Reklama
#1956871 06.10.2014 21:59:11
Przetwórstwo mleka i infrastruktura. czyli gdzie przetwarzacie mleko - w kuchni domowej? serowarni? Jaki sprzęt, jakie warunki. Pewnie odpowiedź będzie "zależy ile" ale pochwalcie się proszę wiedzą i doświadczeniem
#1956879 06.10.2014 22:08:42
To faktycznie zależy od tego ILE i z JAKIM przeznaczeniem. Małe ilości, na potrzeby rodziny, na pewno w domowej kuchni. Ale przy znacznych ilościach mleka i robieniu serów "na sprzedaż" to już wypada mieć specjalne warunki..
#1956982 07.10.2014 08:43:38
Wyrabiam sery z porostem pleśni w typie st . maur i chabichou z rodziny serów francuskich.Zaadaptowałem do tego celu tzw. kuchnię letnią która to istnieje w każdym gospodarstwie .Jako mini mleczarnia jest w zupełności wystarczająca , natomiast już na przyszły sezon szykuję dojrzewalnię i mini chłodnię .W wolnym czasie zrobię fotki.Inwestycja o tyle potrzebna o ile spodziewamy się wizyty sanepidu , ale i tu chodzi o temperatury które trzeba zachować na poszczególnych etapach.
#1957055 07.10.2014 11:28:53
Robię sery tylko dla siebie i poczęstowania przyjaciół i znajomych, więc wystarcza mi moja kuchnia. Mam jednak oddzielną lodówkę na przechowywanie mleka i będę musiała kupić oddzielną lodówkę na przechowywanie serów. W planach mam wykopanie piwniczki. Robię sery podpuszczkowe i warzone. Są PYSZNE!!!
#1957138 07.10.2014 13:55:07
właśnie warzone jakie to są?Gonzówka napisz coś więcej
ale tu chybaby trzeba na priv lub założyć nowy temat
#1957141 07.10.2014 13:57:43
Jurand a napisz coś więcej o temperaturach potrzebnych w tych pomiwszczeniach i na poszczególnych etapach(jakich) dojrzewania sera? Czy możesz opisać w jaki sposób zaadaptowałeś tą kuchnię letnią?Jak ją musiałeś wyposazyć żeby nie bać się sanepidu? Czyli oficjalnie gdzieś zgłaszałeś że produkujesz ser i sprzedasjesz?
#1957145 07.10.2014 14:00:52
jestem początkująca
czy możesz mi Gonzowka napisać jak jak robić sery podpuszczkowe i warzone?
www.osadadebowo.pl
#1957159 07.10.2014 14:33:03
Ser podpuszczkowy:
10 l mleka posolonego - około 2-3 łyżeczki soli- podgrzewam do temp. 36 stopni C a następnie dodaję 6 kropli podpuszczki bardzo energicznie mieszając. Odstawiam na 1/2 godziny. Powstaje skrzep który należy pokroić na jak najmniejsze kosteczki. Pokrojony skrzep przekładam na sito. Przez około 12 godzin przekręcam ser co dwie godziny - ser obcieka. Następnie solę wierzchnią powierzchnię sera a po 2 godzinach przekręcam i solę drugą powierzchnię. Tak otrzymany ser leżakuje porę godzin i można już jeść. To jest ser korycińcki.
Ser ważony:
Kwaśne mleko podgrzewam nie doprowadzając do wrzenia bo zrobią się krupy i będzie niedobry. Od mleka oddziela się serwatka. Gorące zważone mleko wlewam do woreczka płóciennego, przyciskam obciążnikiem na parę godzin i ser gotowy. Bardzo ważną sprawą jest aby mleko szybko skwaśniało-można dodać trochę śmietany. Jeżeli proces ten trwa za długo to ser będzie gorzki.
Oba sery są super!!!! Smacznego
10 l mleka posolonego - około 2-3 łyżeczki soli- podgrzewam do temp. 36 stopni C a następnie dodaję 6 kropli podpuszczki bardzo energicznie mieszając. Odstawiam na 1/2 godziny. Powstaje skrzep który należy pokroić na jak najmniejsze kosteczki. Pokrojony skrzep przekładam na sito. Przez około 12 godzin przekręcam ser co dwie godziny - ser obcieka. Następnie solę wierzchnią powierzchnię sera a po 2 godzinach przekręcam i solę drugą powierzchnię. Tak otrzymany ser leżakuje porę godzin i można już jeść. To jest ser korycińcki.
Ser ważony:
Kwaśne mleko podgrzewam nie doprowadzając do wrzenia bo zrobią się krupy i będzie niedobry. Od mleka oddziela się serwatka. Gorące zważone mleko wlewam do woreczka płóciennego, przyciskam obciążnikiem na parę godzin i ser gotowy. Bardzo ważną sprawą jest aby mleko szybko skwaśniało-można dodać trochę śmietany. Jeżeli proces ten trwa za długo to ser będzie gorzki.
Oba sery są super!!!! Smacznego
#1957185 07.10.2014 15:14:33
Ten drugi ser,to przecież twaróg 
Reklama
#1957195 07.10.2014 15:35:58
dzięki wielkie za przepisy
nie wydaje sie to strasznie trudne. na szczęście dla mnie. już nie moge się doczekać gdy moje kozy zaczną dawać mleko...
www.osadadebowo.pl
#1957242 07.10.2014 16:40:11
No właśnie, niechże Jurand to opisze dokładniej 
#1957360 07.10.2014 19:20:03
jurand pisze:
Wyrabiam sery z porostem pleśni w typie st . maur i chabichou z rodziny serów francuskich.Zaadaptowałem do tego celu tzw. kuchnię letnią która to istnieje w każdym gospodarstwie .Jako mini mleczarnia jest w zupełności wystarczająca , natomiast już na przyszły sezon szykuję dojrzewalnię i mini chłodnię .W wolnym czasie zrobię fotki.Inwestycja o tyle potrzebna o ile spodziewamy się wizyty sanepidu , ale i tu chodzi o temperatury które trzeba zachować na poszczególnych etapach.
Wyrabiam sery z porostem pleśni w typie st . maur i chabichou z rodziny serów francuskich.Zaadaptowałem do tego celu tzw. kuchnię letnią która to istnieje w każdym gospodarstwie .Jako mini mleczarnia jest w zupełności wystarczająca , natomiast już na przyszły sezon szykuję dojrzewalnię i mini chłodnię .W wolnym czasie zrobię fotki.Inwestycja o tyle potrzebna o ile spodziewamy się wizyty sanepidu , ale i tu chodzi o temperatury które trzeba zachować na poszczególnych etapach.
Z zasady uważam, że lepiej rozważyć opcję pełniejszą - tu sanepid - niż najprostszą (to raczej najprostsza "inwestycja"
#1957361 07.10.2014 19:23:03
jola1979 pisze:
Ten drugi ser,to przecież twaróg
Ten drugi ser,to przecież twaróg
#1957363 07.10.2014 19:24:55
LadyM. pisze:
To faktycznie zależy od tego ILE i z JAKIM przeznaczeniem. Małe ilości, na potrzeby rodziny, na pewno w domowej kuchni. Ale przy znacznych ilościach mleka i robieniu serów "na sprzedaż" to już wypada mieć specjalne warunki..
To faktycznie zależy od tego ILE i z JAKIM przeznaczeniem. Małe ilości, na potrzeby rodziny, na pewno w domowej kuchni. Ale przy znacznych ilościach mleka i robieniu serów "na sprzedaż" to już wypada mieć specjalne warunki..
#1957368 07.10.2014 19:48:42
Co ja mogę dodać?Ja robię sery w domowej kuchni 
Serowarnia to już "grubsza sprawa".
Ja nie mam kuchni tzw latowej,więc musiałabym budować od podstaw oddzielne pomieszczenie.No,a dla mnie to niestety w najbliższej przyszłości NIEREALNE
Tak,że Ci co mają tzw kuchnię letnią,mogą sobie serowarnie z niej zrobić.
Ja miałam tzw kuchnię letnią w budynku,w którym kiedyś mieszkałam.No,ale tam teraz mam kurczaki brojlery,więc raczej serów robić tam nie można
Serowarnia to już "grubsza sprawa".
Ja nie mam kuchni tzw latowej,więc musiałabym budować od podstaw oddzielne pomieszczenie.No,a dla mnie to niestety w najbliższej przyszłości NIEREALNE
Tak,że Ci co mają tzw kuchnię letnią,mogą sobie serowarnie z niej zrobić.
Ja miałam tzw kuchnię letnią w budynku,w którym kiedyś mieszkałam.No,ale tam teraz mam kurczaki brojlery,więc raczej serów robić tam nie można
wpis edytowany 07.10.2014 19:49:01
#1957378 07.10.2014 20:10:53
Witajcie,
Jestem na etapie adaptacji letniej kuchni. Mam za sobą wizytę z PIW-u (Państwowa Inspekcja weterynaryjna)pana technologa. Niestety dość duży jest koszt przygotowania wzorowej adaptacji. Oprócz bieżącej wody, odpływu, dwóch zlewów, lodówek (co jest zrozumiałe) należy mieć oddzielną ubikację i szatnię. Jednak szykuje się prawdopodobnie zmiana w tym zakresie.
Do dojrzewania serów mam "świeżą" piwniczkę i tylko... mleka coraz mniej.
Jednak, wracając do serowarni to z doświadczenia wiem, że dla mojej własnej wygody "wyprowadzenie" serowarni do oddzielnego pomieszczenia będzie zbawieniem.

Jestem na etapie adaptacji letniej kuchni. Mam za sobą wizytę z PIW-u (Państwowa Inspekcja weterynaryjna)pana technologa. Niestety dość duży jest koszt przygotowania wzorowej adaptacji. Oprócz bieżącej wody, odpływu, dwóch zlewów, lodówek (co jest zrozumiałe) należy mieć oddzielną ubikację i szatnię. Jednak szykuje się prawdopodobnie zmiana w tym zakresie.
Do dojrzewania serów mam "świeżą" piwniczkę i tylko... mleka coraz mniej.
Jednak, wracając do serowarni to z doświadczenia wiem, że dla mojej własnej wygody "wyprowadzenie" serowarni do oddzielnego pomieszczenia będzie zbawieniem.
https://www.facebook.com/ruskabania.waw/
#1957414 07.10.2014 21:18:38
Jolu, a dużo tych serów robisz w zwykłej kuchni?
Eddis, a Ty jak dużą produkcję wynosisz z domu?
Eddis, a Ty jak dużą produkcję wynosisz z domu?
#1957419 07.10.2014 21:25:16
"Świeża" piwniczka, to po prostu nowa i oczekująca na pierwsze sery 
Zuta - moja "produkcja" jest mini mini, czyli około kilograma sera dziennie (choć teraz niestety spadła ilość mleka, więc i mniej mam sera). Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będę miała więcej mleka, bo sery mi znajomi wybierają do cna.
Zuta - moja "produkcja" jest mini mini, czyli około kilograma sera dziennie (choć teraz niestety spadła ilość mleka, więc i mniej mam sera). Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będę miała więcej mleka, bo sery mi znajomi wybierają do cna.
https://www.facebook.com/ruskabania.waw/
Reklama