Kozolin2 forum o…

Kontrole z PIW
T#352134
Facebook
Reklama



Pike
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Gorce
#1674350 02.12.2013 12:05:23
Gratulacje Jola !!!
weszynoska
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie/Leśniówka
#1674364 02.12.2013 12:30:43
Ja jak zgłaszałam zakup koziołka to od razu pan w agencji dał mi druk spisu stada...wypełniłam na miejscu..podyktował mi wszystkie numery i na ten rok mam z głowy.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1674453 02.12.2013 15:01:50
Pike,dziękuję wesoływesoływesoły
hodowca13
poziom 2
Użytkownik
#1694910 25.12.2013 11:07:04
kontrole są zapowiedziane wcześniej czy wpadają bez zapowiedzi
Mati10
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
#1694953 25.12.2013 12:11:56
Z reguły zapowiedziane dzień wcześniej, rzadko z zaskoczenia. Z zaskoczenia to najczęściej na czyjeś życzliwe zawiadomienie.
Adamsch
poziom 1
Użytkownik
#1695711 26.12.2013 13:19:01
Cześć odnośnie dobrostanu są szkolenia udajcie się do waszych ODR mają tam książki odnosnie wymogów ilosci swiatła itp ..wesoły
KoAla
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Klępina, lubuskie
#1726669 26.01.2014 18:39:44
    jola1979 pisze:

    Nasłuchałam się tyle od sąsiadów,u których były podobne kontrole(fakt,że nie u kóz,bo tylko ja mam kozy),że normalnie włos się jeży na głowie.
    Sąsiad ma do zapłacenia 8tys kary albo "porobi"to co trzeba,dali mu miesiąc czasu.
    Jak zobaczyli kota,to kara,brak mat przed wejściem do obory-kara,trochę obornika poza płytą obornicką-kara.....i tak w kółko.
    Jak zawołał na końcu "miłych gości"na kawę,to powiedzieli,że żadnych "łapówek"nie przyjmują......
    Dlatego włos mi się zjeżył na głowie i stąd moje "nerwy".No,bo wypadałoby "po wszystkim"zaprosić do domu na kawę.No,a tak?Sama już nie wiem,czy zrobię dobrze,czy źle....
    Wszystko w dokumentacji mam ok,kozy i kolczyki też,czysto jest(zwłaszcza,po niedawnym sprzątanku generalnymwesoły) i w sumie wszystko gra.Dzisiaj tylko okna umyłam-coś szybko się brudząsmutny i kilka pajęczynek obmiotłam,bo zawsze jakaś się znajdzie.Jutro zmiotę przy obórkach,bo jak dokładam sianko,to wiadomo-zawsze jakieś "resztki" wylecą.No,a wieczorem nie chciało mi się już z miotełką latać.
    Tak,że niby nie ma do czego się doczepić,ale..........Właśnie,tego "ale"się obawiam.



Dobrze zrozumiałam? Kara za kota?
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1726717 26.01.2014 19:36:28
    KoAla pisze:

    [quote=jola1979]Nasłuchałam się tyle od sąsiadów,u których były podobne kontrole(fakt,że nie u kóz,bo tylko ja mam kozy),że normalnie włos się jeży na głowie.
    Sąsiad ma do zapłacenia 8tys kary albo "porobi"to co trzeba,dali mu miesiąc czasu.
    Jak zobaczyli kota,to kara,brak mat przed wejściem do obory-kara,trochę obornika poza płytą obornicką-kara.....i tak w kółko.
    Jak zawołał na końcu "miłych gości"na kawę,to powiedzieli,że żadnych "łapówek"nie przyjmują......
    Dlatego włos mi się zjeżył na głowie i stąd moje "nerwy".No,bo wypadałoby "po wszystkim"zaprosić do domu na kawę.No,a tak?Sama już nie wiem,czy zrobię dobrze,czy źle....
    Wszystko w dokumentacji mam ok,kozy i kolczyki też,czysto jest(zwłaszcza,po niedawnym sprzątanku generalnymwesoły) i w sumie wszystko gra.Dzisiaj tylko okna umyłam-coś szybko się brudząsmutny i kilka pajęczynek obmiotłam,bo zawsze jakaś się znajdzie.Jutro zmiotę przy obórkach,bo jak dokładam sianko,to wiadomo-zawsze jakieś "resztki" wylecą.No,a wieczorem nie chciało mi się już z miotełką latać.
    Tak,że niby nie ma do czego się doczepić,ale..........Właśnie,tego "ale"się obawiam.



Dobrze zrozumiałam? Kara za kota? [/quote]

U sąsiada kot wybiegł akurat z obory jak była kontrola z PIW-u.Powiedzieli,że kot roznosi choroby.No,a maty czy są w przypadku kotów,czy też nie,to nie ma nic wspólnego.Wiadomo,że na wsi są koty,ale ma ich nie być w oborach.Jak to zrobić?Nie wiem,bo moje koty codziennie rano do obórek za mną łażą.
U mnie w czasie kontroli koty pozamykaławesoły tak,że nie miały możliwości szwędać się pod nogami kontrolerów.
Druga sprawa,to to na kogo trafisz.Jeden wet nie sprawdza prawie nic,a drugi "w mysią dziurę wejdzie".
U mnie sprawdzali wszystko,gdzie przechowuję jedzenie dla kóz,wymiary boksów,wygląd ścian obórek,posadzki itd.
No,ale to było u mnie,bo u niektórych koziarz,jak czytam,to jak była kontrola za dużo nie sprawdzali.
Kolejna sprawa,ja biorę dopłaty bezpośrednie do ziemi-upraw,więc kontrola z PIW-u była zlecona przez ARiMR.Jakby PIW znalazł jakieś niedociągnięcia,to ARiMR miałaby podstawy,żeby mniej pieniędzy mi wypłacić.Tak,że już państwo zaoszczędziłoby na mniesmutny
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1771381 07.03.2014 19:00:52
Nie zapomnij o tabliczkach na drzwi obórek/obórki wesoły
Trzymam kciuki wesoły
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1771480 07.03.2014 21:48:58
Najważniejsze-nie pyskować,przytakiwać jeśli trzeba i grzecznie odpowiadać na pytania wesoły
Ja nie miałam stacji deratyzacyjnych,bo nie wiedziałam,że muszą takie być.
Jakby coś,to "udać głupa",czyli "nie wiem,że tak powinno być"............
Reklama



izka
poziom 2
Użytkownik
#1771538 07.03.2014 22:34:42
A co jeśli do nierejestrowanej kozy wezwie się weterynarza?Przyjedzie czy będzie jakiś problem.
krystian
poziom 6
Użytkownik
#1771543 07.03.2014 22:37:24
Magda trzymam kciuki żeby kontrola pomylśnie wypadła jęzor
WildBirdPark
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
Ilość edycji wpisu: 1
#1771580 07.03.2014 23:36:10
    izka pisze:

    A co jeśli do nierejestrowanej kozy wezwie się weterynarza?Przyjedzie czy będzie jakiś problem.


Czy będzie problem to już od samego weta zależy czy służbista czy nie... Powiatowy raczej się czepnie, chociaż jako "człowiek" też nie musi... Jednoznacznie nie da się przewidzieć... U mnie z tym nie ma problemu - do kóz przyjeżdża trzech wetów z różnych lecznic i nikt się nie przyczepił czy nawet nie upomniał...

Ale gdy wet u jednej z moich kur stwierdził salmonelle to od razu powiadomił powiatowego i sanepid... I się zaczął cyrk...
wpis edytowany 07.03.2014 23:41:34
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1771760 08.03.2014 09:08:07
Gdy moje kozy jeszcze były nie rejestrowane,wet przyjeżdżał i nie było z tym problemów.
Powiedział mi tylko,że w razie "W",to on nie wiedział,że mam kozy wesoły
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1771895 08.03.2014 11:32:20
UFF! No, widzisz!
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1772157 08.03.2014 17:53:02
Madzia to dobrze, ze wszystko pięknie poszło oczko



MANUFAKTURA AMBROZJI
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1772241 08.03.2014 19:48:05
Magda po raz kolejny gratuluję pomyślnego przebiegu kontroli wesoły
Ja też się bałam przed kontrolą.Teraz możesz już spać spokojnie wesoły
Super,cieszę się razem z Tobąwesoły
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2056988 02.03.2015 09:35:53
U mojego znajomego przyjechali z Piw-u bez zapowiedzi.U niego nie ma akurat kóz,ale są krowy i świnie.
No,a drzwi otworzyła żona właściciela(w sumie współwłaścicielka gospodarstwa).Powiedziała,że właściciel wyjechał i na wczasy,a ona jest.........opiekunką do dzieci.
Podziękowali i powiedzieli,że skontaktują się z właścicielem i ustalą z nim termin "wizytacji".
jacek
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Zborowice małopolskie
#2057068 02.03.2015 12:33:07
Jeśli chodzi o policję to może wejść na posesję w każdej chwili jeżeli "istnieje podejrzenie dokonania przestępstwa i nie musi mieć nakazu od prokuratora.Bodajże w 1998 roku na wykładach z prawa karnego prokurator Nowicki szybko nas uświadomił że żyjemy w Polsce a nie w USA i śmiał się że naoglądaliśmy się za dużo filmów amerykańskich co do tych nakazów prokuratorskich.Oczywiście jeśli jesteś niewinny i interwencja policji jest nieumotywowana to masz prawo złożyć pozew i domagać się odszkodowania.Nie wiem jak to się ma z PIW ale podejrzewam że mogą przy donosie odwiedzić niespodziewanie a jeśli zastaną właściciela to ma on obowiązek umożliwić dostęp do zwierząt i dokumentacji.Inna sprawa jeśli go nie zastaną.Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2057112 02.03.2015 13:59:23
Nie wiem, jak to jest z tą policją. Ale jak ciotce wjechała ekipa energetyczna bez pytania na posesję, utopili auto i rozryli ogród to syn wezwał policje. Przyjechali, stanęli przed bramką i zapytali, czy mogą wejść.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss