| |
jola1979 | 24.06.2013 08:12:09 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Buk okolice Poznania
Posty: 2239 #1505784 Od: 2013-3-21
| Zając lub dziki królik. U nas dwa lata temu,taki "szkodnik"poobgryzał wszystkie czubki fasolki(w sensie krzaczków).
|
| |
Electra | 23.12.2024 00:06:09 |
|
|
| |
LadyM. | 24.06.2013 10:55:39 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Podkarpacie
Posty: 4536 #1506055 Od: 2013-3-22
| Trochę popadało. Idę rozsadzać sałatę. I myśle co by jeszcze można posiać, bo mam 2 rzędy wolne. |
| |
monia8366 | 24.06.2013 14:12:09 |
Grupa: Administrator
Lokalizacja:: Częstochowa
Posty: 4639 #1506346 Od: 2013-3-21
| nie no mam doła!!! normalnie aż nie mam siły się wkurzać!!! że wszystko tak kiepsko rośnie to tak się cieszyłam z dyni bo rosła w oczach to te ch...e gęsi wlazły pod pastuchem i ja zeżarły _________________ http://powr-t.blogspot.com/ |
| |
krystian | 24.06.2013 15:00:23 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 804 #1506404 Od: 2013-4-8
| Przykro mi monia |
| |
LadyM. | 09.07.2013 23:41:55 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Podkarpacie
Posty: 4536 #1531183 Od: 2013-3-22
| Moje rośliny wreszcie się zebrały. Część z nich przeszła 2 opryski na różnego rodzaju robale i grzyby i jakoś się zebrała. Już jemy pomidory i nawet ogórki (W sobotę trochę pojechało do Krakowa dożywić biednego, zasmogowanego mieszczucha)Pierwsze buraki już olbrzymie i chyba zacznę karmić nimi kozy. Szparagówka natomiast wypięła się na mnie totalnie, bo siałam 2 razy, poschodziła w kratkę , potem dosiewałam jeszcze 2 razy i nic z tego. Ale podejrzewam o niecną robotę tych czerwonych przestępców, bo własnym okiem widziałam, że zaczynała wschodzić. Podpowiedzcie mi, proszę, co mogłabym jeszcze teraz posiać na miejscu po zlikwidowanej rzodkiewce? Na sierpień planuję szpinak w międzyrzędzie sałaty, szparagówki już ćwiczyć nie będę, buraczki dosiałam w miejscu poprzedniej rzodkiewki i nie mam pomysła, a rządek mi się marnuje. |
| |
monia8366 | 10.07.2013 01:10:37 |
Grupa: Administrator
Lokalizacja:: Częstochowa
Posty: 4639 #1531252 Od: 2013-3-21
| LadyM. mi się też marnuje miejsca i mimo wszytko u mnie już za późno na sianie. To co posiałam w kwietniu jest malutkie i widzę rosnąc nie ma zamiaru. Mam pewien plan na zmianę przepuszczalności gleby na jesień bo niestety za ciężka. Jak bywało normalne lato , czyli - ciepło, czasem deszczyk czy burza to rosło pięknie a teraz jak leje to dniami a jak słońce to żar i spieka się namoknięta gleba w gładź twardą niczym asfalt.Na pewno dosiać możesz jeszcze fasolkę, sałatę, rzodkiewkę ale na resztę to już za późno niestety. _________________ http://powr-t.blogspot.com/ |
| |
jola1979 | 10.07.2013 21:00:42 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Buk okolice Poznania
Posty: 2239 #1531956 Od: 2013-3-21
| Można zasiać rzepik-ma dużo białka,będzie idealny dla kóz,czy kur. Ja dzisiaj zerwałam 10l wiaderko fasolki szparagowej,ale fioletowej.Pierwszy raz w tym roku miałam tą "kolorową".Kupiłam dwie paczki nasionek i bardzo ładnie obrodziła. Po ugotowaniu fasolka zmienia barwę na zieloną.Pycha.Nie ma łyka,nie jest twarda,szybko się ugotuje,nie jest "gumowa".Córka-niejadek stwierdziła,że "niebo w gębie",a jeśli jej już coś smakuje,to musi być dobre |
| |
izka | 10.07.2013 21:22:58 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 55 #1531994 Od: 2013-5-3
| A może ktoś mi doradzi czym spryskać pomidory.Liście zaczynają im usychać od dołu i łodygi brązowieją.Co to może być i czym to zwalczyć? |
| |
artambrozja | 10.07.2013 21:35:36 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: małopolskie
Posty: 1414 #1532004 Od: 2013-3-25
| Jola też mam tą fasolkę ( od 4 lat ja uprawiam ), jest pyszna, a najlepszy bajer to ta zmiana koloru _________________ MANUFAKTURA AMBROZJI |
| |
monia8366 | 10.07.2013 22:01:21 |
Grupa: Administrator
Lokalizacja:: Częstochowa
Posty: 4639 #1532068 Od: 2013-3-21
| izka pisze:
A może ktoś mi doradzi czym spryskać pomidory.Liście zaczynają im usychać od dołu i łodygi brązowieją.Co to może być i czym to zwalczyć?
oj to grzyb . Naturalnych sposobów nie ma pewnie jest jakaś chemia na to. _________________ http://powr-t.blogspot.com/ |
| |
jakubpiotr | 10.07.2013 22:32:03 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy
Posty: 792 #1532113 Od: 2013-4-5
| zaraza ziemniaczana - to jej czas,bardzo agresywna - jak spadnie deszcz i po nim wyjdzie słońce to widać jak wchodzi na krzaki. łodygi posmarować Topsinem, cały krzak opryskać mieszanką: Gwarant + Curzate |
| |
Electra | 23.12.2024 00:06:09 |
|
|
| |
jola1979 | 11.07.2013 09:11:45 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Buk okolice Poznania
Posty: 2239 #1532514 Od: 2013-3-21
| Tak,to zaraza. Jak pójdziesz do sklepu nasiennego,to doradzą Ci czym pryskać.Chociaż jak dla mnie to pryskanie jest bez sensu.Jeśli już dostały zarazę,to i tak jej się nie pozbędziesz,co najwyżej trochę opóźnisz uschnięcie rośliny.Niedługo pomidory(te w gruncie)zaczną się dojrzewać,więc jak opryskasz,to będziesz mimowolnie ten oprysk "zjadać".Ja tak miałam co rok z pomidorami,przez 3lata.W ubiegłym roku zaraza zaatakowała moje pomidory,gdy miały 15cm wysokości.Pryskałam kilka razy,a i tak żadnego nie zjedliśmy,bo raz,że jak kilka pomidorów było,to plamy brunatne na nich,to dodatkowo schły całe krzaki w szybkim tempie. W tym roku zrobiłam sobie mini szklarnię ze starych skrzydeł okiennych(drewniane z szybami).Nie odkrywam pomidirów,gdy ma padać,podlewam konewką.Na razie pięknie wyglądają.Mam nadzieję,że tak będzie dalej.
|
| |
izka | 11.07.2013 14:14:42 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 55 #1532923 Od: 2013-5-3
| Kupiłam Jolu jakiś środek na grzyba,co będzie to będzie ,spróbuje.A tak się cieszyłam bo piękne były krzaczki i pomidorki już spore.Cóż widać za dobrze by było, gdyby obyło się bez problemów.Dziś i tak nie spryskam bo leje u nas jak z cebra. |
| |
jola1979 | 11.07.2013 14:28:06 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Buk okolice Poznania
Posty: 2239 #1532936 Od: 2013-3-21
| Mam nadzieję,że się mylę i chociaż coś pomidorów uda Ci się zjeść Ja już straciłam chęci,gdy widzę,że zaraza bierze pomidory.Ile w końcu można?Dwa lata temu wiadrami wyrzucałam pomidory,które miały brązowo-czarne plamy od zarazy.Taka byłam wściekła,że szok. Rok wcześniej jeszcze trochę soków narobiłam,no więc zasadziłam więcej na przyszły rok.No i pech.Nie zrobiłam ani jednego słoika soku.No,a zjedliśmy ich tylko tyle,że na palcach można policzyć(no,a krzaków miałam chyba z 30 i to różnych odmian).Ryczeć mi się chciało.Tyle nabiegałam się przy nich,napielęgnowałam,dbałam o nie,a tu zaraza wszystko zniszczyła.Takie ch.......o,a potrafi tyle szkody narobić. |
| |
LadyM. | 11.07.2013 19:17:02 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Podkarpacie
Posty: 4536 #1533286 Od: 2013-3-22
| W tym roku wyjątkowo choroby grzybowe atakują wszystko. Nigdy dotąd nie zdarzyło mi się, żeby chorowałą cebula, najwyżej śmietka się przyplątałą i to rzadko. Teraz nie ma śmietki - jest grzyb. Ja sadze pomidory w gruncie, co roku ok 30 krzaków i opryskuję chemią zaraz po posadzeniu. W tym roku na początek był miedzian. Potem pryskałam kilka razy, zmieniająć środki. No, ale widzę, że zaczynają chorować. Jeżeli na początku, zaraz po zauważeniu objawów opryska się jakimś środkiem działąjącym leczniczo, to jeszcze coś z tego będzie. Niestety ogórki bardzo ""trafiło", co mnie dziwi, bo odkąd urosły jest cały czas sucho i upalnie. W okresie dojrzewania owoców, trzeba szukać środków o krótkiej karencji i pryskać kilka razy w sezonie.
Niestety, chemia. Ale wolęę własne pryskane niż pryskna ze sklepu.
|
| |
LadyM. | 11.07.2013 19:21:53 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Podkarpacie
Posty: 4536 #1533289 Od: 2013-3-22
| jola1979 pisze: Można zasiać rzepik-ma dużo białka,będzie idealny dla kóz,czy kur. Ja dzisiaj zerwałam 10l wiaderko fasolki szparagowej,ale fioletowej.Pierwszy raz w tym roku miałam tą "kolorową".Kupiłam dwie paczki nasionek i bardzo ładnie obrodziła. Po ugotowaniu fasolka zmienia barwę na zieloną.Pycha.Nie ma łyka,nie jest twarda,szybko się ugotuje,nie jest "gumowa".Córka-niejadek stwierdziła,że "niebo w gębie",a jeśli jej już coś smakuje,to musi być dobre
z fasolką to mni w tym roku szlag chce trafić, 2 razy siałam i 2 razy dosiewałam. mam 2 rządki dziurawe mocno. |
| |
jola1979 | 11.07.2013 22:44:31 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Buk okolice Poznania
Posty: 2239 #1533575 Od: 2013-3-21
| My fasolkę szparagową,tą żółtą i fasolę(taką na groch) też dosadzałyśmy,bo luki między krzewami wyszły. No,a ta fioletowa-marketowa zeszła idealnie.Tą żółtą miałyśmy z nasiennego. Tak,że nie ma reguły.Ogórki też schnąć zaczynają,zaraza je bierze. Truskawek miałam dużo,pomidory na razie ok,bób mszycę dostał,a papryka-pożal się Boże.Witki,słabo kwitnie,kilka papryk tylko na kilkunastu krzaczkach.No i na dokładkę mszyce dostaje. Za to cukinie-już kilka razy jedliśmy w tym sezonie i dynie też dość duże już są,ślicznie się rozkrzewiły i pięknie kwitną cały czas.
|
| |
jola1979 | 24.09.2013 14:04:30 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Buk okolice Poznania
Posty: 2239 #1607556 Od: 2013-3-21
| Dyskusja została przeniesiona z działu PRAWO I PRZEPISY z tematu Rejestracja kozy
Leosia pisze:
Gdzie mam zgłosić chęć uprawy melisy ? Przy takim prawie zasieje hektar i będe spożywać pełną gębą aby zachować spokojność...
artambrozja pisze:
ale z tymi ziołami to chyba żart ? wychodzi na to, ze chyba lepiej zostać prezesem wielkiej firmy, mleczko kupować w kartonie, a zioła i warzywa z marketu bo tak jest prościej ...
jakubpiotr pisze: najprościej to się nie przejmować melisa nie marihuana, do więzienia nie wsadzą.. chyba
Zlotowa pisze: Jakubpiotr, no właśnie chyba. Polska to kraj pełen absurdów. Ostatnio jak byłem w kraju na urlopie, poszedłem z żoną kupić pralkę. Postanowiliśmy, że weźmiemy na raty. I tak się do tego nic nie dokłada bo to jakieś tam 10 x 0% czy jakoś tak, a idzie zima, miału trzeba kupić, samochód trzeba zmienić, ot życie. Mamy dwoje dzieci, oboje pracujemy, moja żona zarabia całkiem przyzwoicie, ja mam z kolegą założoną oficjalnie firmę w Dani. Też zarabiam całkiem dobrze. Mamy kredyt na dom do spłacenia. Jakie było nasze zdziwienie gdy pani w dziale kredytów powiedziała, że jest odmowa. Przyczyna, mąż nie pracuje, nie może się wykazać dochodami, a zarobki Reni są za małe żeby utrzymać dom i spłacać kredyt. Miałem ze sobą papiery firmowe przetłumaczone na język polski, pieczątkę, kartę podatkową. Wszystko na nic. To nie Dania proszę pana. Ale przecież jesteśmy w Uni, skoro nie było problemu żebym jako obywatel obcego kraju założył tam firmę to jaki jest problem żeby w Polsce wziąć kredyt. A no jest problem . Jeszcze większego szoku doznaliśmy gdy na stół powędrowała legitymacja emeryta mojej mamy która była z nami. Bez problemy dostała pralkę na raty. Nikomu nie przeszkadzało, że ma 900 zł emerytury. W Dani jak założyliśmy firmę to dwa dni później dzwoniono do nas z banku, że jak założymy u nich konto firmowe to przy karcie podatkowej 10000 koron (5500 pln) dostaniemy kredyt do konta do kwoty 250000 koron. Chciało by się powiedzieć: co kraj to obyczaj. Tak myślę, że jak już w razie czego przyjdzie co do czego to zawiadomię lokalną prasę, zapakuje moje kozy, króliki i cały drób na przyczepkę i zawiozę cały majdan pod siedzibę instytucji kontrolującej i zostawię im w ramach rekompensaty za straty na jakie naraziłem nasz kraj trzymając parę zwierzątek. Ale póki co Żona dzwoniła, że kózki korzystają z ostatnich podrygów lata i rozkoszują się resztkami zieleniny na łące. Nie ma się co przejmować na zapas. Jakoś to będzie.
nerilion pisze: Niestety z ziołami to nie żart. O melisie wiem na pewno, jakie jeszcze- nie dowiadywałam się bo to komedia a nie prawoFaktem jest, że coraz więcej przepisów jest po prostu śmiesznych.
|
| |
jola1979 | 24.09.2013 14:15:33 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Buk okolice Poznania
Posty: 2239 #1607559 Od: 2013-3-21
| Co do melisy to domyślam się,że dlatego uprawa powinna być zgłoszona,że działa ona w jakimś sensie uspokajająco.
|
| |
LadyM. | 24.09.2013 14:46:58 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Podkarpacie
Posty: 4536 #1607585 Od: 2013-3-22
| Nerilion gdzie jest ta informacja o zgłaszaniu uprawy ziół (melisy)? Przeszukuje net na różne sposoby i nie znalazłam. |
| |
Electra | 23.12.2024 00:06:09 |
|
|