Kozolin2 forum o…

choroba kozy
T#336865
Facebook
Reklama



Matek123
Użytkownik
#1931615 02.09.2014 21:59:28
Dzień dobry. Od wiosny mam nieduże stadko. Wszystko było dobrze aż do ostatniego weekendu, kiedy padły mi dwa małe capki(ok.5 miesięcy). Miały silne rozwolnienie, były osowiałe, w zasadzie nie jadły (trochę skubały). Dwóch różnych wetów usiłowało ratować każdego z nich. Na dobra sprawę nie wiem co było przyczyną, choć jeden z wetów twierdzi, że to motylica. Kolejne dwie sztuki mają rozwolnienie. Poję je wywarem ze szczawiu końskiego, aplikuję węgiel i podaję duże dawki miedzi. Dzisiaj zauważyliśmy niewielką poprawę. Dwa dni temu podaliśmy bim też fenbenat 4%. Poradźcie, proszę, jak potwierdzić, bądź wykluczyć motylicę i jak ratować te dwa koziołki oraz resztę stada. BARDZO BARDZO PILNE!!!
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1931697 03.09.2014 00:08:30
czy fenbenat był podany jak juz były chore(biegunka), czy wcześniej.
czy był podany, po tym jak wet stwierdził prawdopodobieństwo motylicy?
Jeżeli tak, to uważam, że błąd, a nawet 2.
1.podanie środka odrobaczającego choremu zwierzęciu jest dość ryzykowne. "zabite" robale wytwarzają toksyny, które dodatkowo obciążają organizm
2. Fenbenat działa tylko na nicienie i niektóre tasiemce. Nie zwalcza przywr. Z moich poszukiwań wynika, że najszersze spektrum działania na różne pasożyty ma Valbazen

Ja osobiście nie mam dobrych doświadczeń z węglem. Ale na pewno nie zaszkodzi, może troche pomoże wiąząc toksyny.
Przy silnej biegunce oprócz szczawiu wskazane byłyby jakieś elektrolity. Proponuję tez do tego wywaru szczawiowego dodać odrobinę pektyny -w takiej pojedynczej porcji rozmieszac płaską łyżeczke.(u mnie to łyżeczka na szklankę wywaru) Pektyna wiąże treść jelitową.

Można sprawdzić, czy w kale są jaja motylicy watrobowej. To na środku:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA


co jest raczej niewykonalne w domu.
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#1931794 03.09.2014 08:41:03
Czy wet wykluczył kokcydioze?
Bucia
poziom 4
Użytkownik
#1931984 03.09.2014 12:15:17
Teraz na moją Milkę coś przyszło nie ma apetytu i jest taka wyciszona żadnej ciekawości rozrabiania czy bicia o jedzenie tylko miziać ją no i smutna ale nie leży na szczęście Tydzień temu jedna coś dużo leżała choć generalnie straszny łakomczuch nie chciała jeść,reszta też bez apetytu więc dałam każdej drożdży rozpuszczonych w wodzie i do dziś było ok tylko coś Milce wraca brak apetytu
Moje panny nie chcą jeść witamin więc miże im czegoś brak?
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1932223 03.09.2014 17:01:47
    Bucia pisze:

    Moje panny nie chcą jeść witamin więc miże im czegoś brak?


Ciekawy wniosek.

Jakie masz witaminy?
Może im po prostu nie smakują....
Kusy
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpackie
Ilość edycji wpisu: 1
#1932508 03.09.2014 21:46:21
Bucia a lizawkę mają?

Matek123 ja bym zrobiła badanie bobków na pasożyty, w tym na kokcydie. Objawy które opisujesz występują też przy kokcydiozie. Kokcydia uszkadzają jelita, u kur można zdiagnozować przez sekcje padłej sztuki, są widoczne zmiany na jelitach. Jeżeli to kokcydioza to leki, które podjesz nie pomogą. Przy kokcydiozie trzeba leczyć całe stado i poprawić warunki bytowe zwierząt.
wpis edytowany 03.09.2014 22:29:10
Matek123
Użytkownik
#1934453 06.09.2014 08:43:39
Wet wykluczył kokcydiozę ale wykrył motylicę. Czy poradzicie jakiś dobry i niedrogi środek? Musimy odrobaczyć całe stadko. Biegunkę już opanowaliśmy.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1934536 06.09.2014 10:51:45
Moim zdanie Valbazen, bo ma najszersze spektrum działania, m.in tłucze przywry. Czego nie robi Fenbenat. Ale jakikolwiek srodek możesz podać dopiero 2 tygodnie po Fenbenacie
A czy niedrogi - nie wiem.
U nas dostępne dla zwierząt: iwermektyna (pod różnymi nazwami handlowymi)Levamizol (tez różne nazwy) Albendazol (Valbazen 10%)
Karencja na mleko: Iw -w zależności od tego w jakim środku -od 6 do 40 dni, levamisole -4dni, Valbazen -5dni
osadka
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Kiersztanowo/Jeziorany
#1943086 16.09.2014 18:40:44
Kochani - moje kozy 5 sztuk, po kolei zaczęły dostawać biegunkę. Trwa to od niedzieli. W poniedziałek byl wet, każdej dał po dwa zastrzyki, powiedział, że przez 4 dni powinno to zatrzymać biegunkę a ja mam trzymać im dietę w postaci siana i wody. Problem w tym, że o ile biegunka juz się cofa, to kozy są osowiałe, nie chcą za bardzo jeść. Dziś, dzień po podaniu zastrzyków u dwóch z nich zauważyłam też, zesztywnienie lewej tylnej nogi. Co to może być????

Czy biegunkę i sztywnienie nóg mogło spowodować przesadzenie z ilościa śruty zbożowej lub sposobem podania? Podawałam śrutę od 5 dni namoczoną w wodzie, tuz po zalaniu wodą.



www.osadadebowo.pl
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#1943095 16.09.2014 18:57:34
Jaka śruta, jakie jej ilości? Zdecydowanie to może być winowajca. Dieta jak najbardziej.
Reklama



osadka
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Kiersztanowo/Jeziorany
#1943107 16.09.2014 19:10:54
chyba pszen-żyto, tak po 2 moje garści na kozę dziennie, zalewalam to wodą. i mają wzdęte brzuszyska.
a co z tymi zesztywniałymi nogami?



www.osadadebowo.pl
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1943170 16.09.2014 20:36:26
Pszenica i żyto-zabójcza śruta jak dla kozy.
Podawanie kozom żyta "wchodzi w nogi".Chodzi o to,że od żyta może być to zesztywnienie nóg.
Najlepszym zbożem dla kóz jest owies.Ewentualnie jęczmień,ale owies jest lepiej trawiony przez kozy.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1943171 16.09.2014 20:37:57
2 garści to niedużo w sumie, tak że ilość tu nie powinna mieć znaczenia. raczej jakość, bo wszędzie gdzie czytałam o żywieniu kóz była mowa o tym, ze nie żyto. Nawet suchy chleb, który przeciez nie jest podstawa wyżywienia kozy - żeby nie był żytni.
A co dostaja oprócz tego?
osadka
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Kiersztanowo/Jeziorany
#1943176 16.09.2014 20:44:32
to teraz mnie przestraszyliście, czy to oznacza, że kóz nie da się uratować???
oprócz tego pasą się na swoim pastwisku, dostają też siano, trawę z niewielka ilościa koniczyny, chleb suchy w niewielkich ilościach, obierki z warzyw typu marchew, seler, trochę cebuli. maja dostęp do stawu, ale daje im codzień wodę z wodociagu w wiadrach



www.osadadebowo.pl
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1943419 17.09.2014 08:23:15
A kto mówi, że nie da sie uratować?
Dawaj na razie tylko siano i wodę. Ja bym zlikwidowała wypas, czyli areszt domowy (trudno, będzie trochę sprzatania)
Oprócz leków podanych przez weta doobrze jest podać PECTOLIT. Nie wiem, może i sa jakieś inne środki przeciwbiegunkowe, lepsze. Ale ten Pectolit mam wypróbowany i wiem, że działa skutecznie. Poza tym, nie ma problemu z podaniem. Rozpuszczam każdej kozie osobno w niewielkim naczynku (u mnie to jest takie "nerkowate"pudełko po lodach) podstawiam pod pysk i każda chetnie wypija. Ważne, żeby rozpuścić tuz przed podaniem, bo po chwili trochę galaretowacieje.
Jeżeli biegunka jest/była intensywna, to dobrze tez byłoby podac elektrolity. Można kupić u weta, nie jest to jakieś specjalnie drogie)

I ostatecznie wyrzucić to zyto, kupić owies.
I pamiętać, że wszelkie jarzyny MUSZĄ byc dokładnie umyte z ziemi.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1943435 17.09.2014 08:46:39
Ja nie pisałam,że nie da się ich uratować.
To,że od żyta kozy mogą kuleć,to nie znaczy,że to nieuleczalne(chyba,że przez długi,długi czas byłyby karmione żytem w dużych ilościach,to wtedy mogłoby zaszkodzić mi bezpowrotnie).
Tak jak pisze Iwona,bezwzględny "areszt".Same siano+woda.
Tak żywiłabym przez tydzień+ten Pectolit.
Jeśli "rewolucje żołądkowe" się skończą,wtedy delikatnie można wprowadzać wypas(tak jak na wiosnę zaczynając ok krótkich wypadów na pastwisko).Byle nie od razu na maxa,bo wtedy mogą wrócić biegunki.
osadka
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Kiersztanowo/Jeziorany
#1943521 17.09.2014 10:11:52
Jak dużo tego pectolitu dawać dziennie?



www.osadadebowo.pl
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1943554 17.09.2014 10:49:08
Pisza na opakowaniu. Ja daje w zależności od stopnia sraczki. Łyżkę na kozę z niedużą ilością wody, tak żeby wypiła. I w zależności od stopnia sraczki: 1 albo 2 razy dziennie.
Na razie na szczęście nie miałam takich sytuacji, które wymagałyby więcej. Na ogół po 1-2 dniach przechodziło.
olczas
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: warmińsko-mazurskie
#1945045 18.09.2014 21:12:48
tylko całe ziarno owsa do jedzenia - niemoczone a na biegunkę Trimerazin w/g przepisu do wody lub owsa . nie szalej z paszami treściwymi głownie siano.Pozdrawiam i życze zdrowiajęzor
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
Ilość edycji wpisu: 1
#1945181 19.09.2014 05:47:04
Ja bym bardziej zwrócił uwagę na ten dostęp do stawu. Kózki choć są dopajane wodą z wodociągu to prawdopodobnie w ciągu dnia korzystają ze stawu a to może być jedynym źródłem zakażenia.
wpis edytowany 19.09.2014 05:47:41
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!