Kozolin2 forum o…

Poród u kozy
T#239932 Występowanie problemów w trakcie porodu, porady
Facebook
Reklama



PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2072026 19.03.2015 19:26:15
szukaj innego weta!
zangelika
Użytkownik
#2072031 19.03.2015 19:31:27
no właśnie zdecydowałam sie na forum , ponieważ nie miałam innego wyjścia, tylko sąsiadka była u nas, która również ma kozy i powiedziała, zeby obserwować a w bardzo kryzysowej sytuacji jak bedziemy widzieli, że już nic z tego nie będzie to żeby jej nie męczyć i po prostu dobić, bo szkoda żeby w bólach zdechła. Ale co nas bardzo martwi to to , że młode ktore urodziła to było jakieś takie brązowe, jakby nie świeże, obawiamy się , że w środku może być nie za ciekawie
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2072052 19.03.2015 20:02:27
ja nie wiem jak można nie mieć innego wyjścia?nie ma tam w innej gminie weterynarza?

jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2072057 19.03.2015 20:04:19
Skoro wet uczciwie powiedział,że nie przyjedzie,to niestety trzeba było samemu działać,albo poprosić o pomoc kogoś kto ma jakiekolwiek doświadczenie w porodach u zwierząt gospodarczych.
Mam pytanie,skąd wiesz,że jest drugi koźlak?
Jeśli jednak jest drugi,to już zbyt długo "siedzi on"w matce,bo pierwszy wyszedł "wczesnym popołudniem".
Która mogła być godzina?
Jeśli drugi koźlak nie wychodził,trzeba byłoby samemu go wyciągnąć.
Wiem,że nie jest to łatwe,ale czasami człowiek musi działać,albo poprosić o pomoc kogoś doświadczonego.
Jeśli faktycznie jest drugi koźlak,to ciężka sprawa.
Koza się męczy i raczej sama nie urodzi.Potrzebna pilna pomoc.
zangelika
Użytkownik
#2072080 19.03.2015 20:44:44
Nie mamy pewności, że jest drugi ale jeszcze łożysko jej nie wyszło i brzuch ma na razie bardzo nisko dlatego sąsiadka bała się go przycisnąć, żeby jej nie zrobić krzywdy. Na tą chwilę położyła się i leży spokojnie ale cały czas ktoś w razie co w pobliżu jest. Pierwszy koźlak wyszedł ok 14. Bardzo Ci Dziękuję za chęć udzielenia pomocy. Nie wiem czy się cieszyć, że ona leży spokojnie czy raczej martwic
monika
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Białystok, okolice
#2072083 19.03.2015 20:49:27
a może ona pożarła to łożysko?
u mnie ostatnio koza rodziła prawie 6 godz, pierwsze było, drugie martwe i po 2 godz trzecie żywe, bo zostało prawdopodobnie zablokowane przez to martwe, i zatrzymanie łożyska było. Konieczna szybka interwencja weterynarza.
zangelika
Użytkownik
#2072111 19.03.2015 21:24:28
Próbowaliśmy coś samemu zdziałać ale koza nie da do siebie nawet dojść ale po intensywnych telefonach dało radę jakiegoś obcego weterynarza załatwić. Musimy tylko czekać około godziny zanim dojedzie i w międzyczasie również próbować coś samemu zdziałać, żeby jej nie zaszkodzić, bo pradwopodobnie ma martwe płody lub płud jeszcze w sobiesmutnyale najważniejsze, żeby jej nic nie było. Nawet nasz owczarek leży i skumli kolo niej smutny Bardzo dziękuję za zainteresowanie i pomoc wesoły Mamy nadzieję, ze wszystko jednak będzie dobrze, bo to na tą chwilę był bardzo długi dzień a to jeszcze nie koniec.
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2072124 19.03.2015 21:29:09
powodzenia!
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2072133 19.03.2015 21:36:53
zangelika czekamy na wieści z koziej porodówki.
Mamy nadzieję,że będą pozytywne i za te pozytywne,trzymam kciuki wesoły
zangelika
Użytkownik
#2072428 20.03.2015 10:53:23
Witam, wesoły na szczęście wszystko dobrze i jak się okazało więcej strachu i dramatyzmu niż wszystkiego. Weterynarz po przyjechaniu zaaplikował dwa zastrzyki i ku naszemu zdziwieniu powiedział, że szyjka macicy jest zamknięta i nic tam już nie ma. Prawdopodobnie jak napisała Monika nawet nie zauważyliśmy a ona łożysko zjadła. Co do " płaczu " kózki powiedział nam ,że to jest po prostu efektem tego, że straciła młode. Jak do tej pory zawsze miała 2/3 koźlęta zdrowe i ładne a tym razem po prostu coś poszło nie tak i jej jest przykro smutny Co do obwisłego brzucha - efekt ciężkiego porodu. Na tą chwilę kazał nam dzisiaj dać jej do picia drożdże rozpuszczone w 0,75l wody co trzy godziny. Natomiast dzisiaj z samego rana był nasz weterynarz również ją obejrzał i ma profilaktycznie do nas jutro zajrzeć. Na szczęście to nic poważnego ale co nie zmienia faktu, że kózka beczy i jest po prostu jakaś taka nie swoja, prawdopodobnie smutna smutny Przynajmniej jesteśmy pewni , że to nic poważniejszego. Bardzo Wam dziękuje za pomoc i zainteresowanie wesoły Pozdrawiam wesoły
Reklama



PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2072795 20.03.2015 18:44:45
Może spróbuj kupić jakies koźle i jej dostawić bedzie jej raźniej ...t ylko czy przyjmie...
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2072917 20.03.2015 21:30:52
Natalia pisała kiedyś,że kozy "nie mają uczuć tęsknoty",nie jest im przykro itd.
Pisała też,że beczeniem koza nawołuje koźlę,żeby piło.
No i powiem szczerze,że z początku nie bardzo chciało mi się wierzyć w to,ale rok temu po wykocie musieliśmy dobić koźlaki i też myślałam,że koza matka płacze za nimi.Jednak,gdy "płakała" i podeszłam do niej ją wydoić,uspokajała się.
Co nie znaczy,że chodziłam ją doić na każde jej zawołanie,bo musiałabym siedzieć w obórce 24godz na dobę wesoły
Nnina
poziom 2
Użytkownik
#2079941 28.03.2015 22:00:44
Dziś kociła się moja BEZA był to jej 3 wykot,a u mnie pierwszy,parła bardzo długo nim urodziła kózkę musiałam jej troszkę pomóc ledwo pierwsze wyszło zaraz wyparła koziołka następnie ją napoiłam dałam cebulę i za chwilę było łożysko czyli wszystko książkowo. Ale pojawił się problem jak wstaje to wygina grzbiet w bólu myślałam że to obkurcz macicy i że ją tak boli bo paszcze przy tym drze niemiłosiernie i biega jak opętana nawet do tyłu położy się i jest ok.Znowu wstaje i to samo darcie i wariacja w koło ścian co jej jest. Byłam u weta powiedział żeby dać jej spokój i jakby coś to rano przyjdzie, drugi też kazał do rana czekać. byłam u niej wieczorem trochę ją zdoiłam bo stała i widzę ,że jakby na tylną lewą nogę stać nie może bo dziwnie skaka i to jej darcie. Miał ktoś taki przypadek?
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2080097 29.03.2015 10:29:29
Zmierz jej temp.Czy wydzielina z dróg rodnych nie "śmierdzi"?Chodzi mi o np zapach ropny.
Nie wiem,ja jednak poprosiłabym weta o przyjazd.Nalegałabym na to.
Nie miałam nigdy takiego przypadku,więc nie będę Tobie mówić,że to coś poważnego,ale ja nalegałabym na przyjazd weta.
Takie zachowanie kozy świadczy o bólu,więc nie wiem na co weci czekają.
Nnina
poziom 2
Użytkownik
#2080202 29.03.2015 12:41:12
Jola jak czytałam tu na forum .że wet nie chce przyjechać to mnie śmieszyło takie zachowanie lekarza, ale wczoraj na własnej skórze doświadczyłam takiego zachowania no cóż KOZA to gad gorszej kategorii według nich i chyba nic tego nie zmieni. Dziś był u niej zmierzył temp. i powiedział,że poszła noga,ale jak zobaczył ,że chciała przed nim uciekać to uznał że to naciągnięcie lub zwichnięcie(bo tę nogę tak trzyma troszkę uniesioną jak stoi) dał dwa zastrzyki i po sprawie. Ale ja się denerwuję tą sytuację małe chyba karmi bo nie beczą jak stała to ją zdoiłam i kazał ją gonić do wstawania. Poszłam za jakąś godzinę do niej to stała myślę że jej dał coś przeciwbólowego i przeciwzapalnego. Na wzmocnienie bo nie ma takiej potrzeby, gdyż je i jest zadbana tak powiedział. I być mądry pisz wiersze........człowieku.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2080366 29.03.2015 20:24:55
Dobrze,że jednak zdecydował się przyjechać
Czy koza dostawała-dostaje kredę pastewną?
Pytam dlatego,że czasem "zwichnięcie",czy gdy "przeskoczy mięsień" spowodowane jest brakiem wapna,czyli gdy nie podaje się kredy.
Nie chcę się mądrzyć,bo nie o to chodzi.Jednak wiem z własnego doświadczenia(dokładnie błędów,które na początku popełniałam),że brak wapnia może być skutkiem takich "dolegliwości".Co nie znaczy,że przyczyną zwichnięcia musi być brak wapnia.No,ale czasem człowiek doszukuje się "głęboko",a okazuje się,że przyczyna jest "banalna".
gryzon
Użytkownik
#2080431 29.03.2015 22:23:31
Witam, tak szybko zapytam,pół godziny moja koza urodziła pierwszy raz 1-o kozlątko tylko że jest tak słabe że nie wstaje tak jak by spał nie wiem czy przeżyje so rana, mogę mu jakoś pomuc.
Nnina
poziom 2
Użytkownik
#2080433 29.03.2015 22:27:52
To nie brak wapnia dostają codziennie polfamiks OK kredę pastewną na przemian z Formofosem bo ma więcej wapnia,lizawka z selenem i jeszcze dostawały tabletkę wapna z witaminą D3 ja sama go biorę.Już o to to dbam piszecie ,że wapń jest bardzo potrzebny, a jak rodzice mieli gospodarstwo to pamiętam jak krowa przed porodem nie wstała i jej już nic nie pomogło.
Ale jest poprawa już się nie drze przy wstawaniu(to jej darcie było straszne) tak biedna cierpiała, masowałam jej nogę parę razy widzę ,że stoi na niej źle jej wstać ale jednak odgłos owsa ją do tego pobudza tak ją oszukuję i dałam jej parę ziarenek.Jestem już dobrej myśli małe ją doją nawet jak leży, ale wstaje do nich.
Nnina
poziom 2
Użytkownik
#2080442 29.03.2015 22:32:49
gryzon w czoraj odbierałam pierwszy u mnie poród podaj małe kozie niech go wylizuje a ty też go możesz ręcznikiem masować i podstaw do cyca bo siara zbawienna. Raz cielak był tak słaby, pamiętam że pomagałam tacie go masować (tak wycierać sianem)
gryzon
Użytkownik
#2080527 30.03.2015 07:06:27
Niestety mały koziołek nie przeżył,zastanawiał się co poszło nie tak.Potód był dość szybki tylko zamiast najpierw nóżki to pierwsza wyszła główka,może to przez to?
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!