Kozolin2 forum o…

Strzyżak Jelenica (Strzyżak Sarni)
T#429288
Facebook
Reklama



Natalia_Prochazka
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 3
Ilość edycji Admina: 1
#2200935 11.11.2015 00:43:05
Bleonardo...na ten temat znalazłam niemieckie informacje: Strzyżak Sarni przenosi poprzez ukąszenie zarazek chorobotwórczy - bakterię Bartonella schoenbuchensis.
Od sierpnia do października atakuje nie tylko jelenie,sarny i rysie ale również Ludzi, psy, koty , konie, kozy, owce. Może wystąpić > wysypka, ropne choroby skóry, gorączka, niepokój,nerwowość.
Bartonella schoenbuchensis należy do rodzaju bakterii, która powoduje bardzo nietypowe choroby u Ludzi.

Natomiast problemy związane z chorobą oczu powoduje Bartonella henselae


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Bartonella schoenbuchensis



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 12.11.2015 12:46:28
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#2200936 11.11.2015 00:50:08
No to teraz przynajmniej wiadomo od czego zacząć by móc leczyć koziołka. Tylko Natalio jak przed tym uchronić zwierzęta ? Tu jest problem dość spory.



http://powr-t.blogspot.com/
Natalia_Prochazka
Użytkownik
#2200939 11.11.2015 01:29:29
wyczytałam że w tym okresie pryskają kozy octem i podobno ten zapach nie zachęca do lądowania na kozie. Inni piszą że spray na wszy zawierający lindan odstrasza, ale nikt nie pisze czy to nie zaszkodzilo kozie w razie jak się liże- tak że nie wiem.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2200956 11.11.2015 07:11:59
Ocet zalecaja też na komary i z doświadczenia wiem, że działa średnio. Ale stosuję mimo to.

Można tez spróbowac prawdziwy olejek eukaliptusowy: na komary działa, na gza końskiego też, to może i na to dziadostwo.

A najlepiej, jak jest zatrzęsienie - nie puszczać w las.

Co do antybiotyku = popieram tezę Wiechu: pojedyncza dawka antybiotyku przed wizytą weta mogła przytłumić objawy choroby. Antybiotyk tak u zwierząt, jak u ludzi to ostateczna ostateczność.
wiechu
poziom 2
Użytkownik
#2200995 11.11.2015 09:42:14
noi zadane do domu odrobiułem, poczytołem choć gdzie o tyk bakteryjach i dowiedziołek sie ze to nie ino szczyżaki przenoso ale i inne pasorzity, wsy pchły, nawet świrzb. to to ni ma co panikować ino dać kozom cosi przeciw na wiosne i bedzie spokój. jo dawołek swojem w kwietniu Deltiks, nie wiem od kiedy tego nima ale weteryniorz mioł i moze przes to nic sie ik nie łapie. ale downi nic nie dostawały i tys nic sie nie łapało, inom klyscsa znalos bedzie ze dwa razy. dopiro jak wsy miały to mie weteryniorz namówiół coby coroku na wiosne dać.

a capek Bleonardo wyzdrowieje abo nie, a co mu buło na prowde to wiedzieć pewnie nie bedziemy
Bleonardo
Użytkownik
#2201019 11.11.2015 10:48:46
Dziękuję Ci Natalio za w pełni merytoryczną wypowiedź oraz odszukanie ciekawych informacji na stronach niemieckich.
Koziołek ma się już dobrze. Jest jeszcze trochę osłabiony ale sam wstaje, sam przyjmuje pokarm i pije wodę. Nie wodzi już błędnym wzrokiem po kojcu. Na chwilę obecną wygląda, że wszystko będzie w porządku. Co do przyczyny wystąpienia takich objawów, jak zauważył wiechu, zapewne się nie dowiem (dowiemy).
Jeśli chodzi o wątpliwości osób w słuszność podania antybiotyku to powiem tak: godzina 04:30, zwierzak ledwo żywy - objawy agonalne. Gdybym czekał na weta to z pewnością byłoby po koziołku. Tak się składa, że kozy to moje hobby. Gospodarstwo jest nastawione głównie na chów trzody chlewnej i bydła opasowego. Na podstawie wiedzy uzyskanej w procesie kształcenia oraz zdobytego doświadczenia przy obsłudze tych zwierząt uważam że podjąłem prawidłową decyzję podając antybiotyk, co usłyszałem również od lek. wet. Tak czy siak najważniejsze, że koziołek wraca do zdrowia.
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
Ilość edycji wpisu: 1
Ilość edycji Admina: 1
#2201022 11.11.2015 10:54:33
Mamy prośbę gdybyś mogła umieścić nasze sprostowanie i odpowiedź dla idiotów nie potrafiących czytać, bylibyśmy bardzo wdzięczni. Witamy wszystkich którzy potrafią czytać ze zrozumieniem wesoły
Chcieliśmy wyjaśnić tą jakże dziwną sytuację. Na temat ,,szefowej'' i jej decyzji nie pierwszej chorej, nie będziemy się wypowiadać. Mamy nadzieję że myśląca część forum sama wyciąga wnioski.
Nasza reakcja na wpis @Bleonardo wzięła się z prostej przyczyny. W drugiej połowie lat 90tych gdy koziarstwo w Polsce rozwijało się coraz lepiej, było w nim kilku wspaniałych, mądrych pasjonatów którzy umieli dzielić się swoją wiedzą, odbywały się w doskonałej obsadzie Wystawy Krajowe, sprzedaż wyrobów z mleka stale wzrastała, powstawały nowe wspaniałe hodowle...
Nagle pewnego dnia jakaś głupawa pani ,,dziennikarka'' z nie pamiętamy jakiego programu TVP postanowiła się wykazać swoją ,,mądrością'' i zrobić reportaż o kozach i co gorsze o ,,chorobach które mogą przenosić w mleku te cudowne zwierzęta''.
,,Od kleszczowe zapalenie mózgu'' ,,dziennikarka'' wyciągnęła wniosek w swym pustym łbie że kozy chodzą przy lesie, zarażają się od kleszczy a ci którzy KUPUJĄ I PIJĄ MLEKO KOZIE ZACHORUJĄ NA zapalenie mózgu.
Jak myślicie co było następstwem tego reportażu puszczonego w telewizji???
Po dwóch tygodniach reakcja rynku. HODOWCY CAŁYMI KANAMI WYLEWALI MLEKO DO ROWÓW. Całkowity upadek tego co zostało stworzone w Polsce w tamtych latach. Koziarstwo to profesjonalne tak naprawdę zanikło w Polsce na kilkanaście lat. Księgi stadne, badania naukowe prowadzone w Jastrzębcu wszystko legło w gruzach. Wiecie co dziś robi doktor Zbigniew Tyszka najmądrzejszy człowiek od kóz jakiego znamy - handluje nieruchomościami, prowadzi agencję nieruchomości, cała jego wiedza wisi na kołku. Wszystkie badania, praca selekcyjna, hodowlana...
ZANIM JAKIŚ IDIOTA PUBLICZNIE COŚ NABAZGRZE NA TYM FORUM, NIECH SIĘ NAJPIERW ZASTANOWI CZY NIE PODCINA GAŁĘZI NA KTÓREJ SIEDZI. To do tych którzy udają że wiedzą o czym piszą ,,węsząc choroby''. Wchodzą TU osoby nie mające pojęcia o niczym, w efekcie wyciągają proste wnioski MLEKO KOZIE MOŻE BYĆ SZKODLIWE !!!
Pozdrawiamy
Zosia i Janusz Guzowscy ,,Gospodarstwo Kozi Las''

Wklejam ponieważ według mnie są to dość istotne informacje, warte rozważenia przez niektórych coby nie siać paniki. To, że my rozumiemy nie znaczy, że właściwie zrozumieją to inni.
wpis edytowany 11.11.2015 15:36:11



http://ostatnizakret.blogspot.com/
wiechu
poziom 2
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2201037 11.11.2015 11:26:01
jo bych sie pod tem podpisać nie wstydziuł bo racja w kazdem zdaniu

a cie PiotrGalant co tu tak zacepiuło ześ sie złobrozoł?

i jesce napise tak: jak kto komu co dosadnie napise to se cza pomyśleć cy racje mo cy nimo,
a tak prosto : jak mie kto w dupe kopnie to nie oddaje łod razu ino pomasuje i myśle za co
wpis edytowany 11.11.2015 11:35:47
ann33
Użytkownik
Ilość edycji Admina: 1
#2201125 11.11.2015 15:06:14
Akurat mieszkam przy lesie i nie mam szans całkowicie odgrodzić się od zwierząt w nim żyjących. Sarny roznoszą kleszcze wszędzie gdzie się pojawią. Strzyżaki u mnie są niestety choć teraz jakby poszły spać, bo od jakiegoś czasu ich nie widzę.
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#2201174 11.11.2015 17:43:04
Martwi mnie to:

Nie stosować u owiec mlecznych



http://powr-t.blogspot.com/
Reklama



monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#2201177 11.11.2015 17:49:19
Ale substancja może przenikać do mleka czy sprawdziłeś tą kwestię ? Bo jak w przypadku innych środków odrobaczających to jest karencja na mleko. Owcy bliżej do kozy niż krowie dlatego ja bym pewnie brała pod uwagę karencję.



http://powr-t.blogspot.com/
agaw1
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: k Częstochowy
#2201242 11.11.2015 19:28:42
Jeżeli jest zalecenie aby nie podawać na mleczne to znaczy że szkodzi .Możliwe że nie było testowane na owcach i profilaktycznie ostrzeżenie .
Pytałam mojego wet dlaczego tak jest i jaki efekt powiedział że niszczy u ludzi wątrobę a tego nie stwierdzimy od razu.








maszka
poziom 3
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2201243 11.11.2015 19:35:13
Czy można ten środek stosować u koni i kur?? Koń ma problemy latem z bąkami, a kury -mają ptaszyńcapłacze
wpis edytowany 11.11.2015 19:35:42
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2201397 12.11.2015 00:01:46
    agaw1 pisze:

    Jeżeli jest zalecenie aby nie podawać na mleczne to znaczy że szkodzi .Możliwe że nie było testowane na owcach i profilaktycznie ostrzeżenie


Analogicznie, było z jakimś środkiem, już nie pamiętam, gdzie pisali"Nie stosowac u kóz w okresie laktacji", a na krowy był jakiś krótki termin.
I tez mi wet tlumaczył, ze nie badali na kozach, bo kóz za mało, zainteresowanie za małe i się producentowi nie opłaca. I żeby się nie przejmować i stosować.

Ale uważam, że to brednie są, ponieważ te środki nie są u nas produkowane. I żeby środek był dopuszczony w Polsce, to nie muszą być w Polsce badania robione.
Producent udostępnia taką specjalna informację o leku, gdzie są podane np. czas wykrywalności w krwi, w mięsie, w mleku itp.
W stosunku do różnych medykamentów (chodzi głównie o te odrobaczające różnie) co do których u nas piszą "nie stosować" w USA (znowu aniołek)podają okres karencji. I zwykle bardzo długi on jest, kilkadziesiąt dni. Tak, że się w zasadzie nie opłaca stosowac.


Jak to się tak rozwinie, ta dyskusja, to faktycznie będzie jak wiechunapisał: najpierw się będzie mleko wylewac, a potem polikwiduje się kozy, bo na co je trzymać.

Myślę, Natalia, że Twoja borelioza jednak nie z surowego mleka. Bo ja pije tylko surowe. Picie innego mija się z celem.

Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss