NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » KOZIOŁEK ZŁAMAŁ NOGĘ

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

Koziołek złamał nogę

  
artambrozja
19.12.2013 10:52:14
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: małopolskie

Posty: 1406 #1690512
Od: 2013-3-25
Sebastian, oczywiście, ze dla ludzi też, ja robię ją sama. Przyspiesza gojenie ran i zrastanie kości, regeneruje i odżywia. Leczy stany zapalne, reumatyczne i gośćcowe, stosowana po urazach, przy kłopotach ze stawami i problemach skórnych, na żylaki, owrzodzenia, hemoroidy, likwiduje popękane naczynka
_________________
MANUFAKTURA AMBROZJI
  
Electra20.11.2018 12:32:42
poziom 5

oczka
  
Sebastian
19.12.2013 10:57:29
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Płonki,Kurów

Posty: 388 #1690514
Od: 2013-3-22
Oo to dobra maść na napiszesz może jak ją zrobić ??? Oczywiście jak chce ci się i masz czas wesoły
  
artambrozja
19.12.2013 20:17:01
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: małopolskie

Posty: 1406 #1690954
Od: 2013-3-25
Sebastian proszę bardzo wesoły
Moja mikstura to bardziej takie mazidło, ale działawesoły
Wykopujesz korzeń , dokładnie myjesz. Korzenie trzeba zmielić w maszynce, lub zetrzeć na tarce, ale w maszynce łatwiej. Taką papkę przekładasz do czystego słoja i zalewasz wódką. Wymieszać i odstawić na 3- 4 tygodnie i potem do użycia np. jako kompres na gazę. Taka postać nadaję się na wszystkie stany zapalne, reumatyczne i gośćcowe, stosowana po urazach, przy kłopotach ze stawami. Ale już na problemy skórne, żylaki, owrzodzenia, hemoroidy, popękane naczynka musisz mieć maść z apteki odpowiednio przygotowaną bez alkoholu.
_________________
MANUFAKTURA AMBROZJI
  
gawron
20.12.2013 05:54:56
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Południowo-wschodnie Mazo

Posty: 321 #1691175
Od: 2013-11-5
Jeśli chodzi o żywokost to moim zdaniem warto zapoznać się z



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA


  
Sebastian
20.12.2013 22:35:09
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Płonki,Kurów

Posty: 388 #1691968
Od: 2013-3-22
artambrozja dziękuję bardzo za przepis wesoły
  
DevilsWife
20.12.2013 22:59:24
poziom 2



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Wrexham/Wielka Brytania

Posty: 79 #1691981
Od: 2013-4-10


Ilość edycji wpisu: 1
Apropo złamania - moja Gapa swego czasu miała złamaną nogę tylną, prawą. Od tego zresztą wzięło się jej imię - koń ją nadepnął przez jej nieuwagę. Zdjęcie - złamanie z przemieszeniem, w ogóle nie ma sensu ratować, Wrocław, więc ceny z kosmosu, weterynarz jak widziałam średnio chętny, żeby cokolwiek robić, dlatego zapewne cenę dał zaporową na zabieg. Nie podjął się nawet nastawienia kozie nogi. Mój narzeczony po przywiezieniu kozy do domu zawziął się i postanowił sam nastawić Gapci nogę. Byłam sceptyczna, ale siedział całą noc na zagranicznych stronach i szukał, szukał. Znalazł. Rano poszliśmy, jeszcze tylko wcześniej od zaprzyjaźnionego weterynarza, który leczy nasze konie wzięliśmy znieczulenie, ja musiałam trzymać ją, żeby się nie wierciła, uchwycił jej nóżkę w swoje wielkie łapska, ustawił, raz pchnął/nacisnął, oboje usłyszeliśmy TRACH, Gapa zero reakcji (błogo po znieczuleniu). Z deseczek zrobił łubki, nogę owinął dokładnie bandażem, potem końską owijką i tak zostawiliśmy, kózka została w koziarni na noc. Rano puściłam ją z innymi kozami (było lato, więc sucho), radziła sobie super, po 2 miesiącach nie pamiętała o złamaniu. wesoły Dzisiaj biega, bryka, szaleje, nikt by nie poznał, że kiedykolwiek miała złamaną nóżkę, absolutnie nie kuleje, nie znaczy. A ja patrzę na nią z przyjemnością, bo wiem, że nie poddaliśmy się po usłyszeniu diagnozy, tylko walczyliśmy, a jej dobry humor, oraz wdzięczność są największą nagrodą. wesoły
  
WildBirdPark
01.02.2014 22:15:36
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Warszawa

Posty: 356 #1733903
Od: 2013-7-31
Przepraszam że się wtrące... Wszyscy mówicie że 1000zł za operacje ortopedyczną złamania wieloodłamowego to dużo - to nie jest dużo. Taka operacja trwa kilka godzin, przy czym wykonywana jest w asyście tech.weterynarii lub drugiego lekarza. Trzeba namierzyć wszystkie odłamki kostne co wiąże się z wieloma zdjęciami RTG a sama czysta klisza do RTG w hurtowni to koszt około 20-30zł. Operacje kostne są trudne, wymagają ogromnej wiedzy i nigdy nie zapewniają powodzenia - ryzyko nieudania jest duże. Sama narkoza to koszt kilkudziesięciu złotych, bo zazwyczaj stosuje się dożylną, więc w trakcie zabiegu podaje się kolejne dawki w razie potrzeby, by zwierzę nie czuło bólu i nie cierpiało. Psioczycie na weterynarzy którzy cenią zabiegi wyżej niż byście tego oczekiwali - to teraz prosty krzykład - myślałem tak jak Wy, sępy chcą za sterylizacje 250zł a jest wet który bierze 100zł i ludzie masowo lgną do niego. I super by sie wydawało, do czasu gdy nie podjąłem praktyk u tegoż weterynarza a w zasadzie Pani weterynarz. I tu szok, suka na stole, zabieg sterylizacji, moja asysta, narkoza zaczyna ustępować, macica poza powłokami brzusznymi, suka zaczyna piszczeć, biorę strzykawkę by podać kolejną dawke znieczulenia i słyszę "nie, zaraz skoncze". I skonczyła, ze skamlącą suką na stole. Zaszywała ją w zasadzie już w prawie pełnym wybudzeniu. Widzicie to co widzicie od strony poczekalni, chwalicie to, co chcieli byście widzieć, nie zastanawiając się do końca czym może być podyktowana różnica w cenie. Gdy moja suka zachorowała na białaczkę, płaciłem 370zł za dobe w szpitalu plus 150zł za leki czyli dniówka wynosiła 420zł podstawy za dobę. Do tego morfologia, usg, przetaczanie krwi itd. 7 dniowe leczenie wyniosło kilka tysięcy złotych. Suni nie udało się uratować. Drogo prawda? No drogo... Ale pies miał opieke lepszą niż ludzie w szpitalach. Miał przydzielonego technika weterynarii, 24godzinną opiekę. Byłem przy wszystkich zabiegach i obchodzono się z nią jak z noworodkiem. A miałem praktyki w lecznicach w których psy po ciężkich operacjach kładło się na zimnych płytkach podłogowych, nie przykrywając, mimo że kazdy weterynarz wie ze po narkozie są trudnosci z termoregulacją.
Gdy przywieźli mojego Wiesia, koziołka zachodnioafrykańskiej kozy mini, lekko utykał. Powiedziano mi że dorosły kozioł go bodnął i że mu przejdzie. Nie przechodziło a wrecz pogarszało się. RTG wykazało złamanie stawu łokciowego - najtrydniejsze złamanie z możliwych, dodatkowo wieloodłamkowe. Nie będe pisał ile kosztowała operacja, ale więcej niż 1000zł. Lekarz odrazu powiedział że do pełnej sprawności nie wróci, ale chodziło o usunięcie odłamków które przez całe życie tkwiąc w nodze, zadawały by mu ogromny ból. Na chwile obecną kozioł ma zesztywniały staw łokciowy, nie zgina go, kuśtyka, ale przynajmniej wiem, że nie czuje bólu.

Reasumując - nie każdy wet który bierze więcej niż inni jest sępem, i nie każdy kto bierze mniej jest wielkoduszny - często jest wręcz odwrotnie.
I błagam, nie piszcie że takie złamanie samo się zrośnie i będzie ok - zrośnie się, ale odłamki kości zostaną pokryte warstwą tkanki w którą będą się wrzynać każdego dnia zadając mu cierpienie. To tak, jakbyscie założyli spodnie ze szpilkami i musieli w nich chodzić. Jeśli nie stać Cię na zabieg, co jest zrozumiałe bo to nie mała kwota, to skonsultuj z wetem czy nie było by bardziej humanitarnym uśpienie tego koziołka.

Na koniec dodam że nie jestem dr.wet lecz tech.wet - to na wypadek gdyby ktoś chciał mi zarzucić próbę wybielenia się jako lekarz.

Pozdrawiam.
  
monia8366
01.02.2014 22:40:30
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3242 #1733926
Od: 2013-3-21
Pewnie w niektórych kwestiach masz rację ale przykładem jest mój wet który zoperował przy mnie moją kozę za 100 zł a drugi krzyczał 300 zł. Byłam przy zabiegu widziałam pełen profesjonalizm, dobrze dawkowaną narkozę. Bez zarzutu. A wymię nie ma śladów szycia.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
WildBirdPark
01.02.2014 22:48:14
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Warszawa

Posty: 356 #1733934
Od: 2013-7-31
    monia8366 pisze:

    Pewnie w niektórych kwestiach masz rację ale przykładem jest mój wet który zoperował przy mnie moją kozę za 100 zł a drugi krzyczał 300 zł. Byłam przy zabiegu widziałam pełen profesjonalizm, dobrze dawkowaną narkozę. Bez zarzutu. A wymię nie ma śladów szycia.


Ale ja absolutnie nie twierdze że każdy "tani" wet to partacz... Chce tylko pokazać że nie wszystko złoto co się świeci - i w jedną i w drugą stronę. 1000zł to duża kwota, ale nie jest to drogo jak za taką operacje. Złamanie złamaniu nierówne. I gdy czytam te wszystkie złote rady o listewkach, bandażach i czekaniu to aż mierzwi. Myślcie zanim coś poradzicie komuś, bo chłopak napisał że złamanie jest z odłamkami, że była krew. Dobrymi chęciami piekło brukowane - dwie listewki bandaż i miesiąc czekania a potem się okazuje że zakażenie, martwica albo gronkowiec i noga do amputacji o ile nie dojdzie do zakażenia organizmu. Nawet gdyby się zrosła to przy każdym kroku ostre odłamki kości cięły by wręcz tkanke podskórną... Tego chce odpowiedzialny opiekun...? Cierpienia zwierzęcia...? W imię czego.....?
  
WildBirdPark
01.02.2014 22:51:35
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Warszawa

Posty: 356 #1733937
Od: 2013-7-31
I dodam że koza ma wyjątkowo wysoki próg bólu - to że stoi ze złamaną nogą i nie meczy, ni znaczy że nie cierpi..
  
monia8366
01.02.2014 22:52:46
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3242 #1733938
Od: 2013-3-21
Szuka rady, nie zawsze są słuszne czy odpowiednie. Niestety wetów w Polsce mamy w większości partaczy zwykłych buhajów co nie mają kompletnie pojęcia o leczeniu i w tym jest problem. Ludzie im nie ufają jeśli potrafią swoim leczeniem zabić zwierzę bo idą po omacku. Patrzysz wtedy na człowieka ( weta) i nie wiesz czy on w ogóle wie o czym mówi.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Electra20.11.2018 12:32:42
poziom 5

oczka
  
WildBirdPark
01.02.2014 23:03:30
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Warszawa

Posty: 356 #1733949
Od: 2013-7-31
    monia8366 pisze:

    Szuka rady, nie zawsze są słuszne czy odpowiednie. Niestety wetów w Polsce mamy w większości partaczy zwykłych buhajów co nie mają kompletnie pojęcia o leczeniu i w tym jest problem. Ludzie im nie ufają jeśli potrafią swoim leczeniem zabić zwierzę bo idą po omacku. Patrzysz wtedy na człowieka ( weta) i nie wiesz czy on w ogóle wie o czym mówi.


Monia, ja to rozumiem, i zgadzam się z Tobą w 100%. Tylko nie dawajmy rad w tak poważnych przypadkach jeśli nie jesteśmy ich pewni. Pisanie o smarowaniu jakimś wyciągiem, wsadzaniu w listewki itd - to jest powazne złamanie a nie korekta racic...
Gdy zobaczyłem RTG łokcia mojego kozła, wyglądało trochę jak zdjęcie stłuczonego dzbanka - tyle malutkich odłamków. Od razu wiedziałem że musi go strasznie boleć, zwłaszcza że to złamanie w stawie. Ale gdy patrzyło się na niego to nie było tego po nim widać - kuśtykał tylko i był markotny... Myślę że są tu ludzie o dobrych sercach, którym zalezy przede wszystkim na dobru zwierząt - odłóżcie więc praktyki znachorskie. W takich przypadkach, jesli nie stać nas na leczenie, lepiej ulżyć zwierzęciu, bo "pozwalając" mu życ w cierpieniu, wcale nie wykazujemy się wielkodusznościa i dobrym sercem...
  
monia8366
01.02.2014 23:17:38
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3242 #1733958
Od: 2013-3-21
Chwilkę, w tym aspekcie rozumiem że odłamki złamanie więc ziółka nie pomogą. o jest absolutnie nie do podważenia co piszesz. Jest jednak inny konspekt leczenia jak: że nie zawsze leczenie daje skutki takie jakie powinno bo leki są najczęściej źle dobierane, są sprawy które możesz wyleczyć naturalnie nie aplikując masowej ilości antybiotyków czy sterydów. Tu jest mnóstwo przykładów na forum gdzie wet zawiódł a zioła jak piszesz znachorskie substytuty pomogły. Sama wyleczyłam swoimi sposobami leżącą od miesiąca kozę, co w rozumieniu weterynarzy po tygodniu - dwóch nie ma co walczyć bo nie ma sensu. Osobiście sama douczam się w teorii weterynaryjnej i mimo wszystko sadzę że czasem zwykła maść lub zwykły zastrzyk z dobrze wybraną witaminą czy napar ziół dobrze dobrany jest niezawodny w porównaniu z stertą antybiotyków które i tak (zaznaczam) w Polsce dla kóz są niedostępne. Leczone specyfikami dla krów najczęściej w dawkach za małych lub za dużych pogłębiają problem.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
WildBirdPark
01.02.2014 23:40:19
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Warszawa

Posty: 356 #1733966
Od: 2013-7-31
Monia, o znachorskich metodach napisałem tylko w odniesieniu do tego przypadku. Nie neguje absolutnie wspomaganie się sprawdzonymi, naturalnymi metodami w leczeniu lekkich przypadków - sam takowe stosuje bo niektóre z nich są naprawdę skuteczne. Ale tu mowa o wieloodłamowym złamaniu i chyba sama przyznasz (bo widzę że masz sporą wiedzę), że ani listewki, ani maści, choćby i te lekarskie, nic nie pomogą.
Tak jak napisałe Koziebrody, czasem złamanie wymaga szyny, śrub, stabilizatora. Na pierwszy rzut oka zwykłe złamanie z przemieszczeniem, ktoś próbuje sam złożyć, po drodze nastawiając takie złamanie gruchocze popękane fragmenty kości (a już odłamki rzędu 1-2mm czynią wielki ból w przyszłości). A ludzie robią to w stodole, bez wiedzy, bez RTG, bez choćby specjalnego gipsu...
Jutro postaram się znaleźć zdjęcie złamania przedniej łapy mojej suki - złamanie proste, bez przemieszczenia. Nastawiane było nieoperacyjnie 3 godziny przeze mnie i lek.wet. W trakcie nastawiania było wykonanych 5 zdjęć RTG żeby stwierdzić czy kość jest odpowiednio nastawiona, czy nie powstały odłamy. I mimo że robione przez znakomitego weta, przy użyciu wielokrotnego RTG to kość i tak miała kilka stopni odchyłu..
Leczmy swoje zwierzeta, ale w bezpieczny i rozsądny sposób, bo gdy słysze że ktoś sam nastawia kości nie mając o tym pojecia, albo np sam bez wiedzy kastruje koguty, usuwają z dróg rodnych martwe płody albo próbują na własną ręke przekręcić źle ułożony płód to naprawdę aż mierzwi... To nie jest pomoc - to jest szkodzenie zwierzęciu podyktowane w naszym mniemaniu dobrymi chęciami...
  
monia8366
02.02.2014 01:04:03
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3242 #1734026
Od: 2013-3-21


Ilość edycji wpisu: 1
Tak jak napisałam wyżej nie da się podważyć tego co piszesz (ani nawet nie śmiem) w kwestii złamania tym bardziej z odłamkami.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
monia8366
02.02.2014 15:17:19
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3242 #1734327
Od: 2013-3-21
rozmowa przeniesiona na

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA


_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
farmer
03.02.2014 17:56:52
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Gospodarz wieś Łódzkie

Posty: 42 #1735682
Od: 2013-4-10
Moryc kłania Wam się nisko [ ciągle gania za kozami i czeka na potomstwo ] i serdecznie dziękuje za zainteresowanie .bardzo szczęśliwy
  
monia8366
03.02.2014 19:28:02
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3242 #1735789
Od: 2013-3-21
a jak jego noga ? jakie zostało podjęte leczenie ?
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
farmer
04.02.2014 12:34:17
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Gospodarz wieś Łódzkie

Posty: 42 #1736504
Od: 2013-4-10
Po 7miu tygodniach zdjąłem mu karton i bandaże , jeszcze trochę kuleje ale to chyba z przyzwyczajenia bo biegać to biega normalnie . Noga w miejscu złamania jest zgrubiona ale to normalne . Szkoda mi go było zarżnąć i nawet jak nie fachowo złożona noga to zrosła się w miarę dobrze .aniołek
  
Lhuna
14.08.2014 13:09:40
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Wrocław/Oborniki Śląskie

Posty: 378 #1917073
Od: 2014-1-7


Ilość edycji wpisu: 2
A po czym się poznaje że noga złamana?
Tzn rozumiem że jak jest dziwnie wykrzywiona?
Cyna mi okulała wczoraj wieczorem, weterynarz kazał obserwować.
Nie ma nic opuchniętego, gorącego, itp.

Juz chyba wszystko ok, jest lepiej , na pewno nie gorzej.

Może to głupie pytanie po czym poznać złamanie ale uwierzcie mi ngdy nie miałam styczności ze złamaniami.
  
Electra20.11.2018 12:32:42
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » KOZIOŁEK ZŁAMAŁ NOGĘ

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta