Kozolin2 forum o…

choroba kozy
T#336865
Facebook
Reklama



jakubpiotr
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Tylin k/Częstochowy
#2029865 24.01.2015 14:33:22
Co tu doradzać.. musisz sama ocenić.. czy się rozchorowała, czy jest pobita, czy czekać na weta, czy samemu skrócić cierpienia.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2029992 24.01.2015 17:58:32
Przede wszystkim to wypadałoby ją wziąc z tego mostka bo zimno.
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#2030215 24.01.2015 21:59:13
na mostku czyli nie na boku.Jakis antybiotyk dostała, diagnozy brak, słabe rokowanie.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2030472 25.01.2015 10:36:24
Jaka mogła być przyczyna według weta?Choroba,czy poturbowana?
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#2030717 25.01.2015 15:57:23
Poturbowana,w razie infekcji dał antybiotyk. Dziś była martwa bidula.
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2030735 25.01.2015 17:00:47
Przykro smutny
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2030739 25.01.2015 17:07:46
Leosia współczuję płacze
Widocznie była za bardzo "w środku"poobijana.
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#2030995 25.01.2015 20:30:41
Szkoda malutkiej. Zaskoczyło mnie to bardzo. Niby zgrane a tu taki wypadek smutny Z zewnątrz była cała, nie miałam ochoty sprawdzać co się stało w środku. Dziękuję za słowa wsparcia.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2031025 25.01.2015 20:55:38
Nie dziwię się,ja też nie sprawdzałabym jej robiąc "sekcję".
Trzymaj się
krystian
poziom 6
Użytkownik
#2031188 25.01.2015 22:54:39
Leosia bardzo mi przykro płaczeTrzymaj się
Reklama



asica
poziom 3
Użytkownik
#5502082 18.07.2020 14:31:30
Kózka po wykocie była mniejsza od swojego brata i już po kilku dniach okazało się , że ma katar. Przeszkadzał on jej szczególnie gdy ssała. Córka za namową swojego partnera zadecydowała ,mimo moich zaleceń, że nie będzie jej leczyć.Chora kózka żyje już ponad pół roku z tym katarem. Przez cały ten czas ma możliwość ssać matkę. Apetyt jej dopisuje. Jest córką przywódczyni stada więc ma zapewniony dostęp do pokarmu. Mimo to kózka słabo rośnie .Wydzielina z nosa ma kolor zielonkawy. Jej katar nie jest zakaźny, bo żadna inna koza nie ma takich objawów. Proszę o radę czy można ją wyleczyć, bo córka rozważa możliwość oddania jej do uboju a mnie zwierzaka żal.
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#5502202 18.07.2020 21:05:02
pewnie przewlekłe zapalenie zatok , tu jest potrzebny antybiotyk. Żal że znieczulica jest tak wielka bo zwierzę mimo ogromnych szans jest skazane na chorobę. 6 miesięcy nic nie robić - dramat. Wybacz ale mogłaś mimo sprzeciwu córki podać jej antybiotyk od weterynarza po cichu.



http://powr-t.blogspot.com/
asica
poziom 3
Użytkownik
#5502266 18.07.2020 23:26:53
Masz rację Monia, były partner mojej córki traktuje zwierzęta jak by to były przedmioty. I uwierz mi na słowo, nie miałam sposobności by podać jej antybiotyk. Na szczęście dla kózki teraz jest szansa by ją wyleczyć. Dzięki Monia. Pozdrawiam forumowiczów.
wsiania
poziom 1
Użytkownik
#6692984 09.12.2020 13:27:50
Witam całą Kozią Brać!Jestem Ania, podczytywałam Was od czasu do czasu, a teraz muszę napisać, bo nikt nie wie, co się dzieje... W połowie listopada jedna z moich kóz (dotychczasowa szefowa ferajny) zaczęła odstawać od stada - wolniej chodziła, mniej się pasła, więcej leżała. Zmartwiłam się, zawołałam weta - zbadał, zrobił USG (ma dwa zdrowe maluchy). Jadła bez zarzutu, więc zrzuciliśmy to na karb utraty przywództwa. Kilka dni później zaczęły jej się plątać nogi. Jednego dnia sama wróciła z pastwiska, następnego kołysała się na nogach, a kolejnego już nie wstała. Cały czas jadła siano, owies, sałatkę z warzyw i owoców, nie chciała pić. Znów wet - kroplówki, witaminy i minerały, glukoza ok, ketony w normie. Dwa dni potem nie było poprawy, więc zrobiliśmy dokładne badanie krwi - wyniki niemal książkowe. Jeszcze przez tydzień dawałam jej ze strzykawki do pyszczka witaminy B i selen z minerałami. Po dwóch tygodniach ćwiczeń, masowania i prób stawiania, w końcu stanęła na nogach, chwiejnie, ale stała. I było lepiej, co dzień dłużej stała, próbowała chodzić. W poniedziałek wstała całkiem samodzielnie, skakaliśmy z radości. A wczoraj regres o co najmniej tydzień, znów leży i nie ma opcji, żeby ją podnieść smutny Cały czas je, do picia trochę zmuszam, bo nie chce. Mi i wetowi kończą się pomysły, wet zaangażował też profesora z Uniwersytetu Przyrodniczego i nic smutny Czytałam o niedoborze magnezu, ale nie wiem, cała głupia jestem. Nikt ze znajomych nie miał podobnego przypadku. Wczoraj dałam jej strzykawką do wypicia rozpuszczony magnez, a potem odłupałam kawałeczek lizawki i rozpuściłam, też ze strzykawki wypiła. Macie jakieś pomysły? Po południu będzie wet, to może coś bym mu podpowiedziała. On bardzo chce, ale sam mówił, że o kozach na studiach nie było nic, a w mojej okolicy takowych mało, więc uczy się na doświadczeniu hodowców tak naprawdę. Bardzo, bardzo proszę o jakiekolwiek wskazówki.
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#6695755 09.12.2020 20:50:28
wapno w kroplówce , fosfor i żelazo w zastrzyku. Napisz mi lub wstaw wyniki badań



http://powr-t.blogspot.com/
wsiania
poziom 1
Użytkownik
#6695968 09.12.2020 21:26:00
Wet już był, dostała w zastrzykach witaminy B, magnez, selen i nie wiem, co jeszcze. Dostałam jeż Jecuplex - jakiś shot minerałowo-energetyczny. Od południa ciągnie jej głowę do tyłu... Wygląda to źle. Niestety nie mam takiej kroplówki, mogę jej co najwyżej rozpuszczone wapno strzykawką do pyska wpuścić, bo w taki sposób pije... Wyniki zaraz spróbuję wstawić.
wsiania
poziom 1
Użytkownik
#6696053 09.12.2020 21:33:52
Morfologia (oznaczenie maszynowe)
WBC 6,07 G/l
RBC 15,0 T/l
HGB 80,0 g/l
HCT 0,255 l/l
MCV 17,0 fl
MCH 5,30 pg
MCHC 314,0 g/l
PLT W toku. G/l


ALT (GPT) 21,0 U/l
Albuminy 31,0 g/l
AP - fosfataza alkaliczna 711,0 U/l
AST (GOT) 144,3 U/l 122,0-321,0
Fosfor nieorganiczny 3,21 mmol/l 1,62-4,43
Białko całkowite 71,6 g/l 59,0-78,0
Bilirubina całkowita 2,75 &#956,mol/l 1,70-32,3
Cholesterol 1,87 mmol/l
Chlorki 106,3 mmol/l 98,0-111,0
Kreatynina 55,5 &#956,mol/l
Glukoza 5,05 mmol/l 3,00-5,20
GLDH 8,07 U/l
Mocznik 2,98 mmol/l 4,65-15,6
Potas 5,69 mmol/l 2,50-4,10
Sód 150,2 mmol/l 141,0-157,0
Wapń 2,49 mmol/l 2,20-3,05
Stosunek albuminy/globuliny 0,764
Globuliny 40,6 g/l
wsiania
poziom 1
Użytkownik
#6696098 09.12.2020 21:41:13
Chlorki 106,3 mmol/l 98,0-111,0
CK - kinaza kreatynowa 272,0 U/l 28,0-130,0 X
GLDH 8,07 U/l
Glukoza 5,05 mmol/l 3,00-5,20
GGTP 44,4 U/l 60,0-101,0
Kw. beta-hydroksymasłowy (BHB) 0,410 mmol/l
Magnez 0,970 mmol/l 0,740-1,62
Wolne Kwasy Tłuszczowe (WKT) 0,100 mmol/l
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#6697003 10.12.2020 00:12:41
Tego selenu to ona nie za dużo dostała ? co wizyta selen - przekroczenie dawki jest śmiertelne.
Ona jest kotna ? w którym miesiącu jest ? wygląda na porażenie okołoporodowe, podawać wapno . Choć przy takich obawach neurologicznych słabo to widzę smutny



http://powr-t.blogspot.com/
wsiania
poziom 1
Użytkownik
#6697175 10.12.2020 00:41:36
Właśnie od niej wróciłam. Jest zakocona, ciąża ma jakieś 3,5 miesiąca. Rozpuściłam jej wapno, dałam ze strzykawki, ale piła bardzo chętnie. Pochrupała siana, zjadła trochę owsa z obierkami z jabłek. No, nie wygląda to dobrze. Dopóki siedziałam i ją karmiłam, była żywa, zainteresowana. Jak oparła głowę, to jakby przysypiała. Podparłam ją, żeby się nie przewróciła, przykryłam i zobaczymy. Więcej nic nie jestem w stanie teraz zrobić. Dziękuję bardzo za odzew, rano dam znać, jak sytuacja wygląda.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!