NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » ROZMNAŻANIE » ODRZUCONA KÓZKA? RATUNKU!

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 2 / 2    strony: 1[2]

odrzucona kózka? ratunku!

  
Helena
27.04.2018 18:43:43
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 104 #2539431
Od: 2016-6-21
[quote=Helena]
    katenawsi pisze:

      koziebrody pisze:

      Dwudniowe z biegunką nie wierzę.Jak kolor tej biegunki, może to smółka.



    jeszcze w temacie odchodow

    kózka przez chwilke pomekuje lub mruczy po czym z pupy wylatuje troszkę papki żółtawej. ewidentnie coś nie tak. nie wiem co zrobić?


Czy ta kupka jest często? Bo jesli nie, to moje tez tak pomekuja przy pierwszych kupkach, tak jakby bolały je te jelitka, które zaczynają pracować. Jasna kupka jest po mleczku, kolor dobry. Wyglada jakby ktos paste do zebów wycisnął?[/quote]

Na starym kozolinie jest fotka, podaję link

http://kozolin.dbv.pl/forum/viewthread.php?forum_id=4&thread_id=1859&rowstart=120
  
Electra27.05.2018 12:00:08
poziom 5

oczka
  
katenawsi
27.04.2018 19:10:54
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 62 #2539441
Od: 2016-5-11
[quote=Helena]
    katenawsi pisze:

      koziebrody pisze:

      Dwudniowe z biegunką nie wierzę.Jak kolor tej biegunki, może to smółka.



    jeszcze w temacie odchodow

    kózka przez chwilke pomekuje lub mruczy po czym z pupy wylatuje troszkę papki żółtawej. ewidentnie coś nie tak. nie wiem co zrobić?


Czy ta kupka jest często? Bo jesli nie, to moje tez tak pomekuja przy pierwszych kupkach, tak jakby bolały je te jelitka, które zaczynają pracować. Jasna kupka jest po mleczku, kolor dobry. Wyglada jakby ktos paste do zebów wycisnął?[/quote]

nie, nie pastę...tylko żółta, kolor soku pomarańczowego? coś takiego
spróbuję poszukać tego jak i ile karmić.
ale niepokoi mnie, że ona jest też osowiała. np. tamta chodzi po kojcu a ta leży. no i TOTALNIE NIE CHCE PIĆ>, ODRUCH SSANIA ZEROWY. sprawdzę, czy nie przekarmiłam. ale myśle, że prędzej za mało dostaje. bo np. teraz praktycznie wpadłio jej do gardła tylko kilka ml


dziękuję!!!!!


  
artambrozja
27.04.2018 21:49:01
poziom 6

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: małopolskie

Posty: 1398 #2539482
Od: 2013-3-25
prawdopodobnie ta odrzucona jest chora.
U mnie koza tak odrzuciła obojniaka, też musiałam dokarmiać.
Musisz ją dokarmiać bo padnie, siarę do strzykawki, łepek do góry i wlewaj po troszkę z boku pyszczka i wypije.
Jeśli jest ospała, nie ciągnie jej do cyca to musisz pomóc.
_________________
MANUFAKTURA AMBROZJI
  
Helena
27.04.2018 22:00:54
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 104 #2539484
Od: 2016-6-21
[quote=katenawsi][quote=Helena]
    katenawsi pisze:

      koziebrody pisze:

      Dwudniowe z biegunką nie wierzę.Jak kolor tej biegunki, może to smółka.



    jeszcze w temacie odchodow

    kózka przez chwilke pomekuje lub mruczy po czym z pupy wylatuje troszkę papki żółtawej. ewidentnie coś nie tak. nie wiem co zrobić?


Czy ta kupka jest często? Bo jesli nie, to moje tez tak pomekuja przy pierwszych kupkach, tak jakby bolały je te jelitka, które zaczynają pracować. Jasna kupka jest po mleczku, kolor dobry. Wyglada jakby ktos paste do zebów wycisnął?[/quote]

nie, nie pastę...tylko żółta, kolor soku pomarańczowego? coś takiego
spróbuję poszukać tego jak i ile karmić.
ale niepokoi mnie, że ona jest też osowiała. np. tamta chodzi po kojcu a ta leży. no i TOTALNIE NIE CHCE PIĆ>,, ODRUCH SSANIA ZEROWY. sprawdzę, czy nie przekarmiłam. ale myśle, że prędzej za mało dostaje. bo np. teraz praktycznie wpadłio jej do gardła tylko kilka ml


dziękuję!!!!!


[/quote]

Skopiowane z forum, ale teraz nie wiem z którego wątku, więc wklejam to co mam u siebie zapisane:

Sztuczne karmienie koźlęcia/jagnięcia



Siara- w pierwszy dzień w odstępach co 2 godziny - każde karmienie o pojemności 50 ml. Przekroczenie jednorazowej dawki 50 ml wiąże się z ryzykiem, że pojemność trawieńca będzie przekroczona i mleko przeleci do żwacza, który nie jest przystosowany do trawienia mleka. Czyli prowadzi do zaburzeń trawienia i może spowodować śmierć.
2 i 3 dzień - co 3 godz.70 ml - nocna przerwa 8 godzin
( gdyby piło dziecko od matki, to przerwa nocna była by 6 godzin-odnośnie temu piło by 50-60 razy z wymiona).
4 i 5 dzień - co 4 godz. 100-130 ml - nocna przerwa 8 godzin.
6 do 10 dnia - co 5 godzin - 200-300ml - nocna przerwa 9 godzin.
11 do 24 dni - 3 razy dziennie co 6 godzin 400-500 ml - nocna przerwa 12 godzin.
25 do 56 dnia -3 razy dziennie co 6 godzin 500-800 ml - nocna przerwa 12 godzin.
od 56 dnia - 2 razy dziennie 800ml (których nie należy przekroczyć) do ok.2,5 miesiąca.Następnie stopniowo zmniejszać ilość mleka - do ok.3,5 - 4 miesiąca. Ale zwracam uwagę żeby podstawowym wyżywieniem było siano i te granulki którymi karmię, natomiast mleko jest wtedy uzupełnieniem.
Przeżuwanie u kózek rozpoczyna się w wieku około od 2 -3 tygodni.
  
Helena
27.04.2018 22:08:33
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 104 #2539485
Od: 2016-6-21
Podanie selenu nie zmieniło stanu koźlęcia?
Pamietaj, zeby karmiąc z butelki/strzykawki trzymac pyszczek w górę tak, jakby siegało do znajdujacego sie nad nim strzyka.
Do mleka mozesz dodac troche glukozy, jesli nie była podawana w iniekcji.
Mozesz lekko masować ciało, to pobudza układ krwionośny do pracy.
  
katenawsi
28.04.2018 07:07:33
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 62 #2539529
Od: 2016-5-11
    Helena pisze:

    Podanie selenu nie zmieniło stanu koźlęcia?
    Pamietaj, zeby karmiąc z butelki/strzykawki trzymac pyszczek w górę tak, jakby siegało do znajdujacego sie nad nim strzyka.
    Do mleka mozesz dodac troche glukozy, jesli nie była podawana w iniekcji.
    Mozesz lekko masować ciało, to pobudza układ krwionośny do pracy.



podanie selenu z e nic nie zmieniło
Ona nie chce ssać
Wlewaliśmy jej w nocy na siłe troszkę mleka do gardła. sleczy się ze smaczkiem w na sile otwartym pyszczku...i troszkę skapnie to tyle
mamy tez nie ssala...strzyk brala do pyszczka i wypuszczala..

jakby wtornie zanikł odruch ssania
nie mam pojęcia co zrobić?????????? może podpowiedz jakiejś techniki karminia. smoczkow probowalismy roznych, ludzkich...zresztą chociaż od mamy powinna chcieć ssac? oczywiście mama trzymana na sile. ale ze strzyku mleko wyplywa.

w noc zero kału
  
mikser
28.04.2018 07:18:57
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Skierniewice

Posty: 185 #2539541
Od: 2015-11-21
Jeśli nie chce ssać to skróć jej cierpienia. Koza z jakiegoś powodu odrzuciła to młode. To znak że nie warto pomagać na siłę.
  
monia8366
28.04.2018 13:25:37
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3202 #2539622
Od: 2013-3-21
Niedorozwinięty układ pokarmowy. Moim zdaniem żadne próby nie pomogą.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Helena
28.04.2018 14:28:26
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 104 #2539631
Od: 2016-6-21
    katenawsi pisze:

      Helena pisze:

      Podanie selenu nie zmieniło stanu koźlęcia?
      Pamietaj, zeby karmiąc z butelki/strzykawki trzymac pyszczek w górę tak, jakby siegało do znajdujacego sie nad nim strzyka.
      Do mleka mozesz dodac troche glukozy, jesli nie była podawana w iniekcji.
      Mozesz lekko masować ciało, to pobudza układ krwionośny do pracy.



    podanie selenu z e nic nie zmieniło
    Ona nie chce ssać
    Wlewaliśmy jej w nocy na siłe troszkę mleka do gardła. sleczy się ze smaczkiem w na sile otwartym pyszczku...i troszkę skapnie to tyle
    mamy tez nie ssala...strzyk brala do pyszczka i wypuszczala..

    jakby wtornie zanikł odruch ssania
    nie mam pojęcia co zrobić?????????? może podpowiedz jakiejś techniki karminia. smoczkow probowalismy roznych, ludzkich...zresztą chociaż od mamy powinna chcieć ssac? oczywiście mama trzymana na sile. ale ze strzyku mleko wyplywa.

    w noc zero kału


Można karmic sondą wprost do żołądka.
  
Helena
28.04.2018 14:43:25
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 104 #2539632
Od: 2016-6-21
[quote=Helena]
    katenawsi pisze:

      Helena pisze:

      Podanie selenu nie zmieniło stanu koźlęcia?
      Pamietaj, zeby karmiąc z butelki/strzykawki trzymac pyszczek w górę tak, jakby siegało do znajdujacego sie nad nim strzyka.
      Do mleka mozesz dodac troche glukozy, jesli nie była podawana w iniekcji.
      Mozesz lekko masować ciało, to pobudza układ krwionośny do pracy.



    podanie selenu z e nic nie zmieniło
    Ona nie chce ssać
    Wlewaliśmy jej w nocy na siłe troszkę mleka do gardła. sleczy się ze smaczkiem w na sile otwartym pyszczku...i troszkę skapnie to tyle
    mamy tez nie ssala...strzyk brala do pyszczka i wypuszczala..

    jakby wtornie zanikł odruch ssania
    nie mam pojęcia co zrobić?????????? może podpowiedz jakiejś techniki karminia. smoczkow probowalismy roznych, ludzkich...zresztą chociaż od mamy powinna chcieć ssac? oczywiście mama trzymana na sile. ale ze strzyku mleko wyplywa.

    w noc zero kału


Można karmic sondą wprost do żołądka.[/quote]

Karmi sie tak rózne zwierzeta, dzieci bez odruchu ssania, osoby starsze i niedołężne. Potrzebna byłaby w małym rozmiarze, tu podaję Ci link poglądowy, jak to wygląda
http://dlapacjenta.pl/sklep/product_info.php/products_id/4392
Bardzo wazne! Sonde trzeba wprowadzic do żołądka, nie do płuc !!!! /łatwo pomylic drogi/. Jeśli wejdzie do płuc to zalejesz płuca. U dorosłych kóz po wprowadzeniu sondy wąchamy jej koniec i sprawdzamy, czy czujemy zapach charakterystyczny dla żołądka. Nie wiem jak pachnie żołądek maluszka, nie mam doświadczenia.
Moim zdaniem, jeśli robiła kupkę, to przewód pokarmowy jest drożny.
  
katenawsi
29.04.2018 10:19:05
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 62 #2539775
Od: 2016-5-11
[quote=Helena][quote=Helena]
    katenawsi pisze:

      Helena pisze:

      Podanie selenu nie zmieniło stanu koźlęcia?
      Pamietaj, zeby karmiąc z butelki/strzykawki trzymac pyszczek w górę tak, jakby siegało do znajdujacego sie nad nim strzyka.
      Do mleka mozesz dodac troche glukozy, jesli nie była podawana w iniekcji.
      Mozesz lekko masować ciało, to pobudza układ krwionośny do pracy.



    podanie selenu z e nic nie zmieniło
    Ona nie chce ssać
    Wlewaliśmy jej w nocy na siłe troszkę mleka do gardła. sleczy się ze smaczkiem w na sile otwartym pyszczku...i troszkę skapnie to tyle
    mamy tez nie ssala...strzyk brala do pyszczka i wypuszczala..

    jakby wtornie zanikł odruch ssania
    nie mam pojęcia co zrobić?????????? może podpowiedz jakiejś techniki karminia. smoczkow probowalismy roznych, ludzkich...zresztą chociaż od mamy powinna chcieć ssac? oczywiście mama trzymana na sile. ale ze strzyku mleko wyplywa.

    w noc zero kału


Można karmic sondą wprost do żołądka.[/quote]

Karmi sie tak rózne zwierzeta, dzieci bez odruchu ssania, osoby starsze i niedołężne. Potrzebna byłaby w małym rozmiarze, tu podaję Ci link poglądowy, jak to wygląda
http://dlapacjenta.pl/sklep/product_info.php/products_id/4392
Bardzo wazne! Sonde trzeba wprowadzic do żołądka, nie do płuc !!!! /łatwo pomylic drogi/. Jeśli wejdzie do płuc to zalejesz płuca. U dorosłych kóz po wprowadzeniu sondy wąchamy jej koniec i sprawdzamy, czy czujemy zapach charakterystyczny dla żołądka. Nie wiem jak pachnie żołądek maluszka, nie mam doświadczenia.
Moim zdaniem, jeśli robiła kupkę, to przewód pokarmowy jest drożny.[/quote]


Bardzo dziękuję za ogrom wsparcia. Masz rację przewód pok. drożny. Sondy myślę, że unikniemywesoły. Wczoraj raz i dziś w nocy znów, zdarzyło się, że przystawiona do mamy troszkę pociągnęła. Ogólnie głównie karmiona tak, że smoczek w buzi z dość dużą dziurka, leci samoistnie, część wypływa bokiem ale część kózka połyka. Wydaje mi się, że urosła. jest szczuplejsza od siostry, ale nie jest niższa (a pewnie była by gdyby nie rosła). Prowizorycznie ją zważymy ( zważymy się z nią na zwykłej wadzewesoły).
Wczoraj jej mama miała biegunkę...nie wodnistą ale miała. Dostała węgiel i nasiona szczawiu lancetowatego. Do tego dieta sianowa. I przeszło. Nie chciałam jej podawać mocniejszych leków ze wzgl na maluchy.

Bardzo dziękuję, za wklejenie karmienia. Bo właśnie nie mogłam znaleźć na forum. Mam książke Chów kóz z 2007, Niżnikowski, Kowalski, Strzelec. i w niej jest napisane że karmione butelką, siara "kozle o masie ciala 4 kg wypija wiec dziennie 1,5-2 l siary w 4-5 porcjach, co oznacza 0,4-0,5l siary na jedno karmienie". Nie chcę podważać. Być może.
Ale u mnie się nie sprawdziło. A to co wkleiłaś owszem. Poza tym przecież od mamy też nie wypijają na raz tyle. Tylko podchodzą często ale na bardzo krótko. A weźmy niemowlę, waży podobnie wesoły i też na raz wypija 50 ml, nowonardzonewesoły. potem o 10 więcej itd...


Twoje wskazówki niezwykle cenne dla mnie. A sama myśl, że ktoś mnie wspiera i radzi jak walczyć o kózkę. Bardzo podbudowałaś mnie. Dziękuję. Walczymy. Myslę, że będzie dobrze. Wczoraj były chwilę na dworze, wzmogło apetytwesoły. Właśnie po tym wypiła od mamy. Poza tym dostała podskórnie glukozę, 20%, 10 ml.
Postaram się dziś zrobić zdjęcie i wkleić tu.

Pozdrawiam
  
Electra27.05.2018 12:00:08
poziom 5

oczka
  
Helena
29.04.2018 16:07:37
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 104 #2539866
Od: 2016-6-21
Bardzo dziękuję za ogrom wsparcia. Masz rację przewód pok. drożny. Sondy myślę, że unikniemywesoły. Wczoraj raz i dziś w nocy znów, zdarzyło się, że przystawiona do mamy troszkę pociągnęła. Ogólnie głównie karmiona tak, że smoczek w buzi z dość dużą dziurka, leci samoistnie, część wypływa bokiem ale część kózka połyka. Wydaje mi się, że urosła. jest szczuplejsza od siostry, ale nie jest niższa (a pewnie była by gdyby nie rosła). Prowizorycznie ją zważymy ( zważymy się z nią na zwykłej wadzewesoły).
Wczoraj jej mama miała biegunkę...nie wodnistą ale miała. Dostała węgiel i nasiona szczawiu lancetowatego. Do tego dieta sianowa. I przeszło. Nie chciałam jej podawać mocniejszych leków ze wzgl na maluchy.

Bardzo dziękuję, za wklejenie karmienia. Bo właśnie nie mogłam znaleźć na forum. Mam książke Chów kóz z 2007, Niżnikowski, Kowalski, Strzelec. i w niej jest napisane że karmione butelką, siara "kozle o masie ciala 4 kg wypija wiec dziennie 1,5-2 l siary w 4-5 porcjach, co oznacza 0,4-0,5l siary na jedno karmienie". Nie chcę podważać. Być może.
Ale u mnie się nie sprawdziło. A to co wkleiłaś owszem. Poza tym przecież od mamy też nie wypijają na raz tyle. Tylko podchodzą często ale na bardzo krótko. A weźmy niemowlę, waży podobnie wesoły i też na raz wypija 50 ml, nowonardzonewesoły. potem o 10 więcej itd...


Twoje wskazówki niezwykle cenne dla mnie. A sama myśl, że ktoś mnie wspiera i radzi jak walczyć o kózkę. Bardzo podbudowałaś mnie. Dziękuję. Walczymy. Myslę, że będzie dobrze. Wczoraj były chwilę na dworze, wzmogło apetytwesoły. Właśnie po tym wypiła od mamy. Poza tym dostała podskórnie glukozę, 20%, 10 ml.
Postaram się dziś zrobić zdjęcie i wkleić tu.

Pozdrawiam[/quote]

Cieszę się, że jest lepiej, trzymam kciuki wesoły
Cieszę sie, ze mogłam pomóc. Ja u siebie jestem zdana na siebie, więc szukam informacji, gdzie mogę, niektóre kopiuje do kompa, zebym mogła potem łatwo znaleźć. Z rozpiski karmienia korzystałam w tym roku. Nie zawsze udaje sie wygrać, ale zawsze walczę dokąd mogę. Ty tez walczysz wesoły Szukasz sposobów, wstajesz w nocy, jestes silna kobietą wesoły

Pozdrawiam
  
katenawsi
17.05.2018 07:00:31
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 62 #2546381
Od: 2016-5-11
No i wyszło szydło z worka...
Julka, mama kózek, ma bardzo chorą wątrobę - wyniki takie jakby prawie jej nie było
stąd luźny kał...
poza tym innych objawów brak. lekarze mówili ketoza, ale ciała ketonowe w moczu nie wyszły
Czy wiecie jak leczyć wątrobę? I co koza może jeść?
Podaje jej energie dla krów z kompleksem wit B. dostała kroplówke z glukozy, ale nie wiem czy ma nadal dostawać? Dostaje też do paszy taki proszek hepavit chyba.\
Proszą o wskazówki
Nie wiem co jeszcze? Są jakies enzymy wątrobowe które moznaby podac kozie?
  
Helena
17.05.2018 12:03:55
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 104 #2546463
Od: 2016-6-21


Ilość edycji wpisu: 1
    katenawsi pisze:

    No i wyszło szydło z worka...
    Julka, mama kózek, ma bardzo chorą wątrobę - wyniki takie jakby prawie jej nie było
    stąd luźny kał...
    poza tym innych objawów brak. lekarze mówili ketoza, ale ciała ketonowe w moczu nie wyszły
    Czy wiecie jak leczyć wątrobę? I co koza może jeść?
    Podaje jej energie dla krów z kompleksem wit B. dostała kroplówke z glukozy, ale nie wiem czy ma nadal dostawać? Dostaje też do paszy taki proszek hepavit chyba.\
    Proszą o wskazówki
    Nie wiem co jeszcze? Są jakies enzymy wątrobowe które moznaby podac kozie?


Na regenerację wątroby ŚWIEŻO MIELONY OSTROPEST. Mielimy w młynku do kawy i podajemy od razu cała zmielona porcję, jesli lezy w takiej zmielonej formie, to traci własciwości i jęłczeje.


U mnie chora watroba była po podawaniu zbóż, zwłaszcza owsa, w nadmiernej ilości. Leczyliśmy przede wszystkim "chudą dietą", czyli bez zbóż w tym kukurydzy, wywar z łupin cebuli tych brązowych, siano, wywar spod ziemniaków bez soli /na to się rzucała/, burak, marchweka.

U kota z chorą wątroba podawałam: Hepatil i Essentiale Forte. Skonsultować z wetem ! Bo juz dostaje, jak napisałaś, Hepavit.

Najlepsze jest wspomaganie wątroby NATURALNE.

Przejdz do góry strony<<<Strona: 2 / 2    strony: 1[2]

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » ROZMNAŻANIE » ODRZUCONA KÓZKA? RATUNKU!

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta