Reklama
#1763488 28.02.2014 23:05:51
leosiuniestety nie masz racji.
Poczytałam dzisiaj i zgadzam się z WBP - salmonella nie bytuje w organizmie kaczki czy kury
Znalazłam min. to :
U niosek bakterie kolonizują układ pokarmowy (niezależnie od drogi zakażenia), a także mogą przedostać się do układu rozrodczego. Niektóre serowary wykazują dużą patogenność, dochodzi do bakteriemi oraz zapalenia jajników, jajowodów i otrzewnej. Konsekwencją są zarażone jaja. W stadzie dochodzi do spadku nieśności oraz wylęgalności jaj. Często są to jedyne objawy salmonellozy w stadzie niosek.
Najważniejszym czynnikiem usposabiającym jest stres, który obniża odporność ptaków. Poza tym niedobory zwłaszcza witaminy A.
Poczytałam dzisiaj i zgadzam się z WBP - salmonella nie bytuje w organizmie kaczki czy kury
Znalazłam min. to :
U niosek bakterie kolonizują układ pokarmowy (niezależnie od drogi zakażenia), a także mogą przedostać się do układu rozrodczego. Niektóre serowary wykazują dużą patogenność, dochodzi do bakteriemi oraz zapalenia jajników, jajowodów i otrzewnej. Konsekwencją są zarażone jaja. W stadzie dochodzi do spadku nieśności oraz wylęgalności jaj. Często są to jedyne objawy salmonellozy w stadzie niosek.
Najważniejszym czynnikiem usposabiającym jest stres, który obniża odporność ptaków. Poza tym niedobory zwłaszcza witaminy A.
#1764537 02.03.2014 08:34:08
Kuna??
#1764579 02.03.2014 09:38:36
Nubirek a martwe ptaki wszystkie wyniesione, czy to "coś" pomordowało je i zostawiło w kurniku? Jeśli zostawiło to najprawdopodobniej kuna - one wpadają w "szał" zabijania jak dostaną się do kurnika. U mnie był problem z kunami i łasicami ale zabezpieczenie kurników pastuchem elektrycznym załatwiło sprawę.
Bardzo Ci współczuje bo wiem jakie to uczucie...
Bardzo Ci współczuje bo wiem jakie to uczucie...
#1764664 02.03.2014 11:28:02
U mnie przez jedną noc lis wyniósł 10 kur.Oczywiście moja wina,bo zapomnieliśmy kurnik zamknąć.
Jednak pewnie u Ciebie nie był to lis,bo lis nie zabija "bez sensu".Lis dusi i wynosi.Może zdarzyć się,że nie zdąży wynieść wszystkich,ale to jedną,czy dwie zostawi.
Swoją drogą,czy lis "bierze się"za jaja?
Współczuję Nubirku.
Jednak pewnie u Ciebie nie był to lis,bo lis nie zabija "bez sensu".Lis dusi i wynosi.Może zdarzyć się,że nie zdąży wynieść wszystkich,ale to jedną,czy dwie zostawi.
Swoją drogą,czy lis "bierze się"za jaja?
Współczuję Nubirku.
#1764693 02.03.2014 11:58:08
lis odgryza łeb który zostawia najczęściej resztę wynosi. Jeśli zostały to kuna bo jaja tez zabrała.
http://powr-t.blogspot.com/
#1764696 02.03.2014 12:02:29
Bierze się za jaja. Ale tak jak napisałaś, lis rzadko zabija wszystko - zazwyczaj zabija, wynosi i wraca - nie zostawia zdobyczy, chyba ze zostanie przepłoszony, ale wtedy leżała by jedna/dwie kury martwe. Kuna natomiast morduje wszystko co złapie, wyniesie kilka sztuk a resztę zostawi. U mnie w jedną noc kuna wybiła cały gołebnik - prawie 30 szt gołebi - wyniosła tylko dwa, resztę zostawiła.
Łasica zabija mniejsze ptaki, zazwyczaj jedną, dwie sztuki - można poznać po odgryzionych głowach.
Nubirek niezależnie jaki to drapieżnik, to jeśli już poznał "smak krwi" w Twoim kurniku - na pewno wróci. Postaraj się w miare możliwości jak najlepiej zabezpieczyć drób.
Łasica zabija mniejsze ptaki, zazwyczaj jedną, dwie sztuki - można poznać po odgryzionych głowach.
Nubirek niezależnie jaki to drapieżnik, to jeśli już poznał "smak krwi" w Twoim kurniku - na pewno wróci. Postaraj się w miare możliwości jak najlepiej zabezpieczyć drób.
#1764783 02.03.2014 13:21:29
I nie przeganiaj kuna nigdy nie zabije tam gdzie ma gniazdo. co do lisa proponuję klatkę ( ale one za sprytne) albo pogadać z kimś kto ma broń, zapłacić nich ustrzeli. Będziesz miał futerko ozdobne na kurnik 
http://powr-t.blogspot.com/
Reklama
#1764804 02.03.2014 13:45:43
A ja trzymam kurnik z tymi moimi 3 kurami ciągle otwarty i jakoś nie ma na nie ochoty.
#1764865 02.03.2014 14:56:49
Nubirku, sprzątnij dziada jednego. Nie ma ktoś z sąsiadów wiatrówki, albo przygotuj mu takie nadziewane mięsko.
#1764927 02.03.2014 16:46:09
Współczuję straty,u dziadka kuna w wakacje wydusiła 40 gołebi.
wpis edytowany 02.03.2014 16:46:53
#1765068 02.03.2014 18:58:26
Magda, ja bym chętnie te kury trzymała. Ale to e pyskowanie, że tu nasrane, tam nasrane już mi uszami wyłazi. A jak prosiłam, żeby siatki kawałek rozciągnąc, coby za obórką/garażem łaziły, to nie było mocy przerobowych. Już nawet wyjście na tamta strone przygotowałam.
Ale nie ma to tamto, na wiosnę wyporządzam drugi kojec w tym chlewie, bielę, wapnuję, Virkonuje czy co tam jeszcze i wstawiam brojlery, albo indyki. I koniec pyskowania. Nie będę za ciężkie pieniądze chemicznych cycków kupować i jaj, co je zniosły kury, które jedna drugiej na łeb fajda i się na wzajem zjadają.
Szczęście, że u sąsiadki moge jajka kupić czasem, bo nie jadłabym w ogóle.
Ale nie ma to tamto, na wiosnę wyporządzam drugi kojec w tym chlewie, bielę, wapnuję, Virkonuje czy co tam jeszcze i wstawiam brojlery, albo indyki. I koniec pyskowania. Nie będę za ciężkie pieniądze chemicznych cycków kupować i jaj, co je zniosły kury, które jedna drugiej na łeb fajda i się na wzajem zjadają.
Szczęście, że u sąsiadki moge jajka kupić czasem, bo nie jadłabym w ogóle.
#1765090 02.03.2014 19:16:46
Nubirek lis to strasznie cwana bestia.U mnie miał "do wyboru" z 30 kur)od roku do 2lat=.No,a ta ch....a akurat najmłodsze wybrał.Te starsze zostawił.
Z tego co słyszałam najlepiej tępi-przegania lisy,kuny,szczury,myszy itd pies jamnik.Nawet nie musi to być rasowy,może być mieszaniec z jamnikiem,ale ważne,żeby był to pies,a nie suczka.
U nas starsi ludzie tak twierdzą,że nie ma lepszego psa "wystraszacza dzikich zwierząt"jak jamnik.
Z tego co słyszałam najlepiej tępi-przegania lisy,kuny,szczury,myszy itd pies jamnik.Nawet nie musi to być rasowy,może być mieszaniec z jamnikiem,ale ważne,żeby był to pies,a nie suczka.
U nas starsi ludzie tak twierdzą,że nie ma lepszego psa "wystraszacza dzikich zwierząt"jak jamnik.
#1765118 02.03.2014 19:38:25
Z tym nadziewanym mięskiem to dajcie spokój...
Wiem że to szkodnik, wiem że wybił stado i wiem jak się teraz czuje Nubirek, ale z trutkami - proszę - dajcie spokój... Ludzie wkładają trutki na szczury do mięsa, zazwyczaj jest to za mała dawka by zabić lisa czy kune od razu... Potem taki lis kona godzinami mając krwotoki z nosa, uszu, dusząc się, często będąc sparaliżowany... Wiem że to szkodnik, ale nawet szkodnik nie zasługuje na śmierć w takich męczarniach...
Już lepiej go odstrzelić jeśli koniecznie musisz go zabić... Dla mnie osobiście, zabicie go nic nie da - prędzej czy później zjawi się kolejny... Zainwestował bym w pastucha, wybieg dla kur lub kurnik zabezpieczył bym dwiema linkami przy ziemi i masz spokój - takie rozwiązanie jest u większości hodowców drobiu ozdobnego - u mnie też sprawdza się w 100% - nawet Łaska się nie prześlizgnie..
A co do żywołapki - lisy i kuny łapie się na żywołapki zastawiając surowe jajka - na mięso rzadko się łapią bo to nie są padlinożercy... Poza tym lis nie podejmie niczego, co pachnie człowiekiem - dlatego tak trąbią przy zrzutkach szczepionek by ich nie dotykać.
A co do żywołapki - lisy i kuny łapie się na żywołapki zastawiając surowe jajka - na mięso rzadko się łapią bo to nie są padlinożercy... Poza tym lis nie podejmie niczego, co pachnie człowiekiem - dlatego tak trąbią przy zrzutkach szczepionek by ich nie dotykać.
wpis edytowany 02.03.2014 19:40:39
#1765214 02.03.2014 21:04:47
jola1979 pisze:
Z tego co słyszałam najlepiej tępi-przegania lisy,kuny,szczury,myszy itd pies jamnik.Nawet nie musi to być rasowy,może być mieszaniec z jamnikiem,ale ważne,żeby był to pies,a nie suczka.
U nas starsi ludzie tak twierdzą,że nie ma lepszego psa "wystraszacza dzikich zwierząt"jak jamnik.
Z tego co słyszałam najlepiej tępi-przegania lisy,kuny,szczury,myszy itd pies jamnik.Nawet nie musi to być rasowy,może być mieszaniec z jamnikiem,ale ważne,żeby był to pies,a nie suczka.
U nas starsi ludzie tak twierdzą,że nie ma lepszego psa "wystraszacza dzikich zwierząt"jak jamnik.
Na szczury najlepszy jest chyba jack russell terrier, moja mała suczka złapała kiedyś szczura prawie dorównującego jej wielkością. A na lisy świetne są alpaki i lamy, autentycznie atakują lisy. Na własne oczy (jeszcze) nie widziałam, natomiast widziałam atak jednej z moich alpak własnie na jack russelkę
#1765218 02.03.2014 21:10:44
Też o tym słyszałem - w niektórych krajach, w stadach owiec umieszcza się alpaki albo lamy bo prawdopodobnie potrafią pogonić nawet wilka... Ile w tym prawdy nie wiem, ale wiem że te zwierzęta sa bardzo celne w pluciu - mojej koleżance lama w zoo, której chciała dać "buziaka", puściła "bombe" prosto między oczy... 
#1765237 02.03.2014 21:24:16
EcoGypsy pisze:
Na szczury najlepszy jest chyba jack russell terrier, moja mała suczka złapała kiedyś szczura prawie dorównującego jej wielkością. A na lisy świetne są alpaki i lamy, autentycznie atakują lisy. Na własne oczy (jeszcze) nie widziałam, natomiast widziałam atak jednej z moich alpak własnie na jack russelkę
jola1979 pisze:
Z tego co słyszałam najlepiej tępi-przegania lisy,kuny,szczury,myszy itd pies jamnik.Nawet nie musi to być rasowy,może być mieszaniec z jamnikiem,ale ważne,żeby był to pies,a nie suczka.
U nas starsi ludzie tak twierdzą,że nie ma lepszego psa "wystraszacza dzikich zwierząt"jak jamnik.
Z tego co słyszałam najlepiej tępi-przegania lisy,kuny,szczury,myszy itd pies jamnik.Nawet nie musi to być rasowy,może być mieszaniec z jamnikiem,ale ważne,żeby był to pies,a nie suczka.
U nas starsi ludzie tak twierdzą,że nie ma lepszego psa "wystraszacza dzikich zwierząt"jak jamnik.
Na szczury najlepszy jest chyba jack russell terrier, moja mała suczka złapała kiedyś szczura prawie dorównującego jej wielkością. A na lisy świetne są alpaki i lamy, autentycznie atakują lisy. Na własne oczy (jeszcze) nie widziałam, natomiast widziałam atak jednej z moich alpak własnie na jack russelkę
Co do lisów,to nie słyszałam o alpakach i lamach,więc nie wypowiem się.
Jeśli natomiast chodzi o szczury,to u moich znajomych są jamniki i na myszy i szczury idą "jak szarańcza".
Reklama