Reklama
#1446219 13.05.2013 13:33:12
w gospodarstwie,z którego brałem i u mnie podobnie - jak chciały iść to szły,jak nie to siłą nie wyganiam. jak pada to się nie pchają na pastwisko, jak tylko przestanie to dają znać,że soczysta zielonka im w głowie.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
tym oto zestawem 'zrobiłem' dzisiaj trzy sztuki. po pierwsze sam! ponad wszystko lubię pracować sam! po drugie nie zajęło mi to dużo czasu, jakieś 25 minut na sztukę, oczywiście same strzyżenie, kiedy pastwisko się zieleni,nie jest łatwo zagonić moje wrzosy do stodoły gdzie możliwym jest je złapać. nie dam nikomu zarobić. wyglądają koszmarnie
ale co tam, ważniejsze że zrobione własnymi rękami.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
tym oto zestawem 'zrobiłem' dzisiaj trzy sztuki. po pierwsze sam! ponad wszystko lubię pracować sam! po drugie nie zajęło mi to dużo czasu, jakieś 25 minut na sztukę, oczywiście same strzyżenie, kiedy pastwisko się zieleni,nie jest łatwo zagonić moje wrzosy do stodoły gdzie możliwym jest je złapać. nie dam nikomu zarobić. wyglądają koszmarnie
wpis edytowany 13.05.2013 22:31:56
#1451412 17.05.2013 21:49:55
dziś moje kury przeżyły szok , obcięłam im wszystkie lotki bo mendy latały gdzie popadnie.
http://powr-t.blogspot.com/
#1451432 17.05.2013 22:03:33
Monika,u mnie kogut-ten nowy,cały czas się na nas "boczy".Od razu po przywiezieniu go podcięliśmy mu lotki,żeby nie wyfrunął za ogrodzenie.No,a ja obcinałam,mój trzymał.Mnie jeszcze jakoś kogut "trawi",ale mój ma u niego przerypane,bo on go trzymał.Dzisiaj po jajka do kurnika szedł z wielkimi grabkami 
Oczywiście,w ramach niewiedzy,grabki były tylko i wyłącznie po to,żeby zasłonić się przed gwałtownymi nalotami koguta
Oczywiście,w ramach niewiedzy,grabki były tylko i wyłącznie po to,żeby zasłonić się przed gwałtownymi nalotami koguta
#1452823 19.05.2013 13:48:21
Te kożuchy są super. U mnie jest 5 małych kaczuszek, ale ciągle rosną, 15 kurek, 1 kogucik i 5 prosiaczków karmionych po domowemu. O 2 kozach i koziołku nie wspomnę, a docelowo grzybki 
#1455496 21.05.2013 12:18:23
Moja kozia rodzina się powiększyła,parę dni temu kupiłem kozę z młodymi.
#1461219 24.05.2013 18:38:12
Moja Tola dostała dziś zaparcia, pewnie po antybiotyku jakaś reakcja uboczna bo wcześniej normalnie robiła kupkę. macie jakieś naturalne sposoby bo z lewatywą raczej wolałabym się wstrzymać by jej nie stresować.Siemię lniane pije z mlekiem kozim więc powinno nie być takich sytuacji.Zielonkę też je.
http://powr-t.blogspot.com/
#1461293 24.05.2013 20:28:19
Nie wiem co kozie można podać przy zaparciu. Psom daję olej parafinowy i te ludzkie lactobacilusy, które podaje się przy antybiotykach. Ludziom daje się wyciąg z korzenia rzewienia (czyli rabarbaru), myślę, ż ekozie nie powinno zaszkodzić, tylko, zeby nie było potem w druga stronę.
Reklama
#1461410 24.05.2013 21:43:59
ale to cieliczka , jakby to była koza to bym wiedziała ale to młode ciele i trochę sie obawiam. Dostaje EMY do mleka i siemię lniane nie powinna mieć zaparć. Wieczorem z ledwością wydaliła.
http://powr-t.blogspot.com/
#1461504 24.05.2013 22:46:22
no to nie wiem, zobacz ten olej parafinowy , o tu pisza co i jak. Ja daje psu, tej hrabiance, bo ona ma tendencje do zaprc. Działa łagodnie i nie powoduje sraczki natychmiast.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
#1463046 25.05.2013 18:39:16
Kto ma do sprzedania jaja lęgowe wszelkiego drobiu ?
#1467383 28.05.2013 17:11:05
Sebastian pisze:
Moja źrebica którą zakupił mi tata.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Moja źrebica którą zakupił mi tata.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
http://powr-t.blogspot.com/
#1467386 28.05.2013 17:15:07
LadyM. pisze:
Tylko na śmierć nie zagłaskaj. Samo głaskanie nie wystarczy.
Ja mam tu taka sąsiadkę, też gimnazjalistkę, która uważa, że kotom wystarczy noszenie na rękach i głaskanie. Chodzi z tym kotem na rękach na spacery w pola (zwłaszcza wtedy, jak ja wychodzę z psami. Nie wiem, czy głupia, czy złośliwa). Kot pije wodę z kałuży i wyjada z kurzej miski odpadki, które im tam wyrzucam.
Tylko na śmierć nie zagłaskaj. Samo głaskanie nie wystarczy.
Ja mam tu taka sąsiadkę, też gimnazjalistkę, która uważa, że kotom wystarczy noszenie na rękach i głaskanie. Chodzi z tym kotem na rękach na spacery w pola (zwłaszcza wtedy, jak ja wychodzę z psami. Nie wiem, czy głupia, czy złośliwa). Kot pije wodę z kałuży i wyjada z kurzej miski odpadki, które im tam wyrzucam.
Sebastian pisze:
Myślicie ze ja się nie umiem opiekować zwierzętami??? ja bardzo dbam o zwierzęta uwierzcie mi.
Myślicie ze ja się nie umiem opiekować zwierzętami??? ja bardzo dbam o zwierzęta uwierzcie mi.
monia8366 pisze:
Sebastian ty się nie przejmuj, widać mają kiepski dzień i sobie pogadać muszą
Ja w twoim wieku byłam taka sama tylko nie miałam takich możliwości rozwoju jedyne co zjeżdżałam na 2 miesiące na wakacje do rodziny na wieś. Tragedia było wracać. Pracowałam w wieku 12 lat na równi z dorosłym czy u zwierząt czy w polu na zbieraniu tytoniu. Kiedyś maszyny były nie osiągalne jak teraz możliwości nie było , więc ręcznie i z koniem pracę się wykonywało. Widzisz masz możliwość realizowania swoich marzeń Super nie będziesz musiał tak jak ja czekać 20 lat jak ja czekać musiałam. 
Sebastian ty się nie przejmuj, widać mają kiepski dzień i sobie pogadać muszą
Sebastian pisze:
Wiem. i bardzo się z tego cieszę że mogę hodować zwierzęta.
chociaż ty monia się nie śmiejesz zemnie xD
Wiem. i bardzo się z tego cieszę że mogę hodować zwierzęta.
koniowata1 pisze:
Ja również mam konia! Jeszcze nie puszczałam małych kózek z klaczą : / Boje się, że coś im zrobi... Na Kozię, bardzo uważała, ale nie wiem jak z Amorkiem i Merry (moje dwa maluszki)
Ja na konia czekała całe życie tak szczwerze mówiąc! Od kąt pamiętam chciałam mieć konia
Ja również mam konia! Jeszcze nie puszczałam małych kózek z klaczą : / Boje się, że coś im zrobi... Na Kozię, bardzo uważała, ale nie wiem jak z Amorkiem i Merry (moje dwa maluszki)
Ja na konia czekała całe życie tak szczwerze mówiąc! Od kąt pamiętam chciałam mieć konia
koniowata1 pisze:
A to moja klacz
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
A to moja klacz
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 28.05.2013 17:46:58
http://powr-t.blogspot.com/
#1467453 28.05.2013 18:04:11
Seba klacz marzenie! śliczna. Kawał konia z niej wyrośnie. ( mam nadzieje że,nie koniny) .jeszcze niziutka i miękka na pęcinie ale zapowiada się super.
Koniowata jak się długo na coś czeka to się potem kocha i szanuje. cudna klaczka.
Ja się nie pochwale bo zdjęcia nie umim dodac
Koniowata jak się długo na coś czeka to się potem kocha i szanuje. cudna klaczka.
Ja się nie pochwale bo zdjęcia nie umim dodac
#1467558 28.05.2013 19:20:43
Węszynoska wspaniałe te Twoje psy. Najwspanialsze jest to, ze tak obojętnie do tych kóz podchodzą. Moja czarna małpa szajby dostaje na widok koźląt. Dzisiaj była taka akcja, że mój synuś wszedła do domu "z wiatrem", z czego skorzystał Stefan. Wszedł na klatkę schodową i tedy przeciąg zamknął drzwi i Stefan został uwięziony. Tuptał cały wystraszony pod drzwiami. Jak wyszłam na klatkę, to czarna wypadła za mną, Stefan wpadł do spiżarki, którą ja z kolei zostawiłam otwartą. Wzięłam go na ręce zanim czarna go dopadła, a ona chwyciła go za łapkę. Nie tak z warkotem jakimś i zębościskiem, tylko złapała i już. Nie rozumiem dalej tego jej zachowania w stosunku do koźlaków. Nie obszczekuje ich jak koty np. ale usiłuje za nimi biegać. W ub. roku, jak kozy (Andzia i Wanda, juz 5-miesięczna) pasły sie w sadzie, to miała ochotę się zapoznawać, ale żadnych gestów łowieckich nie wykazywała.Zastanawiam co by było gdybym pozwoliła jej złapać. Ty psiara jesteś, to lepiej rozumiesz zachowania psów. Tyle, że kundel jest nieprzewidywalny. Zwłaszcza taki po przejściach, który boi sie każdej głośniejszej rozmowy, czy podniesionej ręki.
#1467725 28.05.2013 21:29:45
LadyM, dzięki...staram się jak mogę, ale nie wszystkie takie łagodne, gończych z koźlakiem bym nie wypuściła..chociaż...niedawno byliśmy na zakupach, ładna pogoda, koza została na łące. Zajeżdżamy z powrotem a tu biega jedne z gonczych luzem..zmartwiałam serce mi stanęło...okazało się że koza sama mu kojec otworzyła. W zgodzie ona sie pasła a on biegał.
Konie to moje marzenie.....ech...
Konie to moje marzenie.....ech...
#1467772 28.05.2013 21:52:47
Sebastian, ale masz fajnego Tatę - spełnia Twoje marzenia
Klacz piękna
Koniowata, klacz jest cudna a jak ma grzywę cudnie zaplecioną
Koniowata, klacz jest cudna a jak ma grzywę cudnie zaplecioną
Reklama