NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » ROZMNAŻANIE » MLECZNOŚĆ KÓZ

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 22 / 23>>>    strony: 21[22]23

Mleczność kóz

Problemy po wykotach, zwiększanie mleczności poprzez żywienie, zaburzenia mleczności
  
reneta
28.01.2017 14:30:16
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 209 #2389205
Od: 2013-8-6
Dzięki za komplement, nie wiedziałam, żem poetką.
To co? mam jeszcze zatańczyć?
  
Electra18.08.2018 08:57:32
poziom 5

oczka
  
Esti
28.01.2017 14:31:02
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podlaskie

Posty: 898 #2389206
Od: 2013-3-22
CheNelly- zależy kto czego od kóz oczekuje oczko Dla mnie 2l dziennie to stanowczo zbyt mało. Chyba, że mówimy o młodej pierwiastce. Wtedy to koza przeciętna.
_________________
http://ostatnizakret.blogspot.com/
  
terezas
28.01.2017 15:58:51
Grupa: Użytkownik

Posty: 4 #2389254
Od: 2013-9-12
Witam, odpowiadam dla kasiunia3.
Bardzo mi przykro że Pani zawiodła się, nie wiem jaka jest przyczyna ale Bona w pierwszej laktacji dawała 3l mleka. Jest po mlecznej kozie (4-5l mleka na dzień)i po koźle 100% AN. Zapalenia wymniena nigdy nie miała. Zakocona być moze została za wczesnie, niespodziewana ruja w czerwcu kiedy kozioł nie był oddzielony od stada. Kozy chowam od bardzo dawna, w latach 90 ubiegłego wieku miałam stado pod oceną hodowlaną. Mlecznośc moich kóz jest wysoka, mam 14 kóz matek i nadwyżkę kóz sprzedaję. Kozy kryję tylko kozłami rasowymi z dobrych hodowli. Być może ze koza dostała zapalenia wymienia, po odsadzeniu małych. Koza próbuje zatrzymać mleko dlatego trzeba masować wymię i do końca zdajać. Warunki howu i pasza musi być odpowiednia. Dobrej jakości siano, słoma, marchew, buraki, zboża /owies ,jęczmień/ ciepła woda, witaminy, lizawk.
  
kasiunia3
28.01.2017 17:10:57
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Hajnówka

Posty: 68 #2389272
Od: 2016-7-24
A to Pani Teresa? - terezas? Nie mam do nikogo pretensji, jest mi po prostu przykro.Bo na prawdę produkuję się nad moimi kózkami. No ale jak tu mówią powyżej może taka koza. Pozdrawiam Panią.
  
CheNelly
28.01.2017 17:53:48
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Dzierżoniów, Dolnośląskie

Posty: 268 #2389295
Od: 2015-5-28
Czyli jednak prawdopodobny powód się znalazł - koza być może była zakocona za wcześnie po poprzednim wykoceniu i jej organizm nie miał czasu na prawidłową regenerację? Może została za późno zasuszona?

Esti no tak, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia bardzo szczęśliwy Dla mnie to dobra koza po prosto na własny użytek i jako etatowy ogrodnik bardzo szczęśliwy

Z tymi AN to mam trochę podobne odczucia jak jakubpiotr jęzor Tylko może u mnie jest spowodowane to innymi pobudkami. Po prosto nie podoba mi się, że tak rasa jest teraz pchana wszędzie. To szybko doprowadzi do degeneracji rasy. Do tego większość kóz AN to te same hodowle, czyli te same kozy i kozły, będzie podobnie jak z np. popularnymi rasami psów. Teraz jeszcze AN są powiedzmy wybitne, dają duże mleka, ale coraz więcej osób hoduje je tylko dla zysku, bo kózkę sprzedadzą nie za 200 zł, ale za 2000 zł. Niewielu hodowców z rozwagą dopiera materiał rozpłodowy, a coraz więcej zaczyna po prostu je mnożyć byle było więcej i jest coraz więcej AN, które niczym szczególnym się nie wyróżniają.

Do tego mi tego kozy nie pasują, dlatego, że: są bardziej wydelikacone, są duże więc więcej jedzą, rodzą często wieloraczki, więc z dużej ilości mleka marna pociecha, a często trzeba jeszcze młode dokarmiać. Dla mnie plusem są kozły, bo nie śmierdzą, ale też nie lubię tego, że małe, mieszane kózki są zapładniane tymi wielkimi kozłami, tylko żeby sprzedać koźlęta drożej diabeł a potem przy wykotach są problemy.

A same AN to bardziej rasa ogólnoużytkowa i mlecznością przewyższają je chociażny saanenki, tylko że większość AN to jeszcze pełnorasowe kozy z ukierunkowanych hodowli, a większość saanenek w Polsce to po prostu białe kozy, które mają w sobie wszystko oczko Jeśli ktoś jest gotowy wydać 2000 zł na rasową alpejkę czy saanenkę z zagranicznych hodowli, to będzie miał takie same albo lepsze efekty. Ale i tak większość osób widzi to w kategoriach - AN super koza, warto zapłacić, inne rasy mleczne - mehh nie opłaca się, do 150 zł maks bardzo szczęśliwy

Takie są moje luźne obserwacje na ten temat wesoły
  
Esti
28.01.2017 18:11:59
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podlaskie

Posty: 898 #2389307
Od: 2013-3-22


Ilość edycji wpisu: 1
CheNelly, masz dużo racji. AN mają swoje zalety ale wszystko co popularne źle kończy. I ciężko dostać w Polsce naprawdę dobre linie saanen i alpin, większość to mix. Ja żałuję, że o ile anglonubijkę można kupić u nas dobrą i z rodowodem tak alpejki nie. Pisałam w zeszłym roku do Związku Hodowców Owiec i Kóz, w Pl nie ma zarejestrowanych stad kóz alpejskich z prawem do wydawania rodowodów. Nie wiem czy to samo jest saaneńskimi ale pewnie tak. Wielka szkoda. Myślę, że jak rynek nasyci się AN to będą ludzie chcieli wrócić do tych mlecznych ras ale nie będzie do czego smutny Chyba, że ktoś na poważnie się za to weźmie i posprowadza coś wartościowego z zagranicy.
_________________
http://ostatnizakret.blogspot.com/
  
reneta
28.01.2017 19:11:37
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 209 #2389348
Od: 2013-8-6


Ilość edycji wpisu: 1
Ja to bym była zdania, żebyście pisali o swoich kozach, a nie o tych, których nie macie, nie mieliście i może nawet nie widzieliście na własne oczy. Ja nie wypowiadam się na temat innych ras ( kiedy rozmawiamy o rasach) Gdyby babcia miała wąsy...
  
reneta
28.01.2017 19:46:21
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 209 #2389366
Od: 2013-8-6
I nie chciałam tym postem nikogo obrazić, tylko powiedzieć: kup sobie te kozy, pohoduj parę lat, a potem krytykuj, albo chwal, a nie tak z góry i na odlew. To nie w porządku.
  
Esti
28.01.2017 19:53:07
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podlaskie

Posty: 898 #2389370
Od: 2013-3-22
Trochę nie wiem do kogo pijesz reneta zakręcony Chyba po to jest forum, żeby móc dyskutować o mleczności poszczególnych ras kóz. A także o sytuacji jaka obecnie jest na polskim rynku kozim.
_________________
http://ostatnizakret.blogspot.com/
  
buran
28.01.2017 20:35:25
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 145 #2389383
Od: 2015-10-9
Jeżeli ktoś wie jak wygląda rasa saaneńska czy inna to przecież widzi co ma przed sobą
  
reneta
28.01.2017 21:56:51
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 209 #2389415
Od: 2013-8-6
Jak Ty już coś walniesz Krzysztof, to jak gołąb warkoczem o parapet...
  
Electra18.08.2018 08:57:32
poziom 5

oczka
  
LadyM.
28.01.2017 21:59:30
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #2389416
Od: 2013-3-22
A wracając do kozy kasiuni, to, jak pisze CheNelly -to wcale nie jest taka tragiczna koza. Jeżeli się trzyma koze na własny wyłącznie uzytek, to te dwa litry sa ilością zupełnie wystarczającą, żeby się w to bawić. Bo ma się zdrowe mleko i zdrowy ser własny.A to jest plus istotny. No, chyba że się ma bardzo dużą rodzinę mlekopijców. Fakt, ż e jakby się cenę tego mleka chciało przeliczyć, to może wyjść niewspólmierna, ale są za tym inne rzeczy, które sa na nic nieprzeliczalne.
Też mnie zastanawiało:
-wykot w listopadzie to raczej mało normalne u zwykłych kóz (albo asezonalne /burska, An/ albo ruja powykotowa
-ten nagły spadek mleczności w ciągu tygodnia z 2 l do 1 szklanki - też chyba nie jest zwyczajny. Normalne, że kozy zimą zmniejszają, ale w takim tempie? Może z dojeniem byłą jakaś nieregularność, z karmieniem, może mrozy? (W mrozy kozy zmniejszają, bo więcej energii potrzebują na "ogrzanie się", jak zimno w obórce)
W każdym razie doiłabym regularnie i czekała wiosny.
  
LadyM.
28.01.2017 22:07:53
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #2389420
Od: 2013-3-22
Trochę się nam rozminęło, bo mój komp ma jakąś czkawkę:
Poproszę o instrukcję, ajk odróznić saanen od zwykłej białej kozy z dzwoneczkami
  
buran
29.01.2017 08:08:38
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 145 #2389498
Od: 2015-10-9
Monika ,nie wyczuwam szczerości w Twoim pytaniu.Spytaj tych co hodują gołębie z warkoczami.
  
jakubpiotr
29.01.2017 08:29:56
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy

Posty: 796 #2389504
Od: 2013-4-5
reneta, to że jedna z moich kóz, w szczycie i w dobrych warunkach daję mi 4,5l mleka nie pozwala mi na pisanie, że mam kozę której laktacja wynosi 900l rocznie! czujesz różnicę? od tego są książki, opisy ras i uczciwi hodowcy, żebym nie musiał hodować wszystkich ras przez kilka lat, żebym ostatecznie zza grobu decydował się na tą, która najlepiej sprawdza się w mojej szerokości geograficznej. A przy AN wystarczy logiczne myślenie. pochodzi z regionów gdzie zimy nie ma, a u mnie zima może trwać i pół roku.. to tak po krotce.. więc przestań opowiadać farmazony. Chcesz hodować obce chwasty w naszym kraju, hoduj.. wolna Twoja ograniczona wola.
  
kasiunia3
29.01.2017 08:39:21
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Hajnówka

Posty: 68 #2389507
Od: 2016-7-24
    LadyM. pisze:

    A wracając do kozy kasiuni, to, jak pisze CheNelly -to wcale nie jest taka tragiczna koza. Jeżeli się trzyma koze na własny wyłącznie uzytek, to te dwa litry sa ilością zupełnie wystarczającą, żeby się w to bawić. Bo ma się zdrowe mleko i zdrowy ser własny.A to jest plus istotny. No, chyba że się ma bardzo dużą rodzinę mlekopijców. Fakt, ż e jakby się cenę tego mleka chciało przeliczyć, to może wyjść niewspólmierna, ale są za tym inne rzeczy, które sa na nic nieprzeliczalne.
    Też mnie zastanawiało:
    -wykot w listopadzie to raczej mało normalne u zwykłych kóz (albo asezonalne /burska, An/ albo ruja powykotowa
    -ten nagły spadek mleczności w ciągu tygodnia z 2 l do 1 szklanki - też chyba nie jest zwyczajny. Normalne, że kozy zimą zmniejszają, ale w takim tempie? Może z dojeniem byłą jakaś nieregularność, z karmieniem, może mrozy? (W mrozy kozy zmniejszają, bo więcej energii potrzebują na "ogrzanie się", jak zimno w obórce)
    W każdym razie doiłabym regularnie i czekała wiosny.

Kupiłam kózkę zakoconą, w sierpniu i rzeczywiście jak mówiła Pani Teresa została dziwnym trafem zakocona i być może jej spadek mleka jest spowodowany osłabieniem organizu porodem. Ale, dalej jak już pisałam nic się nie zmieniło w jadłospisie. Mam taką cichą nadzieję że z pojawieniem się zieloności to zwiększy ilość mleka. No dziś dała rano 0.4l. I tak jest podobnie codzień . Raz więcej raz mniej.Aha co do dojenia rano doję o 7.30-8.00, wieczorem do 16.00. I na pewno nie było żadnego zapalenia, zdajam do końca a nawet zdarzało mi się ot tak smarować maścią nagietkową. A... był taki fakt przypominam sobie szłam na 7.00 do pracy i doiłam o 5.30, wracałam z procy po 19.00 i doiłam po 20.00. I po tym fakcie rozpoczęły się spadki mleka. Ale to takie jednorazowe dojenie mogło mieć skutek?
Proszę mnie nie rugać tylko poradzić .
  
jakubpiotr
29.01.2017 08:58:26
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Tylin k/Częstochowy

Posty: 796 #2389514
Od: 2013-4-5
reneta - przepraszam za złośliwość ad persona, ale zrozum proszę, AN to nie jest rasa którą powinno się promować w naszym kraju, a wręcz przeciwnie. Każdą kozę można pokochać jak Ty kochasz swoje AN, ale niech to będą w pierwszej kolejności rasy rodzime, lub chociażby alpiny, saaneńskie (choć tak wrażliwe) albo toggenburskie.
  
Esti
29.01.2017 09:30:14
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: podlaskie

Posty: 898 #2389525
Od: 2013-3-22
Niech promują. Byle z głową. AN ma wzięcie nie za ilość mleka bo saanen są lepsze pod tym względem ale za egzotyczny w naszym kraju wygląd.I to jest inne, oryginalne i to się podoba. Tylko działa to na szkodę rasy bo wzięli się za nią producenci i rozmnażacze. Do tego dobra reklama (bo dają hektolitry mleka a właściwie śmietany, bo kozły nie śmierdzą, bo są przyjazne itp.) I ja nie mówię, że to nieprawda, ja mówię, że to nie jest cała prawda. Bo tak samo jak w każdej innej rasie są osobniki słabe. A o tym jakoś mało się mówi. Kozły nie śmierdzą? Śmierdzą! Czułam to swoim własnym nosem u kozła 100% AN. A mój barwny uszl. kozioł nie śmierdział. No trochę podczas ruj. Tu potrzeba trochę zdrowego rozsądku! Kozy AN są fajne ale nie dla każdego i to też trzeba mówić. I o wadach tej rasy też. Patrząc na ogłoszenia o sprzedaży koźląt to AN domieszki rozpleniły się jak pokrzywy a nie każdemu może to odpowiadać. Fajnie, że można kupić w Polsce dobrą kozę AN z rodowodem a nie fajnie, że nie można kupić dobrej kozy alpejskiej z rodowodem. Mi rozchodzi się o to i tylko o to.
_________________
http://ostatnizakret.blogspot.com/
  
LadyM.
29.01.2017 09:34:50
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Podkarpacie

Posty: 4538 #2389528
Od: 2013-3-22
Mogło ja Kasiunia nieco rozregulowac. Ksiązkowo -nie powinno być przerwy ponad 12 godzin między dojeniami (no ale ciekawe jak to się ma do jednorazowego dojenia? Bo ja zimą doję raz. I wiem skądinąd, że jest więcej takich osób, które doją jeden raz na dobę w okresie zimowym)
Ale spokojnie i do wiosny. Chyba, że (jak pisałam) chcesz zarabiac na tych kozach, to wtedy kup inne.
  
koziebrody
29.01.2017 09:38:02
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja:: Kalwaria Zebrzydowska

Posty: 463 #2389532
Od: 2014-1-12


Ilość edycji wpisu: 1
Każda koza alpejska saaneńska AN i inne może być w Polsce hodowana a cena za rasową jest podobna.Brązowa to alpejska biała to saaneńska i po sto zł.An tylko 2000 tyś.To głupie myślenie. Każda koza z udokumentowanym pochodzeniem powinna kosztować po wyżej 1500.i tak kosztują.Kozy saaneńskie lub alpejskie są do kupienia.Koza saaneńska toggenburska najlepsza do hodowli zamkniętej na kontrolowanych paszach dla najlepszej wydajności mleka.Alpejska jest do hodowli wolnej ,wybiegowej,pastwiskowej przez to dają mniej mleka ale lepszej jakości.Nasze kozy karpackie białe lub barwne uszlachetnione są do hodowli wypasowej po górskich łąkach bez zadaszeń bo mają tak zwany podszerstek.Kozy dają mleko ilościowo jak są hodowane.Saaneńska jak kury brojlery je sra i produkuje mleko dużo ale paszę trzeba kupić bo na pomyjach mleka nie będzie.Alpejka w ogrodzonych pastwiskach "z wiatami" z dodatkiem pasz,mniej kosztów mniej mleka podobnie AN większą zaletą AN jest mniejsza agresja i brak smrodu od kozłów a sama nazwa "ogólnoużytkowa" mówi sama za siebie.Pozostałe Karpackie ,białe i barwne wychodzą na pastwiska wiosną wracają jesienią,praktycznie zero kosztów i zero mlecznych korzyści jak z owcy.Co do tych karpackich itp.to wiosną wyczyszczą pola (zruszają)następnie wychodzą na lato w wyższe partie hol a doliny się kosi na siano (pierwszy pokos)jesienią wracają na dolne łąki i dogryzają resztki traw.Mleko i kasę ma baca bo to jego płaca.
  
Electra18.08.2018 08:57:32
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 22 / 23>>>    strony: 21[22]23

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » ROZMNAŻANIE » MLECZNOŚĆ KÓZ

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta