Kozolin2 forum o…

Inne zwierzęta w naszych gospodarstwach
T#213054
Facebook
Reklama



mamucha
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Wielkopolskie
#1721667 21.01.2014 10:46:27
Devil, piękne zwierzaki! My póki co - zatrzymujemy się na kozach, ale jak tylko życie pozwoli - do stada kózek dołączą konie - mąż z córką już tuuuuupią - kiedy wreszcie????? Powoli, powoli oczko Najpierw stanął kurnik, teraz stanie koziarnia, a potem.....już nie będzie wyjścia oczko Oby tylko okoliczności pozwoliły.
Artambrozja, trzymam kciuki za Twoje plany - też kiedyś na tym wątku wrzucisz fotki swoich koni....wesoły
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1724732 24.01.2014 17:31:57
Mamucho, ja już nawet zaklepałam kuca na początek, ale jak pojechałam i go obejrzałam - zrezygnowałam - tak zwierze zaniedbane, że właściciela postraszyłam wetem na odchodne :/

A dzisiaj poszły na rosół ostatnie dwie perlice - strasznie wielkie- jedna waży 2,60, a druga 2,80 kg.teraz bede czekać do wiosny na nowe "psiakrewki"



MANUFAKTURA AMBROZJI
mamucha
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Wielkopolskie
#1725856 25.01.2014 18:32:00
Art, dzielna jesteś z tymi perlicami - moje chłopaki perliki to w sumie darmozjady, do tego terroryści, ale kurczę, naprawdę ostrzegają całe kurze towarzystwo przed drapieżnikami, więc trudno, niech im będzie, przeżyjemy bez rosołku oczko
Cóż, od jeżdżenia, oglądania - wszystko się zaczyna, "wpadłaś" już w koński temat, faaajnie wesoły
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1726852 26.01.2014 22:38:29
Wiecie mam ostatnio spory problem z kogutem i w sumie nie mam pojęcia co robić. Miałam dwa koguty zaczęły ze sobą walczyć więc jeden poszedł na niedzielny rosół. Kogut ma uszkodzone oko prawdopodobnie w walce z tym drugim. Myślałam że jak zostanie jeden problem się skończy ale kury go co chwile atakują raniąc go do krwi. Trzymałam go w odosobnionej klatce i leczyłam mu te rany. Myślałam że jak zagoją się problem się skończy ale co chwilę jest poraniony. Macie jakiś pomysł co jest przyczyną? Kogut rasy Sussex, zdrowy.



http://powr-t.blogspot.com/
DevilsWife
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Wrexham/Wielka Brytania
#1726867 26.01.2014 23:00:08
mamucha tylko lojalnie Cię ostrzegam - uważaj, konie to coś, co wciąga i uzależnia na całe życie. oczko U nas przed kozami pojawiły się konie, dwójka, stwierdziłam, że teren duży, boksy wolne, to powiększę zwierzyniec o kozy. Miały być dwie - Korba i Gapa, ale szybko dołączył do nich Arbuz, a potem to już górki - Korba urodziła Alana, a Gapa urodziła Mulan i Daglasa. wesoły Doszliśmy do wniosku, że szkoda pozbywać się koźląt, chociaż początkowo miały iść na sprzedaż, zostały, a następnie do koziego stada dołączyły Morelka i Inka. I też niby powtarzam sobie z każdą kolejną kozą, że to już ostatnia, ale średnio w to sama wierzę. bardzo szczęśliwy Po koniach i kozach przyszedł czas na kury i dzisiaj posiadamy 35 sztuk i dumnego koguta, a od dwóch miesięcy także i gęś Balbinkę, którą odziedziczyłam w dość smutnych okolicznościach po starszej sąsiadce. Gąska ma już 14 lat i u tej kobiety była od jajka, ale doskonale odnalazła się w moim kurzym stadzie. wesoły Ja generalnie mam delikatne skrzywienie na punkcie zwierząt, bo powoli, ale sukcesywnie "rozrastamy" się jako mini - gospodarstwo. oczko Konie, kozy, kury, gęś już są, planuję jeszcze osiołka i bardzo chciałabym krowę, to moje wielkie marzenie. oczko
artambrozja ja swoją Tarvalę mam właśnie z bardzo nieciekawych warunków, stała na łące, na 3-metrowym łańcuchu, w pełnym słońcu, bez odrobiny wody. Jak tylko ją zobaczyłam, to wiedziałam, że trafi do mnie. Trafiła, jest ze mną już ponad 2 lata i oby jak najdłużej, bo wdzięczny i kochany z niej zwierzak. wesoły Znajomi to już się ze mnie śmieją, bo ja jadę "oglądać" kolejnego konia zawsze z przyczepą "na wszelki wypadek". I jeszcze nie zdarzyło się, żebym wróciła bez. oczko
DevilsWife
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Wrexham/Wielka Brytania
Ilość edycji wpisu: 1
#1726872 26.01.2014 23:15:54
Chwaliłam się końmi, kozami i psem, to pochwalę się jeszcze kocim przychówkiem. oczko

Stokrotka


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Niunia


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Niuniek (brat Niuni)


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Jakub


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Dyzio


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Roszpun (brat Dyzia)


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Stokrotka i nogi Tarvalki


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Duduś


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 26.01.2014 23:17:23
krystian
poziom 6
Użytkownik
#1726897 27.01.2014 00:01:17
Devils Wife widzę że jesteś także kocią mamą jęzor kotki bardzo fajne jęzor
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1727060 27.01.2014 08:44:45
Kurcze,ale dużo masz tych kociakówwesoły
Ja mam dwa kocury i czasem mnie tak wkurzają,gdy plątają się między nogami,że jakbym miała więcej,to chyba szlak by mnie trafiłwesoły
DevilsWife
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Wrexham/Wielka Brytania
#1727297 27.01.2014 13:54:28
jola1979 szczęśliwa kocia siódemka. oczko Wszystkie to znajdy, nie miałam serca ich nie przygarnąć. Tak to już jest, jak ma się stajnię i kilka koni - garną się, bo siano, słoma, więc ciepło, a do tego zawsze roi się od szkodników typu myszy (wiadomo - owies), a moje konie są kotolubne, aż do przesady, koty to wyczuwają i chętnie zostają na stałe. oczko Mi to pasuje, bo sam koci zapach odstrasza myszy, itp. wesoły
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1727375 27.01.2014 14:44:09
Ja też kocurki znajdy mamwesoły
No i one przeważnie u kóz siedzą.Zwłaszcza pod korytkiem,bo jak owies wyleci,myszy grasują.
Poza tym w obórce u kóz jest dużo wróbli,a moje kocury,zwłaszcza jeden to bardzo ptaszki uwielbiają wesoły
Jakby miał skrzydła,to żadnego wróbla w obórce już nie byłobywesoły
No,a tak biedactwo tylko poskacze sobie i mało kiedy jakiegoś ptaszka upoluje.Nie jest z tego powodu zadowolony,ale ciągle próbuje wesoły
Reklama



artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
Ilość edycji wpisu: 2
#1727524 27.01.2014 16:51:19
Devils, ale z Ciebie kocia pańcia wesołyDuduś dla mnie najpiękniejszy i jaka ma śmieszną łatkę na nosie wesoły a co do konika, to mam trochę wyrzuty, że mogłam bidule kupić i zadbać. Jest tylko jedno ale, kuc miałby wspólną stajnie z kozulami ( w tej chwili nie mam innego rozwiązania ), a nie chce moich kotnych pannic narażać na jakieś choróbska. Odpuszczam więc do wiosny, aż będę mogła przeprowadzić konieczne remonty i wtedy będę szukać wesoły


Monikanie wiem, ale z tego co sie naczytałam, to kurom brakuje białka i wtedy się dziobią, u Ciebie upatrzyły sobie koguta ( pewnie słabszy przez te wcześniejsze walki z drugim kogutem). Koguta bym oddzieliła ( albo zjadła bardzo szczęśliwy ) a kurom zwiększyła ilość białka w jedzeniu.
wpis edytowany 27.01.2014 20:51:55



MANUFAKTURA AMBROZJI
DevilsWife
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Wrexham/Wielka Brytania
#1728879 28.01.2014 18:58:27
artambrozja ze mnie ogólnie maniak zwierząt. bardzo szczęśliwy Wszystkich zwierzaków mi powoli przybywa, ale nie narzekamy póki co, ważne, żeby znać swoje możliwości w tym względzie i mieć umiar. wesoły Nie miej wyrzutów, widocznie nie byłyście sobie pisane, ja zawsze tak to sobie tłumaczę. Co do relacji konie - kozy, to moje mieszkają oddzielnie (od maja do października wszystkie zwierzaki mieszkają 24 godziny na dobę na pastwisku, gdzie mają dwie duże wiaty do dyspozycji), od października do maja na noc sprowadzam je do boksów, każdy koń ma rzecz jasna swój boks, natomiast kozy mieszkają w jednym, ciepło im i wesoło. wesoły Na pastwisku za to odchodzą niezłe numery. Np. Korba i Gapa nie odstępują na krok klaczy Szarży, a Arbuz jak znajdzie wyjątkowo smaczną kępę trawy to broni jej do upadłego, nie ma rogów, ale głową "wali" na boki równo i konie trzyma w szachu, żaden się nie zbliża. bardzo szczęśliwy A Ty planujesz konia, czy kuca ? wesoły
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#1728948 28.01.2014 19:26:57
Bardzo fajne kociaki jęzor



http://ostatnizakret.blogspot.com/
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1729073 28.01.2014 20:58:32
Po prostu masz kobieto kury walczące feministki.
A tak na serio, jeżeli kury zyją w stadzie bez koguta, to któras z nich zaczyna byc szefową. I często tak jest, że nad najsłabsza się pastwią. Ten kogut ciągle dostawał baty od tamtego zjedzonego, więc one stwierdziły, że dupa nie chłop i im takiego nie potrzeba. Lepiej chyba go zjeść, bo i tak pewnie w tym haremie będzie najwyżej za eunucha latał.
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1729084 28.01.2014 21:08:03
DevilsWife na początek kuca. I najlepiej gdyby to był Highland - marzenie mojej młodszej córy i na razie ta rasa zostanie dalej w sferze marzeń. Szukam kuca do ułożenia, czyli musi być młody. Boje się kupować kilkuletniego, bo już ma swoje przyzwyczajenia , a zazwyczaj obiecanki sprzedającego, ze jest grzeczny i ułożony do mnie nie przemawiają. A jak się sytuacja dalej rozwinie to zobaczymy.Moja druga córa chciałaby "pełnowymiarowego" konia, najlepiej Fryzyjskiego wesoły
Wiem jedno, że marzenia się spełniają - trzeba tylko trochę nad tym popracować wesoły

Czytałam o tym, ze konie mogą być razem z kozami w stajni ( podobno kozy to uspokaja ). W moim przypadku chodziło mi o fakt, ze ten zaniedbany kuc może mi przywlec jakieś choróbsko albo pasożyty do kotnych kóz.



MANUFAKTURA AMBROZJI
koziarz42
poziom 4
Użytkownik
#1729086 28.01.2014 21:08:09
U mnie kozy też się nie dają,wprawdzie kobyłka jest bardzo uległa,kozy potrafią odgonić ją od treści.Są w jednym pomieszczeniu,ale każde mają osobne boksy.Bardzo się zżyły,wszystkie muszą wychodzić razem,bo tak jest hałas.
Meg11
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: okolice Poznania
#1729757 29.01.2014 11:48:22
super kotki, a Jakub to kopia mojego Filemona.
mamucha
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Wielkopolskie
#1729835 29.01.2014 12:41:01
DevilsWife, koty faaaaaajne, u nas kocury zawsze, chętnie - i w dużych ilościach, również kurze towarzystwo nam się pięknie rozmnaża, ten rok będzie "kozim" na całego, i wiem, jak to jest jechać, żeby tylko pooglądać wesoły
DevilsWife
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Wrexham/Wielka Brytania
#1732758 01.02.2014 00:44:01
artambrozja też preferuję młode konie, które sama ułożę pod siebie, sama zajeżdżę, itp. wesoły Nie ufam na tyle ludziom, żeby kupować dorosłe, ukształtowane już zwierzę. Fryzyjskiego, mówisz ? bardzo szczęśliwy Zbieg okoliczności, bo w przyszłym tygodniu jadę po odsadka - klacz konia fryzyjskiego. oczko Ma równiutkie 6 miesięcy. wesoły Nie chciałam, zapierałam się nogami i rękami, ale mój narzeczony o dziwo stwierdził, że idealnie, bo nasz 5 miesięczny ogierek Bueno będzie miał towarzystwo kogoś w swoim wieku. Byłam w takim szoku, że to on zaproponował kolejnego konia (a pamiętam jak narzekał, że 6 koni to tyle pracy, że ani jednego więcej), że z miejsca się zgodziłam. bardzo szczęśliwy Bueno miał iść na sprzedaż po osiągnięciu 6-7 miesięcy i odsadzeniu go, ale znając życie zostanie z nami. oczkoA co do kuca, to racja, nigdy nie wiadomo co taki zaniedbany zwierzak "nosi" w sobie. Najlepsza byłaby dłuuuga kwarantanna, żeby nie narażać kóz, a Ty aktualnie nie masz takich warunków, więc nie ma co ryzykować.
koziarz42 mój Arbuz jest tak zakochany w Buentinie, że jak ona idzie na jazdę na ujeżdżalni, to podąża za nią. wesoły Kładzie się na środku, na piasku i bacznie obserwuje.
mamucha to nie jestem sama. bardzo szczęśliwy Mój Paweł to już nawet nie wierzy, jak słyszy, że "tylko obejrzeć". oczko My też się rozrastamy i jak pomyślę, że kilka lat temu mieliśmy w planach dwa konie i dwie kozy, to śmiać mi się chce. Życie pięknie wszystko weryfikuje. wesoły Ale absolutnie nie narzekam. wesoły
koziarz42
poziom 4
Użytkownik
#1733099 01.02.2014 13:25:22
Mi najbardziej pasuję kupić trzylatka,ponieważ już pomału można zacząć przyuczanie.Moja kobyłka ma ponad trzy lata,na razie ciągnie oponę,na wiosnę dojdzie lekka bryczka.Najlepiej kupić młodego konia,bo już ujeżdżonego z pewnych rąk naprawdę kupić trudno.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!