Kozolin2 forum o…

Twaróg oraz twaróg podpuszczkowy
T#213250
Facebook
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1714416 13.01.2014 22:27:14
Raczej nie był, tylko na pewno bakterie które tworzą jogurt sa inne niz te od kwaśnego mleka. I mleko miało inną konsystencję po skwaśnieniu niz normalnie. Całkiem jogurt się z niego nie zrobił, bo pasteryzowane nie było, ale coś z joguru miało.
jurand
poziom 2
Użytkownik
#1812079 12.04.2014 16:32:06
proszę o wybaczenie z uwagą czytam wasze propozycje i nie rozumiem dla czego nie ,,podpuszczka?,,zawstydzony
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1812164 12.04.2014 18:32:06
Nubirku, co to jest "odrobina" podpuszczki? Ile /na ile?
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1812274 12.04.2014 20:48:54
Nubirku ale mi ochoty narobiłeś wesoły chyba jutro kozulom mleka podkradnę na odrobinę serka.



MANUFAKTURA AMBROZJI
mario331
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Sandomierz
#1824596 25.04.2014 10:29:35
A kiedy przyprawiamy solą (ewentualnie ziołami) taki twarożek?
mario331
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Sandomierz
#1824752 25.04.2014 12:22:56
Wielkie dzięki za odpowiedź. Mój pierwszy kozi twarożek odcieka i już nie mogę się doczekać aż dokonam degustacji aniołek
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1824787 25.04.2014 13:02:06
Ja twarogu nie solę w całości. Zawsze można posolić na kromce, czy mieszając z zieleniną na talerzu.
Krowi ze sklepu tez solony nie jest. Jak chcesz to solisz, jak nie chcesz to nie solisz, albo jesz na słodko -z miodem albo dżemem. Posolenie w całości wyklucza tę ostatnią możliwość.
mario331
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Sandomierz
#1825108 25.04.2014 18:19:25
No i gotowe! Jedyne co mnie zastanawia to dziwna konsystencja, bardzo sypka. Ser wyciągnięty z chusty jest bardzo kruchy. Czym może być to spowodowane? W smaku jest jak najbardziej ok aniołek
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1825280 25.04.2014 21:06:47
jak sie kruszy to za bardzo ogrzany



MANUFAKTURA AMBROZJI
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1825300 25.04.2014 21:30:16
Dokładnie tak jak mówi Beata.
Mleko kozie na twaróg trzeba podgrzać do nieco wyższej temperatury niż krowie. Nie robiłam tego na termometr, zawsze "na palec" - jak jest dobrze ciepłe, ale nie gorące, to dość. To jest na pewno temperatura niższa niż 60stopni, bo 60 już się czuje podobno jako "gorące"
W trakcie ogrzewania pomieszać od czasu do czasu, niezbyt energicznie, żeby to z dołu znalazło się na górze. No i ja sprawdzam temperaturę palcem po prostu. Jak jest odpowiednia, to zdejmuje z palnika. Po zdjęciu jeszcze raz zamieszam. Jeżeli się zdarzy, że jest za ciepłe, to po chwili dolewam zimnej wody. W ten sposób zawsze można twaróg uratować. Można też dolać słodkiego mleka. Ono jeszcze się zetnie. Temperatura sie obniży, a twaróg będzie mniej kwaśny.
I koniecznie poczekać do wystudzenia. NIgdy nie odcedza się ciepłego sera.
Jak nam sie spieszy, można dolewać zimną wodę. Ale nie od razu, niech chwile postoi, tak z 15-30 minut.
Można jeszcze twaróg robić w ten sposób, i jest on bezpieczniejszy, jeżeli chodzi o przegrzanie:
Kwaśne mleko mamy w za duzym garnku/wiaderku/czymśtam
Zagotowujemy taką samą ilość słodkiego mleka
Mleko słodkie wlewamy do kwaśnego, delikatnie mieszając
Jak widzimy, że kwaśne się ścina, dajemy spokój i na tym co zostało gotujemy budyń, albo kaszkę mannę
Zostawiamy do całkowitego ostygnięcia
Wybieramy sitkiem skrzep na chustę
Resztę przelewamy przez drugą chustę, bo szkoda

Na serwatce robimy na drugi dzień barszcz czerwony:
bierzemy jakiś wywar albo trochę wody z kostka rosołową, zagotowujemy
Podbijamy toto mąką - wyjdzie kisiel
do tego kisielu wlewamy powoli serwatkę/zimną/ do odpowiedniej konsystencji
dodajemy koncentrat buraczany "krakus"
solimy do smaku
Podbijamy śmietaną
Jemy z czym kto lubi - ziemniakami, fasolą do środka itp
Trzeba trochę podgrzać, zwłaszcza jak dajemy do środka fasolę z puszki

Nie trzeba zakwaszać ani dosładzać (niektórzy dają do normalnego barszczu kwasek/ocet + cukier, a tu serwatka ma wszystko w sobie, a do tego mnóstwo witamin i minerałów.)
Pycha. Zawsze jak mam świeżą serwatkę to robię barszcz czerwony z fasolą, bo moje chłopy taki jedzą. Z serwatką juz nie gotuję, bo lubią się białe krupki zrobić i paskudnie wygląda, chociaż na jadalności nie traci.
Reklama



artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1825332 25.04.2014 22:00:23
Iwona, ja już nie zjem barszczu jeśli nie jest mój domowy zakiszony wesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1825372 25.04.2014 22:41:51
Ale ten zakiszony tez wymaga jakiegoś rozcieńczalnika, więc serwatka spoko.
No dobrz, na tej serwatce można zrobić tez tak, że najpierw na niwielkiej ilości wody/rosołu/wywaru czy czegośtam gotuje się buraki pokrojone w plastry. Potem te buraki sie odcedza i reszta jak wyżej.
Z koncentatem jest wersja szybkościowa -mamy zupę w 10minut.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1825548 26.04.2014 09:45:00
Jeszcze lepiej,gdy nam się spieszy,garnek z podgrzanym "twarożkiem" wstawić do lodowatej wody.Zmieniamy wodę na zimną,gdy tylko się ociepli.Po niecałej godz serwatka jest już zimna i można odlać na chustę.
Dolewając wody do serwatki z twarożkiem "odkwaszamy twaróg".To jest dobre,jeśli mleko stało zbyt długo i żeby serek był mniej kwaśny zlewamy po podgrzaniu część serwatki(można przed podgrzaniem,ale wtedy może część mleka zmarnować się)i uzupełniamy wodą.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1827422 28.04.2014 12:02:33
No to moja wczorajsza przygoda z twarogiem:
W sobotę zdecydowałm się nastawić mleko na kwaśne, zbiórka z trzech dni, było ok. 5l.
Nie miałam nic na start, trochę jogurtu nauralnego, raz kozie smierć, dałam ten jogurt, uprzednio lekko podgrzałam mleko, bo było zimniaste z lodówki.
Wsadziłam do letniego piekarnika i zostawiłam na noc.
Rano w niedzielę, tak na wszelki wypadek, zajrzałam, co się dzieje: był skrzep, ale dziwny jakiś.
Postawiłam na gaz i zaczęłam ogrzewać. Dość siepłe już było, a zmieniło tylko kolor z białego na żółty.
No to dolałam tak z 1.5 litra słodkiego mleka. Dopiero wtedy zaczęło się ścinać.
Ostatecznie twarożek wyszedł smaczny, ale było trochę zabawy z odcedzaniem.
Wniosek: nigdy więcej nie dam na zaczątek jogurtu!
annorl1
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#1848111 24.05.2014 07:54:55
kolejna cenna informacja bardzo szczęśliwy
pierwsze mleko kozie jakie nastawiłam do skwaszenia na twarożek zgorzkniało, a wcale się nie ukwasiło :/
kolejne mleko jak nastawiłam instynktownie kupiłam zsiadłe mleko z żywymi kulturami i potraktowałam mleko kozie tym kwaśnym. wczoraj śmietanka zaczęła mi już kwaśnieć, na szczęście na czas wyczytałam, ze trzeba ją zbierać wesoły dzisiaj mam kwaśne mleczko na serek bardzo szczęśliwy niewiele tego na razie, ale muszę najpierw się nauczyć jęzor
a swoją drogą, jak Wam się mleko kwasi, to jest takie jak krowie, że można kroić nożem? bo moje skwasiło się, ma piękny zapach, smak idealny, ale jest takie jak by już rozbełtane. a może to przez to, że wczoraj jak zebrałam śmietankę, zamieszałam łyżką w mleku?
jesli o to chodzi, to mi nie przeszkadza, pytam tylko z ciekawości bo ważne, że mleko jest kwaśne i ma idealny smak i zapach wesoły czyli będzie twarożek idealny wesoły
wpis edytowany 24.05.2014 07:56:23
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1848123 24.05.2014 08:29:54
Ja nigdy nie miałam takiego skrzepu jak krowi. Tylko podgrzej "cieplej" niz krowi. I za bardzo nie bełtaj podczas ogrzewania, delikatnie od dna.
annorl1
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1848128 24.05.2014 08:53:58
ok. dzięki Lejdi wesoły
czyli wszystko w porządku wesoły ale widzę, ze twarożek ładny już się robi wesoły tylko cieplej to jak mam podgrzać? na razie jest na maleńkim ogniu i mleko ma temperaturę 54 stopnie
jurand
poziom 2
Użytkownik
#1848919 25.05.2014 21:10:16
bardzo proszę o pomoc,od kilku dni usiłuję zrobić twarożek i to co mi wychodzi w kilka minut po odciśnięciu serwatki zaczyna robić się trochę gorzkawe z minuty na minutę zostaje tylko gorycz .Kozy jedzą ciągle to samo w koziarni nic nie zmieniałem,siano jeszcze zeszłoroczne ,nie mam bladego pojęcia.Bardzo proszę jeśli ktoś może doradzić .
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1848929 25.05.2014 21:24:29
myślę, że to wina tego co kozule jedzą.może na łące wcinają jakieś zielska? a mleko też ma taki gorzki posmak?



MANUFAKTURA AMBROZJI
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1848944 25.05.2014 21:48:33
jurand jak długo czekasz na "skwaszenie mleka"?Czy bierzesz mleko z jednego udoju,czy z kilku i "dolewasz"?Czy zbierasz "kożuch"ze śmietany?
Jakie zioła kozy mają na pastwisku?Nie ma tam czarnego bzu,albo co gorsza piołunu?
Może za dużo mniszka wcinają,wtedy też może być ta gorycz.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!