NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » POSTĘPUJĄCE OSŁABIENIE ORGANIZMU KOZY

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 2>>>    strony: [1]2

Postępujące osłabienie organizmu kozy

  
Ziomek
22.04.2019 20:17:22
Grupa: Użytkownik

Posty: 17 #2795189
Od: 2019-4-21


Ilość edycji wpisu: 1
Witajcie.
Chciałbym wam opisać przypadek mojej 4-letniej kozy karpackiej o imieniu Husaria (najładniejsza w stadzie i mająca na koncie najwięcej urodzonych dziewczynek). Zaznaczę, że w naszym stadzie nigdy nie było poważniejszych problemów zdrowotnych i reszta kóz ma się świetnie.
Koza choruje od dwóch miesięcy i na nikt nie potrafił postawić diagnozy.
Wykociła się 15 lutego. Po kilku dniach straciła mleko i apetyt, dostała biegunkę. Wet zaaplikował jej wapń w zastrzykach i antybiotyk. Dostała tez neopropiowet na trawienie. Mleko wróciło na kilka dni. Biegunka również ustąpiła na kilka dni. Po 4-5 dnia znowu dostała biegunki i straciła mleko. Jedyne co się poprawiło to apetyt. Od tamtej chwili aż do teraz go nie straciła. Wrócił neopropiowet. Przez 2-3 tygodnie następowały poprawy i nawroty biegunki. Koza chudła i słabła (przestałą wyskakiwać na drzwiczki boksu, ale apetyt cały czas jej dopisywał). Wet wysunął teorię, że zjadła sznurek (mało prawdopodobne) lub utkwił jej w żołądku kłębek sierści. Nie powiedział jednak ani jak to sprawdzić ani co na to zaradzić. Nasze poszukiwania przyczyny poszły w stronę pasożytów. Ponieważ 24 marca znów dostała biegunki, wysłanie bobków do analizy odwlekło się o tydzień (znowu neopropiowet). Wreszcie przyszły wyniki z SGGW - liczne nicienie i oocysty Eimieria. Odrobaczyliśmy całe stado 10 kwietnia środkiem o nazwie vermitan (SGGW sugerowało inny, ale miejscowy wet musiałby go dopiero sprowadzić a nie było czasu do stracenia). Koza jednak dalej słabła. Po dwóch wypadkach, że nad ranem znaleźliśmy ją przewróconą na bok i nie mogąca się samodzielnie podnieść przenieśliśmy skoczne koźlę do innego boksu, by w takim wypadku nie połamało matce żeber i by miała spokój. Koza funkcjonowała kilak dni samodzielnie ale pojawiła się opuchlizna na pysku. Czekaliśmy na efekt odrobaczania.
Niestety 17 kwietnia przestała samodzielnie wstawać. Łudziliśmy się, że to chwilowe osłabienie związane z odrobaczaniem, ale był to kolejny etap słabnięcia (zauważyliśmy też, że źrenice nie reagują na światło). Tego dnia dostała selen, wapń i glukozę podskórnie (potem dowiedzieliśmy się od innego weta, że to nic nie da, jeśli nie jest powtarzane codziennie). Wet zresztą jak ją zobaczył nie ukrywał, ze nie rokuje jej dobrze (choć od wykotu była pod jego opieką a konsultowaliśmy się z nim telefonicznie i jeździliśmy po leki co kilka dni). Rozpoczęliśmy nawadnianie (chcąc zapobiec odwodnieniu i by szybciej pozbyła się toksyn z organizmu). Na zmianę wstrzykiwaliśmy do pyszczka mleko, witaminy calvet rozpuszczone w wodzie (za nic nie chciała ich jeść na sucho a "kakałko" jej smakowało) i neopropiowet na trawienie. Zaczęliśmy też stosować masowanie żwacza.
18 kwietnia wet dał jej jeszcze antybiotyk o przedłużonym działaniu ("osłonowo"). Do nawadniania włączyliśmy jeszcze mieszankę ziół - kopytnik, czystek i rumianek. Cały czas dokształcając się z interenetu i od innych hodowców, bo coś takiego spotyka nas pierwszy raz. Zrobiła się słoneczna pogoda, więc rozłożyliśmy kocyk i kózka poopalała się, zaczęła jeść zieleninę (pokrzywy, mniszki, babki lekarskie, trawa). Zdołała po "opalaniu" nawet przejść kilka kroków z powrotem do koziarni.
19 kwietnia znowu się opalała. Tym razem 3 godziny stała na słoneczku jednak przednie rapytka osłabły na tyle, że nie odważyła się zrobić kroku. Przestawiała się tylko tylnymi. Niestety podczas wieczornego podawania płynów nadeszło następne znaczące pogorszenie. Podniesiona nie była już w stanie ustać o własnych siłach. Jedyne co się poprawiło to zeszła opuchlizna z pyszczka i znad oczu (być może zasługa rumianku).
20 kwietnia potwierdził niemoc ustania o własnych siłach. Tym razem opalała się na kostce słomy. Zatrzymała się też praca jelit.
21 kwietnia rano już planowaliśmy zrobić jej lewatywę gdy praca jelit się ustabilizowała. Co prawda bobki nie są idealne (brązowe ale sypkie wobec wcześniejszych sklejonych lub biegunki) ale układ pokarmowy osiągną jako taką stabilność, choć otrzymuje niezłą mieszankę (mleko, zioła, siano, trawa, odrobina ziarna). Kupiliśmy też wit. D w kroplach dla dzieci i zaczęliśmy jej aplikować dawki 4000 jednostek dziennie.
Niestety koza jest już tylko w stanie leżeć na boku. Od kilku dni razem z żoną zajmujemy się opieką paliatywną. Karmimy, co kilka godzin przekładamy z jednego boku na drugi, wynosimy na słonko, masujemy mięśnie by nie miała bolesnych skurczy. Kremujemy wymię i dbamy, by nie zrobiły się odparzenia czy odleżyny (bo choć bobki sprzątamy na bieżąco i wymieniamy słomę to "obsikania się" nie da się uniknąć).
Jutro ma przyjechać inny wet i pobrać krew do analizy. Może odkryjemy czego jej brakuje i podamy w kroplówce.
Niestety cały czas leczymy objawowo, gdyż nie udało się na razie stwierdzić przyczyny tego powolnego słabnięcia. Jeśli koziczka pożyje wystarczająco długo, może uda się zrobić USG by zweryfikować tezę o połkniętym sznurku.
Husaria walczy do końca i nie poddaje się. Cały czas apetyt jej sprzyja i ma swoje ulubione rzeczy. My też się nie poddajemy, choć nie wiem jak długo to jeszcze potrwa.
  
Electra19.06.2019 06:45:24
poziom 5

oczka
  
Kozioek
22.04.2019 20:59:05
Grupa: Użytkownik

Posty: 3 #2796087
Od: 2018-9-11
Może łożysko zjadła po wylocie.
  
monia8366
23.04.2019 00:12:57
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3409 #2798837
Od: 2013-3-21
Dobra to powiem ci co jest grane. Nic - dosłownie nic. Dlaczego ? Bo nie ma na to wytłumaczenia. To nie pasożyty ( mimo że miała to nie jest przyczyna), to nie wirus to nie bakteria to problemy metaboliczne. Niestety najprostsza przyczyna jest najtrudniejsza do opanowania. Skąd to wiem ? Bo u mnie rok temu na to samo o tych samych objawach padła koza. Niestety u niej leczenie trwało około 3 miesięcy mimo że chodziła to objawy miała identyczne : nawracające się biegunki, raz słaby apetyt raz normalny, do tego osowiałość chudnięcie itd. Umarła bo udusiła się własnymi wymiocinami gdy nie była wstanie w nocy podnieść głowy. Zrobiłam jej sekcję, wewnętrzny dramat, zmiany płucne ( nie kaszlała nie miała wycieku z nosa ani żadnych objawów stanu zapalnego górnych lub dolnych dróg oddechowych), zapalenie osierdzia, woda w otrzewnej i ogromny woreczek żółciowy. Tak ogromny że dziwię się że nie pękł. W żółci złogi. Oczywiście jeszcze wzdęcie ponieważ układ pokarmowy przestał całkowicie tej nocy działać. I teraz po roku powtarza się sytuacja. Koza po wykocie , wysokomleczna zdrowa nagle dostaje biegunki, traci mleko i zaczyna się cała akcja na nowo. Tylko z tą różnicą że po sekcji mojej Malutkiej jestem mądrzejsza. Sama zaplanowałam leczenie, jeździłam tylko po leki do weta. Podstawa wpierw zrób badanie moczu, jeśli będzie obecna Bilirubina i Urobilinogen napisz a ja powiem Ci jak leczyć dalej. Chyba że chcesz to mogę napisać jak wyprowadziłam moją kozę na prostą, bo żyje chodzi je i jak na razie nic nie wraca, nawet powoli łapie na wadze.Podstawa nie podawać glukozy to w teraz jest moim zdaniem zabijaniem jej dość szybko. Glukoza nie zawsze jest dobra bo po podaniu glukozy przez dwa dni mojej Malutkiej szybko się rozwinęła "choroba" i padła.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Ziomek
23.04.2019 06:21:23
Grupa: Użytkownik

Posty: 17 #2804159
Od: 2019-4-21


Ilość edycji wpisu: 1
Napisz, napisz. Każda rada może okazać się pomocna. Chętnie skorzystamy z Twojego doświadczenia, bo nam już się skończyły pomysły jak można by jej pomóc.
Spróbujemy dziś złapać mocz.
  
monia8366
23.04.2019 09:48:02
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3409 #2806587
Od: 2013-3-21


Ilość edycji wpisu: 1
Podstawa zrób badanie moczu, ja od tego zaczęłam. U mojej kozy była Bilirubina i Urobilinogen. Leczenie zaczęłam od wątroby. Stan zapalny woreczka żółciowego - to jest powód choć nie główny. Wpierw zastrzyk Vetaheparu i przez 10 dni podawanie do pyszczka Heparenolu. Oczywiście jeśli nie dostała to podać antybiotyk o szerokim spektrum ( Shotapen). Odrobaczyć ale tylko Emprizero, ponieważ podaje się to na grzbiet nie obciąży wątroby a odrobaczy. Działa on na wszystkie rodzaje nicieni. Jeśli ale zaznaczam że jeśli mieszkasz na terenie podmokłym nie obędzie się bez Velbazenu. w momencie osłabienia największego wlewy do pyszczka z żelaza i nospy. Ponieważ kozy cierpią, odczuwają ból przez problemy z woreczkiem żółciowym.I teraz napiszę dość kontrowersyjne leczenie wspomagające od strony układu pokarmowego. Dajemy kozie do picia preparat mlekozastępczy. Ale nie zwykły tylko z Polmassu dla cieląt VitalacC z siemieniem lnianym tu link

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA

, rano i wieczór po 1,5 litra preparatu ale troszkę gęstszego niż instrukcja mówi na przygotowanie mleka. Ten preparat jako jedyny ma probiotyki przeciwbiegunkowe ( po 14 dniach tylko nim karmię koźlęta bo przyrosty są większe mniejsze występowanie biegunek) i ma siemię lniane. To taka metoda którą sama wprowadziłam , mój znajomy wet sam się dziwi że na takie coś wpadłam. Ale jest skuteczne. Gwarancji nie daję czy podziała to na inne u mnie działa. Oczywiście koza od 3 tygodni nie miała biegunki już , je chodzi nabiera siły ale nie mam pewności czy dziadostwo nie wróci więc cały czas podaję jej tylko już raz dziennie ten preparat na noc.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Ziomek
23.04.2019 09:58:10
Grupa: Użytkownik

Posty: 17 #2806595
Od: 2019-4-21
Dzięki wielkie.
Znaleźliśmy laboratorium w pobliskim mieście, które wykona badania. Zaraz tam jedziemy. Są tez lepiej zaopatrzeni w lekarstwa, więc jak będą wyniki to się zaopatrzymy w środki o których piszesz.
Odrobaczaliśmy 10 kwietnia Vermitanem (do pyszczka). Czy sądzisz, że przyda się jeszcze raz tym środkiem o którym piszesz?
Dajemy jej też kozie mleko, ale tak max 400ml na raz, raczej nie byłaby w stanie przyjąć 1,5 litra preparatu (koza waży obecnie ok 25 kg).
  
monia8366
23.04.2019 10:17:51
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3409 #2806879
Od: 2013-3-21
Kozie mleko nie dawaj , koza nie trawi mleka ( dorosła). To zaburza jeszcze bardziej. Mleko zastępcze to nie mleko tylko białko surowe, włókno itd. Odrobaczyłabym Emprizero także. Jeśli jej podasz do wiaderka ten preparat zobaczysz że wypije bez problemu ten litr. Do tego preparatu lgną kozy bo jest z siemieniem lniany.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
monia8366
23.04.2019 10:33:52
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3409 #2807092
Od: 2013-3-21


Ilość edycji wpisu: 1
I jeszcze kwestia żywienia, u mniej podaje bardzo dobre siano i nie daje całego zboża ( tej kozie) podaję za to wysłodki moczone z otrębami pszennymi i soją ( soja jako tylko dodatek by nie przebiałkować). Nie daje jej witamin. Podałam jej tylko na początku problemu zdrowotnego selen+e w iniekcji. Gdy miała biegunkę dodatkowo parzyłam jej nasiona szczawiu końskiego i podawałam napar strzykawką, plus można dać węgiel leczniczy. Nie podawajcie innych ziół jeśli nie macie pewności czy przypadkiem wątroby nie obciążają.

Dlaczego przestałam jej podawać witaminy i wapno ? Bo biegunki wracały, odstawiałam mijały wraz z leczeniem następnie podawałam witaminy i wracały znów. Może to zbieg okoliczności ale teraz zaczyna się okres pastwiskowy i to co potrzebne dla nich mają w zielonkach. Można dodatkowo zrobić jej badania krwi na biochemię będziesz widział jakie ma braki i czego. Witaminy także mogą szkodzić jesli jest ich za dużo.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Ziomek
23.04.2019 15:58:52
Grupa: Użytkownik

Posty: 17 #2811410
Od: 2019-4-21


Ilość edycji wpisu: 1
Okazało się, że wątroba i układ trawienny jest ok.
Niestety z badania krwi wyszła skrajna anemia spowodowana uszkodzeniem szpiku (w ogóle nie produkuje erytrocytów).
Stan beznadziejny smutny
Lekarz nie był w stanie powiedzieć, co mogło się przyczynić do uszkodzenia szpiku. Stwierdził, że tak fatalnych wyników jeszcze nie widział i sam jest ciekaw co mogło wywołać takie zniszczenia w funkcjonowaniu szpiku.
Obrazek
Obrazek
  
monia8366
23.04.2019 17:14:23
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3409 #2812328
Od: 2013-3-21
Jeśli ma tak zaawansowaną anemię jest to nie tylko problem braku żelaza lecz także miedzi. Miedź bierze aktywny udział w transporcie żelaza, wchodząc w skład ceruloplazminy. Stany niedoborowe kobaltu występują u przeżuwaczy głównie w związku ze zbyt małą podażą tego pierwiastka w paszy. Kobalt wchodzi w skład witaminy B12. U przeżuwaczy niedobór kobaltu powoduje zaburzenia metabolizmu na drodze upośledzenia funkcji flory bakteryjnej, zaburzenia reakcji enzymatycznych i upośledzenia erytropoezy. W badaniach hematologicznych stwierdza się spadek liczby erytrocytów, hematokrytu, stężenia hemoglobiny i wskaźników czerwonokrwinkowych, niedokrwistość hipoplastyczną, normocytarną lub mikrocytarną. W szpiku stwierdza się spadek liczby erytroblastów, retikulocytów, liczby komórek prekursorowych układu białokrwinkowego, wzrost liczby megakariocytów (bez wzrostu liczby płytek krwi we krwi obwodowej).
To tak z delikatnej strony z bardziej ostrej to może być Enzootyczna białaczka która jest ścigana z urzędu.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Ziomek
23.04.2019 19:15:26
Grupa: Użytkownik

Posty: 17 #2813765
Od: 2019-4-21
Wet stwierdził, że ta choroba nie przeniesie się na inne zwierzęta w stadzie, więc chyba wykluczył podłoże wirusowe. Nie wiem na jakiej podstawie, ale to w końcu specjalista potrafiący czytać wyniki. Obstawiał bardziej jakąś substancję trującą (podobno niektóre antybiotyki mogą mieć takie skutki uboczne). Aczkolwiek nie przychodzi mi nic na myśl. Krwinki żyją 100-120 dni, więc musiałoby to nastąpić gdzieś w styczniu, a wtedy kozy siedziały w boksach, jadły sianko a na zewnątrz leżał śnieg. Mało więc prawdopodobne, by koza w koziarni znalazła coś trującego.
Podejrzewam, że niedobory objawiłyby się w całym stadzie a nie tylko na jednej kozie. Może doprowadziłby do spadku produkcji krwinek w szpiku a tu nastąpiło całkowite zatrzymanie (choć nie dopytałem z którego wskaźnika to wynika).
Spytałem, czy coś da się z tym zrobić. Można by zastosować erytropetyne, gdyby było co pobudzać do produkcji, gdyby była choć śladowa aktywność szpiku.
Mam więc kozę, która choć już tylko leży na boku, chętnie je, czasem nawet wybrzydza przy sianku, na mlecze i zieleninę wyciąga pyszczek i języczek, uwielbia napary z ziół, choć żwacz nie do końca pracuje jak należy to trawi bez problemów, nie ma odleżyn, opuchlizna zeszła, a jedyne co może mi teraz zaoferować medycyna to uśpienie smutny
  
Electra19.06.2019 06:45:24
poziom 5

oczka
  
monia8366
23.04.2019 19:55:32
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3409 #2814027
Od: 2013-3-21
Wybacz moją szczerość ( niestety to moja wada) twój wet to idiota. Nie raz widziałam kozy w gorszym stanie i wychodziły z tego. Wprowadź ten preparat mleko zastępczy. To po pierwsze. Po drugie przydało by się uzupełnienie żelaza, kobaltu i miedzi. Twoja koza może mieć po prostu problemy z wchłanianiem. Nie przyswaja.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Ziomek
23.04.2019 20:14:23
Grupa: Użytkownik

Posty: 17 #2814293
Od: 2019-4-21
Chcieliśmy dziś kupić ten preparat i wlewki z żelazem ale w najlepiej zaopatrzonym sklepie przy lecznicy preparatu nie było a wlewki się skończyły (poświąteczne braki). Jutro zadzwonię do koordynatora POLMASS gdzie w naszej okolicy można kupić ich produkty i do tego sklepu kiedy będą te wlewki. Tak naprawdę oprócz kilku złotówek, których nigdy nie żałowaliśmy na naszych ulubieńców, nie mamy nic do stracenia i chętnie zastosujemy Twoje rady.
Dopóki koza je, ma wolę życia i w miarę trawi nie zamierzam jej usypiać.
  
Ziomek
23.04.2019 20:45:10
Grupa: Użytkownik

Posty: 17 #2814594
Od: 2019-4-21
A napisz mi jeszcze proszę.
Z żelazem są wlewki, a jak uzupełniać miedź i kobalt?
  
monia8366
23.04.2019 21:11:11
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3409 #2815117
Od: 2013-3-21
Mleko z Polmassu można kupić w necie tu masz link ( w ciągu dwóch dni będzie paczka)

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA

co do miedzi są w aptece krople mają najlepszą przyswajalność a kobalt są tabletki kapsułki ( to rozpuścić w wodzie lub w tym preparacie i dać do picia) dodatkowo co najważniejsze żelazo domięśniowo niech wet zrobi , preparat nazywa się SUIFERRIN®. Stosuje się to jednorazowo ale przy takim braku po dwóch tygodniach bym powtórzyła.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Ziomek
23.04.2019 21:32:27
Grupa: Użytkownik

Posty: 17 #2815513
Od: 2019-4-21
Domięśniowo (w tyłek) już dawałem kozie zastrzyki. Większy podejrzewam problem będzie z samym zdobyciem preparatu SUIFERRIN, bo jeden wet się obraził, że zrobiłem badania krwi u drugiego a drugi uważa, że stan jest beznadziejny zakręcony
  
monia8366
23.04.2019 21:41:14
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3409 #2815740
Od: 2013-3-21
Twoje prawo wymagać , jedziesz mówisz że chcesz i ma dać bo inaczej jęzor Czasem trzeba z butem wejść żeby dostać co się chce. No niestety tak jest.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Ziomek
23.04.2019 21:57:39
Grupa: Użytkownik

Posty: 17 #2816043
Od: 2019-4-21
No cóż, od rana powalczymy. Zobaczymy co z tego wyniknie.
  
monia8366
23.04.2019 22:52:14
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3409 #2817097
Od: 2013-3-21
A mógłbyś wstawić zdjęcie kozy w pozycji obojętnej jaka będzie w danym momencie ?
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Ziomek
24.04.2019 08:57:27
Grupa: Użytkownik

Posty: 17 #2827842
Od: 2019-4-21
W takiej pozycji poleguje:
Obrazek
A do karmienia sadzamy ją w pozycji "sfinks" przy ściance boksu:
Obrazek
  
Electra19.06.2019 06:45:24
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 2>>>    strony: [1]2

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » POSTĘPUJĄCE OSŁABIENIE ORGANIZMU KOZY

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta