). Dzwoniłem do weterynarza, który stwierdził, że prawdopodobnie ona nie ma w prawej części mleka w ogóle i należy tą część zasuszyć, poprzez smarowanie maścią kamforową. Nim do niego podjadę po ten specyfik, chciałem zasięgną Waszej opinii na ten nabrzmiały problem...
reneta
poziom 4
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2059694 05.03.2015 09:19:45
Boba, jeśli jak piszesz strzyk jest opuchnięty, to weterynarz koniecznie powinien to zobaczyć. Nie może na odległość diagnozować. Proszę, nalegaj, aby przyjechał.Jeżeli to zapalenie wymienia, trzeba je leczyć, maść kamforowa rozgrzeje wymię, a przy zapaleniu nie powinno się tego robić.
Czy Zosia cierpi jak łapiesz ja za ten problematyczny strzyk?
Pisałeś wczoraj, że ta druga połówka jest nabrzmiała, więc to nie możliwe, że tam nie ma mleka...
i jeszcze jedno...czy jak dotykasz tą część wymienia, to nie wyczuwasz jakichś zgrubień pod palcami? Jeśli tak, to spróbuj opuszkiem palca rozmasować to zgrubienie. Możesz żeby lepiej szło umoczyć palec w oliwie (oleju, czymś tłustym), żeby lepszy poślizg był.
wpis edytowany 05.03.2015 09:28:18
Boba
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 3
#2059698 05.03.2015 09:28:35
Jestem umówiony wkrótce na konsultację z inną weterynarz, z m. Jodłowa, gdyż opinie o "moim" weterynarzu są ogólnie mówiąc, ambiwalentne.
btw. Zaraz sprawdzę sposób z masażem oliwą. Nie wyczuwałem żadnych zgrubień, ale to tylko może wynikać z braku doświadczenia.

btw2. Jestem po rozmowie z Panią weterynarz... zupełnie inna gadka. Uznała, że koza ma albo już zapalenie wymienia, dlatego muszę zastosować maść na tą przypadłość, albo zatkany kanał strzykowy, co wymagałoby założenia "kaniuli" i ewentualnie zastosowanie antybiotyku. Mam się u niej zjawić w południe po przedmiotowe specyfiki.

btw3. Oczywiście, Jolu... zaraz tego spróbuję.
wpis edytowany 05.03.2015 09:50:03
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2059724 05.03.2015 09:43:39
Boba sprawdź,czy dziurka w strzyku nie jest zatkana.Jeśli strzyk i wymię jest napęczniałe,to trzeba to zdoić.Próbuj naciskać strzyk,tak jak przy dojeniu,ale delikatnie.Sprawdź,czy w tym czasie co naciskasz nie wychodzi z dziurki żaden skrzep np krwi albo ogólnie czop,który blokuje dziurkę.
Rozmasuj palcami końcówkę strzyka(jakieś 2-3cm od końca strzyka).Palcami spróbuj zawartość strzyka ściągać w dół(nie wiem,czy w miarę zrozumiale to napisałamwesoły).Rób tak kilka razy.Według mnie,dziurka się zatkała od środka.
reneta
poziom 4
Użytkownik
#2059732 05.03.2015 09:55:42
Boba, nalegaj, żeby przyjechała to zobaczyć. Powiedz, że nie masz doświadczenia w "zakładaniu kaniuli". Ja sama nie wiem jak to się robi, nigdy nie musiałam. Moje kozy nie miały zapalenia wymienia. Ponoć łatwo zniszczyć kozie strzyk, potem mleko samo wycieka, są nawracające zapalenia i infekcje. Wogóle to co to za diagnozowanie i gdybanie na odległość?! Dobry weterynarz tak nie robi.
Boba
Użytkownik
#2059753 05.03.2015 10:14:09
Jest! Dokładnie, jak pisałyście.. Znalazłem małą grudką w dolnej części strzyka. Delikatnie ją rozmasowałem, i po chwili bez żadnego problemu zdoiłem dużą ilość siary wesoły Bardzo Wam dziękuję za rady i wsparcie!
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2060231 05.03.2015 18:59:37
Super wesołyU mnie czasami też tak się zdarzyło,że strzyk był zatkany.

Tak z innej beczki,co to jest ta "kaniula"?Tylko się nie śmiejcie,ale ja o czymś takim nigdy nie słyszałam.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!