Kozolin2 forum o…

Oddam młode kozy w dobre ręce, czyli kto ma miękkie serce ten ma twardą dupę
T#351914
Facebook
Reklama



jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1677044 05.12.2013 09:36:06
Adrian superwesoły
Powoli zaczną się do Was przyzwyczajać.No,a że żona zbiera tego "plony".........hm,może koza ma większe zaufanie do kobiet ?wesoływesoływesoły
Adrian
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Sudety Środkowe
#1677057 05.12.2013 09:50:29
    jola1979 pisze:

    Adrian superwesoły
    Powoli zaczną się do Was przyzwyczajać.No,a że żona zbiera tego "plony".........hm,może koza ma większe zaufanie do kobiet ?wesoływesoływesoły


Tak może być. Dostaliśmy kiedyś psa. Suczka panicznie bała się mężczyzn. Do żony podchodziła od początku. Do mnie po 2 miesiącach, zbliżyła się czołgając i oddając mocz. Jej poprzedni właściciel, chciał z niej zrobić psa obronnego i mu nie wyszło. Teraz śmiejemy się że Ruda (pełne imię Tasmania Red) nadrabia ze mną stracony czas, bo mnie uwielbia. Najbardziej cieszy ją jak mnie "upoluje" leżącego w łóżku. Wskakuje, bez względu na swój stopień ubłocenia :-)
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1845316 19.05.2014 22:34:31
szukałam odpowiedniego tematu i chyba ten najbardziej pasuje.
Zamieściłam kilka dni temu ogłoszenie na tablicy o sprzedaży moich kóz , mlecznych i maluchów.
Niestety chciałam wszystkie sprzedać, z pewnych powodów. Dla mnie b. ważnych.
Podjęłam tą decyzje z ciężkim serduchem.
No i się zaczeło - telefon dzwonił właściwie co kilka minut.
Po dwóch dniach od ogłoszenia, doznałam olśnienia !!! Nie sprzedaje !! Poradzę sobie, wszystko ogarnę i będzie dobrze, a moje kozule zostają u mnie.
To dzięki telefonom od IDIOTÓW !!!
Wybaczcie, ale inne słowa nie pasują do opisu kupujących.
Na 30 kilka rozmów, może 3 - 4 były od normalnych ludzi - hodowców.
reszta brzmiała mniej więcej tak : " dejze pani za 50 złotych , to mi brzegi wygryzą, a na jesień będzie mięso ( chodziło o mleczne kozy !!! ), " pani za transport muszę dać 150 złotych to Pani musi spuścić z ceny", " a na co obórka, przecież lato idzie to na łące ciepło", " de pani po 60 złotych , to sie problemu pozbędziesz, a ja będę miał mięso" ( znów mleczne kozy )
nie dałam rady.. wczoraj pobeczałam się jak dziecko i postanowiłam, nie ma sprzedawania. Moje kozule takie kochane wariatki, wypieszczone, zadbane, mają iść na stracenie - Nigdy !!
Teraz jestem w 100% przekonana, ze mam koziego fioła - nie tylko ja, bo mąż i Córki również.
Maluszki sa na sprzedaż, ale postaram się, żeby trafiły do normalnego hodowcy.
Przykre to bardzo, ale ludzie nie mają szacunku do zwierząt, a to źle o nas świadczy ....



MANUFAKTURA AMBROZJI
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#1845435 20.05.2014 07:10:30
Artambrozja- tak to z ludźmi jest, nie szanują zwierząt. Gdybyś po czasie dowiedziała się, że ktoś te twoje kózki zeżarł to serce by pękło. Jak dasz radę to super, albo znaleźć im naprawdę dobry dom. Ja miałam ogromne szczęście bo utrzymuję kontakt z ludźmi, którzy kupili u mnie dorosłe kozy a nawet jedna z nich przyjedzie do mnie w odwiedziny. lol



http://ostatnizakret.blogspot.com/
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1845536 20.05.2014 09:36:52
Ja również cieszę się

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

,że zostawiasz kozie stadko u siebie wesoły
Co do potencjalnych "klientów",to są ludzie i "parapety".
Oj wiele nasłuchałam się przez tel przez kilka lat sprzedając koźlaki.Ręce opadają.
Za nim trafi się "normalny"klientów,który nie myśli tylko o tym,żeby pożreć kozę,to mija trochę czasu.
Lhuna
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#1845703 20.05.2014 13:11:56
A tak się zastanawiałam czemu chcesz sprzedać, czy zdarzyło się coś strasznego..nie chciałam być wścibska.W zasadzie jesteśmy w podobnej sytuacji, domowo-dzieciowej, no z tym że Ty rok do przodu, bo ja stawiam pierwsze kroki (kozowe), i dociekałam, co mogło się stać, że tak nagle dochodzisz do takiej decyzji, bo z forum wynika żeś raczej "kozia wariatka" wesoły
Więc potwierdziło się. Dobrze, że już "po". Pozdrawiam serdecznie.
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1846210 20.05.2014 22:18:04
A no taka głupia baba ze mnie, narobiłam sobie zamieszania tylko przez tą niby sprzedaż.
Powodów takiej chwilowej decyzji ( takiej trochę szczeniackiej, aż mi wstyd zawstydzony ), było kilka.
Na przeciwności codziennego życia zareagowałam zbyt impulsywnie...

Lhuna masz racje kozia wariatka jestem bardzo szczęśliwy

Nubirku dojenie już mam opanowane, nie chwaląc się piękna pianka na mleczku wychodzi taka prosto do espresso macchiato oczko



MANUFAKTURA AMBROZJI
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#1846240 20.05.2014 23:09:33
Brawo ! Trzymam kciuki :-) nie ma co działać pod wpływem chwili.

Nie straszcie z tymi szalonymi ludzmi, jeszcze mam koziołka do sprzedania i marzy mi się dla niego dobry dom bez garnka na jesień :-)
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!