NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » POGRYZIENIE KOZY PRZEZ PSA

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 5>>>    strony: [1]2345

Pogryzienie kozy przez psa

  
tomek11
04.10.2013 05:54:31
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Ślemień,Żywiec w.Śląskie

Posty: 51 #1615308
Od: 2013-8-22


Ilość edycji wpisu: 1
mój pies pogryzł 2 letnią Berte a w okolicy niema dobrego weterynarza
wykrzyknikwykrzyknikwykrzyknik
co mam robić
pytajnik
  
Electra17.08.2018 11:52:45
poziom 5

oczka
  
monia8366
04.10.2013 07:54:05
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3233 #1615334
Od: 2013-3-21
to zależy jakie są rany?? Czy głębokie czy płytkie? Czy mocno poszarpane? Ja bym szukała weta jakiegokolwiek bo może być potrzebne szycie. Rany przemyj letnią wodą , oczyść i posmaruj rivanolem , chyba że krwawią mocno to nie ma rady trzeba polać jodyną by zatrzymać krwawienie i zasuszyć ( wiem bo jedna kozy z rozerwanym wymieniem tak krwawiła i nic nie pomogło tylko jodyna).Pies szczepiony ? Oby ! I gdzie ją pogryzł, w jakie części ciała ?
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
tanakakt
04.10.2013 08:17:54
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 202 #1615345
Od: 2013-4-19
Jedź do weta jeżeli to poważne!!!! Jeżeli tylko tak zwane draśnięcia czyli skóra przecięta nie za głęboko to kup alu w sprayu i psikaj 2 3 razy dziennie, działa cuda. Jeżeli są dziury po kłach to pilnuj czy puchną czy nie, psy mają w ślinie toksyny i miliardyyyyy bakterii,jak monia pisze w tym przypadku nawet najgorszy wet będzie najlepszy. Moim znajomym po pogryzieniu psa kozioł żył 4 miesiące i padł, zakażenie rozeszło się po organizmie dostał zapalenia w miejscu pogryzienia i zdechł biedaczysko....
  
tomek11
04.10.2013 12:17:18
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Ślemień,Żywiec w.Śląskie

Posty: 51 #1615500
Od: 2013-8-22


Ilość edycji wpisu: 1
rany nie są głębokie ,koło ogona (ok 10cm) i na nodze ,może chodzić, pies był szczepiony płaczepłaczepłaczepłacze
posmarowałem ravolinem i fioletyną .
  
nerilion
04.10.2013 19:21:38
Grupa: Użytkownik

Posty: 20 #1615769
Od: 2013-9-19
Alu spray jest dobry przy muchach ale działa jak każdy opatrunek- bo to jednak opatrunek- więc o tej porze roku lepiej dać ranom oddychać. Przemywaj obficie riwanowem. MOżesz nawet roztwór wziąc w strzykawkę i wlać w ranę pod ciśnieniem- bedziesz miała więcej pewności ze dotarło dokładniej. Jeśli są na tyle małe że obedzie się bez szycia to powinno wystarczyć. Polecam też smarowanie ran maścią propolisową bądź ew. tribiotykiem. Kontroluj jak mocno napuchną- a napuchną na pewno. Kontroluj też temperaturę kozuchy.Jeśli nie krwawiła mocno lepsze byłoby przemycie rany wodą utlenioną- przy owych "psich bakteriach" sprawdza się najlepiejoczko
  
farmer
06.10.2013 20:10:05
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Gospodarz wieś Łódzkie

Posty: 42 #1618039
Od: 2013-4-10
Witam , jestem ciekawy jak Twoja kózka , jak zdrowie . Weterynarzy powinno się leczyć tak jak oni leczą .
  
tomek11
07.10.2013 15:01:38
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Ślemień,Żywiec w.Śląskie

Posty: 51 #1618878
Od: 2013-8-22
lepiej wrócił apetyt chodzi wszystko gra
a odnośnie psów jak je przyzwyczajć do kóz eh
  
monia8366
07.10.2013 17:20:34
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3233 #1618987
Od: 2013-3-21
zależy czy nie ma genów łowieckich, jeśli ma pewnie będzie zawsze próbować upolować kozę oczko Niestety jak pies spróbuje krwi to już jest problem. Ja bym zbudowała kojec zadaszony z budą i możliwością ruchu dla psów, puszczać wieczorem jak już zwierzęta są w stajni.
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Kusy
09.10.2013 22:24:11
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podkarpackie

Posty: 223 #1621241
Od: 2013-3-22
Jaki to pies jest? Jaki ma charakter i czy jest "pojętny"? Nie każdy pies się przyzwyczai bo jedne psy są mądre a drugie nie i nie ma tu nic do rzeczy rasa. Mój pies na początku chciał ugryźć. Nigdy nie zostawiam kóz w jego obecności sam na sam. Kozy go zaczepiają, podchodzą, bucają on chciałby się pobawić ale gdyby nie moja obecność to nie wiem co by było i nie ryzykuję. Mam ograniczone zaufanie do psów, rzadko którego można być pewnym.
Do kota się przyzwyczaił ale miał wtedy około pół roku. Kurę mi pożarł ale tylko jedną bo jak się dobierał do drugiej to po prostu dostał i teraz kury chodzą koło niego i nie łapie. Kiedyś miałam owczarka niemieckiego, rasowy, z rodowodem, był pojętny, wyszkolony, wychowany z dziećmi od małego ale pewnej nocy wydusił króliki jak uciekły z wybiegu.
  
capstrzyk
09.10.2013 22:45:32
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Wrocław

Posty: 97 #1621255
Od: 2013-10-5
mój jamol rzucał się na wszystko co żyje,ma na sumieniu młodego kota,lisa,jakiś gołębie i zające-skórki się poniewierały po obejściu,a potem zmiana-kwoka liliputka dała mu wycisk,dziś kogut na dożywociu przesiaduje z nim w jednej budzie,a jak się stroszył na kozy wpędziłem go pod półki i zgasiłem światło,po minucie wypęłz stamtąd z podkulonym ogonem,...jak kozy idą to jamol fik na grzbiet i pozycja uległości,a posokowiec i za szczeniaka za sarnami ganiał. pan zielony
  
monia8366
12.10.2013 20:56:21
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3233 #1622991
Od: 2013-3-21
    lumix1 pisze:

    Witam!
    Jestem tu całkiem nowy, aczkolwiek czasem tu zaglądam.
    Posiadam dwie kozy miniaturki czy jak kto woli kozy górskie. Pech chciał, że wczorajszego południa gdy spokojnie zaczynałem obiad, nieświadomy tego co dzieje się 4 km ode mnie na moim "ranczu". Godzina 13.00 telefon od sąsiada, że pies od drugiego sąsiada przeskoczył/ wygryzł dziurę/ podkopał się pod ogrodzeniem i zagryza kury i dobrał się do drugiej kozy, gdyż jedną już zagryzł. Zadzwoniłem na policje, gdyż był to pies rasy Berneński pasterski i niezwłocznie udałem się na wspomniane wyżej "ranczo". Policja dojechała w tym samym czasie co ja, aczkolwiek psa już nie było bo sąsiad, który mnie zawiadomił narobił ryku i pies uciekł z powrotem do siebie. Wchodzimy na moją posesję.. ja w szoku 12 kur zagryzionych, jedna koza leży poszarpana już nieżywa druga wygląda całkiem normalnie i chodzi tyle ze wystraszona, gdyż weszła za mną do kuchni nawet.. Zadzwoniłem po właściciela psa, przyjechał dostał mandat, nakaz pokrycia szkód, nakaz postawienia dodatkowego drugiego płotu, i ogólne wzmocnienie ogrodzenia. Wcześniej także ten pies zagryzł mi 18 kur, ale obeszło się bez policji itd. I pytanie właściwe. Weterynarz, który przyjechał stwierdził u kozy obrażenia wewnętrzne, ale nie był i pewien i tak samo jak ja był za ubojem zwierzęcia. Sąsiad zaś stwierdził że będzie leczył! Oczywiście pokrył szkody za kury i jedną kozę (łącznie 1000zł). Czy ma sens leczenie tej kozy? Podano jej lekarstwa których nazwy mam na kartce napisane i będą jeszcze podawane przez tydzień. Koza ma wzdęty brzuch, gorączkę miedzy 39,1 - 39,7 (spadki po padaniu antybiotyku), wczoraj krew z odbytu, nic nie je, napiła się dzisiaj wody tylko rano, nie zauważyłem żeby się wypróżniała tylko sika, zgrzyty zębami, a nigdy tego nie robiła, leży co jakiś czas, w większości stoi, trzęsie się (od podania leków). Koza miała być prowadzona do kozła za kilka dni. A jeśli się pozbiera, czy nie będzie miała w przyszłości problemów z wykotem? Czy nawet z pokryciem? Pierwszy raz mam taką sytuację i nie wiem co robić, co mogę chcieć od sąsiada za taką zaistniałą sytuację. Proszę o pomoc i przepraszam za chaotyczność oraz błędy i jakiekolwiek pomieszanie tekstu. Nerwy..

    Dziękuję!

Moim zdaniem ma obrażenia wewnętrzne, samo zachowanie świadczy jaki trapi ją ból. Krew w kale świadczy po obrażeniach wewnętrznych, ja bym jej nie męczyła.płacze
    Esti pisze:

    Na pewno coś jej dolega, myślę jak Monia, koza może mieć obrażenia wewnętrzne, cóż, decyzja należy do ciebie.

    lumix1 pisze:

    Już wczoraj powiedziałem wetowi, że ma ją uśpić i po problemie.. ale sąsiad uparł się na leczenie co mnie nie przekonuje, gdyż nie mam gwarancji, że coś z tej kozy jeszcze będzie.. pewnie boi się zapłacić kolejne 600 zł za tą kozę. A sam nie wiem czy to leczenie nie wyjdzie go drożej. Wet dojeżdża ok. 50 km + lekarstwa.. Jutro też będzie.. Jak myślicie uprzeć się przy "eutanazji"?


_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
Electra17.08.2018 11:52:45
poziom 5

oczka
  
tomek11
16.10.2013 18:28:01
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Ślemień,Żywiec w.Śląskie

Posty: 51 #1626734
Od: 2013-8-22
mam pytanie czy to normalne że wokół rany wypadło trochę futra i koza od czasu do czasu to liże ?.
czy bende mógł ją pokryć ?
czy ta sytułacja wpłynie na jej roje negatywnie ?
eh
  
tomek11
22.10.2013 19:03:04
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Ślemień,Żywiec w.Śląskie

Posty: 51 #1632867
Od: 2013-8-22
czy znacie odp. na moje pytanie
pytajnikpytajnikpytajnikpytajnikpytajnikpytajnikpytajnikpytajnikpytajnikpytajnik
  
weszynoska
22.10.2013 19:20:35
poziom 4



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie/Leśniówka

Posty: 325 #1632873
Od: 2013-3-24
Wokół rany wypada sierść i jest to normalne. Koza liże bo rana się goi i swędzi. Psy mają w ślinie enzymy gojące..czy kozy mają też..nie wiem.
Tomek...pisz bez błędów ortograficznych bo nie da się czytać....ruja to ruja...a nie roja...będę to będę a nie bende
Przypadek pogryzienia nie wpłynie na jej płodność...
  
tomek11
23.10.2013 20:28:35
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Ślemień,Żywiec w.Śląskie

Posty: 51 #1634033
Od: 2013-8-22
sooryporuszony
  
tomek11
27.10.2013 12:44:35
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Ślemień,Żywiec w.Śląskie

Posty: 51 #1637833
Od: 2013-8-22
Rana powoli się goi ale muchy nie dają jej spokoju i co chwile gryzą ją wokół rany .
Macie sprawdzony sposób na odstraszenie much.
Plaster co chwile ściąga.
  
LadyM.
28.10.2013 07:17:24
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #1638308
Od: 2013-3-22
Lokalizacja:: Ślemień,Żywiec w.Ślonskie - fajną masz lokalizację!
A na muchy najlepszy sposób -czystość. Jak jej się muchy roją na ranie, to może jednak coś nie tak? Może ropieje, a nie goi się?
  
monia8366
28.10.2013 08:11:23
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Administrator 

Lokalizacja:: Częstochowa

Posty: 3233 #1638335
Od: 2013-3-21
Lokalizacja przechodząca śmiechem i żenadą zdziwionypan zielony
_________________
http://powr-t.blogspot.com/
  
centurion
01.12.2013 14:08:50
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Wieruszów okolice

Posty: 280 #1673749
Od: 2013-9-18
Zerwał mi się wczoraj Demon (Husky) i poturbował Sarę, przewlekł sobie ja przez podwórko za tylne udo. Na szczęście nie porozrywał nic ale śladów po kłach co niemiara. Woda utleniona na szybko i bandaż.
Dziś widzę udo poidpuchnięte ale może będzie dobrze, muszę poszukać apteki i rivanol kupić.
  
LadyM.
01.12.2013 16:04:54
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #1673868
Od: 2013-3-22
Husky to nie jest pies na łańcuch!
  
Electra17.08.2018 11:52:45
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 5>>>    strony: [1]2345

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » ZDROWIE I HIGIENA » POGRYZIENIE KOZY PRZEZ PSA

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta