To dobrze sie u was ludziom powdzi. U nas dzieci nie jeżdżą na 3dniowe, bo rodziców nie stac i nigdy sie nie uda zebrac takiej grupy, żeby było na autokar. A w kwestii pogody - to znowu burza. Idzie gdzies bokiem, ale u nas pada.
U mnie już piaty dzień jak zapowiadają burze i nie pada, z czego się bardzo cieszę, chociaż wkurza mnie to ,że nie potrafią pogodę przepowiedzieć chociaż na 3 dni do przodu.A dzisiaj gorąco jest i parno strasznie.
Od kilku dni, zawitała do nas typowo LETNIA pogoda! Na dworze upał, trawę na siano wczoraj skosiliśmy. Aktualnie, 25 stopni w cieniu!! Przed wczoraj (wieczorem) rozpętała się burza, która na całe szczęścia zabrała ze sobą deszcz z powrotem
Lampa straszna. Posiedziałam z kozami w sadzie - jak w raju, temp w sam raz, wiaterek leciutki, ptaszęta świergolą. Żyć nie umierać. Przyszłam nakarmić domową menażerie dwunożną i mnie ścięło - znać, że będzie burzyczka..
My natomiast ze zgrozą patrzymy w niebo, każda chmura napawa lekiem . Podczas ostatniej ulewy zalało nam stodołę, kurnik i całą działkę. Na szczęście do domu niedoszla woda. Jak woda opadła to okazało się ze teren podniósł się o jakiś 30 cm, jeden wielki muł przed domem. Biedne kozy zielonego pastwiska prawie nie mają
Jak tam u was z pogodą bo u nas(świętokrzyskie) dzień był spokój a dziś znowu leje .Jestem załamana ,jeszcze owies mi się skończył i kompletnie nie mam gdzie kupić.Kozy drą się bo się przezwyczaiły wychodzić.Na dodatek zjadają ogromne ilości siana.Całe szczzęście że udało się go zebrać przed tymi deszczami bo nie wiem co by było.Kupiłam otręby pszenne nie chcą jeść.Co im zrobię to wywalam.
U mnie(wielkopolskie) wreszcie ładnie,ciepło.Zapowiadają upały na drugą połowę tygodnia. Trawa na sianko skoszona w sobotę.W niedzielę trochę zmokła,ale teraz chyba będzie schnąć. Mam nadzieję,że zrobię w końcu to siano,bo trawa na 1,5m była,no a ususzyć taką to już musi być kilka dni upałów.
U nas pada deszcz, znów pochmurno i ciepłem też nie wrzeszczy niebo wole te burze ale chociaż jest słońce cały dzień i gorąc niż te pochmurne niebo i deszcz
U nas w nocy burza za burzą. Nasze kozy się tak do zielonki przyzwyczaiły że nic poza trawą jeść nie chcą. Dziś zostały przepięte do sąsiadów, na razie na dwa dni mają zapewnione suche pastwisko. Oby te nawałnice się już skończyły.
izka to jest marnotrawstwo paszy znajoma mi powiedziała: nie martw się,z głodu ich nie rozerwie.. jak zwierzę głodne,jest duże prawdopodobieństwo,że zje co mu podasz.. pada i pada.. błoto i śmierdzi..