| |
jola1979 | 10.03.2014 20:14:59 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Buk okolice Poznania
Posty: 2239 #1774258 Od: 2013-3-21
Ilość edycji wpisu: 1 | Ch....a jasna(przepraszam,ale inaczej nie można)pojawiły się u mnie szczury  Kurcze,paskudztwa skubane. Stacje deratyzacyjne są poustawiane,w nich saszetki z pastą(dla tych co nie wiedzą,to jedna z nowości-trutka w kolorze niebiesko-zielonkawym,przeznaczona głównie do używania w stacjach deratyzacyjnych),a szczury mają ją gdzieś. Do niedawna myślałam,że problem szczurów dotyczy tylko moich sąsiadów,hodowców świń i bydła. "Wychodzą" te płyty obornickie,hodowla trzody na głębokich ściółkach itd. Nie wiem co mam robić?Jak pozbyć się paskudztwa? Kilka dni temu w jednej z obórek w wiadrze 20l z wodą utopione były 2 myszy. Tyle,że po wylaniu zawartości-wody było gdzieś 1/4 wiaderka,więc niedużo,okazało się,że nie były 2,a 6szt. Ja taka jakaś chyba niedoinformowana,więc dziwnie przyglądam się tym myszom. Jakieś 3razy większe,zmutowane na GMO,czy co?Ogony zbyt długie.Ch....a,mój facet śmiał się ze mnie,że nie odróżniam myszy od...........szczura Paskudztwo.Do teraz jak pomyślę o tych utopionych w wiaderku pieruństwach,to mnie dreszcze z obrzydzenia biorą  Skąd te paskudy wyłażą?Od jak dawna mieszkają u nas? Szczury ponoć młode to były.Szczęście w nieszczęściu,że utopiły się. Chyba te EM-y w wodzie im zasmakowały,bo dziwnym zbiegiem okoliczności wcześniej tym paskudą pić się nie chciało? Trutki nieruszone. Wczoraj rano znowu mało wody,a tam pływa zdechnięty kolejny pierun  Tym razem większy.Matka? Boję się o moje kozy,koty sobie ze szczurem raczej nie poradzą  Jak wytępić te szczury,gdy stacje deratyzacyjne z trutką są,a one nawet nie spróbują tej zawartości. Saszetki wykładałam w jednorazowych rękawiczkach,bo podobno szczur wyczuje zapach człowieka. Tak,że nie mam pojęcia ile tego pieruństwa jeszcze jest i gdzie to siedzi oraz jak się tego skutecznie pozbyć?Jakieś pomysły? Wszystkie rady,tym bardziej wypróbowane sposoby na pozbycie się nieproszonych gości-bardzo mile widziane.
|
| |
Electra | 11.03.2025 12:38:43 |

 |
|
| |
KoAla | 10.03.2014 20:43:11 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Klępina, lubuskie
Posty: 110 #1774273 Od: 2014-1-15
| No to pech...Szczury ponoć inteligentne są , trzeba co jakiś czas trutkę zmieniać. Dobrze jest podać kilka jednocześnie. Kot poradziłby sobie, ale raczej z małymi, a duże mogłyby się wystraszyć jego zapachu. Ponoć one nie zakładają gniazd, tam, gdzie jest kot. Tak mi przyszło do głowy, że może warto by rozpuścić tą trutkę w wiadrze, które sobie upodobały.
|
| |
michael | 10.03.2014 20:44:02 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 9 #1774275 Od: 2014-3-8
| Wiem że masz kozła ale moj sąsiad tez miał szczury i kupił kozła do teraz nie widzi szczura. |
| |
monia8366 | 10.03.2014 21:12:51 |


Grupa: Administrator 
Lokalizacja:: Częstochowa
Posty: 4643 #1774323 Od: 2013-3-21
| Jakub kupił trutkę na szczury wiem że pachniała znakomicie, jakaś najnowsza wszystkie zwierzęta chcą ją jeść. Musiał tak umieścić trutkę by kozy się do niej nie dostały bo szalały jak wchodził z nią w pojemniku. Szczury szybko wytępił. _________________ http://powr-t.blogspot.com/ |
| |
Leosia | 10.03.2014 21:19:46 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 550 #1774334 Od: 2013-4-2
| Utopiły się bo jednak pasty pojadły :-) żadne koty i kozły nie działają. Tylko trucie a po tym chce się pić... Teraz z płyt obornickich sąsiedzi wywrzucają obornik na pola i biedactwa szukają nawych domów. Ostatnio otwieram drzwi a na progu taki gość... Cały rok ich nie było ale sąsiad ruszył pryzme obornika. Spokojnie to tylko przejściowy stan.Dokup im inny rodzaj " paszy" dla gryzoni i po bólu. |
| |
artambrozja | 10.03.2014 21:37:19 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: małopolskie
Posty: 1414 #1774348 Od: 2013-3-25
| Jola stacje deratyzacyjne czasem nie zdają egzaminu, szczury to bardzo inteligentne stworzonka i mają gdzieś te preparaty. Wiem o tym od gościa, który zawodowo zajmuje się deratyzacją. Stacje sie rozstawia, żeby nikt się nie czepiał. Ja w ubiegłym roku wiosną tez miałam ten problem - masakra wyłaziły po 5 -6 sztuk i spacerowały po podwórku !!! Maz kupił trutkę, ale nie pamiętam nazwy - po 5 dniach wyłaziły na wpół żywe i zdychały przed budynkiem gospodarczym, ohyda !! Od tamtej pory mam spokój,a dla pewności kupiłam perlice i jest czysto. Polecam te ptaszory ze 100% odpowiedzialnością. Są niezawodne na szczury, krety, kuny i lisy
_________________ MANUFAKTURA AMBROZJI |
| |
Teodozja | 10.03.2014 21:38:03 |

Grupa: Użytkownik
Posty: 69 #1774350 Od: 2013-10-26
| Skoro to wiadro działa, to trzeba z niego dalej korzystać. Nie wiem jak szczury, ale najdoskonalszym wabikiem na myszy są płatki kukurydziane. Kiedy nam się lokatorka wprowadziła na piętro (po murze i przez balkon!) to w łapce na myszy poskutkował dopiero wklejony na wodę płatek kukurydziany, taki zwykły śniadaniowy, bez dodatków. Może spróbować czy zwabi szczury w odpowiednie miejsce - wydatek właściwie żaden. |
| |
LadyM. | 10.03.2014 22:01:43 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Podkarpacie
Posty: 4536 #1774383 Od: 2013-3-22
| Jola, ja Ci powiem "na pocieszenie", że walka ze szczurami nie jest łatwa, a zwycięstwo niepewne. Jeżeli u sąsiadów sa szczury, a Ty ,masz stodołe, trzymasz słomę, siano, zboże, to u Ciebie będą na bank. U mnie są od zawsze i od zawsze z nimi walcże. Dawniej, jak były świnie, to zdarzyło mi się oko w oko z takim bykiem spotkać - w chlewie łaził sobie po kracie. Potrafiły wygryźć dziury w betonowej posadzce. Mąż sypał potłyczone szkło i zalewał betonem - robiły następną. Wszystkie drzwi i gnojowe wrotka powygryzane. I to jedne drzwi, takie ppomiędzy chlewem a stajnią były wygryzione na środku. W stodole maja korytarze, jak krety, w klepisku. Walczyłam z nimi cała poprzednią zimę, wiosną wyczyściliśmy z synem stodołę ze wszelkich słomowych pozostałości. Trutka porozkładana non stop. Tymczasem, jak poszłam poprzekładać wiązki słomy, latem zwiezionej, to się we dwa ze mną w chowanego bawiły wokół ostatniej wiązki, co na klepisku leżała. Koty po stodole chodzą stadami. Ja jestem sceptycznie nastawiona do możliwości całkowitego wytępienia tego dziadostwa "domowymi" sposobami. Mam nadzieję jedynie ograniczyć ilość wykładając trutkę. No i mam nadzieję, że u kóz ich nie ma. Chyba, że po usunięciu zimowej ściółki, okaże się, że znów była matką głupich.
|
| |
monia8366 | 10.03.2014 22:10:18 |


Grupa: Administrator 
Lokalizacja:: Częstochowa
Posty: 4643 #1774397 Od: 2013-3-21
| Jak się tu wprowadziłam to takie byki latały że ze strachu o mało co bym po murach na dach nie wlazła hehhehe ale mój kocur wytępił wszystkie na własnych oczy widziałam ich walki. No i perlice całkowicie dobiły i się wyniosły. _________________ http://powr-t.blogspot.com/ |
| |
LadyM. | 10.03.2014 22:13:19 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Podkarpacie
Posty: 4536 #1774400 Od: 2013-3-22
| A perliczki trzymają się domu, czy sie włóczą? |
| |
monia8366 | 10.03.2014 22:17:14 |


Grupa: Administrator 
Lokalizacja:: Częstochowa
Posty: 4643 #1774405 Od: 2013-3-21
| Moje trzymają się domu, w sumie jak psy pilnują obejścia . Nikt obcy nie wjedzie nawet koty atakują Ostatnio mi teściów pogoniły hehhehe Mówią że noszą po krzakach jaja moje w gniazdach kurzych i bardzo hałasują jak widzą niebezpieczeństwo od razu biegnę na okólnik lub pole jak je wypuszczam razem z kozami bo wiem kiedy coś jest nie tak. Drą się wtedy że cała wieś słyszy. Tak rok temu darły się jak lis przyszedł , znaczy zwiewał jak zaczęły się drzeć. Ich głos ma wysokie decybele moje psy w pisku uciekają do kotłowni jak te zaczynają się drzeć. _________________ http://powr-t.blogspot.com/ |
| |
Electra | 11.03.2025 12:38:43 |

 |
|
| |
artambrozja | 10.03.2014 22:30:41 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: małopolskie
Posty: 1414 #1774420 Od: 2013-3-25
| U mnie też trzymają, a właściwie trzymały bo zjadłam i już mam młode zamówione. Darły dzioba nawet na listonosza U mnie cholery złapały 3 krety _________________ MANUFAKTURA AMBROZJI |
| |
LadyM. | 10.03.2014 22:55:04 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Podkarpacie
Posty: 4536 #1774444 Od: 2013-3-22
| Ciekawe co moje chłopy by rzekły na to. I sąsiedzi! |
| |
monia8366 | 10.03.2014 23:07:20 |


Grupa: Administrator 
Lokalizacja:: Częstochowa
Posty: 4643 #1774456 Od: 2013-3-21
| powiesz że albo perliczki albo kilka psów myśliwskich _________________ http://powr-t.blogspot.com/ |
| |
LadyM. | 10.03.2014 23:16:02 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Podkarpacie
Posty: 4536 #1774461 Od: 2013-3-22
| nO, PSY JUZ MAM, ĄZ DWA. w TYM JEDNE, w zasadzie specjalistyczny - sznaucery to były kiedyś psy na szczury. Takie było ich przeznaczenie - do tępienia szczurów. |
| |
monia8366 | 10.03.2014 23:18:04 |


Grupa: Administrator 
Lokalizacja:: Częstochowa
Posty: 4643 #1774464 Od: 2013-3-21
| to się mu cos wypaczyło że nie łapie ja polecam perliki, od tamtego czasu nie mam szczurów. _________________ http://powr-t.blogspot.com/ |
| |
LadyM. | 11.03.2014 09:07:19 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Podkarpacie
Posty: 4536 #1774727 Od: 2013-3-22
| A z kurami je trzymasz, czy osobno?
|
| |
artambrozja | 11.03.2014 09:11:02 |

Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: małopolskie
Posty: 1414 #1774733 Od: 2013-3-25
| u mnie były z kurami, nie było żadnych problemów. I sprzedająca mnie ostrzegała, żeby nie mokły w deszczu jak młode bo zdechną. A te cholery same z kurnika wyłaziły na deszcz i nic im nie było. A jak Cię kiedyś skusi je z jeść to mięcho pyszne, w smaku mieszanka kurzego z dziczyzną. _________________ MANUFAKTURA AMBROZJI |
| |
jola1979 | 11.03.2014 12:15:35 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Buk okolice Poznania
Posty: 2239 #1774908 Od: 2013-3-21
| No to mnie pocieszyliście  Ja nigdy w życiu żywego szczura nie widziałam  Chyba się dobrze chowają,bo żaden skubany nie łazi,przynajmniej nie wtedy,gdy patrzę  No,ale dobrze,że ja na widok myszy mam ciarki,a gdybym żywego szczura zobaczyła?Masakra,chyba zawał murowany  CO do wiaderka z wodą,to tu jest problem,bo one stoi u kóz i kozy z niego piją.Gdybym trutki nasypała,to kozy bym potruła  Co do karmy szczurzej,to pasta podobno jest najlepsza.No,ale po co te cho...y mają pastę żreć jak pewnie u kóz ziarno z koryta wyżerają. W stodole mieszka kuna,ją często widzę i słyszę.Ta akurat mi nie przeszkadza,bo wiem,że u mnie nie broi. Jedyny problem,że w stodole mam full jaj między balotami ze słomą i czasem nie zauważę i rozdepnę.No,ale od moich kurek to jaja nie są  Może faktycznie pomoże zmiana trutki na świeżą. Pasta nieruszona-jestem pewna,bo widać,że torebeczki(takie jak od herbaty ekspresowej)są całe,nawet śldu zęba nie ma.No,a kilka osób mówiło,że szczur najpierw spróbuje nowe jedzenie,a jeśli nic najsłabszemu szczurowi się nie stanie,to przynoszą do gniazda. Tak,że żadna torebeczka nie zniknęła-mam policzone ,żadna nieruszona,więc piją dlatego chyba,że ziarno żrą. Kocury mam dwa i często siedzą,przynajmniej jeden z nich,tam gdzie są te kozy co w ich wiadrze szczury się potopiły.Jednak kot w maleńką szparę nie wejdzie,a podobno dorosły szczur nawet 2-3cm szczeliną się przeciśnie  Perlice odpadają.Mam wygieg dla i kurnik niedaleko sąsiada.Za blisko budynków,więc nie chcę robić wojny. Perlice luzem- też odpadają. Psy mam takie,że pewnie na widok szczura poleciałyby za nim,bo chciałyby się bawić.Tak,że kupno następnego-łownego psa-odpada. Żywołapką mój znajomy od dwóch lat próbuje lisa-szkodnika złapać.Jak dotąd bez skutecznie  Może same się potopią  Muszę faktycznie zmienić karmę-pastę na świeżą  Też myślałam,że jak jest kozioł,to nie ma szczurów.Tyle tylko,że mój Reniu nieśmierdzi ,więc może dlatego szczury się wprowadziły? Teraz zamówionego mam alpejsko-anglonubijczyka,więc ten to już całkiem małozapachowy będzie 
|
| |
china | 11.03.2014 12:40:18 |


Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Podkarpacie Lubaczów
Posty: 35 #1774937 Od: 2014-3-4
| ja mam bardzo dobra kotkę co jakiś czas pod próg mi przyniesie swoje zdobycze (szczury, krety, nornice no i myszy )
 |
| |
Electra | 11.03.2025 12:38:43 |

 |
|