Kozolin2 forum o…

Ruja u kozy
T#237056 Objawy rui, częstotliwość, sezonowość
Facebook
Reklama



Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#1704072 04.01.2014 09:50:44
No to widzę, że jest naprawdę źle. Widuję nieraz takie kozły. Z jednej strony żal zwierza bo sam się nie umyje, nie nakarmi i nie oporządzi. Zwierzę nie winne ale jednak po prostu się brzydzę takimi. Znam ten ból gdy nie ma innych kozłów możliwych w okolicy dlatego sprowadziłam ze znajomą Kubę z Jastrzębca. Koszty na pół, ona nie ma warunków lokalowych, ja mam. Może tak byś pomyślała? Znajoma też nie żadna koleżanka była, znałyśmy się tylko na płaszczyźnie koziarskiej ale teraz obie z układu zadowolone jesteśmy. Jest super bo ona ma pod ręką fajnego kozła ale nie musi go trzymać u siebie. bardzo szczęśliwy



http://ostatnizakret.blogspot.com/
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1705002 04.01.2014 21:30:28
Nawet wiem, która to znajoma. Niestety, chyba i z tego nici. Facet, który niezbyt daleko mieszka, tez nie ma warunków na trzymanie kozła - lokalowych, a w dodatku młódź taka juz więcej miastowa mu sie zrobiła. Tez patrza pewnie na dziadka jak na wariata z tymi kozami. Następny, co trzyma kozę dla dziecka alergika mieszka w środku wsi. Domy z każdej strony jak na miejskim osiedlu domków jednorodzinnych, gdzie działki po 6 arów -tez nici z tego. Muszę jeszcze obczaić, w niedalekiej wsi, mają zarejestrowane kozy.(Bo te wszystkie co wymieniła, sa nierejestrowane) Na jakimś forum, już martwym, facet się odezwał, że planuje zakup anglonubijskiego kozła. Namówię syna na wycieczkę. Problem tylko, jak kozę tam zawieźć.
weszynoska
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie/Leśniówka
#1705010 04.01.2014 21:34:16
Może do mnie zajedziesz....Podkarpacie nie takie wielkie oczko
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1705087 04.01.2014 22:15:50
Węszynoska, wiesz co, właśnie sprawdziłam. Mam do Ciebie 107km, dokładnie prawie tyle samo co do Sanoka. I nawet tą sama trasą jadę (częściowo) - przez Dynów, najbliżej. Tylko jak ona tak dziwaczy z tymi rujami, to musiałbym ze trzy dni koczowac u Ciebie. Ale największy problem to transport. Jedynie mój brat nie bał się wsadzić 2 kozy w samochód osobowy i te 107 km je przywieźć.
Mati10
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
#1705616 05.01.2014 13:08:48
Wiozłem 2 kozy w golfie hatchbacku, trochę były niespokojne, ale nie było tak źle. Siedzenia z tyłu rozłożone i tylko patrzeliśmy czy rogiem w szybę nie trzaśnie.
centurion
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1706730 06.01.2014 16:47:47
Ja swoje też w osobowym ba leżąco przywiozłem ale tylko 30 kn. Kuba z tułu sara z przodu.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1706757 06.01.2014 17:24:20
Na fotelach?
weszynoska
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie/Leśniówka
#1706760 06.01.2014 17:32:03
Ja wiozłam swoje kozy kilka razy, mam terenówki, to miejsca za fotelami sporo. Sonia jechała pierwszy raz jako kilkumiesięczna kózka. Potem 2 x na krycie po około 25 km. Xena jechała spokojnie około 150 km...bez jakiegoś specjalnego stresu. Król...25 km, spokojnie luźno. Żadne z nich nie narobiło w aucie, żadne nie skakało ani nie wariowało. I auto jakoś specjalnie niczym nie pachniało oczko
Jak woże psy na wystawy to muszę sprzątać smród , bo pies jak się stresuje to śmierdzi, dyszy , sapie...ślini się.

Wozić kozę to zdecydowany lajcik. Po kilku minutach od ruszenia koza się kładzie...i tyle atrakcji.
centurion
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1706817 06.01.2014 18:21:42
Tak LadyM mam rovera 400 tylko na dojazdy do pracy i wozenie czegokolwiek wiec nie szkoda mi go. A kozy grzecznie jechały. Za to kot mi sie pożygał taki dziwny
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#1707411 07.01.2014 10:25:40
Kozy w kombi zabobczyły i zasiusiały dokładnie całą tapicerke... Mam szlaban na kozy w aucie. Jest przyczepa dla koni, tylko nie umiem z tym jeździć ( o uprawnieniach nie wspominając) .
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1707756 07.01.2014 16:21:47
Było zasłać folią, plandeką, czy tp
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#1707777 07.01.2014 16:39:44
A była folia ale dwie klępy tak się kręciły że, nic to nie dało :-( jechały daleko, niby miały prawo.
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1708111 07.01.2014 22:06:00
a to wychodzi, ze moje kozule wyjątkowe, bo w fordzie mondeo jechały i były bardzo grzeczne wesoły Może dlatego, że wracały od koziołka to szczęśliwejęzor



MANUFAKTURA AMBROZJI
tanakakt
poziom 4
Użytkownik
#1715688 15.01.2014 08:44:56
Bo wszyscy koziarze powinni mieszkać blisko siebie zaskoczony)))))) I problemu by nie było, ja do wszystkich mam jakieś astronomiczne odległości, i cały czas zastanawiam się nad kupnem kozła, ale mąż nie bardzo chce, zresztą i tak potem trzeba go zmienić. Jak to rozwiązujecie?????
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1715762 15.01.2014 09:43:57
mimo wszystko kupujemy później jedziemy lub ktoś do nas jedzie astronomiczne km by wymienić na innego lub sprzedać. wyboru nie ma alb zdrowy porządny kozioł albo chory gdzieś w chlewku ze świniami mieszkający.zakręcony



http://powr-t.blogspot.com/
tanakakt
poziom 4
Użytkownik
#1715824 15.01.2014 10:25:01
No niestety zaskoczony(((( Mam blisko siebie gospodarstwo które jest "zagrodą edukacyjną" jak pojechałam i zobaczyłam to czar nazwy prysł zaskoczony((((( miałam zawieźć tam moje dziołchy, ale nie zawiozę i szukam dalej. Kupiliśmy jeszcze Alpejkę chciała bym kozła alpejskiego i chyba będę musiała zasuwać tam gdzie ją kupiłam. zaskoczony((((
centurion
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1716025 15.01.2014 14:45:55
Dlatego ja mam kozła żeby nie mieć problemów. Wiem co mam. A ile utrzymanie jego kosztuje ze ma sie nieopłacać trzymać. Jeden wasz wyjazd raz na pół roku na dalsza trase plus koszty pokrycia to mam fajnego kozla.
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1716139 15.01.2014 16:44:16
my nie jedziemy do kozła tylko po kozła, jeśli będziesz chciał rozwinąć stado też będziesz musiał wymienić chłopa oczko



http://powr-t.blogspot.com/
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1716158 15.01.2014 16:56:13
U mnie w stadzie jest już 4 z kolei kozioł-reproduktor.
Co max 2lata zmieniam kozła na "świeżą",niespokrewnioną krew.Zostawiam po kilka kózek po każdym koźle,więc muszę wymieniać reproduktorów.
Teraz też szukam młodego koziołka,a Reniu......prawdopodobnie albo pod koniec tego albo najpóźniej na przyszły rok pojedzie dalej "rozsiewać geny"wesoły
tanakakt
poziom 4
Użytkownik
#1716159 15.01.2014 16:56:39
Cóż monia nie wiem jak osoby z tego forum, ale osobiście znam gospodarstwo w którym kozioł był 5 lat ten sam, nikt nie wiedział kiedy kozy mają ruje, a co wykot to większa niespodzianka dla gospodarza, aż kiedyś spytałam, czy myślał ze kozy wielbłądami się kryje..... Tak że chłopak używał sobie z córkami siostra, córkami tej siostry, nawet kamerunkowi udało się pokryć pokaźnych rozmiarów owcę taką zwykłą. Tak że z tą wymianą genów to różnie bywa.....Niestety....
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!