Reklama
#1781328 17.03.2014 16:26:16
ja bym się starała leczyć, podawałabym sery ( twaróg) czy też jak pisał Roberty jakieś kostki ( ale nie wiem jakie może napisze ) i liście kapusty. Do tego wyrzucać jedzenie na ziemię , ja np. nigdy zboża nie sypię do koryt zawsze ( jak sucho) na ziemię albo (jak mokro) w kurniku na ściółkę. Można też przekopać im ziemię na okólniku - niech się czymś innym zajmą. Białka serwować dużo i obserwować czy są zmiany.
http://powr-t.blogspot.com/
#1781683 17.03.2014 19:15:06
Mój znajomy hodowca kur zielononóżek(stado zarodowe) podaje kurom kości wieprzowe.Na kościach jest trochę mięsa,więc kury mają zajęcie i dziobią sobie je.
Kości ogołocone już utylizuje.
Kury wcześniej "uprawiały kanibalizm".Kości skutecznie oduczyły je tego "spaczenia".
Kości ogołocone już utylizuje.
Kury wcześniej "uprawiały kanibalizm".Kości skutecznie oduczyły je tego "spaczenia".
#1781702 17.03.2014 19:21:33
Mi na wiadomość o tym,oczy mało z orbit nie wyleciały
#1781790 17.03.2014 19:46:25
ja zawsze daje kości kurakom i czasem po kawałku niesolonej słoniny, chodzą dziobią i maja się dobrze. A jak mam gicz cielęcą to potem siekierką na pół i wyjadają ze środka szpik i resztki.
#1781818 17.03.2014 20:03:19
Oczywiście kości są dla "zabicia czasu"i dla białka
#1781978 17.03.2014 22:39:40
Z tym że pterofagia jest wynikiem braków żywieniowych to bym polemizował... Owszem, w wielu opracowaniach jako jeden z powodów podaje się braki w diecie, ale to nie one sa głównym powodem. Kura której brakuje białka, w pierwszej kolejności złapie się za zjadanie jajek - to najprostszy sposób na uzupełnienie białka, i takie kury często też się zdarzają.
Meg11 napisałaś że warunki lokalowe wykluczasz bo wczesniej nie było takiego problemu, a czy wczesniej w tym kurniku była taka sama ilość kur jak teraz? Czy teraz nie jest ich więcej?
Głównym powodem pterofagii jest ciasnota i nuda. Przy ciasnocie, kury które są zwierzętami żyjącymi w grupach hierarchicznych obdziobują swoje koleżanki "niższe rangą", ale te, nie mają gdzie uciec. Te kury które są na najniższym szczeblu hierarchii dostają najwięcej dziobnięć i to na nich pozostałe kury uczą się że wydziobywanie piór może być "ciekawym urozmaiceniem".
Pterofagia występuje na większości ferm kurzych - i tych z nioskami i tych z brojlerami - i tu moge Was zapewnić, że kury te dostają tak zbilansowane pasze i taką ilość chemii że żadnych braków nie mają - brak im tylko miejsca i zajęcia. Tam nie ma mowy o braku białka a kury mimo to chodzą niemal łyse...
Ja bym zastosował urozmaicenia w życiu kur - tak jak np fajny pomysł z kośćmi do obdziobywania, albo przekopywaniem lub rzucanie gałęzi świerków. Moim zdaniem głównym powodem zawsze jest nuda i błędy w pomieszczeniach/wybiegach lub zbyt duże zagęszczenie zwierząt.
P.S.
Miękkie skorupki to nie wynik braku białka tylko braku wapna - podawaj regularnie krede pastewną lub wyprażone w piekarniku i pokruszone skorupki jaj. Ważne by były pokruszone - jeśli podaje się "połówki" skorupek, kury mogą później zacząć swoje jajka kojarzyć z uzupełnieniem wapna i powstaje problem dziobania zniesionych jaj.
Meg11 napisałaś że warunki lokalowe wykluczasz bo wczesniej nie było takiego problemu, a czy wczesniej w tym kurniku była taka sama ilość kur jak teraz? Czy teraz nie jest ich więcej?
Głównym powodem pterofagii jest ciasnota i nuda. Przy ciasnocie, kury które są zwierzętami żyjącymi w grupach hierarchicznych obdziobują swoje koleżanki "niższe rangą", ale te, nie mają gdzie uciec. Te kury które są na najniższym szczeblu hierarchii dostają najwięcej dziobnięć i to na nich pozostałe kury uczą się że wydziobywanie piór może być "ciekawym urozmaiceniem".
Pterofagia występuje na większości ferm kurzych - i tych z nioskami i tych z brojlerami - i tu moge Was zapewnić, że kury te dostają tak zbilansowane pasze i taką ilość chemii że żadnych braków nie mają - brak im tylko miejsca i zajęcia. Tam nie ma mowy o braku białka a kury mimo to chodzą niemal łyse...
Ja bym zastosował urozmaicenia w życiu kur - tak jak np fajny pomysł z kośćmi do obdziobywania, albo przekopywaniem lub rzucanie gałęzi świerków. Moim zdaniem głównym powodem zawsze jest nuda i błędy w pomieszczeniach/wybiegach lub zbyt duże zagęszczenie zwierząt.
P.S.
Miękkie skorupki to nie wynik braku białka tylko braku wapna - podawaj regularnie krede pastewną lub wyprażone w piekarniku i pokruszone skorupki jaj. Ważne by były pokruszone - jeśli podaje się "połówki" skorupek, kury mogą później zacząć swoje jajka kojarzyć z uzupełnieniem wapna i powstaje problem dziobania zniesionych jaj.
wpis edytowany 17.03.2014 22:42:32
#1782151 18.03.2014 07:35:50
Monia, kupuję dla psów mrożone kostki mięsne. Format kostki masła. Moje kury chodzą po ogrodzonym wybiegu. Teraz na czas lęgów są podzielone gatunkami na woliery. Potem wszystkie wraz z przychówkiem wracają na główny wybieg. Nim dorosną i zrobię selekcję co zostaje, a co idzie na sprzedaż biega ich po ogrodzonym terenie bardzo dużo. I czasami zdarza się, że zaczynają sobie wydziobywać pióra z ogonów. A w ekstremalnych wypadkach, jak upatrzą sobie jedną ofiarę to dotąd dziobią aż zadziobią. Wtedy kupuję większą ilość kostek, rozmrażam i podaję. Zawsze skutkuje.
Robert
#1782235 18.03.2014 09:57:00
hahahha ok
ja wyobrażałam sobie jaki ser mrożony czy cuś 
http://powr-t.blogspot.com/
#1786782 21.03.2014 16:26:10
dziś u mnie pierwszy wykot u owcy
i dziewucha jak trza
zdjęcia na blogu słaby coś dziś mam net 
http://powr-t.blogspot.com/
Reklama
#1786869 21.03.2014 18:23:46
Ja także gratuluję i troszeczkę zazdroszczę
.Tak bym chciała, żeby u mnie coś się "urodziło" . Jedna z moich kaczek naniosła już około 18- 20 jaj, ale chyba nie zamierza na nich usiąść. Sama chyba będę musiała je wysiedzieć ha ha
.
#1786920 21.03.2014 19:00:04
Nie,no nie siadaj............bo nie zejdziesz z nich zbyt szybko 
#1787201 21.03.2014 23:59:28
Tak kryta Chempionem
takie imię tryka u Jakuba
wrzosówka
moje owieczki to mieszańce po matce wrzosówce i ojcu Kameruńskim 
http://powr-t.blogspot.com/
#1788666 23.03.2014 19:02:57
Witam, ja z pytaniem znowu, bo tu wielu ekspertów i zawsze mnie poratujecie.
Dzisiaj jedna kura snuła się po wybiegu, stała niewzruszona w deszczu, no i w skrócie zostala ubita. Okazało się, że miała w sobie ogromnego zbuka, normalnie jajo na twardo. Pierwszy raz coś takiego widziałam. Kurkę miałam kilka tygodni, ale pochodziła z wolnego chowu wiejskiego.
Spotkaliście się z czymś takim?
Dzisiaj jedna kura snuła się po wybiegu, stała niewzruszona w deszczu, no i w skrócie zostala ubita. Okazało się, że miała w sobie ogromnego zbuka, normalnie jajo na twardo. Pierwszy raz coś takiego widziałam. Kurkę miałam kilka tygodni, ale pochodziła z wolnego chowu wiejskiego.
Spotkaliście się z czymś takim?
#1788822 23.03.2014 21:09:04
A to jajo miało całą skorupkę? Na forum woliera kiedyś czytałam, że czasem kurze jajo po prostu utknie i nie może go znieść, albo skorupka pęknie w środku i też jest problem, zeby je znieść. Występuje gorączka i kurka pada. A skoro ten 'zbuk' był taki wielki to może faktycznie nie mogła znieść. Czasem występuje też coś takiego jak złogi w jajowodzie. Ale o jaju 'na twardo' to pierwszy raz słyszę . Może zapytaj na tym forum Woliera, ono jest o ptakach, bardzo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć.
.
wpis edytowany 23.03.2014 21:24:04
Reklama