Reklama
#1792799 27.03.2014 08:31:03
Uważaj z tym owsem, jak nie dostawały. Konie są jeszcze bardziej delikatne niż kozy. Zresztą, owies =energia. Na razie im nie trzeba.
#1792851 27.03.2014 09:32:51
Tak, wiem. Troszkę miałem do czynienia z końmi. Teraz będzie już tylko lepiej. Spełniło się moje marzenie więc nie ma innej opcji. Za rok będę siedział w wygodnym fotelu, palił cygaro, popijał osiemnastoletnią whiski i patrzył jak moje konie biegają po łące 
Robert
#1793478 27.03.2014 20:18:53
Jak się "zbiorą" będą piękne konie.Zależy od konia,ale jak jest ostrej kości,to naprawdę trzeba ciężkiej pracy,żeby doprowadzić go do dobrej konducji.
#1793515 27.03.2014 20:59:49
Są w dobrej kondycji. Kowal pilnie potrzebny i szczotka. Wylinieją zaczną się błyszczeć. Z owsem nie ma co przesadzać. To klaczki? Żyły wolnowybiegowo? Jeśli tak to naprawde ładnie wyglądają. Ile mają z araba? Gratulacje :-)
#1793582 27.03.2014 21:43:10
Dwie klaczki i ogierek. Wszystko muszę posprawdzać. Podobno to czyste araby.
Od trzech miesięcy żyją na wolnym wybiegu. Mają do dyspozycji tylko niewielkie zadaszenie. Kopyta też wyglądają fatalnie. Dużo pracy żeby nabrały wyglądu rumaków.
Od trzech miesięcy żyją na wolnym wybiegu. Mają do dyspozycji tylko niewielkie zadaszenie. Kopyta też wyglądają fatalnie. Dużo pracy żeby nabrały wyglądu rumaków.
Robert
#1793643 27.03.2014 22:41:25
Jeśli są tylko 3 to bardzo sie zdziwie. Jesli są czystej krwi memu zdziwieniu nie bèdzie końca :-) nie będzie źle z doprowadzeniem ich do blasku. Polecam biotyne firmy sukces. Kozieradke do owsa. I łączke :-)
Wyprowadzam teraz arabka ( był wiele chudszy od tych koni)na ludzi i musze przyznać że, bez ziółek i witaminek szło opornie. Chłopak przybiera i rośnie aż miło.
Wyprowadzam teraz arabka ( był wiele chudszy od tych koni)na ludzi i musze przyznać że, bez ziółek i witaminek szło opornie. Chłopak przybiera i rośnie aż miło.
Reklama
#1793707 28.03.2014 00:12:21
a papierów jakisik nie mają?
W Polsce zdaje się konie maja jakieś metryki czy coś takiego, Leosia pewnie wie.
W Polsce zdaje się konie maja jakieś metryki czy coś takiego, Leosia pewnie wie.
#1793709 28.03.2014 00:18:02
Policzyć żebra, araby mają 17." Po arabie" linia kręgosłupa ma charakterystyczny rowek.Być może są z użytkowej( takie są wyższe, nie tak szlachetnej budowy) lini dlatego nie widać typowego arabskiego bukietu. Nogi są nawet arabskie u gniadego, ciemnogniady ma wmiare pasującą szyje. Żaden nie ma prawidłowej lini grzbietu i osadzenia ogona, oczka raczej małe, uszy duże i profil prosty, budowa mało sucha. To ładne konie może po ogierze arabskim, może araby. Paszport powinien rozwiać wątpliwości. Rozdziel konie jak najszybciej. Może klacze nie są źrebne, wyrobienie dokumentów dla koni bez pochodzenia NN, z krycia na dziko jest coraz trudniejsze, zależnie od kierownika wręcz nie możliwe.
#1793710 28.03.2014 00:20:58
Mają paszporty. Leosia, a Ty jesteś w sprawie arabów mogąca coś pomóc?
Robert
#1793713 28.03.2014 00:34:21
Troszke się interesuje. Mam prywatnego, hotelowego i mężowego pod opieką. Konie mamy tylko do kochania. Jeśli będe umiała to chętnie pomoge.
Ciemny jest najbardziej arabski. Będzie cieszył oko <3 czekam na zdjęcia metamorfozy całej 3.
Super że, je uratowałeś. Trzymam kciuki za spełnianie marzeń.
Araby i mieszańce arabskie słabo reagują na standardowe dawki leków uspokajających i przy narkozie ( wrazie problemów z załadunkiem) . Dobry wet mile widziany.
Ciemny jest najbardziej arabski. Będzie cieszył oko <3 czekam na zdjęcia metamorfozy całej 3.
Super że, je uratowałeś. Trzymam kciuki za spełnianie marzeń.
Araby i mieszańce arabskie słabo reagują na standardowe dawki leków uspokajających i przy narkozie ( wrazie problemów z załadunkiem) . Dobry wet mile widziany.
wpis edytowany 28.03.2014 00:52:13
#1797178 31.03.2014 00:03:06
I wszystko poszło dobrze. Koniki są już w profesjonalnej stajni. Podróż zniosły nadzwyczaj dobrze. Chyba wiedziały, że jadą w lepsze miejsce. Zresztą EJDAR wrócił do domu. Został kupiony w Polsce i zabrany do Dani. Klacze są grzeczne i raczej w dobrej kondycji. Moje dzieciaki, pod moim nadzorem czyściły dzisiaj i Norę i Kiję. Ogier był grzeczny do dzisiejszego rana. Nabrał wigoru i chce rządzić w stajni. Ma na sobie tak grubą skorupę błota i innego syfu, że właściwie nie wiadomo jakiej jest maści. Dwadzieścia minut stał dziś pod prysznicem i cały czas leciała z niego gnojówka. Póki co nie za bardzo można podejść do niego ze szczotką. Mariusz (właściciel stajni i pięciu pozostałych koni) twierdzi, że musiał mieć nie ciekawe przeżycia związane z zamkniętym boksem. Poprzedni właściciel musiał nie żałować mu bata. Kopyta wszystkich trzech są w fatalnym stanie. Musiały stać dłuuuuugo w błocie i gnoju. W tym tygodniu będzie u nich kowal i weterynarz koński. Generalnie Mariusz jest dobrej myśli co do przyszłości tych koni. Jutro zaczynamy szukać końskich przodków moich rumaków.
Robert
#1797194 31.03.2014 00:45:52
Uff Robert no to się tylko cieszyć
teraz już tylko do przodu 
http://powr-t.blogspot.com/
#1797306 31.03.2014 08:35:09
Gratuluję i podziwiam Twój upór w dążeniu do celu 
Trzymam kciuki za doprowadzenie koni do stanu normalności
Trzymam kciuki za doprowadzenie koni do stanu normalności
#1797492 31.03.2014 10:40:34
Ufff :-)
ogiery są bardzo wrażliwe psychicznie i mają niższy próg bólu niż klacze łatwiej je zepsuć ( zkrzywdzić). Mój ogier biegał za młodu na torach wyścigowych. Kupiliśmy go do rozpłodu z opinią nienormalnego nie nadającego się do jazdy. Pół roku nic nie robienia czyli tylko wprowadzanie i wyprowadzanie z boksu, czyszczenie i kowal, traktowanie bez cienia agresji czy przymusu -Koń zaufał. Miał nie leczone kontuzje rok zanim przestał kuleć. W tej chwili z osobą czuwającą obok jeździ na nim 4 latka. Chodzi sam w tereny i łasi się jak kot przy czyszczeniu:-) . Mimo to podniesiona ręka wywołuje u niego bezwarunkowe rzucenie się do tyłu z zaciśniętym panicznie pyskiem... Blizna na duszy po treningach. Araby są bardziej rozgadane od innych koni, często rżą, caplują w miejscu ale raczej nie wyszarpują się przy prowadzeniu. Z jednej strony są pobudzone ale panują nad sobą. Trzeba do tego przywyknąć.
Sa dwie strony o arabach www.polskiearaby.com tam jest fajne forum i strona z bazą rodowodową polskich koni arabskich. http://www.janow.arabians.pl/pl/rodowod-form.php. Dużo miłości i cierpliwości konie to docenią. Dobrze że, masz fachowców u boku.
ogiery są bardzo wrażliwe psychicznie i mają niższy próg bólu niż klacze łatwiej je zepsuć ( zkrzywdzić). Mój ogier biegał za młodu na torach wyścigowych. Kupiliśmy go do rozpłodu z opinią nienormalnego nie nadającego się do jazdy. Pół roku nic nie robienia czyli tylko wprowadzanie i wyprowadzanie z boksu, czyszczenie i kowal, traktowanie bez cienia agresji czy przymusu -Koń zaufał. Miał nie leczone kontuzje rok zanim przestał kuleć. W tej chwili z osobą czuwającą obok jeździ na nim 4 latka. Chodzi sam w tereny i łasi się jak kot przy czyszczeniu:-) . Mimo to podniesiona ręka wywołuje u niego bezwarunkowe rzucenie się do tyłu z zaciśniętym panicznie pyskiem... Blizna na duszy po treningach. Araby są bardziej rozgadane od innych koni, często rżą, caplują w miejscu ale raczej nie wyszarpują się przy prowadzeniu. Z jednej strony są pobudzone ale panują nad sobą. Trzeba do tego przywyknąć.
Sa dwie strony o arabach www.polskiearaby.com tam jest fajne forum i strona z bazą rodowodową polskich koni arabskich. http://www.janow.arabians.pl/pl/rodowod-form.php. Dużo miłości i cierpliwości konie to docenią. Dobrze że, masz fachowców u boku.
#1802804 03.04.2014 21:29:00
Magda, tak mi przykro kochana
, nie pomogę w udzieleniu informacji, ale trzymam kciuki z całych sił :*
Reklama