Reklama
#2219882 29.12.2015 20:37:06
LadyM.
Też mnie zdziwiła cena.Okoliczny weterynarz tyle chce za wykonanie USG.A to naciągacz jeden 
#2219890 29.12.2015 20:51:49
Myślę, że jest to cena zaporowa. Po to żebyś mu dała spokój i nie włóczyła go do jakiś kóz.
Normalnie w gabinecie na moim zadupiu USG kosztuje 35 zł. (Tyle samo zresztą co ludzkie odpłatne) Płaciłam za psa i za kota, w róznych gabinetach. Przeciez cena od wielkości zwierzaka chyab nie zalezy.
Jak najmujesz TIRa, to licza 1,50 od kilometra. No to jak daleko ten wet mieszka, że mu tyle wyszło?
Normalnie w gabinecie na moim zadupiu USG kosztuje 35 zł. (Tyle samo zresztą co ludzkie odpłatne) Płaciłam za psa i za kota, w róznych gabinetach. Przeciez cena od wielkości zwierzaka chyab nie zalezy.
Jak najmujesz TIRa, to licza 1,50 od kilometra. No to jak daleko ten wet mieszka, że mu tyle wyszło?
#2219918 29.12.2015 21:31:44
Mieszka 10 km ode mnie więc dojazd raczej nie kosztuje wiele.Nie musi jechać specjalnie do mnie bo bywa co drugi dzień u kogoś w okolicy.Może faktycznie chciał mnie spławić
Popytam jeszcze u innych i zaspokoje swoją ciekawość
#2219954 29.12.2015 22:09:42
U mnie weterynarze na pytani o USG dla kozy reaguje śmiechem lub pytają czy aby na pewno dla kozy, czy może się przeslyszeli... Jeden wet typowo dla zwierząt gospodarskich i ma na pewno przenośne USG powiedział że kozy to nie. Krowy, konie, świnie itd to oczywiście że tak ale kozy nie. I tłumacz takiemu że co to za różnica czy zrobi USG kozie czy krowie. Wtedy to usłyszała tylko że ma pilne wezwanie...
#2220042 30.12.2015 08:00:10
Być może właśnie u kóz nie, bo nie ma w tym USG odpowiedniego programu do badania kozich wnętrzności.
Robiąc kilka dni temu USG psu, zauważyłam, że na monitorze aparatu są ikonki zwierzatek. Wet najpierw spośród tych zwierzaków wybrał psa, a potem pojawiły się ikonki układów: osobna była ikonka do narządów wewnętrznych, osobna do układu moczo-płciowego. Dostrzegłam konia, krowę, świnię, psa, kota i królika, więcej nie, bo za krótko trwało.
A z wetami jest tak, że psio-kocio-szczurkowo-chomikowy nie przyjdzie, bo nie po to gabinet otwierał i specjalizację w salonowych stworach robił, żeby po gównie łazić.
Natomiast większość wetów od zwierząt gospodarskich jest albo"starej daty" i nie ma pojęcia o kozach, albo uważa kozę za zwierzę gorszej kategorii i twierdzi, że skoro można nabyć "nową" za 50zł, to bez sensu wydawać 100 na leczenie "starej". Takich, jak mój pan Tkaczyk należy ozłocić i w ramki oprawić.
Robiąc kilka dni temu USG psu, zauważyłam, że na monitorze aparatu są ikonki zwierzatek. Wet najpierw spośród tych zwierzaków wybrał psa, a potem pojawiły się ikonki układów: osobna była ikonka do narządów wewnętrznych, osobna do układu moczo-płciowego. Dostrzegłam konia, krowę, świnię, psa, kota i królika, więcej nie, bo za krótko trwało.
A z wetami jest tak, że psio-kocio-szczurkowo-chomikowy nie przyjdzie, bo nie po to gabinet otwierał i specjalizację w salonowych stworach robił, żeby po gównie łazić.
Natomiast większość wetów od zwierząt gospodarskich jest albo"starej daty" i nie ma pojęcia o kozach, albo uważa kozę za zwierzę gorszej kategorii i twierdzi, że skoro można nabyć "nową" za 50zł, to bez sensu wydawać 100 na leczenie "starej". Takich, jak mój pan Tkaczyk należy ozłocić i w ramki oprawić.
#2220176 30.12.2015 13:57:04
A tak na marginesie- to po co robić USG kozie odnośnie ciąży.Jak nie kotna to ruje powtórzy.A USG jej nie zaciąży
#2220180 30.12.2015 14:07:27
Krzysiu, kozy w tym roku znów mają idiotyczne ruje/nieruje. Ciężko się czasem połapać.
#2220483 31.12.2015 04:14:25
Zgadza się, aż trzy z moich kóz w tym roku musiałem wpuszczać do kozła co drugi dzień i obserwować bo nie pokazywały żadnych oznak rui. Plusem natomiast było brak powtórek, wszystkie od jednego razu załapały co dziś wyraźnie widać .
#2222275 04.01.2016 11:51:18
U mnie jak była cisza, tak jest cisza...Młode co 3 tygodnie mają rujkę, obie. A matka? Jedyną miała początkiem września i koniec. Przez prawie 2 miesiące chodziłam do Dzikiej z Uszatym w "odwiedziny" co 1-2 dni, ale żadne nie było sobą zainteresowane. Teraz nie chodzę, czekam cierpliwie do wiosny. Nie wiem...dam jej czas do marca i jak dalej nie dostanie rujki, to chyba się zwrócę z pomocą do weta.
Czasami żałuję, że nie dopuściłam jej do kozła we wrześniu, ale bałam się wykotu początkiem lutego. A patrząc na temp. i moją nie ogrzewaną stajenkę, to się cieszę, że jednak rozsądek wygrał
Czasami żałuję, że nie dopuściłam jej do kozła we wrześniu, ale bałam się wykotu początkiem lutego. A patrząc na temp. i moją nie ogrzewaną stajenkę, to się cieszę, że jednak rozsądek wygrał
Reklama
#2222705 05.01.2016 11:40:14
Można dać im witaminy AD3E, powinna ruja się pojawić 
#2222717 05.01.2016 12:18:18
Dodatek selenu w paszy tez działa na rozrodczość oraz metionina i lizyna. One są wszystkie w Animalvicie, który chyba można dostać wszędzie.
Sa takie dodatki paszowe, które zawieraja selen i witaminy. Np MZ. Istnieje w wydaniu dla bydła, owiec i kóz, oraz poszczególnych innych (króliki, indyki itp)Tylko ciekawe, że ta dla kóz ma najuboższy skład. Np. nie ma witamin i niektórych mikro i makroelementów
Sa takie dodatki paszowe, które zawieraja selen i witaminy. Np MZ. Istnieje w wydaniu dla bydła, owiec i kóz, oraz poszczególnych innych (króliki, indyki itp)Tylko ciekawe, że ta dla kóz ma najuboższy skład. Np. nie ma witamin i niektórych mikro i makroelementów
#2222771 05.01.2016 15:01:50
Selen i karoten działają na ruję i na rozrodczość bardzo pozytywnie, a karoten jest to prowitamina witaminy A, oraz jw witamina E wpływa na rozród.
#2222775 05.01.2016 15:11:57
Moje kozy dostają te witaminy.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
większość składników o jakich piszecie w nich są.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
większość składników o jakich piszecie w nich są.
wpis edytowany 05.01.2016 15:13:31
#2222982 06.01.2016 04:25:17
Jeśli dostają jako dodatek na sucho to wątpię żeby MK-1 zjadały. Nawet w otrębach potrafią je odnaleźć i zostawić. Przez lata próbowałem bardzo różnych witamin i tylko Polfamix O K jest dość chętnie zjadany przez kozy.
#2223080 06.01.2016 11:46:03
Prawdopodobnie dlatego, że żaden kretyn nie wpadł na pomysł, ze ulubionym zapachem i smakiem kóz jest wanilia.
U mnie tez jedynie P.OK
U mnie tez jedynie P.OK
#2223362 06.01.2016 20:43:51
Raczej witaminy są zjadane, bo miski są zawsze wylizane, więc nic nie zostaje. A witaminy daję na górę zawsze.
#2234643 03.02.2016 16:42:08
Słuchajcie, czy to możliwe, żeby koza trzy tygodnie po porodzie dostała rui? Moja Oleńka ma wyraźne jej objawy, a przecież Uszatek 3-tygodniowy raptem koło jej cycków się cały czas kręci. No zgłupiałam normalnie. Całe szczęście, że Maciek w oddzielnym pomieszczeniu jest zamknięty i "na trawkę" wychodzą w innym terminie...
#2254661 17.03.2016 12:21:01
Witam serdecznie. Pytanko do koziarzy którzy mają w stadzie kozła. Mam kozła od lipca 2015, kozy moje są miesiąc po wykotach właśnie z tym kozłem.Muszę go trzymać osobno jeżeli nie chcę żeby teraz dziewczyny zakocił??? Jak go przywiozłam był z kozami cały czas pokrył dopiero we wrześniu. Wg książki ruja w lato raczej nie, a plemniki słabsze i mniejsze zainteresowanie. Jak wynika z waszego doświadczenia?
Reklama