Reklama
#1541340 18.07.2013 08:25:50
Kochana.
Mojej Mambie pomogła dopiero sonda. Nie znalazłam innej metody. Dopiero potem w ruch poszły drożdze,wlewki itp.
Trzymam kciuki.
Mojej Mambie pomogła dopiero sonda. Nie znalazłam innej metody. Dopiero potem w ruch poszły drożdze,wlewki itp.
Trzymam kciuki.
#1541350 18.07.2013 08:40:47
Ja też działałam z wetką.
Zasugerowała jeszcze lewatywę.Z leków podała coś przeciwbólowego i rozkurczowego,chyba buscopan.
Dawaj znać.
Zasugerowała jeszcze lewatywę.Z leków podała coś przeciwbólowego i rozkurczowego,chyba buscopan.
Dawaj znać.
#1541401 18.07.2013 09:44:49
Dwa dni temu wieczorem po wypasie to samo miałem, normalnie koza na dojarkę się nie zmieściła taki balon był, ale do rana przeszło. Ten sezon dość owocny jest wzdęcia u mnie już drugi przypadek w tym roku a gdzie tu do końca...
#1541422 18.07.2013 10:03:20
Magda trzymam kciuki.U mnie w tym roku koza chyba 2 tyg przed wykotem dostała takiego wzdęcia(w sumie nagle spuchła),że leżała na boku i wyła z bólu.
Biegiem wet,przyjechał w ciągu 15 min.Przebił ją i upuścił gazy.Bałam się o nią i o przyszłe maluchy.
No,ale mój wet to profesjonalista i o dziwo na kozach zna się jak mało,który wet.
Koza przeżyła,maluchy również.Tak,że dużo zależy od weta.
Wzdęcia w tym roku to koszmar hodowców.Pogoda nie sprzyja.
Pisz co u Was.
Biegiem wet,przyjechał w ciągu 15 min.Przebił ją i upuścił gazy.Bałam się o nią i o przyszłe maluchy.
No,ale mój wet to profesjonalista i o dziwo na kozach zna się jak mało,który wet.
Koza przeżyła,maluchy również.Tak,że dużo zależy od weta.
Wzdęcia w tym roku to koszmar hodowców.Pogoda nie sprzyja.
Pisz co u Was.
#1541474 18.07.2013 10:52:11
mam nadzieje,że będzie dobrze. Monia mi kiedyś radziła,że jak by coś się takiego działo to cienki szlauch, końcówka wygładzona papierem ściernym, wlewka z oleju, drugi koniec szlauchu do ust i powoli wkładamy aż poczujemy w ustach 'przyjemny' posmak. nie wiem, nie miałem okazji sprawdzać u kóz, w ten sposób zimą ratowałem trzy razy zadławione wrzosówki.
#1541491 18.07.2013 11:02:57
Madzia trzymam kciuki za kozuchę :*
Moje wariatki wczoraj wieczorem wyglądały jak dwa balony, ale wszystko jest ok .
Moje wariatki wczoraj wieczorem wyglądały jak dwa balony, ale wszystko jest ok .
#1541493 18.07.2013 11:05:23
u mnie jak kozę wzdeło to somsiad kazał mi jak gonić po pastwisku kilka razy dzięnie
Goniłem i przeszło to może to spróbujcie, jak najwięcej ruchu.!
#1541538 18.07.2013 12:09:46
nie trzeba ganiać wystarczy kozę wsadzić w samochód i jeździć po największych wertepach. U Magdy wydaje mi się że były opryski na polach i spłynęło z góry do niej na dół przez deszcz, dwa spore wzdęcia ( padły koziołek) plus objawy neurologiczne (trzęsienie się ) to nie objaw zwykłego wzdęcia.
http://powr-t.blogspot.com/
#1541802 18.07.2013 17:12:34
Magda,Pectolit podawaj,bo poza tym,że działa przeciw biegunkowo,to jeszcze poprawia trawienie.Nie zaszkodzi.
Zrób jej jeszcze ziółka.Z wężem nie próbowałam,więc nie poradzę nic-w każdym bądź razie może cykor ze mnie,ala ja bym się bała,że uszkodzę "coś po drodze".Dziwię się,że wet nie zastosował sondy,nie przebił kozy itd.
No,ale widać stwierdził,że to niepotrzebne.
Ja po kilku latach i kilku zmarnowanych przez weterynarzy kozach.........niestety........dopiero jakiś czas temu trafiłam przypadkiem na tego weta,który teraz do nas jeździ.
Magda,jak chcesz wyślę Ci nr do niego na priv.Przez tel też może coś doradziłby chociaż to trudne.
Ten rok,pogoda-nie sprzyjają hodowlii zwierzaków.U mnie wet jest profilaktycznie co 2 tygodnie,ot tak sobie,żeby sprawdzić czy wszystko jest ok,w razie co zadziałać coś.
Czekam na Covexin10-ma się dowiedzieć czy da radę zamówić.Jak tylko załatwi go,wtedy szczepię wszystkie kozy łącznie z małymi.
No,a co do Twojej kózki-to trzymam kciuki za wyzdrowienie.
Zrób jej jeszcze ziółka.Z wężem nie próbowałam,więc nie poradzę nic-w każdym bądź razie może cykor ze mnie,ala ja bym się bała,że uszkodzę "coś po drodze".Dziwię się,że wet nie zastosował sondy,nie przebił kozy itd.
No,ale widać stwierdził,że to niepotrzebne.
Ja po kilku latach i kilku zmarnowanych przez weterynarzy kozach.........niestety........dopiero jakiś czas temu trafiłam przypadkiem na tego weta,który teraz do nas jeździ.
Magda,jak chcesz wyślę Ci nr do niego na priv.Przez tel też może coś doradziłby chociaż to trudne.
Ten rok,pogoda-nie sprzyjają hodowlii zwierzaków.U mnie wet jest profilaktycznie co 2 tygodnie,ot tak sobie,żeby sprawdzić czy wszystko jest ok,w razie co zadziałać coś.
Czekam na Covexin10-ma się dowiedzieć czy da radę zamówić.Jak tylko załatwi go,wtedy szczepię wszystkie kozy łącznie z małymi.
No,a co do Twojej kózki-to trzymam kciuki za wyzdrowienie.
Reklama
#1542561 19.07.2013 10:51:48
Uff. To super.
A owieczce coś dajesz?
A owieczce coś dajesz?
#1542630 19.07.2013 11:47:59
Madziu to dobrze że juz lepiej , a owieczce nie można dać np. węgla leczniczego albo smecty ? może by to pomogło ?
trzymam kciuki za zdrowie zwierzyny :*
trzymam kciuki za zdrowie zwierzyny :*
#1542674 19.07.2013 12:36:49
To dobrze,że z Jadzią lepiej.
No,a co do owieczki,to Pectolit dajesz jej?
No,a co do owieczki,to Pectolit dajesz jej?
#1542893 19.07.2013 16:45:04
Co za ludzie,normalnie szlak na takie osoby trafia
Skórki się zachciało d....wi
Ma szczęście,że na mnie to nie trafiło,bo nie wiem czy nawet skórka z niego zostałaby
Co do Pectolitu,to nie wiem czy sprawdza się u owiec,nie stosowałam,bo owiec nie mam
#1543517 20.07.2013 10:33:32
Halo,halo.
Jak zdrowie zwierzaków?
Jak zdrowie zwierzaków?
#1544387 21.07.2013 08:39:51
Ja również trzymam kciuki za powrót do zdrowia.
Reklama