Kozolin2 forum o…

Problemy z koźlętami po porodzie
T#370458
Facebook
Reklama



monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1790682 25.03.2014 12:15:18
zależy jaka koza, większość nie zaakceptuje obce koźlę ale są czasem takie kozy co zajmą się każdym. Mam taką Mamkę.



http://powr-t.blogspot.com/
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1791102 25.03.2014 18:45:32
Właśnie,zależy od kozy.
Ja dwa lata temu miałam 4-raczki.Koza matka miała mało mleka dla całej czwórki.Inna koza wykarmiła dwa koźlaki.
Pierwszy dzień przytrzymywałam tą kozę.Skakała do góry,kopała nogami,nie chciała stać.Na drugi dzień stała już lepiej.Natomiast na trzeci dzień,stała jak mur.
centurion
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1791180 25.03.2014 20:07:56
to tak jak z dojeniem
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2029233 23.01.2015 16:20:28
Oleńka, Ty to pewnie wiesz. Ale, tak na wszelki wypadek; jedna z moich kóz, na początku nie chciała karmić koźląt w ogóle. O ile koziołka udało się podstawić, żeby pochłeptał trochę, to przy kózce próbowała chodzić po suficie. A mała słabo ciągnęła poza tym. Więc na początku poiłam ją ze strzykawki.Co pare godzin, po troszeczku. Potem już piła z butelki.
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2034708 30.01.2015 15:55:22
Co mam zrobić jeśli koziołki słabo piją siarę? wymię pełne. nie łapią dobrze sutków. co radzicie? butelka ? czy uporczywie dostawiać? koza stoi grzecznie dobra mamusia
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2034711 30.01.2015 16:00:56
Podstawiać. Częściej, zdoiwszy parę kropel, żeby cyc był miększy łapały. Butelka przy dobrej matce to ostatecznoć. Można nawet mu pocisnąć trochę, jak już wisi na tym cycu i nie wie do czego on służy. Oczywiście delikatnie, żeby dziada nie zalać.
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2034718 30.01.2015 16:09:35
LadyM. tak staram się czynić choć zdarzyło mi się Mańka zalać (ale mamusia wylizała od razu), Czaruś sobie lepiej radzi . one nawet nie ssą tylko tak ciumkająwesoły
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2034837 30.01.2015 19:48:34
No,a jakie "ciśnienie" ma strzyk?Chodzi o to,że w miarę dobrze leci,czy raczej "ciężko"?
Może za mało poddojona koza i jeszcze mają problem z uchwyceniem strzyka?
Ja często przez pierwsze dni,trzymam maminy cycek,żeby koźlakowi się z pysia nie wyślizgiwał.
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2034843 30.01.2015 20:00:59
Leci bez problemu od razu na to zwracałam uwagę. Czaruś sobie radzi byłam na wieczór i widziałam. Za o Maniuś próbuje ale nie widziałam żeby pociumkał tak jak młodszy braciszek. Są urocze tfu tfu jutro im założę czerwone
wstążeczki bardzo szczęśliwy. we nocy zaglądać czy spokojnie nic im nie będzie... mrozu dużego nie ma
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2034939 30.01.2015 20:57:05
To już zależy od Ciebie pan zielony
Ja dałabym zarówno matce jak i małym pospać..........i sobie teżpan zielony
Reklama



PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2035041 30.01.2015 22:45:36
Będziemy smacznie spać ,a jutro z rana pyszne śniadanko dla mamusi bardzo szczęśliwy
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2041362 09.02.2015 13:02:39
Tu zapytam. Mam taki problem pierwszy raz. Otóż bliźnięta od jednej kozy pija tylko z jednego strzyka. Z drugiego dzis musiałem zdoic ponad 2 litry. Z wymieniem wszystko ok ale czemu one tylko z jednego pija.
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2041470 09.02.2015 16:47:13
Ta polówkę ktoś wydoilem nie byla mocno nabita mysle ze te ponad 2 litry to nie byl jej szczyt, przypomnę ze po wykocie zdoilem ok 7 litrów i to wiadomo nie bylo wszystko bi cis zostawiłem maluchom. Ta polowka ktora ciągną maluchy jest obciagana na bieżąco. Strzyki sa miękkie wiec chyba poprostu maluchy olaly system u chca podzielić sie ze mną mlekiem
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY

Ilość edycji wpisu: 1
#2044798 14.02.2015 16:31:30
Co mam zrobic bo bliźnięta od poczatku pija tylko z połówki wymienia a druga doje ja. Dzis zauważyłem ze cyckany cycek jest uszkodzony do krwi. Kozleta maja w poniedziałek 2 tygodnie. Odstawić je? One zaczynają podjadać i pic wode. Szkoda mu kozy. Cycek odkazilem kozleta na kilka godzin odstawiłem i co dalej.
wpis edytowany 14.02.2015 16:32:39
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#2044802 14.02.2015 16:37:40
Zdój do końca strzyk z którego piją nie dojąc tego co doisz przerzucą się na pełny a tamtemu dadzą odetchnąć. Za kilka dni nie będzie im wystczała ilśc mleka z jednego strzyka to zaopiekują się drugim także. Tamten zraniony po zdojeniu posmaruj maścią nagietkową. I obserwuj



http://powr-t.blogspot.com/
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2044811 14.02.2015 16:51:50
Ok tylko one dolatują i podrazniaja ten zraniony cycek. Zabki maja jak zyletki
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#2044876 14.02.2015 18:33:42
Pociągną strzyk poczują że pusty i złapią za drugi a ten smaruj. Ja bym tak robiła dwa dni. Tylko obserwuj co z strzykiem. Jeśli maść nie pomoże wezwij weta.



http://powr-t.blogspot.com/
WildBirdPark
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#2055838 28.02.2015 14:00:03
Co do antybiotyku nie będę podważał zdania weta. Wet widział koziołka? Czy zasugerował antybiotyk tylko przez telefon?
Osobiście utrzymywał bym koźlaka z naturalna matka która ma napewno odpowiedniejszy dla malucha skład mleka. Druga koza jest przed wykotem tak? Jeśli tak to może niedługo nabić wymie siara, a siara poza okresem noworodkowym w dużych ilościach jest szkodliwa.
miedzynarodowa
Użytkownik
Lokalizacja: Olesno Tarnowskie
#2055843 28.02.2015 14:07:37
druga koza przyjechała do nas tydzień po Amelii(matce maluchów) więc również powinna być już na "wylocie", brzuch ma duży i już jej opadł, wymie ma dużo większe od Amelii i być może właśnie dlatego małego bardziej do niej ciągnie. To moje pierwsze kozy i zupełnie się nie znam. wet nie widział koziołka bo stwierdził że nie przyjedzie do 1 kozy a ma do mnie kawałek... Myślę o dokarmianiu małego butelką bo raczej wirusa nie ma skoro drugi jest w świetnej formie.
WildBirdPark
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#2055849 28.02.2015 14:19:33
To tym bardziej bym odstawił od obcej kozy. Aktualnie matka maluchów zapewne ucina lub ucięła siare. Druga kotna koza jest teraz na etapie nabijania wymienia najbardziej wartościowa siara. I ona może maluchowi szkodzić. Ja wiem ze wielu ludzi przypisuje siarze super właściwości, niektórzy podają ją nawet (o zgrozo), dorosłym kozom po wylocie na wzmocnienie... neutralny Ale siara ogólnie poza noworodkami, jest szkodliwa. Zawiera dużo malowartosiowego białka które jest ciężkostrawne a ma za zadanie wyścielic śniony układu pokarmowego. U starszych osobników taka ilośc białka powoduje właśnie biegunki. Poza tym siara jest pełna ciał czynnych które w przypadku dorosłych osobników intensywnie zaburzają gospodarkę hormonalna (stad tez głupota jest podawanie siary dorosłej kozie po wykocie). Nie zawiera ona praktycznie tłuszczu a jest bogata w węglowodany by pobudzić koźle po porodzie, stad działa jako swego rodzaju "energy drink" i przypisuje się jej właściwości wzmacniające kozę po porodzie (w przypadku podania matce). I owszem, wzmacnia, tak samo jak glukoza, reszta wychodzi na minus.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss