Możliwe,że sama sobie to zrobiła,ale od czasu wyrwania kolczyka chowa łepetynę przed Łaciatą.
Wcześniej tego nie robiła.No,ale .......koza potrafi.
W sumie to robię to co przy poprzedniej kozie.........niewiele.

Nie dała się dotknąć,więc mój facet przytrzymał ją,niestety siłą i porządnie zlałam ranę wodą utlenioną.
Powtórzyłam kilka razy i ucho zagojone ładnie.
Niech mówią co chcą,ja do każdej rany(zwłaszcza u mojej roztrzepanej córki)używam wodę utlenioną.Nie używam jodyny.Kupiłam ją i stoi,nie mam jakoś przekonania do niej,kolor mnie przeraża

Woda utleniona zawsze, od wielu już lat u nas działa.No,a jak coś skutecznie działa,to nie widzę potrzeby tego zmieniać
