Kozolin2 forum o…

Pielęgnacja racic
T#212883
Facebook
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2065144 12.03.2015 00:25:24
Nie wiem. Ja kupiłam coś zupełnie identycznie wyglądającego, ale za cenę 3 razy mniejszą i się nie sprawdziło do cięcia racic absolutnie.
A te nie sa tanie. Nie ryzykowałabym, zwłaszcza, że za tę cenę można kupic ptrzyzwoity sekatorek o prostych ostrzach.
A dołożywszy jeszcze dychę masz Fiskarsa, który na pewno nie zawiedzie.
Już markety budowlano ogrodnicze poczuły wiosnę, więc będa mieli nowe dostawy sekatorów. Lepiej coś takiego kupować bezpośrednio, wziąć do ręki, zobaczyć jak lezy, jak sie tym operuje.
U mnie np, ta zapinka sama się zapinała i bywało, że te końce rączek "skubały" mi dłoń przy zaciskaniu sekatora. Dość bolesne to było.
annorl1
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2078942 27.03.2015 14:47:53
no, moja Dzika w końcu po 5 miesiącach ma piękne raciczki bardzo szczęśliwy w trakcie ciąży raz jej skorygowałam i to na szybko i tylko przód, bo tyłu nie dała. a dzisiaj wpadłam na genialny pomysł na który wczesniej nie wpadłam wesoły
z mężem przyszłam do boksu wesoły mąż tylko stał przy niej, ale że Dzika w zasadzie nie zna mojego męża, to stała spokojnie wesoły
raciczki pięknie skorygowane i w końcu nie muszę się sama przed sobą wstydzić, że tak zaniedbane były. no i kozie teraz wygodniej bardzo szczęśliwy i na pewno zdecydowanie lepiej będzie sie chodziło wesoły
czk
poziom 1
Użytkownik
#2142146 12.07.2015 22:29:31
Ktoś wyżej pisał o korekcji ostróg. Moźna prosić o instrukcję? Do tej pory, przyznam, tego nie robiłam. Ale patrzę na te ostrogi u mojej Amelii i wydaje mi się, że za jakiś czas mogą zacząć jej przeszkadzać.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2142277 13.07.2015 09:31:41
Najwięcej na temat pielęgnacji racic można znaleźć na amerykańskich stronach, ze zdjęciami i obrazkami, guglując np: how to trim goats hooves.
Ostrogi to dewclaws.
Guglowałam wczoraj pół wieczora, co tak na prawdę powinno się robić z tymi ostrogami, bo właściwie sama nie wiem.
Na którymś naszym forum wyczytałam, żeby nie ruszać.
Ale ostrogi rosną, i jak zauważam, mogą uprzykrzać kozom życie, ponieważ rozwijają się w sobie tylko wiadomum kierunku i czasem boleśnie uciskają pęcinę.

Ja robię z ostrogami porządek na własne wyczucie: zawsze tnę racice na mokro. To jest - wsadzam łapę do miski z ciepłą woda i szoruję szczotą. Zmiękną wtedy i racice i ostrogi. I takie zmięknięte ostrogi przycinam sekatorem do racic, na oko, tak, żeby nie przeszkadzały. Sądzę, że tarnik do racic by tu mógł znaleźć zastosowanie, ale jeszcze nie próbowałam.
Mam gdzieś taki tarnik jeszcze po krowach i przy najbliższym cięciu wypróbuję, bo mi jeszcze estetyka chodzi po głowie (chociaż kozom pewnie wszystko jedno)
czk
poziom 1
Użytkownik
#2142298 13.07.2015 10:27:59
Dziękuję za rady. Przy najbliższym pedicure spróbuję i ostrogi pyknąć odrobinę wesoły
Mortadela
Użytkownik
Lokalizacja: Polska
Ilość edycji wpisu: 1
#2164743 28.08.2015 23:02:28
Witam.
Ostatnio zauważyłem u jednej kozy skaleczone miejsce pomiędzy "kopytkami".
Czy samo odkażenie rany wodą utlenioną pomoże? Czy dać jakąś maść antybiotykową, dać na kopyto opatrunek?

Proszę o pomoc.

Pozdrawiam.
wpis edytowany 28.08.2015 23:03:24
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2164847 29.08.2015 10:00:26
Raczej woda utleniona to mało. Ja bym zastosowała siarczan miedzi i moczyła tę raciczkę co jakiś czas. Ewentualnie jakiś spraj z antybiotykiem. Kupisz u weta za ok 20zł.
To jest takie miejsce, gdzie łato, żeby się rozwinęło jakieś świństwo.
Mortadela
Użytkownik
Lokalizacja: Polska
#2164855 29.08.2015 10:29:57
    LadyM. pisze:

    Ja bym zastosowała siarczan miedzi i moczyła tę raciczkę co jakiś czas.

Poszukam tego. Jak to stosować?

    LadyM. pisze:

    Ewentualnie jakiś spraj z antybiotykiem. Kupisz u weta za ok 20zł.
    To jest takie miejsce, gdzie łato, żeby się rozwinęło jakieś świństwo.

Dzieki za porady. Mam taką maść antybiotykową Baneocin tylko nie wiem czy mogę ją zastosować u zwierząt(?).
pan zielony
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2164890 29.08.2015 12:08:44
Wydaje mi się, że dla zwierzaka spraj jest lepszy, chociaz zastosowanie powoduje pewien stres u zwierzaka (samo to psiknięcie). Ja ma taki zielony z tetracykliną. On robi jeszcze taka warstwę ochronną i wyrażnie widać, gdzie psiknięte. Każdą maść antybiotykową możesz,jeżlei miałeś ją przepisana przez lekarza, to czemu nie.

Siarczan miedzi, jak znajdziesz w necie, to znajdziesz tam, jakie stężenie na co. Ja nie wiem na pamięć, za każdym razem szukam, jak mam użyć. Uzyam do racic za każym razem, jak tnę. Albo zamaczam rapetki w misce, albo psikam z okiennego psikacza.
Mortadela
Użytkownik
Lokalizacja: Polska
Ilość edycji wpisu: 1
#2164900 29.08.2015 12:44:29
Ok, dziękuję.
Powinienem założyć jakiś opatrunek?
Rozumiem, że gdy koza wylizuje sobie tą ranę, to dobrze?
wpis edytowany 29.08.2015 12:45:23
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2164906 29.08.2015 13:17:23
Wszelkie rany lepiej się goją z dostępem powietrza.
Z drugiej strony - jak załozysz opatrunek w tym miejscu? Czasem się robi tampony i zakłada między racice, ale jak to umocować? Chyba, że miałbyś ten weterynaryjny bandaż, taki samolepiący.
A z trzeciej strony - to się cały czas brudzi gnojem itp.
reneta
poziom 4
Użytkownik
#2164923 29.08.2015 14:12:30
Jakby co, to taki bandaż też można kupić w aptece. Są różne szerokości (chyba 3 do wyboru) i jest biały tylko, a u weterynarza są kolorowe. Moja Mani nosiła opatrunek na nodze przez dość długo, to przerobiłam tych bandaży i opatrunków trochę. Proponuję przymoczki z Rivanolem, można kupić gotowy w płynie i opatrunek z ligniny i bandażem owinąć, potem kawałek lepca i niech się goi.
Tak wogóle na rany dla wszystkich (ludzi i zwierząt) polecam korzeń żywokostu umyć, zetrzeć na drobnej tarce i tą papkę przyłożyć na miejsce chore, zrobić opatrunek. Zmienić na drugi dzień. Po kilku razach nie ma śladu. Pięknie się goi, narasta taka młodziutka skórka. To mój dziadek, który teraz miałby ze 120 lat nauczył mnie tego.
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#2165032 29.08.2015 21:35:21
Ja przycinam małym sekatorem o prostych ostrzach. ale przycinałam również ( poprzednim kozom ) .. dużymi nożyczkami krawieckimi i pięknie szło bo te nożyce były jak żyleta wesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2165038 29.08.2015 21:44:51
Nie praktykowałam żywokostu, bo nie mam do niego dostępu.
Natomiast na rany u ludzi i psa stosuje aloes: Listek z aloesu myjemy, obcinaamy kolce z obu stron i rozcinamy z grubości na ppół, tak, żeby jedna strona została nieprzecięta. Przykładamy do rany wewnętrzą częścią, czyli tym soczystym miąższem. Goi się jak złoto. Ostatnio stosowałam w tym tygodniu na paskudnie skaleczona rękę syna - tak zaciete po skosie, gruby kawałek skóry. Odciąć nie było czym i istniała obawa, że się będzie paprać. Przyłozyłam aloes 4 razy. Po dwóch dniach dziecko przeszło z bandaża na plaster, a dziś juz chodzi bez niczego.
U psa stosowałam na ropiejąca rane na łapce.
Mortadela
Użytkownik
Lokalizacja: Polska
Ilość edycji wpisu: 1
#2165044 29.08.2015 22:03:15
    LadyM. pisze:

    Natomiast na rany u ludzi i psa stosuje aloes: Listek z aloesu myjemy, obcinaamy kolce z obu stron i rozcinamy z grubości na ppół, tak, żeby jedna strona została nieprzecięta. Przykładamy do rany wewnętrzą częścią, czyli tym soczystym miąższem. Goi się jak złoto. Ostatnio stosowałam w tym tygodniu na paskudnie skaleczona rękę syna - tak zaciete po skosie, gruby kawałek skóry. Odciąć nie było czym i istniała obawa, że się będzie paprać. Przyłozyłam aloes 4 razy. Po dwóch dniach dziecko przeszło z bandaża na plaster, a dziś juz chodzi bez niczego.
    U psa stosowałam na ropiejąca rane na łapce.

Racja! Aloes jest bardzo dobry na rany, tylko nie mam go już w domu.

Więc jeżeli chodzi o kozę to zrobiłem co mogłem. Zobaczymy jak się zagoi.
wpis edytowany 29.08.2015 22:03:40
koziebrody
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska
#2183635 04.10.2015 20:00:15


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJA






TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJA

LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2183753 04.10.2015 21:53:45
KOziebrody! Dzięki za super film!
Ratki obciete ksiązkowo.
Ale ja nożem bym sie nie odważyła w zyciu.
koziebrody
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska
#2183801 04.10.2015 22:34:08
Najważniejszy jest plaster na kciuka,bo chyba o tą odwagę Ci chodziłooczkooczko.Raz na miesiąc 70 szt.+ młodzież to mogę nawet to robić we śnie.Mogę podesłać film jak obcinam kozły bo jutro mam to robić.Jeśli coś ktoś nie zrozumiał to mogę nagrać z bliska daną czynność.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2183909 05.10.2015 08:22:24
Nie o kciuk, a o rapetę kozy mi chodziło.

Wszystko pięknie, ale ja dalej nie wiem, co z ostrogami. Moim kozom rosną te ostrogi dziwnie. Trochę podcinam sekatorem, ale nie jestem usatysfakcjonowana efektem. Tarnik?
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#2183992 05.10.2015 11:11:01
Koziebrody, wielkie dzięki za instruktaż. Ja przy swoich dwóch jak przycinam to jestem zlana potem z nerwów żeby im krzywdy nie zrobić. W Twoim wykonaniu majstersztyk wesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!