Kozolin2 forum o…

Psy w obejściu
T#339094
Facebook
Reklama



acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2026391 19.01.2015 09:02:51
No no
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#2027043 20.01.2015 04:30:42
Pozwolę sobie mieć inne zdanie na temat sterylizacji ale nie wsadzę kija w mrowisko więc tylko tyle. Warto się zastanowić i poznać wszystkie aspekty tego zagadnienia zanim się skrzywdzi bezbronne zwierzę.
Gosiab
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: szamotuły,wielkopolskie
#2027080 20.01.2015 08:45:35
sterylizacja nie jest dla zwierzęcia krzywdą,ono nie zdaje sobie sprawy że coś straciło.A jest spokojniejsze, nie czuje potrzeb,których nie rozumie,ale które są niesłychanie silne.Pies dąży do suki w rui nie patrząc na nic,co może być dla niego niebezpieczne,i jest bardzo uciążliwe.Suka rzeczywiście jest zagrożona w wielu przypadkach.A facet,który odczuwa sterylizację jako osobiste zagrożenie męskości,niech sobie pomyśli, jak czuje się zwierzę,które nie może zaspokoić potrzeby i nie wie dlaczego.zakręcony
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#2027094 20.01.2015 09:10:41
U sąsiadów jest w kojcu alaskan. Co jakiś czas, kilka nocy z rzędu pies skomli, piszczy wyje, demoluje budę siatkę kojca, kaleczy łapy, pysk. Bo kilka km dalej jest suka w cieczce. Czy to jest "humanitarne"?
Czy to jest "humanitarne" i dla dobra psów, jak przemieszczają się przez wieś oszalałą bandą goniąc ciekąca się sukę, gryząc się nawzajem, a nawet zagryzając słabsze osobniki i stanowiąc zagrożenie dla ludzi, zwłaszcza dzieci?
Alaskan został wykastrowany kilka tygodni temu.


Poza tym: NIE MA opcji, że upilnujesz! Moją sznaucerkę rodowodową, wystawową pilnowałam "jak oczka w głowie". Do czasu: chwila nieuwagi, drzwi niezamknięte na klucz otworzone przez druga sukę. Pokrył ją wielki pies. Nie wiem czy to była dla niej przyjemność sądząc po "kwiku" który usłyszałam. Na szczęście był to koniec rui, na szczęście nic jej ten pies nie zostawił w prezencie, ale i tak było latanie po wetach, zostawianie pieniędzy, USG i inne cuda wianki, związane z kolejnym stresem dla suki
wpis edytowany 20.01.2015 09:17:08
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2027100 20.01.2015 09:21:32
No ja nie będę sterylizowac suki tylko i wyłącznie ze względu na psy sąsiadów. Mam suke 6 letnia i o dziwo żaden z psów sąsiadów nie szaleje za nią. Moje psy nie latają po wsi, a juz tym bardziej nie paraduje z nimi w czasie cieczki. Fakt mam jedna suke po sterylce ale nie zauwazylem by sie wyciszyla. Teraz jest chora ale to inna historia ale uważam ze po zabiegu stala sie wulkanem energii. Dla suczek beagla sterylizację narazie odkladam na dalszy plan. A jak juz mi tak narzucacie sterylke to może zamiast sterylizacji suk kastrujcie swoje psy? Skończy sie wycie psów po nocach a suki będą bezpieczne. Ja moje beagle mam rasowe i nie chciałbym by spapral je jakis zapchlony kundel
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2027108 20.01.2015 09:33:30
Po pierwsze -nikt Ci nie narzuca sterylizacji. Zrobisz jak zechcesz. Ja moje suki wysterylizowałam, właśnie po to by nie spaprał ich jakiś zapchlony kundel i nie było takiej akcji, jaką sam opisywałeś.
Sterylizacja na suki jakoś nie działa "psychicznie". Raczej na psy tak działa, bo normalnie pies jest pobudzony ciągle, o ile tylko gdzieś w okolicy, w promieniu dużym jest suka w cieczce.
Bywają niestety sytuacje, że musi się "paradować" z sukami w cieczce, bo innego wyjścia nie ma.
Moja sznaucerka nie "załatwi się" koło domu. Muszę z nią spacerować w pola. Dopóki nie była wysterylizowana chodziłam z gazem pieprzowym i kijem. Śmieszne jak nie wiem co, oraz kupą strachu pod kopułką, bo jakby taka banda nas dopadła, to żaden kij ani gaz by nie pomógł...
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2027117 20.01.2015 09:47:21
No racja czasem tak bywa. Ja się nie zarzekam ze nie zrobie tego.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2027152 20.01.2015 11:12:20
Dodam jeszcze tyle, że zapobieganie niechcianej ciąży u suk w inny sposób niż pilnowanie ich usilne jest zdecydownie bardziej inwazyjne dla organizmu. Te zastrzyki, to taka bomba hormonów. Suka bierze parę razy. Potem trzeba zrobić przerwę i pilnować. Potem od nowa. I te hormony nie sa obojętne, jak żadna antykoncepcja medykamentami. I to bardziej niekorzystny wpływ na organizm ma niż antykoncepcja ludzka, o której sie tyle negatywnych opinii słyszy (z punktu widzenia medycznego)
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#2027254 20.01.2015 13:35:57
Właśnie wróciłam od weterynarza. Była akcja darmowej sterylizacji wiejskich kotek. Uzbierałam 5 sztuk, w tym jedna moja. Już jesteśmy po zabiegu, kotki dochodzą do siebie. Ale w czym rzecz. W czasie oczekiwania na koty przyszła do lecznicy dziewczyna z koteczką, guz sutka, rak. No i w płacz. Wet powiedział, że zrobi rtg, jeśli nie ma przerzutów będą operować ale jeśli będą to niestety. Z czego ten rak? Od podawania zastrzyków antykoncepcyjnych. I tak to się właśnie kończy (albo ropomaciczem). Fakt, sterylizacja nie pozostaje bez wpływu na organizm zwierzęcia, są plusy i minusy lecz plusów jest zdecydowanie więcej! Dlatego moje suki i kotki są wysterylizowane, kocur wykastrowany. Uważam, że każde zwierzę nieprzeznaczone do hodowli najlepiej wysterylizować.



http://ostatnizakret.blogspot.com/
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2027267 20.01.2015 14:00:48
A tak z czystej ciekawości jak zapobiegają ciąży forumowiczki? Kasturuja mężów? Poddają sterylizacji? Tabletki? Zastrzyki? Czy wstrzemięźliwość?
Reklama



acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2027292 20.01.2015 14:59:31
Oj wy nic na zartach sie nie znacie. Psa nie mam wiec gum nie kupuje. A kalendarzyk prowadze he he
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#2027299 20.01.2015 15:10:18
smutny smutna dyskusja. Życie i jego komfort oraz zdrowie zwierząt są dla wielu na drugim planie. Świat zmienia się od siebie.
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2027314 20.01.2015 15:38:25
Ale co sugerujesz leosia?
Czarna

Użytkownik
Lokalizacja: Strzegom, dolnośląskie
#2027321 20.01.2015 15:55:06
Ja mam sunię mieszańca owczarka niemieckiego z nie wiadomo czym. Jest to dość duża sunia. Wysterylizowałam ją po pierwszej cieczce i nie żałuję tego kroku. Jest już ze mną ponad 17 lat. Teraz to już niestety nie to zdrowie i nie ta kondycja co miała kiedyś, ale żyje i ma się dobrze, ma dobry apetyt, lubi spacery itd.
Moje poprzednie sunie, kończyły swój żywot w wieku 9 do 11 lat, podobnie jak u znajomych. Powodem było albo ropomacicze, albo guzy na listwie mlecznej lub narządach rodnych. Te wysterylizowane nie mają takich problemów.
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#2027326 20.01.2015 16:02:43
nie ważne. taki żart.
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2027341 20.01.2015 16:38:29
Ale co Leosia sugerujesz ze dla mnie nie jest ważne zdrowie zwierząt bo nie chce poddać suk sterylizacji? Mylisz sie. Ale nie będę się juz wypowiadać bo szkoda mojego czasu. Swoja obecność tu ogranicze tylko do czytania,czego nie mam zamiaru udowadniać. Trzymajcie sie ciepło i powodzenia w waszych chodowlach.
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#2027342 20.01.2015 16:43:18
Acerprzemo, podajemy ci konkretne argumenty dlaczego jesteśmy za sterylizacją. Ty nie podałeś żadnych. Można chyba rozmawiać kulturalnie, spokojnie, podając rzeczowe argumenty?



http://ostatnizakret.blogspot.com/
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2027347 20.01.2015 16:54:30
Nie podalem i nie podam. Kazda metoda antykoncepcji u zwierząt ma swoje plusy i minusy. Tylko mam pytania skoro uważacie sie za takich wielkich miłośników zwierząt a udowodniono ze koza nie dopuszczana co rok daje mleko to po jako cholerę rok w rok puszczacie swoje kozy i narazacie ich organizm na eksploatacje faszerują je kg witamin itd byle tylko wydoić jak najwieksza ilość mleka.
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#2027349 20.01.2015 17:04:35
Koza jest zwierzęciem użytkowym, trzymam je dla mleka. Koza może dać mleko bez zakacania co rok ale daje go coraz mniej. Nie podpędzam sztucznie mleczności ale i mam konkretne wymagania. Koza, która daje poniżej 3l robi wypad. To jest selekcja. I druga sprawa, niektóre kozy automatycznie zasuszają się jesienią i trzeba je zakacać co rok. Poza tym dobrze utrzymana, zadbana koza może być kotna co rok bez szkody dla zdrowia.



http://ostatnizakret.blogspot.com/
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2027352 20.01.2015 17:12:21
Mój psy sa 2w roku badane. Raz podczas szczepień drugi raz podczas odrobaczen. Nie będę w każdym temacie powtarzać ze weterynarie i to BARDZO PROFESJONALNĄ mam prawie za plotem. Także wbrew waszym sugestiom i argumentom dbam o zdrowie swoich podopiecznych. Póki ci sa zdrowe i w tym momencie ten zabieg byłby tylko i wyłącznie dla mojej wygody
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss