Kozolin2 forum o…

Poszkodowana koza w stadzie
T#238676
Facebook
Reklama



monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1309270 10.04.2013 20:36:58
Mam jedna kozę co tak obrywa od całego stada, wpierw była Mania co ja tłukła jak ją sprzedałam teraz całe stado napastuje mi ta bidulę. Muszę dawać ja do osobnego boksu, na wybiegu jest to samo wraca z okólnika czeto pokaleczona od rogów. Szkoda mi tej bidy smutny Macie podobne sytuacje u siebie jak sobie radzicie? O sprzedaniu jej nie ma mowy bo to dobra mleczna koza . Chociaż chude to okropnie, mimo witamin, odrobaczania i niezłego apetytu na wadze nie przybiera. Był okres pastwiskowy to trochę ładniej wyglądała a teraz po tym wykocie chodząca szkapa.



http://powr-t.blogspot.com/
Esti poziom 6
Lokalizacja: podlaskie
#1309290 10.04.2013 20:49:34
Monia z kozami tak jest. Jak miałam większe stado to była terrorystka jedna co tłukła inne kozy. Przeniosłam ją to znalazła się druga terrorystka. Przeniosłam drugą to pojawiła się trzecia. Wtedy spasowałam.



http://ostatnizakret.blogspot.com/
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1309293 10.04.2013 20:53:58
ja chyba po prostu będę chronić tą bidulę wesoły



http://powr-t.blogspot.com/
Leosia poziom 5
#1309310 10.04.2013 21:08:54
Jedynie izolować. Rogate lubią sobie kogoś poobijać. A bezrogie terrorystki też się bywają? Nie mam z nimi doświadczenia.

Moja poprzednia koza była straszna pod względem charakteru. Teraz bardzo żałuję że, ją sprzedałam i to prawdopodobnie na grila smutny Tamta koza była tak agresywna do innych zwierząt że, wybiła oko mojego ukochanego konia i tego było za wiele... ale mleka dawała do 3l dziennie. Teraz taką kupić to wręcz niemożliwe smutny
Krzysztof poziom 4
#1309358 10.04.2013 21:26:46
Ja mam podobną sytuację do Moni, Można rzec identyczną. Terrorystkę wiąże, a ona w dodatku jest najmłodsza.
Esti poziom 6
Lokalizacja: podlaskie
#1309470 10.04.2013 21:51:49
Moja pierwsza koza potrafiła połamać żebra innej kozie. Wyszło to po jakimś czasie- Łyska staruszka ma złamane i zrośnięte żebro, raz po ubiciu koźlaka też wyszło, że złamane miał.



http://ostatnizakret.blogspot.com/
jakubpiotr poziom 5
Lokalizacja: Tylin k/Częstochowy
#1309485 10.04.2013 21:55:56
to chyba w każdym stadzie są podobne problemy. u mnie całe szczęście są takie dwie nadpobudliwe i najczęściej zajmują się sobą. znają się od niedawna i spodziewam się,że niedługa jedna obejmie przywództwo i zobaczymy co wtedy będzie się działo.
jola1979 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1312554 12.04.2013 10:30:09
Może zatłuc,chociaż niekoniecznie specjalnie to zrobi.Może przez przypadek.Dwa lata temu jedna z kóz na wybiegu przeżuciała na rogach koźlaka innej i na drugi dzień koźlak martwy był.
Ja mam kozy w kilku boksach.Te które są agresywne aż nad to,albo mają karę i na łańcuszek idą na dwa dni,a jak się nie da z nimi "ujechać",to niestety wędrują na sprzedaż,z zastrzeżeniem,że nie nadają się do stada.
Młode trzymam osobno,młodzieżówki też,dorosłe rogate osobno,bezrożne osobno,te które nie zgadzają się z żadnymi są też osobno.Mój się śmieje,że jeszcze trochę to nie będzie gdzie boksów robić wesoły
Spoko,spoko..........cała stodoła wolnawesoływesołyNie to żart oczywiście.
Na wypasie mam wszystkie razem,pozaczepiają się,podyskutują,a jak która za bardzo dokazuje.......to wraca do siebie i nici z wypasu.Prowadząc ją do obórki,tłumaczę że ma karę,grożąc gałązką i dlatego wraca do siebie.
Czy mnie rozumie i słucha nie wiem,ale jak tak dwa dni z rzędu idzie do siebie,a inne na wybiegu,to potem już spokój jest.
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1312592 12.04.2013 10:50:27
    jakubpiotr pisze:

    to chyba w każdym stadzie są podobne problemy. u mnie całe szczęście są takie dwie nadpobudliwe i najczęściej zajmują się sobą. znają się od niedawna i spodziewam się,że niedługa jedna obejmie przywództwo i zobaczymy co wtedy będzie się działo.


Kuba z nimi zrobi porządek, jak go wypuszczałam do kóz zawsze reagował jak działo się coś złego. Zawsze największe bijatyki między kozami były wtedy gdy Kuby z nimi na wybiegu nie było.



http://powr-t.blogspot.com/
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1433236 08.05.2013 22:31:59
niestety moja Mysza dziś została rano zaatakowana przez Cynamonę, jedna połówka wymienia rozerwana wesoły godzinę tamowałam krew smutny koza żyje jest po zabiegu obudziła się z narkozy kilka minut temu . Na dodatek jak ja położyliśmy na stole wyszło na jaw że ma popękane żebra i na jednym z nich ropień wielkości pomarańczy smutny wcześniej nie wyczułam choć głaskałam ja nie raz smutny teraz walka o nią za 5 dni znów narkoza by rozciąć ropień i czyścić smutny teraz dostała lek by ten ropień doszedł i był gotowy do czyszczenia smutny Fatalny dzień fatalny!!! I tak dla waszej wiadomości jeśli jakikolwiek będziecie mieli zabieg u kozy przed podaniem narkozy musi dostać lek przeciw migotaniu serca bo mało który wet wie o tym że kozy źle reagują na narkozę i bez tego dodatkowego leku koza dostanie migotania przedsionków.



http://powr-t.blogspot.com/
Reklama



koniowata1 poziom 2
Lokalizacja: Dolny Śląsk
#1433262 08.05.2013 22:59:11
monia - współczuje... Biedactwo ..... Kurde straszna sytuacji... Nie martw się, wyliże się z tego! Bądźmy dobrej myśli! płacze
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1433268 08.05.2013 23:02:42
Dziś już byłam tak zrozpaczona, że chciałam sprzedać wszystkie rogate. Od dziś Myszka będzie z Tolą w osobnej stajni niestety jest za słaba i ma najniższą pozycję w stadzie smutny Byle by wylizała się z tego ja nie wiem jak ja ją jutro wydoję aż mnie w żołądku ściska smutny



http://powr-t.blogspot.com/
Bolian1 poziom 3
#1433289 08.05.2013 23:14:52
Moniu, wielkie współczucie. Mam nadzieję, że Myszka da radę...
koniowata1 poziom 2
Lokalizacja: Dolny Śląsk
#1433296 08.05.2013 23:19:07
Odzielenie od "rogatych" będzie chyba najlepszym z możliwych rozwiązań...
Na szczęście nie była kotna! Bo maluch/y raczej by nie przeżyły ...
Da rade, trzymamy kciukipłacze
jola1979 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1433303 08.05.2013 23:27:20
Monika współczuję.
Trzymaj się ciepło,uściskaj Mysze.
Leosia poziom 5
#1433647 09.05.2013 10:05:32
A może usunąć rogi? Można w każdym wieku nawet samodzielnie. jestem strasznie uprzedzona do rogatych. za duzo wypadkòw. Trzymam kciuki za kozulę.
elzunia62 poziom 2
Lokalizacja: Beniaminów gm.Nieporęt
#1784554 19.03.2014 21:28:07
Ja mam kozy bezrogie.Zimą stoją w oddzielnych kojcach,latem na wypasie brykają razem i się nie tłuką.W sklepach dla hodowców bydła są jakieś gumowe krążki na rogi,może to pomoże,żeby się nie biły.Swoją drogą ,ciekawe,jak od gumy odpadają rogi.
centurion poziom 4
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1787804 22.03.2014 20:18:39
moje jak sie leją to ta która zaczyna idzie na łańcuch za karę albo zostaje w boxie. muszę jeszcze nauczyć je żeby swojego sie trzymały a nie pasły na zborzu sasiada co pieknie zielone jest. grodzic nie mam szansy bo mam kilka kawałków od 4 do 10 ar a wiązać niemam sumienia zawyjatkiem kozła i zaczepialskich.
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1787941 22.03.2014 22:18:45
Zbożu na razie nie zaszkodzi. Mój ślubny kazał mi nawet kozy popaść na pszenicy. Dopiero jak zacznie strzelać w źdźbło, to już ich pilnować. Ale to jeszcze trochę.
centurion poziom 4
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1788228 23.03.2014 10:55:49
LadyM a skąd taka teoria żeby pasać na pszenicy? Jakieś konkretne korzyści dla posiadacza obsianego pola? Dla nas to wiadomo a dla drugiej strony?
Reklama



Poszkodowana koza w stadzie
T#238676
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!