Reklama
#1859095 06.06.2014 15:26:01
Nick - nie rozśmieszaj mnie, żaden wet nie powie że kokcydioza to bakteria to ROBAL, chyba że był to wet od kotków i piesków
bo tacy to nie wiedzą jakie są inne zwierzęta.
Jak ten wet taki znawca to niech Ci powie jaka to była kokcydioza.
Napisałam wyraźnie kokcydioza NIE MIESZA SIĘ GATUNKOWO czyli królik nie zarazi się kokcydią od kur itp.
Powtarzam jeszcze raz, królik nie zarazi sie z trawy, z kupą wychodzą oocysty i do ponownego zarażenia dochodzi gdy zwierzak kupe zje. Jeśli nie wypleni sie tego ze środowiska to leczenie nie pomoże na długo bo choroba powraca.
Najbardziej narażone na kokcydioze są młode a nie dorosłe, kura jak żyje w środowisku wolnym od kokcydiozy nie będzie na nią chorować.
Nick bigos to robisz Ty.
Jak ten wet taki znawca to niech Ci powie jaka to była kokcydioza.
Napisałam wyraźnie kokcydioza NIE MIESZA SIĘ GATUNKOWO czyli królik nie zarazi się kokcydią od kur itp.
Powtarzam jeszcze raz, królik nie zarazi sie z trawy, z kupą wychodzą oocysty i do ponownego zarażenia dochodzi gdy zwierzak kupe zje. Jeśli nie wypleni sie tego ze środowiska to leczenie nie pomoże na długo bo choroba powraca.
Najbardziej narażone na kokcydioze są młode a nie dorosłe, kura jak żyje w środowisku wolnym od kokcydiozy nie będzie na nią chorować.
Nick bigos to robisz Ty.
wpis edytowany 08.06.2014 15:08:45
#1859236 06.06.2014 18:33:50
a myślałam że to już ja zwariowałam...
Zapraszam na stronę : http://stajniae-queen.wix.com/e-queen
#1860435 08.06.2014 15:06:02
To moje królewny
na pierwszych zdjęciach trzytygodniowe, jak widać trawy im nie żałuję.
Na ostatnim zdjęciu trzymiesięczne. Nie chowam ich na noc, czyli są na trawce cały czas.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
To tylko niewielka część mojej hodowli
Na ostatnim zdjęciu trzymiesięczne. Nie chowam ich na noc, czyli są na trawce cały czas.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
To tylko niewielka część mojej hodowli
wpis edytowany 08.06.2014 15:28:33
#1860507 08.06.2014 17:36:56
piękne królasy-wypasione,zdrowe-nie ma jak mieszańce.
#1860725 08.06.2014 22:23:56
Kusy nie boisz się że je "spęczy" od trawy z rosą? albo że dostaną udaru na słońcu ? 
Zapraszam na stronę : http://stajniae-queen.wix.com/e-queen
#1861082 09.06.2014 12:07:05
Moje belgi tak dobrze nie mają. Zaraz by je coś trafiło. Pomijając skoki na120cm w góre. Nie uciekają Ci? Próbowałam mieć króle w boksach bo miejsca sporo a zwierzaki spore. Nie chciałam ich w klatkach no ale skok przez płot i wolność po stajni.
#1861403 09.06.2014 20:09:34
Udaru nie dostaną bo mają daszek do zdjecia zdjęłam bo by ich nie było widać
Uciekać czasem im się zdarzy ale przychodzą do ręki.
Króliki chowam nie od dziś. Kiedyś były rasowe teraz mam mieszańce i jeszcze mi się nie zdarzyło by któregoś spęczyło po mokrej trawie.
Uciekać czasem im się zdarzy ale przychodzą do ręki.
Króliki chowam nie od dziś. Kiedyś były rasowe teraz mam mieszańce i jeszcze mi się nie zdarzyło by któregoś spęczyło po mokrej trawie.
#1861469 09.06.2014 21:27:49
jeeejka szok. Jednak mieszańce to całkiem inne zwierzę niż rasowce ;P
Zapraszam na stronę : http://stajniae-queen.wix.com/e-queen
#1861519 09.06.2014 22:26:44
Rasowe też w ten sposób chowałam i też nie było problemów, poza jednym zaczeły się po pewnym czasie w nocy podkopywać
Reklama
#1861586 09.06.2014 23:50:04
I co? Wybierały wolność? Jak w Australii?
#1864866 13.06.2014 20:38:26
Życie jest popaprane jak wiadro pomyj. Właśnie dzwoniła do mnie moja Żona, że nasze dwa psy zrobiły "porządek" z drobiem. Udusiły wszystko. Dosłownie wszystko. Nie została nawet jedna sztuka. Podkopały się pod siatka w jakiś cudowny sposób i zrobiły rzeź. Czarę goryczy dopełnia fakt, że Diana to lablador którego ktoś nam podrzucił na podwórko. Uratowałem łajzie życie, a ona tak mi się odwdzięczyła. Trzy lata pracy hodowlanej poszły w ...
Załamka.
Renia siedzi teraz i płacze. A ja nie mogę jej pocieszyć bo to popaprane życie rzuciło mnie 1700 km od domu.
Załamka.
Renia siedzi teraz i płacze. A ja nie mogę jej pocieszyć bo to popaprane życie rzuciło mnie 1700 km od domu.
Robert
#1864893 13.06.2014 21:08:28
współczuję bardzo straty, tym bardziej, że to strata wyrządzona przez "przyjaciela" czworonożnego 
nie jestem za wiązaniem psów, ale gdybym miała takie cholery, to na dzień trzymała bym na łańcuchu a tylko na noc kiedy kury śpią zamknięte w kurniku bym wypuszczała i niech by polatały sobie.
naprawdę przykro mi, bo wiem ile jest pracy przy drobiu, wiem jak człowiek potrafi się przywiązać, a tu taka ogromna strata. a dużo tych kurek mieliście? zresztą, ile by nie było, strata ogromna
nie jestem za wiązaniem psów, ale gdybym miała takie cholery, to na dzień trzymała bym na łańcuchu a tylko na noc kiedy kury śpią zamknięte w kurniku bym wypuszczała i niech by polatały sobie.
naprawdę przykro mi, bo wiem ile jest pracy przy drobiu, wiem jak człowiek potrafi się przywiązać, a tu taka ogromna strata. a dużo tych kurek mieliście? zresztą, ile by nie było, strata ogromna
#1864944 13.06.2014 22:19:48
Całego drobiu było około 100 szt. Straty to około 4 do 5 tysięcy złotych. Najgorsze jest to, że dochowanie się takich pięknych ptaków zajęło nam 3 lata.
Robert
#1864957 13.06.2014 22:48:16
A wcześniej nie zapędzały się na te kury? No i w dodatku to troche musiało trwać..
Szkoda, piękne miałeś te ptaki
A z psami to juz tak jest: jednemu może kura podjadac z miski, a drugi palmy dostaje na sam widok.
Moje gonią kury do upadłego (lub przefrunietego przez płot)i, o ile normalnie posłuszne, to wtedy głuchna i ślepną,,
Szkoda, piękne miałeś te ptaki
A z psami to juz tak jest: jednemu może kura podjadac z miski, a drugi palmy dostaje na sam widok.
Moje gonią kury do upadłego (lub przefrunietego przez płot)i, o ile normalnie posłuszne, to wtedy głuchna i ślepną,,
#1864959 13.06.2014 22:50:40
Robert przykre bardzo.Zwłaszcza,że piękne ptaki i tyle lat pracy poszło na marne.
Współczuję
Współczuję
wpis edytowany 14.06.2014 11:14:24
#1865008 13.06.2014 23:58:52
Bardzo mi przykro
Głowa do góry jesteś o 3lata mądrzejszy jeśli chodzi o hodowle drobiu. Diana to pies myśliwski i to na ptaki, instynkt wziął górę. nie wiń jej. Żonie też bardzo współczuje, wiem jak to jest samemu sobie radzić gdy druga połówka gdzieś daleko musi zarabiać. strasznie szkoda . Trzymajcie się.
#1865141 14.06.2014 09:09:24
Ale ..straszna sytuacja .
Współczuję serdecznie.
Współczuję serdecznie.
#1865194 14.06.2014 10:37:20
Robert strasznie mi przykro. Myślę ze po takiej akcji psisko powinno być wiązane albo w kojcu, bo jak raz zasmakował to już nie odpuści.
A o rozłące coś wiem, okropne, jak nie ma tej drugiej połówki do pomocy i pocieszania.
A o rozłące coś wiem, okropne, jak nie ma tej drugiej połówki do pomocy i pocieszania.
Reklama