Kozolin2 forum o…

Zasuszenie przed porodem
T#337244 kiedy i jak zasuszać kotne kozy
Facebook
Reklama



annorl1
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2017729 07.01.2015 13:16:35
Gawron, dzięki. na razie kozy mają stały dostęp do siana, słomy i wody. raz dziennie dostają warzywa.
a co do tego zasuszania, bo w końcu nikt nie odpowiedział na moje pytanie. czy jak koza będzie miała juz puste strzyki, wtedy dopiero jest zasuszona? bo może dla kogoś to oczywiste, ale nie dla mnie zawstydzony
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#2018314 08.01.2015 04:49:11
Jeśli w odpowiednim momencie przerwałaś dojenie to po prostu obserwuj nie dotykaj wymienia. Widać z daleka, że wymię nie przybiera, nie nabrzmiewa. Dotykaj tylko w wyjątkowych przypadkach bo wówczas pobudzasz produkcję mleczka.
annorl1
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2018375 08.01.2015 09:03:59
Kasiulki nie doję już prawie 3 tygodnie. pełnych strzyków już dawno nie ma. więc okres, kiedy bałaś się, że dostanie zapalenia minął. teraz strzyki sa prawie puste, jedynie na końcówkach widać nieco jeszcze nie wchłoniętego mleka. pewnie gdybym ją teraz chciała wydoić to może pół szklanki by było, a może i nie. tak więc już wszystko jest na dobrej drodze wesoły
capra
poziom 3

Użytkownik
#2025951 18.01.2015 17:56:08
słuchajcie by uniknąć ew, problemów, warto podać na 2ms przed porodem tubostrzykawkę do wymieniową z antybiotykiem kótry zabezpieczy wymię w okresie zasuszenia.., to koszt ok 20zł na kozę...
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#2025992 18.01.2015 18:17:54
I rozwalić strzyk.



http://ostatnizakret.blogspot.com/
capra
poziom 3

Użytkownik
#2026028 18.01.2015 18:52:06
jak to rozwalić?.,
nic się nie dzije, przecież jest to specjalnie przygotowane by nic się nie stało przy wprowadzaniu, a ponadtoi tak trzeba cześć leku palcami jak przy doju przesunac do zatoki mlecznej....
no chyba że ktoś nie patrafi...
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#2026052 18.01.2015 19:31:01
Te tubki są przeznaczone dla krów a te jak wiemy strzyki mają dużo większe niż kozy. No chyba, że wyprodukowano typowo dla kóz.



http://ostatnizakret.blogspot.com/
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#2026074 18.01.2015 19:54:49
Jeśli jest problem należy użyć wenflonu. Po wyjęciu igły wprowadzamy w strzyk wężyk i jeśli tubostrzykawka pasuje to z niej a jeśli nie to z jednorazowej strzykawki aplikujemy lek. Mam kozy którym można bez problemu podać leki do wymienia i te o zbyt wąskim kanale. Nigdy nie było potrzeb stosowania przy zasuszaniu.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2026092 18.01.2015 20:12:37
Ja też nie raz już musiałam podać lek do wymienny,gdy kozy miały zapalenie wymion.Umiejętnie podany nie uszkadza strzyków.Tyle,że trzeba to robić bardzo delikatnie,nic na siłę,nie można "pchać"na siłę,bo wtedy można faktycznie bardziej zaszkodzić.Oczywiście nie znaczy to,że jestem fanatyczką podawania tego typu leków i w taki właśnie sposób.No,ale niestety,weci nie widzą innego rozwiązania,gdy koza ma stan zapalny,a niestety mam taką kozą,którą ledwie zawieje,stan zapalny murowany.Prawdopodobnie(kupiłam taką już dorosłą)miała nieleczony stan zapalny.Nie chcę jej sprzedawać,czy "pozbywać się"jej,bo jest bardzo dobrze mleczna.No,ale coś,za coś.
Natomiast nigdy nie słyszałam,żeby lek do wymienny podawać "zapobiegawczo".Według mnie,jeśli już to z konieczności.No,ale mogę się mylić.
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#2026121 18.01.2015 20:35:06
Rozmawiałam ze swoim wetem (oraz hodowcami) i odradzają. Wet ładuje antybiotyk domięśniowo w razie draki i jest ok.



http://ostatnizakret.blogspot.com/
Reklama



capra
poziom 3

Użytkownik
#2026589 19.01.2015 14:52:16
    Esti pisze:

    Te tubki są przeznaczone dla krów a te jak wiemy strzyki mają dużo większe niż kozy. No chyba, że wyprodukowano typowo dla kóz.


moja droga koleżanko, ale jeszcze nie widziałem koziego strzyka mnijeszego niż krowiwesoły)., może tutaj pomyłka z owczym strzyime bo te są jak małe.
dlatego też kubki udojowe są większe( średnica otworu na strzyk) dla kóz niż krów. Ktoś koleżankę w błąd wprowasził.
każda tubo sztrzykawka ma końcówkę extra wyprofilowaną by łatwo ja można było do kanału strzykowego wprowadzić bez jego uszkodzenia.......
Ponadto wystaczy 1 tubka na 2 ćwiartki..,
capra
poziom 3

Użytkownik
#2026595 19.01.2015 14:58:25
    jola1979 pisze:

    Ja też nie raz już musiałam podać lek do wymienny,gdy kozy miały zapalenie wymion.Umiejętnie podany nie uszkadza strzyków.Tyle,że trzeba to robić bardzo delikatnie,nic na siłę,nie można "pchać"na siłę,bo wtedy można faktycznie bardziej zaszkodzić.Oczywiście nie znaczy to,że jestem fanatyczką podawania tego typu leków i w taki właśnie sposób.No,ale niestety,weci nie widzą innego rozwiązania,gdy koza ma stan zapalny,a niestety mam taką kozą,którą ledwie zawieje,stan zapalny murowany.Prawdopodobnie(kupiłam taką już dorosłą)miała nieleczony stan zapalny.Nie chcę jej sprzedawać,czy "pozbywać się"jej,bo jest bardzo dobrze mleczna.No,ale coś,za coś.
    Natomiast nigdy nie słyszałam,żeby lek do wymienny podawać "zapobiegawczo".Według mnie,jeśli już to z konieczności.No,ale mogę się mylić.



Przy obecnej produkcji mleka i wydajności, stosuję się właśnie tego typu rozwiązanie na całym świecie. Poniekąd są to jakieś koszta, ale nie równomierne z wewntualnością gdzy koza załapie zapalenie wymienia. Po zatem koza o wiele ciężej przechodzi mastitis niż krowa i przy bardzo ostrych stanach zapalnych zchodzismutny.,
To się nazywa profilaktyka w okresie zasuszenia............,
Oczywiście pomijamy sztui kótre same wysychają na czas, lub przed wiec te można pominąć choć trzeba i tak wymię skontrolować, na ew obecność strawdnień, czy obecności ew, guzów pod skorą><
capra
poziom 3

Użytkownik
#2026596 19.01.2015 15:01:09
    Esti pisze:

    Rozmawiałam ze swoim wetem (oraz hodowcami) i odradzają. Wet ładuje antybiotyk domięśniowo w razie draki i jest ok.


Tak to typowa metoda, Veta kóty tylko o kozy ma w nosie, a zielonego pojęcia o ich hodowli czy profilaktyce...,
Temach choroby kóz i owic na studiach vet, tak naprawdę nie istnieje w polsce...!!!
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#2026697 19.01.2015 17:24:30
Kolego capra, kozy jednak strzyki mają dużo mniejsze niż krowy. No chyba, że mówimy o tych nieprawidłowych, rozciągniętych flakach.



http://ostatnizakret.blogspot.com/
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 2
#2026730 19.01.2015 18:26:54
Sądzę, że to wszystko o czym mówi Capra dotyczy tzw. stad "towarowych", czyli "fabryk" mleka. Gdzie faktycznie strzyki są dużo większe, bo od zarania dojone dojarka, gdzie stawia się na max wydajność kozy, która po paru latach idzie "do wymiany", gdzie stosuje się "profilaktykę" antybiotykową , na wszelki wypadek, żeby minimalizować koszta.
Sądzę, że "fani" zdrowej żywności, jakimi jest większość użytkowników tego forum stara się z kolei minimalizować stosowanie antybiotyków w swoich stadach "na wszelki wypadek", a raczej doglądac zwierząt, by do chorób niektórych nie dopuścić.


Na marginesieCapra, chyba Cię jakoś emocje zbytnio ponoszą, bo ilość błędów i literówek wzrasta z każdym postem i raczej się trzeba domyślać, niż czytać, co napisałeś.


Dodatkowo interesowałoby mnie źródło Twojej wiedzy, jakiś artykuł na ten temat, czy coś takiego. Bo to, że ktoś gdzieś coś słyszał jest mało przekonywujące, oraz, że "na całym świecie", tzn w Namibii też?
wpis edytowany 19.01.2015 18:34:52
capra
poziom 3

Użytkownik
Ilość edycji Admina: 1
#2026881 19.01.2015 21:39:26
Za literówki, soorki, ale z brak polskiej Trzcionki, wiec, czasem se Geats splunie a ekran czymś, co na pierwszy rzut oka jest zrozumiałym dla naszego języka apokryfemwesoły)) sorki.......,
co do wiedzy, cóż, lata pracy na fermie z korelacją wiejskiej magii / realia.....
ps. w całym naszym śmiecie 2 czy 4 nożnym zawsze ceniona wieloródka nie dorówna pierwiastce, tyle, że Hodowla musi podążać za ekonomią nie licząc na taryfę ulgową....
takie fakty........ pozzzzzzdrawiam.wesoły

ps, a laktacja za laktacją cóż....... robi swoje. płaczebardzo szczęśliwy, a "ma wszelki wypadek" to nie bo widzimisię tylko by uniknąć ew, następstw epidemii mastitów czy innych następstw......... Wynikłych z u wcześniej już podjętych decyzji..

a co do zdrowej żywności?. takowej po 70latach już nie ma...... !!!!!!!




LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2026884 19.01.2015 21:47:01
Czy to w Polsce ta ferma? I jak liczne ""pogłowie"?
capra
poziom 3

Użytkownik
Ilość edycji Admina: 1
#2026903 19.01.2015 22:03:13
Niestety nie moja droga koleżanko.,
Za naszą granią 300kóz.,
Już kiedyś pisałem, że koźlarstwo i owczarstwo w PL kwiczy.........
A utrzymywanie kilku, kośarko - użyźniarki i związanymi z tym problemów nie da się przełożyć......
Ale na ile mogę pomóc, to proszę.........
Wiadomo, że każdy ma swój sposób, na, ale i tak na końcu nas samych rozliczy nasz portfel.


a, zachodnia Europa, kończy programy uwalniania stad od różnych chorób....., Choroby te w Polsce nie są objęte jakimikolwiek obostrzeniami czy jak zwał bo nie są zakaźne, ale zakup takich kóz, capów może przetrzebić stado po czasie u hodowcy a potem w okolicy....,
Więc proszę o rozwagę.....,
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
Ilość edycji wpisu: 1
#2027040 20.01.2015 04:15:36
Capra przeczytaj swoje posty ze trzy razy, może Ci przejdzie? Tak nawiasem to może i dobrze że za granicą …............... bo w naszych dojarkach kubki strzykowe wyglądają zupełnie odwrotnie.
wpis edytowany 20.01.2015 04:16:30
capra
poziom 3

Użytkownik
Ilość edycji Admina: 1
#2027345 20.01.2015 16:50:55
no cuż, Polak potrafi..
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss