Kozolin2 forum o…

Prawidłowy odchów koźląt
T#236725
Facebook
Reklama



artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#2299585 23.06.2016 21:31:46
Syriusz, ja odstawiam na noc, rano zdajam mleko od mamuśki i wpuszczam młode na cały dzień. I znów na noc oddzielam - robię tak ponad tydzień, żeby młode miały czas na oswojenie się z nową sytuacją - nie wiem może robię to źle, ale u mnie działa. Jak tak po prostu odstawisz od cyca na stałe to na początku będą okropne wrzaski - zarówno młode jak i matki.



MANUFAKTURA AMBROZJI
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2299586 23.06.2016 22:04:35
Nie musza być. Ja musiałam odstawić z nagła, bo strasznie masakrowały wymię. Przeszło bezboleśnie. Żadnych wrzasków. Tyle, że sa przez szczebelki.
smyk80
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Łeczna
#2299702 24.06.2016 08:57:47
Ja także swoje maluchy z dnia na dzień całkowicie odstawiłam i poszło zupełnie gładko tylko maluchy musiały widzieć matkę bo był straszny płacz,po dwóch tygodniach gdy wypuściłam razem na pastwisko,nawet nie interesowały się cycem mamy tylko trawką ale przy mamiebardzo szczęśliwy
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#2299880 24.06.2016 16:06:41
Widocznie mam wrażliwe emocjonalnie kozy i koźlęta lol



MANUFAKTURA AMBROZJI
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2299894 24.06.2016 16:30:27
Jaki Pan taki Krambardzo szczęśliwyoczko
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#2299914 24.06.2016 17:30:39
Iwona coś w tym jest, nie zaprzeczę wesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
syriusz24
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Tarnów
#2301596 29.06.2016 10:23:50
Jak długo trwa płacz po odstawieniu od matki Tydzień dw???
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2301611 29.06.2016 11:31:19
Nie ma reguł. Im wcześniej odstawione tym płacz krotszy. Nie możesz przestawić kóz tak, zeby były małe po sąsiedzku z matką?
syriusz24
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Tarnów
#2301709 29.06.2016 16:34:23
No włąsnie nie bo na pastwisku mam dwa boksy i w jednym jest jedna z capkiem a w drugim druga z dwiema kózkami Myslałem juz zeby małe zamykać razem a stare razem ale stare strasznie walcza ze soba i nie wiem czy to dobry pomysł.A jak małe zamykam tam gdzie moge czyli nie widza sie z matką to jest taki płacz ze pół wsi słyszy oczko
silka
poziom 1
Użytkownik
#2304459 07.07.2016 10:00:46
Mój prawie 2 miesięczny koziołek zachorował tzn nie chciał jeść kilka dni, widać,że miał problemy z wypróżnianiem a teraz kiedy zaczął już jeść, nadal z trudem robi kupki jest osowiały, przewraca się ledwo chodzi (wygląda jakby miał sztywne nogi).Weterynarz nie wie co mu jest.Brzuch ma miękki nie jest wzdęty.Praktycznie cały dzień leży na płasko nawet głowy nie chce podnosić.Miał ktoś z was taki przypadek lub wie od czego to może być?
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2304805 07.07.2016 21:24:34
U mojego Stefana zaczęło się od problemu z wypróżnianiem: usiłował "wydalić", napinał się, parł i nic z tego. Objawy byly podobne: jak już chodził, to tez na takich "sztywnych" nogach. Nie jadł, nie pił. Leczenie weterynaryjne było dość długie, ale niestety, koziołek zszedł.

Nie były to kwestie spowodowane żywieniem. Bywa coś takiego u kóz, jak przemieszczenie żwacza. Wydaje mi się, że w tym przypadku o to chodziło. Żwacz uporczywie nie pracował.

Tak, że nie wróżę powodzenia w leczeniu, zwłaszcza w leczeniu "domowym", zwłaszcza, że koziołek leży.

Prezpraszam, ale sugeruje uśpienie lub ubój. Szkoda, żeby się zwierzę męczyło i szkoda kosztów, zwłaszcza, gdy jest to koziołek z późniejszym przeznaczeniem do garnka.
silka
poziom 1
Użytkownik
#2304847 07.07.2016 22:38:55
Myślałam,że to zwykłe zatrucie,ale tyle czasu minęło,a poprawy nie ma.Koziołek praktycznie nie chodzi.Stoi w miejscu lub leży i trzeba go przenosić.Przystawiam go do kozy i trochę pije mleka,ale nawet nie może ustać przy tym.Nie mam sumienia go uśpićpłacze
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2304922 08.07.2016 01:43:03
To może dziwne się wydać, że sama inaczej postąpiłam, a komuś inaczej doradzam. Różnica jest taka, że Stefan był dorodnym 3 letnim kozłem. Inne leczenie można zastosować wobec dorosłego zwierzęcia, inne wobec takiego maleństwa. Jakiekolwiek wlewy "doustne" nawet u dorosłego zwierzęcia są terapia uporczywą, co dopiero u takiej maloty (Nie bez powodu pojenie na siłę jest traktowane jako maltretowanie zwierzęcia)
Fakt, że leczenie Stefana okazało się nieskuteczne...
Cierpiącemu zwierzęciu zawsze można podać pyralgine przeciwzapalnie i przeciwbólowo i nospę -przeciwbólowo i rozkurczowo. W tabletkach, ludzką. Dorosłemu kozłu ważącemu ok 60kg i dorosłemu psu ważącemu 12 kg podawałam dawkę jak dla dorosłego człowieka. Koźlęciu może jak dla dziecka poniżej 12 lat (?) - nie wiem. Można zapytać weta. Tamto dawkowanie było uzgadniane.
koziebrody
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska
#2305335 08.07.2016 20:17:22
    silka pisze:

    Mój prawie 2 miesięczny koziołek zachorował tzn nie chciał jeść kilka dni, widać,że miał problemy z wypróżnianiem a teraz kiedy zaczął już jeść, nadal z trudem robi kupki jest osowiały, przewraca się ledwo chodzi (wygląda jakby miał sztywne nogi).Weterynarz nie wie co mu jest.Brzuch ma miękki nie jest wzdęty.Praktycznie cały dzień leży na płasko nawet głowy nie chce podnosić.Miał ktoś z was taki przypadek lub wie od czego to może być?
Najprawdopodobniej enterotoksemia. Gdyby się nogi rozjeżdżały to jest choroba białych mięśni.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2305384 08.07.2016 22:12:13
eNTEROTOKSEMIA JEST SZCZEGÓLOWO OPISANA TUTAJ:

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

.

Na tej podstawie sądzę, że jednak pewnie nie, bo już by do tej pory nie zył
koziebrody
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska
#2305497 09.07.2016 09:28:14
W przypadku ostrego ataku padnięcie jest od dwóch godzin do dwóch dni.Może być atak łagodniejszy w którym padnięcie jest po dwóch tygodniach,w tym przypadku jest szansa go uratować.Następny to "przewlekła" w tym przypadku to małe go niby zwalczy i zacznie jeść i już będzie w miarę dobrze ale do trzech miesięcy i tak padnie chyba że się go leczy.U dorosłych rzadko ale też występuje.Jak chcecie to mogę wkleić cały artykuł tylko nie wiem czy tu czy gdzie indziej.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2305529 09.07.2016 10:48:35
Może w chorobach.
A linka nie możesz wrzucić?
koziebrody
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska
Ilość edycji wpisu: 1
#2305532 09.07.2016 11:07:58


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

str.115
wpis edytowany 09.07.2016 11:08:22
silka
poziom 1
Użytkownik
#2305666 09.07.2016 20:27:44
Koziołek przez pierwsze dni ,gdy zachorował nic nie chciał jeść.Teraz od kilku dni pije mleko od kozy,ale trzeba go podstawić bo sam to albo leży albo stoi w miejscu i patrzy w jeden punkt.Niby trochę skubie siano lub trawę.Bardzo schudł,zapadł mu się brzuch i nadal ma takie sztywne nogi przez co przewraca się i nie chce chodzić.Poza tym,że zaczął jeść nie ma żadnej poprawy płacze
agnieszka1975
poziom 1
Użytkownik
#2322780 20.08.2016 12:38:45
Cześć wszystkim. Mam pytanie, czy ktoś z was próbował zakładać małym koźlakom tzw. "Kółko zapobiegające samozdajaniu"? Znalazłam takie cóś aniołek na allegro i zastanawiam się, czy to dobry pomysł na moje koźlaki, żeby mi mleka od matki nie wypijały codziennie (no, na noc zamykam je oddzielnie, ale w dzień razem się pasą i wieczorem cyce puste taki dziwny).
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!