Kozolin2 forum o…

Prawidłowy odchów koźląt
T#236725
Facebook
Reklama



Leosia
poziom 5
Użytkownik
#1785086 20.03.2014 10:48:45
Kasia wezwij weterynarza. Ktoś Cie oszukał. Pisałaś już o biegunce, teraz ta pępowina, jeżeli zależy Wam na maluchach potrzebujecie pomocy osoby która się na tym zna. Moja kozunia ma niecałe 3 tygodnie, pępowina odpadła. Nie wyobrażam sobie takiego malca bez mamy, BEZ MLEKA. Ona męczy w pysku dorosłe jedzenie ale to nie to... Mleko to podstawa. Nie ma, to butla i ze dwa razy dziennie preparat mlekozastępczy od weta. Bardzo o nie dbaj, odporność pewnie jest słaba. Odchowałam taką koze i ma się dobrze ale sporo pracy trzeba w to włożyć. Dzieciątka trzeba traktować z uczuciem brakuje im tego bez mamy. Przytul, oswajaj, dzień po dniu będziesz miała wgląd w ich stan zdrowia. Czy chudną, czy coś na skórze się nie pojawi itp.
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1785231 20.03.2014 13:08:38
Leosia wiesz tak szczerze to ja kiepsko widzę tą naukę ssania u takich maluchów butli zakręcony już 2 tygodniowe ciężko nauczyć a co miesięczne ..... ja bym raczej skoncentrowała się na żywieniu zwykłym jak nie da rady już z butlą. Można te wartości uzupełniać witaminami specjalnymi dla kóz. Miesiąc to nie tragedia już umieją jeść siano pobierać pasze. Ja bym trzymała na sianie , nie powiem spróbowałabym nauczyć z butli ( ale ciężko to widzę) druga sprawa lepiej kozie mleko załatwić ( jak jest możliwość) niż preparat mleko zastępczy ( w tej kwestii wiem jakie po tym są nie raz biegunki). Powoli wprowadzać zboże by żwacz ruszył. I dbać.



http://powr-t.blogspot.com/
wojtek
poziom 2
Użytkownik
#1785566 20.03.2014 18:34:21
dobre lol
napisałem że męczą kozę a nie meczą(beczą).
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#1785595 20.03.2014 18:54:20
Z doświadczenia powiem że, kózka oddzielona od matki, sprzedana, mój dom był jej trzecim... Bieda straszna po 2 pojeniach troche na siłe po dziś dzień ciągnie butle a ma już rok. Mleka nie dajemy ale dzieciaki czasem wode jej podają :-) piła z butlin i od mamki ( mam taką matke polke co każdego malucha nakarmi). Z tego samego miejsca znajomi kupili na mlekopanie odkarmili. Koniec końców nie polecam kupować tak małych kózek. Biegunki, kaszelki i inne takie.
centurion
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1788474 23.03.2014 16:17:32
powiedzcie mi jedna rzecz. mam chętnego na moją młodzież. zastrzegłem jednak ze muszą skończyć 2 miesiące niewiem czy nie za szybko. młodziez nie poleci na grila tylko do hodowli. z każdym dniem coraz bardziej sie do nich przyzwyczajamy ale tez niemozemy miec 3 kozłów ani tez na przyszłosc zostawiajac kózke nie mamy zbytu na taka ilosc mleka a orzed nami jeszcze 3 wykoty z czego napewno 2 mnogie po supermleczniczch. te sa zas od pierwiastek.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
Ilość edycji wpisu: 2
#1788641 23.03.2014 18:54:36
To koziołki,czy kózki?Pochodzą z ciąży pojedynczej,czy mnogiej?Poród kóz matek,bez komplikacji?
Powiem Ci tak,czasem sama czasem sprzedawałam koziołki(kózki raczej rzadko),które miały skończone 2 miesiące.Oczywiście dużo zależy od samego koźlaka,tego z jakiej pochodzi ciąży(jeśli z pojedynczej,albo bliźniaczej wtedy ok),jak duży był urodzeniowo i jak się rozwija.
W sumie sprzedaż po skończeniu przez koźlaki 2 miesięcy zależy od wielu czynników.
Na 100% nikt,poza Tobą nie wie jak się ten koźlak rozwija,jak przybiera na wadze,jak rośnie,czy matka nie miała problemów przy wykocie itd itp.Tak,że tylko Ty widzisz,czy ten koźlak jest gotowy na zmianę miejsca zamieszkania.
Osobiście wolę czekać do ukończenia 3 miesięcy,ale są różne przypadki.Jednego z koziołków w ubiegłym roku zanim skończył 2 miesiące musiałam odsadzić od matki.Jego o połowę mniejsza siostra nie mogła dopchać się do maminego cycka,bo koziołek zrobił się "zaborczy".On rósł "jak na drożdżach",kózka słabiej.Gdy zobaczyłam,że zaczął walić matkę rogami po wymieniu,a siostrę odpędzać od cycka,był to dla mnie znak,że musi trafić do "sierocińca".Rozwijał się idealnie,rósł w oczach,ładnie przybierał na wadze.W wieku 6 miesięcy skutecznie pokrył dorosłą kozę(było to zamierzone).Tak,że na pytanie,które zadałeś, tak do końca tylko Ty możesz sobie na to odpowiedzieć wesoły
wpis edytowany 23.03.2014 19:17:13
koziarz42
poziom 4
Użytkownik
#1788784 23.03.2014 20:52:37
W tym roku sprzedawałem 2 miesięczne,dobrze się rozwijały,dlatego nie czekałem.
Maluchy u nowego właściciele,ładnie rosną,nie ma żadnego problemu.
centurion
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1788799 23.03.2014 21:00:30
Jeden koziołek a jedna kózka.
Koziołek z pojedyńczej ciąży - rośnie jak na drożdżach a kózka z bliźniaczej - widocznie mniejsza.
Porody bez komplikacji. pół godziny nieobecności i koźlaki były już na swiecie.
W sumie to nasze pierwsze kożlęta bo kozy mamy od niecałego roku ale dziw bierze jakie są samodzielne. same siano skubią i trawe jedzą, jak stare dostają paszę to małe im wyjadaja. lizawke lizą i wodę piją i niesamowicie brykają. Czasem z żoną szkoda nam matek bo takie dostają uderzenia w wymiona że na sam widok mówimy "ała".
Jak są na łące to spokojnie odchodzą od matek dalej. matki w jednym końcu a małe 50 metrów dalej.
Dotego miesięczny koziołek lata za dorosłymi kozami i wszczyna bójki. Bodzie je w bok albo walczy z nimi na rogi. Narazie z starymi bezrożnymi wygrywa, gdybyście widzieli jak dorosła 5 letnia koza wieje przed maleństwiem to byście ze śmiechu popadali.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1789106 24.03.2014 08:19:16
Obserwuj wymiona matek,czy nie mają żadnych uszkodzeń,ran itd.
Jeśli koziołek zbyt mocno bodzie matkę po wymieniu,ja osobiście poczekałabym z 2-3 tygodnie i odsadziłabym go.
Jako jedynak miał i ma całe mleko dla siebie.
Co do kózki,to minimum te 2 miesiące niech pije mleko.
Czy koziołek i kózka pojadą do tego samego właściciela?Są po tym samym ojcu?
centurion
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1790228 24.03.2014 23:19:47
jada do tego samego i w teori nie sa po tym samym ojcu. w teorii bo nie ja dopuszczałem.
Reklama



capstrzyk
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław
#1791312 25.03.2014 22:37:16
    centurion pisze:

    jada do tego samego i w teori nie sa po tym samym ojcu. w teorii bo nie ja dopuszczałem.

baśka była kryta innym,reszta jednym kozłem,czyli są po jednym ojcu.
centurion
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1791325 25.03.2014 22:53:09
dzieki za info. młodziez wiozłez czy byly zakocone juz ? graniata ma za 2 dni termin zobaczymy co wyjdzie z tej beczki bo szeroka jak 2 młode. na dniach tez wykot u naszej pierwszej kaleki sary a na koncu baska 17 kwiecień. narazie zmiana decyzji i zona nie odda zadnego koźlaka. zabardzo sie przywiazalismy do łobuzerii. będzie tylko trzeba na koziołki uważać coby matki i siostry niedopadły. a reszta hulaj dusza.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1791497 26.03.2014 07:43:35
Wiesz,nie chcę się mądrzyć.Jednak upilnować koźlaki,żeby koziołki nie pokryły matki,czy siostry,to jak dla mnie graniczy z cudem.Chyba,że wykastrowane koziołki będą,ewentualnie nie będą miały dostępu do kóz.Chociaż patrząc na to,że sezon pastwiskowy się zaczyna,będzie to trudne.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1791501 26.03.2014 07:51:50
U mnie 3 miesięczne koziołki oddzielone były na pastwisku "prądem". A i tak potrafiły przeleźć do kóz.
Potem była nerwówka, bo u Wandy długo nie obserwowałam rui i bałam sie, czy przypadkiem którys jej nie pokrył (syn albo brat przyrodni)
Nawet jak będą skutecznie oddzielone, to i tak w czasie rui u kóz będzie lekki sajgonek. A jak jest więcej kóz, to te ruje mogą byc w sposób ciągły.
pastkowa1
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: łódzkie
#1825265 25.04.2014 20:52:40
Do jakiego wieku maksymalnie w Was (kózek i koiołków) młodzież może przbywać ze sobą i ile koźlaki z mamą by nie doszło do niespodzianek?
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1825268 25.04.2014 20:55:57
pastkowa, a poczytaj wcześniej wesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
pastkowa1
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: łódzkie
#1825282 25.04.2014 21:10:13
Ok, dzięki nie wiem jak nie doczytałam wcześniej-3 miesiące wesoły Już widzę
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
Ilość edycji wpisu: 1
#1825543 26.04.2014 09:34:32
Temat przeniesiony z

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



    Dawido97 pisze:

    wczoraj przed południem pierwiastka Baska urodziła 2 małe kozki wesoły śliczne .. zdjęcia wrzuce jutro . a dzis sie obawiam bo nadal zauważyłem że ona je nie karmi. wymie ma prawie pod samo ziemie . i małe nie mogą znaleźć . a on a odchodzi . ;( jak podchodze żeby sprawdzić czy ma mleko to też ucieka . :/ co poradzicie ? maluchy becza.. mam spróbować zdoic jakoś i je nakarmić ? probowalem je dosunąć do cycka ale matka odchodzi ...

    LadyM. pisze:

    A sznurka nie masz, żeby uwiązać na chwilę?
    Nie zostaw tak tego na żywioł, bo koza dostanie zapalenie, a koźlęta padną.
    Jeżeli nie da się podstawić ich do cycka, to trzeba zdajać i karmić butelką. I to często, a niedużo.
    Nie ma takiej opcji, żeby koza ci poszła gdzie chce, a ty będziesz za nia patrzył.

    artambrozja pisze:

    Dawid też to przerabiałam - obowiązkowo musisz nakarmić!, kozę na sznurek i musisz ją przytrzymać żeby dupskiem nie wierzgała, niech Ci ktos pomoże, podstawić młode pod cycka, a jak nie dasz tak rady to zdajac i do butelki. Powiem ci z własnego doświadczenia, ze lepiej niech sie kozy chwycą bo z butelką to jest masakra. ja teraz karmię czwórkę - 3 razy dziennie , ale na początku latałam co 2 godziny smutny

    Leosia pisze:

    Gratuluje i trzymam kciuki z nakarmienie maluszków. Trzeba czasem na siłe, pomoc się przyda. U nas matki troskliwe bez takich niespodzianek.

    pastkowa1 pisze:

    Dawid ja zrobiłam tak, że zdoiłam aż wymię zrobiło się miękkie. Potem podkarmiłam trochę siarą ze strzykawki takiej co dają dzieciom do Nurofenu. Dawałam palca do ssania i bokiem wlewałam. A później podstawiałam pod wymię i trzymałam w trakcie ssania (kozę mąż, koźlę ja). Rano i wieczorem. Macałam brzuchy czy najedzone wesoły Generalnie po 2 dni tak podstawiałam z dokarmianiem. A potem już widziałam, że brzuchy pełne to zostawiłam mamom pod opiekę wesoły

    Dawido97 pisze:

    ale obawiam się że przy tej strzykawce to mogły by się zaksztucic ... zdoilem dość sporo bo z 4 litry zeby nie miała żadnego zapalenia . zostawiłem trochę gdyby chciały doic sobie . namaczalem im pyszczki i tyle że parę razy się oblizaly ( jeden troszku pił ) . :/ palca zamoczonego w mleku nie biorą do buzi ( pewnie ze strachu ) ... jak podstawiam pod cycek to 'nie wiedzą o co chodzi', a jak są same to kasaja matke w okolicach przednich nóg, pewnie w poszukiwaniu .

    pastkowa1 pisze:

    Dawid nie zakrztuszą się spokojnie. Ja dawałam mały palec do sssania i w tym czasie lałam mleko.
    Moja duża też okociła się jak byłam w pracy, wróciłam po 8 h brzuchy puste, młode beczą. Druga okociła się na sam wieczór. Jak zobaczyłam, że 3 to od razu rozmroziłam siarę i 2 a później jednego dokarmiałam. Sprawdz im brzuchy. Po zachowaniu też widać. To też moje pierwsze wykoty a jakoś byłam w stanie ocenić czy młode są głodne czy nie. Ty też dasz radę.
    U mnie na początku tez maluchy nie bardzo wiedziały o co chodzi. Skoro już i tak zdoiłeś to daj im tą siarę-butelką, łyżeczką strzykawką czymkolwiek.

    Dawido97 pisze:

    mógłbym latać co godzine gdybym wiedział że będą zdrowe maluchy ;/ a myślicie że przeżyły by te 30 godz od porodu bez pobierania pokarmu ???

    LadyM. pisze:

    Nic sie nie zakrztusi. Jak nie ssą, to strzykawka. Głowa koźlęcia do góry, strzykawke wkładasz w ""kącik ust" i naciskasz delikatnie. Ja na strzykawkę nakładałam taki kawałek wężyka, wtedy tak się nie rozlewało. Ale strzykawką tak góra dwa dni (duża by się przydała)
    Pić z miski nie dajemy, w ten sposób pite mleko nie idzie tam gdzie trzeba.
    A najlepiej w dwie osoby podstawiać pod cycka: podstawić koźlaka, troche mu strzyknąć mleka, żeby poczuło zapach.
    U mnie się sprawdzało trzymanie kozy za tylną nogę(tylna noga do góry, do tyłu. Oczywiście tak, żeby jej tej nogi nie wykręcić, tylko przytrzymać) I do tego odsłoniętego cycka podstawić kożlę. Kozę postawić pod ścianą, a z drugiej strony swobodę manewru ograniczyć jej sobą.

    Dawido97 pisze:

    potem już stała spokojnie ... strzyknalem na pyszczek , przystawialem glowe . jakby nie wiedziały o co chodzi .


    Dawido97 pisze:

    po ciężkim poranku i dostawianiu. wreszcie jeden złapał cyca . wesoły zaraz drugi poszedł za śladami . teraz już są bardziej okraglutlkie ... być może na początku jeszcze trzeba będzie im pokazywac, potem nie ... to żaden problem już wesoły

    LadyM. pisze:

    A widzisz...

wpis edytowany 26.04.2014 09:37:32
weszynoska
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie/Leśniówka
#1834928 07.05.2014 12:15:05
potrzebuję porady smutny coś się dzieje z moimi koźlakami. Mają 6 tydzień....do tej pory wszystko ok, trojaczki to troszkę pewnie mniejsze, ale jedzą od początku dobrze, matka ich wspaniale pielęgnuje, jest bardzo troskliwa itp. Mleka ma dość, brzuszki pełne. 3 dni temu zauważyłam, że jedna z kózek kuśtyka...raz na tylną a raz na przednią nóżkę. Obmacałam, nie widac było żadnej reakcji bólowej. Nie ma spuchnięcia, ani złamania. Dziś kuśtyka druga, troszeczkę tylko, nie przeszkadza jej to w jedzeniu ale nie bryka tak jak koziołek. Natomiast ta pierwsza podpiera się na kolankach...Co się dzieje?? Mój wet jest tylko od psów i nie bardzo mogę mu ufać. Wolałabym wiedzieć co im jest i wspólnie cos obmysleć. W stajence mam czysto, słoma na bieżąco uzupełniana, nie mają jakiejś mozliwości uszkodzeń itp..zresztą zewnętrznie nic nie widać. Koza matka dostaje owies, marchewkę, obierki z jabłek, witaminy i codziennie się wszystkie pasą na łące. Jakis brak wapnia czy co?? Kurcze co robić...wątpię że wet będzie im robił jakieś badania smutny
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1834939 07.05.2014 12:43:31
Moniki kózka tez tak kuśtykała, podała wapno i coś jeszcze - pisała tu o tym na forum , i chyba nawet w tym dziale, poszukaj.



MANUFAKTURA AMBROZJI
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!