Kozolin2 forum o…

Rejestrowanie, kolczykowanie koz ( początek )
T#356050 Rady dla początkującego
Facebook
Reklama



barbik
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Lublin
#2090364 15.04.2015 13:58:20
Złożyłam w ARiMR wniosek o wpis do ewidencji producentów i przyszło mi pismo żeby : "przedstawić dowody potwierdzające fakt prowadzenia samodzielnie odrębnego gospodarstwa rolnego stanowiącego zorganizowaną całość gospodarczą". ( min - dokumenty posiadania ziemi(to akurat mam), -faktury na zakup zwierząt, maszyn itp)

Jakieś żarty czy jak?
Kto tak miał?
Okazuje się że na 3 kozy mam mieć gospodarstwo wielkohektarowe


bardzo szczęśliwybardzo szczęśliwylol
wiejskikoszyk
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Czerniewo, pomorskie
#2090380 15.04.2015 14:08:07
ja nie mam ziemi i na pewno nie muszę mieć



https://www.facebook.com/wiejskikoszyk
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2090395 15.04.2015 14:37:11
Co kraj to obyczaj. Mój syn zgłaszał wniosek o wpis do ewidencji i niczego od niego nie chcieli. Zadnych dokumentów na posiadanie ziemi, maszyn, budynków, zwierząt. NIC.
KoAla
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Klępina, lubuskie
#2090398 15.04.2015 14:41:15
U nas też nie wymagali takich cudów. Złożyłam wniosek, potem drugi i przysłali odpowiedź pocztą. Nie mam własnej ziemi, nawet to "gospodarstwo" nie są moją własnością. Trochę jestem zdziwiona. Nie trzeba wg przepisów mieć ziemi, żeby być producentem rolnym. Zwierzęta kupiłam gdy już miałam papier, a do głowy by mi nie przyszło,żeby fakturę brać.Chyba muszę do Jolisię zgłosić po stosowne dokumenty ha halol
barbik
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Lublin
#2090400 15.04.2015 14:46:56
Może jakąś dziwną kratkę zaznaczyłam, ze mną nigdy nic na wiadomo, jutro pojadę i się dowiem o co chodzi.
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2090436 15.04.2015 16:19:44
Barbik może wpisałaś REgon jest taka kratk ami kazala to skreslic bo dla mnie regon sie z firma kojarzy i wpisalam jakos odruchowo a o nie o TEN regon chyba chodzilo i kazala wykreslic i parafke wstawic
barbik
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Lublin
#2090442 15.04.2015 16:27:53
Właśnie ani Regonu ani Nipu nie wpisywałam, prowadzę działalność i jeszcze księgowego dopytywałam czy muszę to podawać, ale podobno nie muszę hodowli rejestrować pod działalność jeśli nie mam ochoty, a nie mam.
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2090478 15.04.2015 17:42:24
Barbik to nie mam pojęcia. ja tez niedawno składałam i dostałam list po 7 dniach z pozytywna odp. żadnych pytań żadnych dokumentów nie wiem dlaczego i po co Cię tak męczą
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2090599 15.04.2015 21:32:30
Ja też nic takiego nie musiałam mieć.Żadnych faktur itp.
Alatu byłby problem,bo ja jestem na ryczałcie,więc faktury nie wystawiłabym Tobie pan zielony
W życiu nie kazali mi w ARiMR przedstawiać żadnych faktur,a kóz trochę nakupiłam.
Może dlatego,że prowadzisz działalność,to "podciągnęli"kozy pod nią.
barbik
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Lublin
#2091181 16.04.2015 23:49:18
Już złapałam, o co chodziło. Mój szanowny zapomniał, że 11 lat temu dostał nr producenta. bardzo szczęśliwy
A jak dadzą jeden na małżeństwo, to starczy. I tym sposobem, ten który kóz nie chciał, będzie posiadaczem stada. Uśmiałam się dzisiaj jak papierek z Agencji znalazłam.
Reklama



Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#2098159 29.04.2015 22:15:08
Czy znajdzie się kolczyk dla dorosłej..?
Wpadła mi w oko jedna koza i szukam światła w tunelu, że tak powiem.
mielnick
Użytkownik
#2103992 12.05.2015 07:15:52
Witajcie

Z tego co przeczytałem na forum zrozumiałem że grozi mi grzywna jeśli chce hodować kozy (ę) bez rejestracji - i mogę to ominąć - prosząc najbliższego koźlarza o to by małe (o ile są małe) podpioł do swojej hodowli i 'zarejestrował' i faktycznie ja je wtedy nabywam i mam (radość) oczko
Moje pytanie jest takie - czy warto tak kombinować ? Czy dać sobie spokój i liczyć na to że nikt nie przyjedzie do małego stadka - docelowo 'kozie produkty' nie będą sprzedawane na zewnątrz do konsumpcji. A może wykonać jakieś takie 'podróbki' kolczyków - żeby niby coś tam było na widoku - na posesję nikt mi nie ma prawa włazić z butami w celu oglądania tych kolczyków, a z daleka będą wyglądały powiedzmy że dobrze.
w zdrowiu
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2103999 12.05.2015 07:43:55
Jak se zrobisz te podróbki?
Mnóstwo ludzi chowa kozy nierejestrowane. Nie jestem za. Sama mam 3 szt i doprowadziłam do porządku, czyli sa zarejestr.
Sądzę, że ogólnie byłoby lepiej, gdyby wszyscy trzymali się ustalonych przepisów. W krajach, gdzie obywatele tak czynią, żyje sie o wiele wygodniej. Ale to mój pogląd.
Natomiast jeżeli chodzi o Ciebie, to cała reszta zależy od tego jakich masz sąsiadów.
I to nie prawda, że nikt Ci na posesje wleźć nie może. Polska to nie Hameryka, gdzie se napiszesz "teren prywatny" i wolno Ci strzelać do każdego, kto stopę postawi.
mielnick
Użytkownik
#2104109 12.05.2015 10:13:05
nie będę się sprzeczał odnośnie życia za granica w tej wspaniałej dyrektywnej unii (żylem w 2 takich krajach trochę czasu więc miałem okazję conieco liznąć tego loda nie przez szybę) - jak się robi podróbki? no cóż chińczycy najlepiej wiedzą - to nie jest akurat problem, sąsiedzi też nie są kłopotliwi - kłopotliwe są przepisy, dzięki którym nie mogę zarejestrować kozy niezarejestrowanej - a ja pytam niby dlaczego? proszę o rzetelne wytłumaczenie - moim zdaniem kontrolowanie każdej sfery życia jest przegięciem pały - dlaczego tak nie robią z psami i kotami, których jest na samym olx do oddania za darmo tysiące sztuk? to powinno być akurat restrykcyne zwłaszcza ten tzw. dobrostan gdzie psy sa na krótkich łancuchach i niejednokroć katowane, a może powinny jeździć po polsce rakarnie na kołach (tak jak przed euro 2012 na ukrainie) i truć i palić psy i koty żywcem.
Przepisy nie są po to by je przestrzegać tylko po to by żyło się żekomo lepiej, ale co ma numer rejestracyjny do lepszego życia zwierzęcia? nie ma się to nijak do stanu faktycznego i potrzeb tych zwierząt.
Nie nie można wejść na posesję jeśli jest ogrodzenie i tabliczka z oczywistym napisem inaczej grozi to szarpaniną (czy jak tam zwał) i przyjazdem policji - dlatego że teren prywatny taki jest i koniec - nakaz sądowy do wejścia przez policję tak i tylko wtedy. aha poczekaj jeszcze rok kiedy wejdzie kolejny 'mądry' przepis odnośnie kupna polskiej ziemi przez obcokrajowców - wtedy będą 'lasy' jak w holandii czy belgii - 200 x 200 metrów ogrodzone płotem i wara
wracając do tematu - nie jestem za tym kiedy nie muszę kombinować, ale ww zarzut niemożności rejestrowanie nierejestrowanych jest absurdem i zgadzanie się na absurdy 'bo tak trzeba' jest zgodą na 'luksusową niewolę'
w zdrowiu
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2104122 12.05.2015 10:21:55
No to jaki masz problem? Kup u chińczyka, powieś kozom i udawaj, że jest wszystko OK.

Ale jak jesteś przeciw, to po co Ci te atrapy?
mielnick
Użytkownik
#2104136 12.05.2015 10:25:40
czytasz bez zrozumienia a to już jest Twój kłopot
pytam o możliwości a nie uciekanie się do tych sposobów jeśli nie jest to konieczne
Kasik

Użytkownik
Lokalizacja: zachodniopomorskie
#2104186 12.05.2015 10:51:50
Możesz zaryzykować i trzymać zwierzęta nierejestrowane - jeśli nie masz gospodarstwa, nie bierzesz dopłat itp. pewnie nikt się czepiać nie będzie. Z drugiej strony dochodzi problem weterynarza - tzn. na ile powiatowy lekarz u was jest restrykcyjny i czy lekarz, który ewentualnie miałby doglądać twoich kóz nie będzie robił problemu (każdy, kto trzyma kozy musi ten fakt zgłosić w weterynarii). Jedyny sposób jaki znam na ominięcie przepisów i zakolczykowanie kozy nie zarejestrowanej to dogadanie się z kimś kto ma kozy albo zakup kozy kolczykowanej i potem dorobienie kolczyków pozostałym jako jej dzieciom. Na pewno nie warto kupować podrób kolczyków - nie wiesz z czego są zrobione i czy potem Twoje kozy nie będą miały problemów w postaci np. jakiś stanów zapalnych w uchu.
mielnick
Użytkownik
#2104271 12.05.2015 12:51:32
no i to już jest rzeczowa odpowiedź - dzięki - co do weterynarzy to uważam (patrząc po doświadczeniach z psami, kotami) że weterynarz to taki przedstawiciel handlowy koncernów farmaceutycznych podobnie jak lekarz pierwszego kontaktu - fakt fach swój znać powinien ale są granice przyzwoitości - gdzie się kończy leczenie zwierząt, a gdzie zaczyna zarabianie na chorobie
katolik
poziom 3
Użytkownik
#2104279 12.05.2015 13:04:10
Mielnick-najpierw były przepisy odnośnie kolczykowania.Póź niej była karencja odnośnie rejestrowania.Rejestracja ułatwia wiele rzeczy [nie będę wymieniał bo to nie przedszkole]Nie możesz leczyć kozy nie mając nr. stada i nr kolczyka.Nie kupuje się kozy nie kolczykowanej.
mielnick
Użytkownik
#2104293 12.05.2015 13:08:32
no dobrze a te niemałe w tej liczbie kozy nierejstrowane, których na olx jest też sporo - nie mówiąc o tych gospodarzach, którzy na internecie takich zwierząt nie wystawiają?
mogę podejrzewać że ich ilość może stanowić ok 20-30% populacji w kraju - to co uśmiercić wszystkie bo sytuacja jest bez kontroli, a bardzo 'mądrzy' na górze nie przewidzieli że tak może być? a może zgódźmy się na to że ślimak to ryba śródlądowa jęzor
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!