Kozolin2 forum o…

Poszkodowana koza w stadzie
T#238676
Facebook
Reklama



LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1788327 23.03.2014 13:23:27
Wiesz co, nie wnikałam. Byłam z kozami w sadzie, a zaraz za sadem jest nasza pszenica. Potem Starszy mówi, "trzeba je było wypuścić na pszenicę, niechby się pasły". Dla mnie puszczenie kóz na pszenicę to jak świętokradztwo, zrobiłam więc "oczy" i nie dochodziłam. Może to było w sensie -kozy skorzystaja, a pszenicy nie zaszkodzi. Coś mi się o uszy obiło, że dawniej, jak zboże zbyt bujnie rosło to wypuszczano bydło, zeby spasło. No, ale bydło to spasie skutecznie, nie tak podskubie, jak koza.
centurion poziom 4
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1788358 23.03.2014 14:00:20
może to i prawda. tak jak z trawą. silniejsza jest jak koszona cxzęsto
Hegemon poziom 2
Lokalizacja: okolice Proszowic
Ilość edycji wpisu: 1
#1817796 17.04.2014 18:25:02
Mam problem, moje koźlaki zachowują się normalnie jak są na wypasie, unikają pastucha grzecznie razem siedzą sobie i skubią. Ale jak wrócą do domu to koniec świata festiwal gryzienia, popychania i bodzenia się nawzajem. Jest jakiś sposób żeby w chlewie też były grzeczne czy trzeba je separować od siebie?

Nie chcę żeby się nauczyły agresji względem siebie i mam dylemat co zrobić.
wpis edytowany 17.04.2014 18:28:53
centurion poziom 4
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1817807 17.04.2014 18:29:23
separacja .
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1817980 17.04.2014 21:29:47
Zresztą, tak czy siak musisz je rozdzielić.
Taki 3-miesięczny koziołek już wie po co mu boziu stworzył i może pech chcieć, a kózkę Ci pokryje.
A 2 kozły razem też docelowo trzymane byc nie mogą, bo będzie nieustający sajgon.
centurion poziom 4
Lokalizacja: Wieruszów okolice
#1818018 17.04.2014 22:12:44
moje kózki się niemiłosiernie tłukły walczyły o przywództwo w zagrodzie. najwieksza awa turniczka poszła na łańcuch w zagrodzie i mam spokój a mimo to jest szefową.
Hegemon poziom 2
Lokalizacja: okolice Proszowic
#1818053 17.04.2014 22:23:22
Najbardziej mnie dziwi to że, na pastwisku sobie razem spokojnie siedzą i nic sobie nie robią... Dzisiaj pierwszy raz miały do czynienia z pastuchem i udowodniły że do najmądrzejszych nie należą wesoły Perełka chyba z 20 razy musiała sprawdzić czy oby na pewno robi to krzywdę...
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1818249 18.04.2014 07:06:26
Na pastwisku maja inne "obiekty" zainteresowania, a w budynku sie nudzą, więc im palma bije...

Ale na serio myśl o boksach, bo Ci zaraz kozioł który to maleństwo pokryje.
Hegemon poziom 2
Lokalizacja: okolice Proszowic
#1818405 18.04.2014 11:58:52
A na pastwisku też oddzielać od siebie?
Esti poziom 6
Lokalizacja: podlaskie
#1818455 18.04.2014 12:43:51
Generalnie kózka powinna być oddzielnie bo istnieje ryzyko niepożądanej ciąży.



http://ostatnizakret.blogspot.com/
Reklama



LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1819998 19.04.2014 20:37:02
J.W. Ja w ub. roku zrobiłam "podpastucha" dla koziołków. Jak nie chcesz krycia na dziko, to musisz je rozdzielic.
Poza tym te dwa durnie, będą ja meczyć, bo będą na zmianę po niej skakać.
Kasia poziom 1
Lokalizacja: Paniówki, woj. śląskie
#1903181 28.07.2014 20:58:19
długo miałam spokój z moimi kózkami (2 miniaturki), chowały się pięknie, rosły zdrowo, były przyjazne. Stwierdziliśmy z mężem, że zakupimy trzecią kozę, no i mamy krzyżówkę burskiej z wysokomleczną. Ma 3 miesiące, chuda trochę i mniej żywiołowa niż tamte. No i biedna stała się ofiarą :/ na pastwisku jest ok, mają dużo miejsca i nie wchodzą sobie w drogę, ale jak je zamykamy to tylko słyszymy jak meczy bo ją leją :/ tydzień tak już jest, myśleliśmy na początku że jakoś się to uspokoi, że muszą się poznać i ustalić pewną hierarchię, ale jest coraz gorzej... nie pozostanie nam chyba nic innego jak rozbudowa koziarni i osobny boks.
jola1979 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1903562 29.07.2014 10:03:51
Skoro tydzień walczą z nią,to nic dobrego to nie wróży.
Według mnie nie dadzą za wygraną i może polać się krew.
Zdarza się i tak niestety.
Tak swoją drogą nie wiem czy to prawda,słyszałam od znajomego,który ma miniaturki,że one są bardziej "wojownicze"niż zwykłe kozy.Mam tu na myśli,że w stosunku do innych kóz,nie do ludzi wesoły
Leosia poziom 5
#1903615 29.07.2014 11:03:24
Miniaturki pochodzą w prostej linii od samego szatana!!!
Nic nie zdziałasz płacze rozdzielić demony do osobnego boksu lub na łańcuch.

Uwielbiam moją miniaturkę, zębów już brak a nadal jest szeryfem, chodzi luźno po stajni między końskimi boksami i sieje postrach taki dziwny ma dożywocie na tym etacie.
Kasia poziom 1
Lokalizacja: Paniówki, woj. śląskie
#1903647 29.07.2014 11:33:11
szkoda że wcześniej nigdzie się nie spotkałam z opinią, że to szatańskie nasienie, bym się dwa razy zastanowiła :p
Leosia poziom 5
#1903655 29.07.2014 11:45:42
ale są urocze, super w utrzymaniu, zdrowe , żywiołowe, pocieszne i zadziorne bardzo szczęśliwy na pastwisku się dogadają.
Reklama



Poszkodowana koza w stadzie
T#238676
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!