Reklama
#1682103 10.12.2013 18:13:44
Sorki wielkie LadyM,jeśli odebrałaś mój post osobiście,nie był on wycelowany w nikogo,chciałem podtrzymać twierdzenie że kury owiesek łykają..a to że pięć kurek..365:5=73 tyle mi wyszło po roku,dla tej ilości już można parzyć owies?
#1682312 10.12.2013 21:01:11
Capstrzyku miły, ja tylko po prostu ujawniłam swoje lenistwo. Wcześniej to o nie dbałam bardziej, co tydzień wysprzątane, wysypane wapnem, na zimę piaskownica i trele morele duperele. Ale jak się w lecie nieść przestały, to je lekko olałam, zwłaszcza, ze ich tylko pięć zostało i sprzeciw był żeby powiększać.
I zdecydowałam, że nie ma się co wygłupiać z pięcioma kurami i pójdą pod topór. Tyle, że Starszy się zbiesił, ze nie wykona, bo minęły te czasy, kiedy za mordercę latał. Niby uzgodniłam z sąsiadem, jak Starszy był na wolności, wystarczyło dać cynk. I znowu lenistwo moje je uratowało. Postanowiłam dac im jeszcze jedną sznaasę. Wysprzatałam kurnik, zrobiłąm nowe gniazda wyżej niż poprzednie, żeby im tak łatwo wchodzic nie było i nie siedziały nocą w gniazdach, zamiast na bancie i nie zanieczyszczały. No i za dwa dni patrzę -a tam jajo. Aż mi się gęba usmiechnęła - bo to tak wyglądało, jakby się kurki odwdzięczyły za porządki.
W tej chwili jest problem straszny z trzymaniem kur, bo nie ogrodzone podwórze, łażą, gdzie chcą, sąsiadowi rzepak opierniczają.
A tu sie dowiaduję (Starszego zebrało na pogaduszki o dawnych czasach), że Starszy dawniej i po 100kur trzymał. I to było stado takie "zarodowe" - kury były pod kontrolą weterynaryjną, raz do roku pobierali krew od każdej kury, a jajka szły do wylęgarni za ładne pieniądze. Nieogrodzone tez było, ale jakoś kury nikomu nie przeszkadzały. W ub, roku musiałam z powodu kur postawic płot z jednej strony, bo sąsiadka na trawniku w kupy wdeptywała.
I zdecydowałam, że nie ma się co wygłupiać z pięcioma kurami i pójdą pod topór. Tyle, że Starszy się zbiesił, ze nie wykona, bo minęły te czasy, kiedy za mordercę latał. Niby uzgodniłam z sąsiadem, jak Starszy był na wolności, wystarczyło dać cynk. I znowu lenistwo moje je uratowało. Postanowiłam dac im jeszcze jedną sznaasę. Wysprzatałam kurnik, zrobiłąm nowe gniazda wyżej niż poprzednie, żeby im tak łatwo wchodzic nie było i nie siedziały nocą w gniazdach, zamiast na bancie i nie zanieczyszczały. No i za dwa dni patrzę -a tam jajo. Aż mi się gęba usmiechnęła - bo to tak wyglądało, jakby się kurki odwdzięczyły za porządki.
W tej chwili jest problem straszny z trzymaniem kur, bo nie ogrodzone podwórze, łażą, gdzie chcą, sąsiadowi rzepak opierniczają.
A tu sie dowiaduję (Starszego zebrało na pogaduszki o dawnych czasach), że Starszy dawniej i po 100kur trzymał. I to było stado takie "zarodowe" - kury były pod kontrolą weterynaryjną, raz do roku pobierali krew od każdej kury, a jajka szły do wylęgarni za ładne pieniądze. Nieogrodzone tez było, ale jakoś kury nikomu nie przeszkadzały. W ub, roku musiałam z powodu kur postawic płot z jednej strony, bo sąsiadka na trawniku w kupy wdeptywała.
#1682370 10.12.2013 21:39:13
Capstrzyk, każdy ma swoje sprawdzone sposoby hodowli, ja się będę trzymać swojej nie twierdze że jest najlepsza, ale dla mnie ok
i dlatego moje kury owsa nie widzą, a dziwnie jajka niosą, latem miałam po 11 - 12 jaj od 13 kur !!
I teraz mimo, ze połowa grudnia dalej ładnie niosą , mniej ale codziennie.
pamiętam jeszcze swoją babcie która tylko pszenice kurom sypała i nie raz dostałam po łbie za mylenie owsa z pszenicą ( gdy szłam je karmić), moja mama również sypała tylko pszenice, oczywiście plus otręby i śrutę kukurydziana.
Do tego kury dostają od września witaminy - wcześniej ze względu na ilość zielonego nie było potrzeby.
A - grzebyki maja czerwone
I teraz mimo, ze połowa grudnia dalej ładnie niosą , mniej ale codziennie.
pamiętam jeszcze swoją babcie która tylko pszenice kurom sypała i nie raz dostałam po łbie za mylenie owsa z pszenicą ( gdy szłam je karmić), moja mama również sypała tylko pszenice, oczywiście plus otręby i śrutę kukurydziana.
Do tego kury dostają od września witaminy - wcześniej ze względu na ilość zielonego nie było potrzeby.
A - grzebyki maja czerwone
#1682384 10.12.2013 21:47:18
Mag2271,LadyM napisała,że nie niosą się jej codziennie każda,przyjąłem wariant minimalny jedna kura =jedno jajko dziennie dzielone przez pełny rok,pominąwszy okresy pierzenia,pełni księżyca,fochów na koguta,niezadowolenia z frakcji rządzącej i rozwoju akcji w M jak miłość..i tak mi wyszło.Niech rozsądzi LadyMatamatyczka....
#1682421 10.12.2013 22:07:25
Czyli nici z wolnobieżek na wiosnę...wyrzuciłem z menu kóz otręby pszenne-łatwo dostają sraczki-a zastąpiłem śrutą jęczmienną,mam też metr pszenicy,myślałem że skarmię tym drób/którego jeszcze nie mam/,ale szkoda mi każdego kawałka zieleni,jak się pokocą,będzie tej gadziny!Pozostaje opcja-zakup fermowych,dwa tygodnie w okólniku,niech się wyniosą,stracą smak "mączki",i na gnotek..
#1682446 10.12.2013 22:16:41
ja podaje otręby pszenne i bobki są ok
mam za to innego zgryza z nimi, ale to nie ten temat.
co do kur - faktycznie teraz na targ bo kury są za grosze - u mnie tegoroczne są po 15 złotych duże kurki, ładne. potrzymać dla pewności miesiąc na swojskim żarciu i na rosół
co do kur - faktycznie teraz na targ bo kury są za grosze - u mnie tegoroczne są po 15 złotych duże kurki, ładne. potrzymać dla pewności miesiąc na swojskim żarciu i na rosół
#1682463 10.12.2013 22:34:08
JA myślę Art... o nioskach z wymiany,takie nie za łyse,chodzące o własnych siłach,z chowu klatkowego po 5-8zł za sztukę,niech w końcówce życie rozprostują grabki i zobaczą wieś z bliska..
#1682604 11.12.2013 03:53:03
Poczytaj w necie – takie kury sprzedają żywe ponieważ mięso z nich nie może być wykorzystane nawet na paszę dla psów. Jedzonko którym były karmione jest tak zdrowe, że kurki nie potrafią go w całości usunąć ze swojego ciała a pozostałości są koncentratem trucizn.
wpis edytowany 11.12.2013 03:54:07
#1682619 11.12.2013 06:46:10
Nie czytałam w necie, ale jakas podświadomość mi się włączyła i nie mogę nawet patrzeć na jajka w markecie. Niemniej jednak będę musiała pewnie, bo na wsi w tej chwili jajka nie kupi za żadne pieniądze.
Synowi tłumaczę, w drastyczny sposób, ze nie będę kupować jajek z hodowli, gdzie kury łażą po trupach współtowarzyszek i zjadają sie nawzajem. Ale facet, jak to facet -cienko z wyobraźnią. A ja mam taka filmową -jak pomyślę -to widzę to. No i wystarczy.
Moja bratanica francuska, która jest zagorzałą i walczącą wegetarianką, zamieściła gdzieś na fejsie zdjęcie takiej kury, ale nie potrafie w tej chwili do niego dotrzeć, by zacytować.
Capstrzyku miłymatematyka, nie kieruje sie tym jaki jest wpływ promieniowania kosmicznego na życie seksualne mrówek, tudzież kur, tak więc nie będę komentować Twoich wyliczeń. One sa takie bardziej magiczno-astrologiczne niż matematyczne. A matematyka jest dziedziną, w której wszystko jest niezależne od ideologii, ciśnienia atmosferycznego, wiatrów politycznych i dziejowych, oraz promieniowania kosmicznego i plam na słońcu. I dlatego jest piękna!
Synowi tłumaczę, w drastyczny sposób, ze nie będę kupować jajek z hodowli, gdzie kury łażą po trupach współtowarzyszek i zjadają sie nawzajem. Ale facet, jak to facet -cienko z wyobraźnią. A ja mam taka filmową -jak pomyślę -to widzę to. No i wystarczy.
Moja bratanica francuska, która jest zagorzałą i walczącą wegetarianką, zamieściła gdzieś na fejsie zdjęcie takiej kury, ale nie potrafie w tej chwili do niego dotrzeć, by zacytować.
Capstrzyku miłymatematyka, nie kieruje sie tym jaki jest wpływ promieniowania kosmicznego na życie seksualne mrówek, tudzież kur, tak więc nie będę komentować Twoich wyliczeń. One sa takie bardziej magiczno-astrologiczne niż matematyczne. A matematyka jest dziedziną, w której wszystko jest niezależne od ideologii, ciśnienia atmosferycznego, wiatrów politycznych i dziejowych, oraz promieniowania kosmicznego i plam na słońcu. I dlatego jest piękna!
Reklama
#1682739 11.12.2013 09:04:42
capstrzyk, to jak masz zamiar takie kury jeść to lepiej kup gotową w sklepie.
Nigdy nie kupię takich obskubanych z chowu klatkowego.
lepiej daj więcej za kurę, ale kup na targu od gospodarza ( młode tegoroczne), nawet jeśli je faszerował paszami, to po 1 - 2 miesiącach oczyści się im organizm i będziesz miał pyszne mięcho.
Nigdy nie kupię takich obskubanych z chowu klatkowego.
lepiej daj więcej za kurę, ale kup na targu od gospodarza ( młode tegoroczne), nawet jeśli je faszerował paszami, to po 1 - 2 miesiącach oczyści się im organizm i będziesz miał pyszne mięcho.
#1682757 11.12.2013 09:22:39
OK.dzięki,..już mi się kurek-fermówek odechciało
#1682763 11.12.2013 09:30:27
My co rok kupujemy kury po fermówki.Po 5zł za szt,jeśli roczna to 10zł/szt.
Raz w życiu zrobiliśmy rosół z takich kur.Ubite były 3,niby w pierzu ładne-okrągłe,jak się oskubało-gnatki powleczone skórą.Wyglądały jak po wyjściu z Oświęcimia.U nas kury były już dobre pół roku zanim do gara trafiły.Też "bawienie się"z nimi było takie,że aż śmiać się chce.Codziennie trawka świeża wrzucana,resztki z grządek,marchewka na tarce tarta,zboże,skiełkowane też.......Jednak i tak były szkieletami.
Rosół jak rosół,ale mięso?Smakowało jak podeszwa od buta......Psy i koty miały za to dużo frajdy......
Tak,że u nas kury dożywają swoich,ostatnich dni....Znoszą jajka,ale dożywają starości.
Raz w życiu zrobiliśmy rosół z takich kur.Ubite były 3,niby w pierzu ładne-okrągłe,jak się oskubało-gnatki powleczone skórą.Wyglądały jak po wyjściu z Oświęcimia.U nas kury były już dobre pół roku zanim do gara trafiły.Też "bawienie się"z nimi było takie,że aż śmiać się chce.Codziennie trawka świeża wrzucana,resztki z grządek,marchewka na tarce tarta,zboże,skiełkowane też.......Jednak i tak były szkieletami.
Rosół jak rosół,ale mięso?Smakowało jak podeszwa od buta......Psy i koty miały za to dużo frajdy......
Tak,że u nas kury dożywają swoich,ostatnich dni....Znoszą jajka,ale dożywają starości.
#1682946 11.12.2013 13:02:14
A dlaczego nie kupować niosek z fermy? Nie przesadzajcie. Ja kupuję od czasu do czasu. Raz trwa miesiąc zanim zaczną nosić jajka, innym razem trzy miesiące. Ale za to jaja są mega duże. A w połączeniu z kogutem zielononóżki potomstwo wychodzi zajefajne i bardzo nieśne.
Robert
#1683071 11.12.2013 15:44:11
U mnie kurze menu podobnie, jak u Artambrozji, rano mieszanka gotowanych ziemniaków, lub sparzonych łupin z resztkami z sokowirówki i ześrutowana pszenica, po południu już samo ziarno, a co kilka dni namoczony a wcześniej dobrze wysuszony chleb, co uwielbiają. W ub. sezonie wrzucałam do mielarki marchew, buraczki, wszelkie roślinne resztki, teraz robimy soki marchwiowo-jabłkowe i mamy obopólną korzyść - my soki, a kury sporo resztek. I też suszone - pokrzywy, mięta, selery, tylko teraz to się dzielą z kozą...
Nasz kogut tak uczłowieczony, że wcina ziarno z ręki, da się głaskać, tylko tak, żeby kury nie widziały, bo wizerunek macho by ucierpiał
Nasz kogut tak uczłowieczony, że wcina ziarno z ręki, da się głaskać, tylko tak, żeby kury nie widziały, bo wizerunek macho by ucierpiał
#1683500 11.12.2013 21:24:21
mamucha u mnie kogut Breżniew udaje twardziela i nie zbliża się do żadnego domownika, ale muszę przyznać, ze pieknie stada pilnuje
#1683951 12.12.2013 15:10:40
Artambrozja, skoro robimy reklamę naszym kogutom, to na całego : nasz Banderasik (tak, tak
- stoczył bitwę z lisem o życie kurek. Wygrał!!! .....i dwa tygodnie dochodził do siebie na grzędzie, karmiony z ręki co 3 godzinki...akurat były zimowe ferie, dodam
nasz drób ma życie pełne przygód... 
#1692810 21.12.2013 21:48:25
Dawno mnie nie było, więc nadrabiam. 
Oto mój przychówek :
Buentina :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Buentina ze swoim synkiem Bueno (3 miesięcznym) :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Bueno i nasz rottweiler Collin :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Bueno :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Santa Fe :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Tarvala :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Szarża :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Ondurina :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Collin :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Oto mój przychówek :
Buentina :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Buentina ze swoim synkiem Bueno (3 miesięcznym) :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Bueno i nasz rottweiler Collin :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Bueno :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Santa Fe :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Tarvala :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Szarża :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Ondurina :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Collin :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Reklama