Kupiłam jogurtownicę...

Podgrzałam mleko do ok. 40 stopni, dodałam 150 ml jogurtu naturalnego, właczyłam maszyne na 8 godzin. Włożyłąm słoiczki do lodówki, żeby ostygły....
Wyszła mi maślanka

w smaku spoko, kwaskowata, zimna..w sam raz do ziemniaków z koperkiem.
Jogurtu to jednak nie przypominało

Z przeczytanych postów wnioskuję, że popełniłam błąd nie pasteryzując mleka??
Wyjdzie choć trochę gęstszy?? Żadnych glutów nie było, dał się wylać ze słoiczka jak zmiksowana maślanka
