No to ja dziś powiedziałam facetowi po 80zl za koziołki będą miały 6 tyg przy odbiorze i nie wiem czy się w końcu zdecyduje bo taki mądrala. W rozmowie z e mną wprost powiedział ze przepłaciłam za swoje kozy i on w cenie mojej jednej miałby 3 .... eh jak nie pójdą to wykastruje i sama zjem za pol roku chyba na to wyjdzie
ja tam uważam,że cena żywca powinna być 10zł.za kg. ,a cena mięska 15zł to chyba taka przyzwoita cena dla obuch stron,ja się przynajmniej takich cen trzymam
witam - skoro jest taki marny rynek na mięso kozie to co zrobić z kozłami, które juz osiągnęły dojrzalość? czy kastracja pomoże? i ile czasu trzeba odczekać?
Ja gdzieś czytałam że można preznaczać na mięso dojżałe kozły ale musi byc osobna osoba do zdejmowania skóry przy uboju która zdjemie i nie dotnie tuszki, wetdy mięso nie będzie "pachniało
Przy skórowaniu skórę się ciągnie za mizdre a nie za sierść, ale to dla higieny. Skóra capa śmierdzi jak jasny gwint ale i mięso ma zapach co jak będziesz gotować to z kuchni uciekniesz. Nie ma na to rady ino wykastrować i pochować z pół roku
Ja bym nie kastrował,jeżeli jeszcze nie capi.Przy skórowaniu trzeba uważać żeby włos nie dotykał mięsa.Ja skóruję w pozycji leżącej. Skóra zwisa na boki.
Hejo. W tym wieku może "capic" tym bardziej jeśli przebywał z kozami. A jęsli nie, to na pewno po zapachu wyczujesz. Jak słabo go czuc to smialo można bić.
A propos skórowania- Buran, żaden przyzwoity rzeźnik nie skóruje niczego na leżąco. Zawiesić. Skóruje się od "góry", wtedy naturalne jest, że to "zdjęte" opada i nie dotyka, czego dotykac nie powinno.