Kozolin2 forum o…

Nasze życie na wsi
T#237601
Facebook
Reklama



jakubpiotr
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Tylin k/Częstochowy
#2016521 06.01.2015 12:00:07
Smoczy smoku - wysłałem Ci wiadomość..
EcoGypsy
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Cambridgeshire/Podlasie
#2016847 06.01.2015 18:17:20
Wiata dla kóz jest dobra prawdopodobnie tylko w warunkach brytyjskich, jednakze u nas zimy są ostrzejsze, a u kóz o przeziębienie czy zapalenie płuc nietrudno. Nie mówię oczywiście o kozach dość prymitywnych, ale o typowo mlecznych, które muszą mieć odpowiednie warunki bytowania jeśli mają spełniać swoje zadanie jako "dojarki".



Hodowla koni cygańskich EcoGypsy
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#2017398 07.01.2015 04:21:28
Tak nawiasem mówiąc to wiata jaka by nie była nie spełnia norm unijnych choćby w sprawie koniecznej temperatury w boksach.
Draagon
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Piotrków Tryb/ Nowa Wieś
#2017548 07.01.2015 10:27:02
Nawet mi nie mówicie o przepisach unijnych wesoły Co do wiaty - własnie myślałem o zadaszeniu i obiciu boksów - wdziałem takie wiaty w Austrii a ich pewnie też tyczy polityka unijna, aczkolwiek może nie mają tych wszystkich "interpretacji".
Więc pewnie jak to w życiu wybudować gospodarczy i trzymać w nim kozy, niż by budować docelowo koziarnię..
Tak swoją drogą papierkową - mam z ubiegłego roku w Armirze nadany numer stada nr rolnika + 000- i teraz jak to jest - liczy się gatunek czy do każdej nowo nabytej sztuki kozy będę musiał lecieć po nowy papierek ?
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2017652 07.01.2015 11:51:26
Jak to gatunek? I jaki papierek?
Każda nowonabytą sztukę Z KOLCZYKAMI zgłaszasz tym papierkiem, który wypełniasz przy nabyciu i tyle.

Z tego co mi internet powiedział wynika, że w Austrii te przepisy unijne są bardziej szczegółowe niż u nas. Np. tam jest zakaz palikowania kóz, czego u nas nie ma w żadnych przepisach, jedynie w gosp ekologicznych obowiązuje.
Te wiaty, które widziałeś mogły być wiatami pastwiskowymi, nie koniecznie musiały być całoroczne.
Zresztą, oni maja technologie dostępne na ich kieszeń, o których my jeszcze możemy pomarzyć: w Normandii bydło tez mieszka we wiatach, a jak nadchodzi zimniejsza pora to pojawia się ekipa, która zakłada ściany-rolety z "siatki" przepuszczającej w jedną stronę.

Wydaje mi się, że jak się za coś zabieramy, to powinno to być z sensem jakimś. Jak mawiają starożytni górale: szkłem d..y nie utrzesz i z g..a bata nie ukręcisz.
jakubpiotr
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Tylin k/Częstochowy
#2017784 07.01.2015 14:29:31
numer producenta + 001 - chodzi o siedzibę stada.. nie, masz jeden nr dla wszystkich gatunków, i zgłaszasz tylko 'przemieszczenia'. na początku historii IRZ-tu postulowano, żeby w systemie dla każdego gatunku był osobny nr siedziby, czyli 001, 002 itd.. ale nie przeszło, choć powinno (zablokowanie siedziby ze względu na chorobę bydła, uniemożliwia sprzedaż owiec, czy trzody)
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#2018315 08.01.2015 04:59:21
Jeśli chodzi o Australię to rzeczywiście jest przykładem dla nas. Warto ich doświadczenia tu przenosić zwłaszcza w sprawie tęgich mrozów są ekspertami.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2018357 08.01.2015 08:29:59
O Austrii było...
barbik
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Lublin
#2018377 08.01.2015 09:09:56
    gawron pisze:

    Jeśli chodzi o Australię to rzeczywiście jest przykładem dla nas. Warto ich doświadczenia tu przenosić zwłaszcza w sprawie tęgich mrozów są ekspertami.


Fajnie wyszło, uśmiałam się z rana, ale przy okazji, jakby nasz rząd dał mam pole do popisu w zakresie sprzedaży bezpośredniej, tak jak ichniejszy, to może i u nas byłyby lepiej dla kóz i dla nas .
Draagon
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Piotrków Tryb/ Nowa Wieś
Ilość edycji wpisu: 1
#2018424 08.01.2015 10:07:31
Tak to jest jak się o 5 rano zaczyna czytać wesoły. Ale nie powiem i ja się uśmiechnąłem. Poza tym lubię Australijczyków bardziej od Austriaków, bo tacy Australijczycy non stop lawirują między suszą, wężami i pająkami a Austria to co ??? Alpy wszystkie widoki zasłaniają oczko.
wpis edytowany 08.01.2015 10:08:15
Reklama



Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#2018480 08.01.2015 11:36:55


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Pewnie to znacie, ale ja nie i jestem zachwycona. Szkoda, że nie ma rozpiski z rg, roboczogodzinami dla "bab w domu", ile pranie a ile scieranie ze stołu..Znalazłam szukając tych normatyw karmienia.
Z czego sie bierze pomysł żeby liczyć na kg siano z koniczyny? rozumiem, że trzeba mieć własną łąkę i wtedy się wie, z czego ono jest?
Draagon, może Ci się orientacyjnie do czegoś przyda.
Draagon
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Piotrków Tryb/ Nowa Wieś
#2018575 08.01.2015 15:05:49
Lhuna super ten link ! Czytania w ... ale zawartość 1 klasa !
Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#2018802 08.01.2015 20:46:42
Nie wiem, gdzie zadać pytanie..
Otóż mieszkam w dość odosobnionej okolicy, przy polnej drodze. Naprzeciwko mnie jest spora działka, na której chętnie popasłabym swoje kozy, w pastuchowym ogrodzeniu . Tylko że ta działka ma trzech właścicieli, z których jeden wyraża zgodę, i popyta pozostałych. Zakładając, że się zgodzą :
Pytanie : czy można sobie tak wypasać? (Poza formalną siedzibą stada, a jak akurat trafi się kontrola..?Miły sąsiad doniesie , co nie jest wykluczone..?)
Czy powinnam to wydzierżawić, spisać jakąś umowę? (Dopłaty mnie nie dotyczą, jestem w spółce cyw., prowadzę działalność itd)
Ile można zapłacić za dzierżawę?
Czy może wymyslam sobie problemy?
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2018830 08.01.2015 21:21:36
Z sąsiadami to niech szlag trafi mi otruli psa biesula walczy o życie. Ponoc trutka na szczury.
Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#2018837 08.01.2015 21:31:02
Bardzo współczuję. Trzymaj się..
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2018847 08.01.2015 21:42:17
Suczka pinczerka wazy ok 2 kg a potraktowana przez ludzi jak jakies bydle. Dać psu trutkę na szczury? Misial ktos wrzucić przez ogrodzenie. Prócz przeraźliwego szczekania jak to na pinczerke nikomu krzywdy ny nie zrobila. Jak przezyje noc to może wyjdzie. Dwa lata temu walczyliśmy o nią przy cesarce. Dzis otruta. Sąsiadka mi kury 4 lata temu wytruła wiec może teraz przeszladzal jej piesek. Dzis nic z glowy. Dyżury przy Tince i kontrola u kozsmutny
krystian
poziom 6
Użytkownik
#2018868 08.01.2015 22:17:59
acerprzemo współczuje,ale czasami zdarzają się wredni sąsiedzi smutny
Draagon
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Piotrków Tryb/ Nowa Wieś
Ilość edycji wpisu: 1
#2018945 09.01.2015 01:38:31
    Lhuna pisze:

    Nie wiem, gdzie zadać pytanie..
    Otóż mieszkam w dość odosobnionej okolicy, przy polnej drodze. Naprzeciwko mnie jest spora działka, na której chętnie popasłabym swoje kozy, w pastuchowym ogrodzeniu . Tylko że ta działka ma trzech właścicieli, z których jeden wyraża zgodę, i popyta pozostałych. Zakładając, że się zgodzą :
    Pytanie : czy można sobie tak wypasać? (Poza formalną siedzibą stada, a jak akurat trafi się kontrola..?Miły sąsiad doniesie , co nie jest wykluczone..?)
    Czy powinnam to wydzierżawić, spisać jakąś umowę? (Dopłaty mnie nie dotyczą, jestem w spółce cyw., prowadzę działalność itd)
    Ile można zapłacić za dzierżawę?
    Czy może wymyslam sobie problemy?


Nie wiem na pewno - ale rolnik ma prawo wypasać gdzie chce na nieużytkach rolnych..??? Dla mnie nieprawdopodobne, ale koleżanka tak krowy wypasa i jeszcze dopłaty bierze na to...
Co do dzierżawy - z gminy mogłem wziąść dzierżawę IV-V kl ziemi o powierzchni 1,27ha za 130 zł/rok - umowa na 3 lata.
Ale nie mam kóz - nie mam dzierżawy - ale tak jak się rozglądam to tych nieużytków wkoło mam z 7ha..
wpis edytowany 09.01.2015 01:41:45
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#2018947 09.01.2015 04:34:12
Lhuna takie pasienie za zezwoleniem można nazwać dzierżawą bez umowy na piśmie. ARiMR uznaje ustne umowy pomiędzy rolnikami, którzy nawet otrzymują dopłaty.

Jeśli chodzi o Australię to rzeczywiście niezła heca !!!
Adamsch
poziom 1
Użytkownik
#2019159 09.01.2015 13:42:14
W moich stronach (okolice Poznania) ceny za dzierżawę dochodzą do 1500 zł za hektar . Wypasać możesz wszędzie gdzie masz na to ochotę i pozwolenie właściciela (poza drogami i pasami przydrożnymi)
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!