Kozolin2 forum o…

Odrobaczanie
T#212914 zwalczanie pasożytów wewnętrznych i zewnętrznych
Facebook
Reklama



jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2046318 16.02.2015 19:02:36
Z jakiego powodu dajesz co 2 dzień Pectolit?
Kupa po odrobaczeniu może mieć luźniejszą konsystencję.
Co do skórek jabłek,to też może mieć to wpływ na wygląd kup.Ile dajesz tych skórek?
Co do gałązek świerkowych,to chyba,że byłaby to ogromna ilość,to może mieć kupa inną konsystencję niż powinna.No,ale koza raczej wielkiej ilości tych "świerków"nie zje.
Kiedy koza była odrobaczana?
jacek
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Zborowice małopolskie
#2046324 16.02.2015 19:09:49
Oki,wyjaśniam. Pektolit dostają pół łyżeczki do herbaty na 5litrów wody tak średnio 2-3 razy w tygodniu bo siano mam nie swoje a kupne i w ramach profilaktyki.Jeśli chodzi o skórki z jabłek to było z ok. 5-8 szt obranych do placka i dostały wszystkie 5sz.Odrobaczanie było w sobotę po południu a dzisiaj zauważyłem u koziołka stolec taki jak u psa czyli jednolity i jaśniejszy bo bobki są przeważnie ciemne.Czy mam cos podać typu kora z dębu lub kawa zbożowa , czy przeczekac? A gałązek było dośłownie po 1 na sztuke i to takich małych ok.30cm
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2046341 16.02.2015 19:17:26
Szczerze mówiąc,to pół łyżeczki od herbaty Pectolitu na 5l wody to raczej działać nie będzie.
Zamiast tej profilaktyki,podaj koziołkowi pół łyżeczki od herbaty Pectolitu na 1,5-2 łyżki wody,to wymieszaj(najlepiej podać strzykawką bezpośrednio do pyszczka).Podaj od razu po przygotowaniu.
Przez 3 dni mu podawaj i obserwuj koziołka.
Niby skórek od jabłek dużo nie było,ale jak koza nieprzyzwyczajona to może zareagować luźniejszym stolcem.Może to być też efekt odrobaczenia.
Czym były odrobaczane te kozy,w jakiej dawce?
Ja mam zaufanie tylko do Pectolitu,u mnie się sprawdził nie raz,więc nie stosuję nic innego.
jacek
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Zborowice małopolskie
#2046352 16.02.2015 19:31:30
Valbazen i cos na kark takie ni zielone ni niebieskie , umknęła mi nazwa,ale nie robiłem tego sam tylko wet i kazał przed przyjazdem je zważyć.Co do pektolitu to przy takim moim dawkowaniu zasze były bobki nieposklejane.Oki jutro spróbuję jak zalecasz, dzieki.
wiejskikoszyk
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Czerniewo, pomorskie
#2070846 18.03.2015 14:52:38
Moje kozy będą się kocić w kwietniu (kozła wypożyczyłam na listopad).
Dziś odkryłam u jednej z kóz wszoły zmieszany
Po przeczytaniu tego wątku chyba poczekam do wykotu z pozbyciem się tego. Kiedy po wykocie mogę to zrobić i czy młode mogą pić wtedy mleko?
Czy macie jakieś linki w internecie do kupienia takich środków, bo nie znalazłam.



https://www.facebook.com/wiejskikoszyk
katolik
poziom 3
Użytkownik
#2070904 18.03.2015 16:32:35
A co u Ciebie nie ma weterynarzy
wiejskikoszyk
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Czerniewo, pomorskie
#2070953 18.03.2015 17:33:55
są, ale w necie zazwyczaj taniejbardzo szczęśliwy



https://www.facebook.com/wiejskikoszyk
wchelminiak
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Czarnków --> Gajewo
#2071154 18.03.2015 21:15:05
Na pasożyty zewnętrzne jest fajna mieszanka ziołowa, podawał ją kiedyś Zielony Kruk. Można w ciąży też stosować.
Działa genialnie!



Waleria

www.pracowniarw.blogspot.com
wiejskikoszyk
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Czerniewo, pomorskie
#2071221 18.03.2015 22:18:16
jak to znaleźć?



https://www.facebook.com/wiejskikoszyk
wchelminiak
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Czarnków --> Gajewo
#2071229 18.03.2015 22:24:11
Było na poprzednim Kozolinie, także Admin pewnie wie, gdzie to leży teraz.
Przepraszam, że nie podaje przepisu, ale już fanatyczką zostałam, więc wolę nie przeginać dalej, bo mnie jeszcze wywalą wesoły



Waleria

www.pracowniarw.blogspot.com
Reklama



wiejskikoszyk
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Czerniewo, pomorskie
#2071274 18.03.2015 23:25:32
dzięki



https://www.facebook.com/wiejskikoszyk
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2071707 19.03.2015 14:42:58
Waleria jeśli możesz podaj ten przepis mi na priv jestem bardzo ciekawa i chętnie zastosuje wesoły!
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2072085 19.03.2015 20:53:36
To jest dokładnie to co proponował Zielony Kruk.
"Na kleszcze i pchły używam rozmarynu ze spaloną skórką cytryny (nowa metoda) lub starą metodą mix: Rozmaryn, szałwia, tymianek melisa mięta utarte na proszek do wcierania w skórę. Starą metodę stosujemy 3 razy w tygodniu. Lub przed każdym wypasem. Ważne aby proszek na kleszcze był proszkiem, a nie miałem z ziół, przechowywać można go w SZCZELNYM opakowaniu w zamrażarce. Ważne aby proszek stosując u psów przeciwko pchłom zastosować 24 okres karencji przed wchodzeniem do domu gdyż proszek nie zabija owadów a jedynie je wygania (i to skutecznie) tak więc będziecie mieć pchły w dywanach.
Starą metodę stosujemy u ludzi przed wejściem do lasu poprzez posypanie proszkiem końców rękawów i nogawek, kołnierzyka oraz czapki."

Myślę, że ZK nie ma nic przeciwko cytowaniu go.

Podkreślam, jak powiedział: ziołowe mieszanki nie zabijaja owadów, tylko je odstraszają. A te owady dalej są gdzieś -w ściółce, na naszym ubraniu itd.
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2072098 19.03.2015 21:13:25
ta skórka z cytryny to w jaki sposób ma byc spalona?
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2072102 19.03.2015 21:17:48
Zielony nie pisał nic więcej. Ja bym ją spaliła, tak jak marchewkę do rosołu: położyć na metalowej płytce na palniku gazowym lub na płycie kuchennej, jak masz kuchnię węglową i poczekać aż sczarnieje i zesztywnieje.
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2072105 19.03.2015 21:20:52
oczywiscie zestrzec na tarce na najmniejszych oczkach? szkoda ze to jest tak krotko trwale
wchelminiak
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Czarnków --> Gajewo
#2072219 19.03.2015 23:05:03
Stosuję tą starą metodę konserwowaną octem jabłkowym (domowym) i psikam, jak spray. Oczywiście po tym jak się zioła "przegryzą" w tym occie.
W zeszłym roku miałam totalny spokój od robactwa.
Młodszym dzieciaczkom wysyciłam olejek, którym ich smaruje - łagodniejszy niż ocet wesoły i też przestali znosić pasażerów, a łażą po krzaczorach wszelakich.



Waleria

www.pracowniarw.blogspot.com
WildBirdPark
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#2072230 19.03.2015 23:19:39
A gdyby zamiast octu dać wodę to zdało by egzamin? Bo zapach octu jakoś trzyma mnie na dystans...

Czasem klienci mojej firmy ogrodniczej chcą oprysku ogrodu na komary i kleszcze. Zazwyczaj pryskamy wtedy specjalnymi preparatami chemicznymi ale w przypadku ogrodów z dziećmi stosujemy oprysk z lawendy, cytryny, szałwi i melisy na wodzie z dodatkiem szarego mydła lub mydła ogrodniczego. Zdaje egzamin nawet w ogrodach leśnych położonych blisko jezior/stawów. Działa zależnie od pogody - przy słonecznej pogodzie około 7 dni.
omnibus
Użytkownik
#2072253 20.03.2015 00:03:53
Polecam EPRINEX z substancją czynną Eprinomectyna jest rewelacyjny na wszystko i bez okresu karencji na mleko i mięso. Stosując ten lek zauważyłem też że kleszcze się nie imają kóz, choć po nich łaziły. W Polsce trudny do kupienia, produkowany w czterech wariantach objętości, 5000ml, 2500ml, 1000ml, 250ml. Pierwszy raz odstąpili mi małą dawkę zaprzyjaźnieni hodowcy, potem musiałem kombinować sam, powiem tak farmaceutyczna mafia krzywo patrzy na ludzi którzy nie dają sobie wcisnąć trucizn. Dlatego sprowadzenie leku obłożone jest jakimś cłem zaporowym, lek jest nieprzyzwoicie drogi. Dlatego proponuję łączyć swoje siły nabywcze i potem dystrybuować detalicznie zainteresowanym.
Bucia
poziom 4
Użytkownik
#2077118 25.03.2015 12:45:27
Omnibus ja się chętnie złoże Moze ktoś jeszcze chetny?
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss