Kozolin2 forum o…

Perfekcyjna Pani Domu
T#213297
Facebook
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2005516 20.12.2014 21:33:16
Wegeta to trucizna!
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2005598 20.12.2014 23:16:43
wszystko zawiera jakas trucizne. ale wole kupic vegete czy kucharka w biedronce niz gotowa golonke.
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#2005655 21.12.2014 05:00:05
Jeżeli tak lubisz wegetę to może posadź w ogrodzie lubczyk, który w połączeniu z innymi ziołami jest w podobnym a nawet lepszym smaku i bez chemicznych dodatków. Niestety nie wiem czym zastąpić poczek z majerankiem – jakoś nie łapię co to może być.
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2005673 21.12.2014 08:43:12
Bardzo zabawne. Lubczyk mm na ogródku. Poza tym jestem kucharzem i pracuje w tym zawodzie wiec nie uczcie mnie gotowania. Juz nie róbcie sie alfa i omega w kazdej dziedzinie.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2005676 21.12.2014 09:01:05
Przemo, a TY od razu zjezony. Luzuj chłopie.
Każdy ma swój poglad na rózne sprawy.
Ja nie jestem kucharzem, ale vegety, maggi, nie używam nigdy w życiu. Sól pieprz zioła wystarczą. A tam tylko glutaminiany, hydrolizaty białka i inne syfy, których w dzisiejszym żarciu i tak dość.
Łyżeczka vegety jest gorsza dla organizmu niz łyżeczka soli, zwłaszcza dla sercowców np, ludzi schorowanych, starszych, dzieci.
Kuchnia na vegecie jest na pewno smaczna, ale na pewno nie jest zdrowa.
annorl1
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2005696 21.12.2014 09:59:27
niestety, ale ludzie którzy używają vegety są zdania, że nie da sie inaczej gotować. moja mama, moja teściowa bez tego nie zrobią obiadu, a jak do mnie przyjeżdżają, to rosołek na samym mięsie, warzywach i ziołach jedzą i niczego im nie brakuje.
ja niestety, ale po obiadkach u nich mam bóle wątroby i żołądka przez 2 dni. dlatego coraz częściej staram się jechać w gości do mamy czy teściowej najedzona i pozostaje na kawce i ciasteczku do niego.
sama kiedyś gotowałam na kostkach i vegecie, tak mnie w domu uczona. długo, bardzo długo zajęło mi oduczanie nas od tego syfu. ale robiłam to stopniowo, zmniejszałam dawkę kostki co tydzień o 1/4 kostki. dało się. od lat już nie używam tego syfu.
ale każdy gotuje jak chce i każdy sam dba o swoje zdrowie.

Przemo, niestety ale tak jak Gawron nie mam pojęcia co to jest poczek z majerankiem. bo jak do golonki, to na pewno nie chodzi o boczek.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#2005708 21.12.2014 10:17:57
Staram się kupowac po prostu zioła (te, których nie mam własnych) i nimi doprawiać. Gotowe mieszanki np. pod tytułem przyprawa do gulaszu, przyprawa do bigosu itd tez zawieraja te sztuczne wsady. To zreszta od razu się czuje po otwarciu torebki - że jest tam jakis wynalazek, oprócz ziół.
A lubczyku nie trawię, niestety - zbyt mi przypomina zapach magggi, która u mnie w domu była uzywana. I ojciec lał ja do wszystkiego, nawet do owsianki, z czego rechotaliśmy jak norki...
wpis edytowany 21.12.2014 10:18:54
annorl1
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2005746 21.12.2014 11:09:49
Iwona, maga do owsianki pytajnikzdziwionychory

LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2005752 21.12.2014 11:20:57
u nas było na słono.
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#2005768 21.12.2014 11:58:12
słona owsianka chory nie mogę przełknąć. Wychodzę z nawyko wegetowego, łatwe to nie jest. Do ziół wciąż brakuje mi półeczek i pojemniczków.
Reklama



acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2005808 21.12.2014 12:59:24
Ale sue uczepiliscie sie tej mojej Vegety. Oczywiście w pracy i w domu używam innych przypraw i ziol. A co do tego poczku to miało być BOCZEK Z MAJERANKIEM. Lubczyk jak tak lubicie polecam kupic nasionka wysiac latem a potem popikiwac i super przyprawa. Działa tez na popęd plciowy ha ha tak jak pietruszka no ale pewnie za chwile ktos sie do tego negatywnie odniesiepan zielony
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#2005855 21.12.2014 14:40:15
Pietruszka to wiem,że działa na popęd, ale inny - popędza biegiem ... Natomiast, o ile wiem seler bardzo dobry dla panów.... Polecam surówkę -seler, jabłko, smietana, odrobina cukru i soli. Proste jak sierp, a pyszne i zdrowe. Może być gęsty jogurt, jak ktoś się odchudza.
A lubczyku jedna roślina obsluzy dużą rodzine przez wiele lat.

A teraz: może ktoś poradzi, co zrobić z patelnią.
Mam taką cygankę, juz pewnie pod trzydziestkę podchodzi i zrobił się jej straszny nagar od spodu.
Pewnie nie jestem zbyt perfekcyjną panią domu i było za każdym razem piaskiem, czy popiołem szorować.
Czy to się da czymś zlikwidwać, czy wyrzucić i kupić nową.
Tyle, że nowa cyganka, zanim nabierze mocy urzędowej, żeby np. naleśniki na niej usmażyć, to chwila zejdzie.
wpis edytowany 21.12.2014 14:45:02
jakubpiotr
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Tylin k/Częstochowy
#2005863 21.12.2014 14:57:06
Co do surówki - u nas lądują w niej również posiekane orzechy włoskie, w wersji egzotycznej zamiast jabłka pomarańcz, rodzynki.. uwielbiam!! za smak - nie za skutki uboczneoczko

co do cyganki to rady nie mam, ale jestem sentymentalne zwierzę i pewnie jakimiś szpachelkami, dłutami, pilnikami i papierami ściernymi próbowałbym ją reanimowaćzakręconyoczko
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2005868 21.12.2014 15:03:43
Tak, orzechy też. Tylko ona się wtedy robi koloru starej ściery i moi panowie zaraz powiedzieliby BE.
Robie też wersję egzotyczną, ale z selera słoikowego + ananas+kukurydza+odrobina majonezu. I taka będzie na święta. Bo jest lekka, nie taka słatka, która sama za obiad z kolacja wystarczy, bo ma kupę zapychaczy w postaci kartofli lub kluch lub jaj lub to wszystko naraz.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
Ilość edycji wpisu: 1
#2005886 21.12.2014 15:37:04
Iwona,a jak skropisz odrobiną soku z cytryny,to też seler się zrobi "sina"?
Pytam dlatego,że nie próbowałam,ale wiem,że np banany skropione cytryną nie ściemnieją.
Co do "moich golonek po bawarsku",to leję tylko 0,5l piwa-Tyskie,Żubr,czy jakie mam pod ręką(byle nie ciemne i nie te co ma 8%.
Kucharka trzeźwa,bo nie lubię alkoholu wesoły.No chyba,że naleweczkę Babuni,czy winko własnej roboty,to lampeczkę dla tradycji i na tym koniec.No,a tym bardziej piwa nie lubięwesoły
Tak,że na trzeźwo gotowane.
Piwo jest po to,żeby golonki kruche bardziej były i żeby "wieprzem"mi nie jechały wesoły
Sory,ale raz w życiu próbowałam golonkę i za bardzo "wieprza czułam w nich".
No,a moja teściowa to też kucharka,więc żeby zrobić golonki,które smakowały jej bardziej niż te,które ona sama gotuje(tradycyjnie w rosołku),to chyba nie tak źle ze mną,no nie? wesoły
Najgorzej,gdy podsmaża się te golonki na oleju.Cała kuchnia w oleju.No,ale przynajmniej panele połysk mają jak nigdy wesoły.Golonki peklowane kupuję,bo one lepiej "doszły solą"w środku.
Mój Darek z zawodu rzeźnik i jak pierwszy raz w swoim życiu(dokładnie było to w ubiegłorocznego Sylwestra)golonki robiłam i powiedziałam mu,że peklowane kupiłam,to mruczał pod nosem,że "za wodę z solą tyle płacić".Do tego jak można zrobić golonki w piwie?Inaczej jego mama robi,a przecież golonki już gotowała za nim ja na świecie byłam.No,ale jak ugotowane były,to za nim goście przyjechali,wciągnął dwie i aż paluchy oblizywał wesoły
No,a pochwała z ust teściowej,przy całej rodzince,że moje golonki są lepsze niż te,które ona robi???Bezcenne. pan zielony

Co do Vegety,to moja mama też bez Vegety gotować nie potrafi,no i bez kostek rosołowych.
Przyznam się szczerze,że ja nie potrafię gotować z Vegetą zawstydzony
Kupiłam raz,bo moja mama się dziwiła,że jak to można Vegety nie używać.Tak,że jak tylko zaczęłam gotować z Vegetą,mój Darek o dziwo.........o wiele więcej pił...........wody,nie mylić z tą "ognistą"pan zielony
Czyżby jedzenie było przesolone ?lol
wpis edytowany 21.12.2014 15:47:46
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2005891 21.12.2014 15:50:23
Surowka z selera pycha. Na potencje dla panów pomidory polecam choc sam problemów jeszcze z tym nie mam he he. A do tej dobrej palelni to spróbuj soda sol ocet taka papkę zrobić nalozyc i zostawiec ale jak ona ma juz swoje lata to może nie pomoc albo pomoże tylko w połowie. Bardziej drastyczne dla patelni może sie okażą papka zrobiona z środków do dezynfekcji i udrazniania rur. Ale to juz dla odważnych.my do garów kupujemy srodki w hurtowni z seri SUMA... One sa każdy do innego rodzaju naczyń podlog itd itd ale cena tez kolosalna wiec ma domowy budżet kupując do jednej patelni środek za ok 100 zl nie opłaca sie lepiej zainwestować w pozadna patelnie. Seler żeby nie ciemnial należy go skropić sokiem z cytryny lub limonki. A orzech można zastąpić platkami migdalow w karmelu. Teflonowa patelnie rozgrzać u wsypać platki migdalow caly czas potrząsając ku mieszając aż nabiorą złotego koloru. Nastepnie wsypac lyzke cukru i mieszac aż zrobi sie karmel i otoczy platki. Potem wszystko wysypać na papier lub folie i ostudzić. Super tez sa takie migdaly do dekoracji cias i deserów lub salatek owocowych.
annorl1
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2005897 21.12.2014 15:56:24
Przemo, że też 10 min. wczesniej nie napisałeś przepisu na migdały w karmelu...a tak, piernik już cały w polewie i teraz na prawie wyschniętą nie przyjmie juz nic smutny
jesnak patent spisuję i do ciasteczek użyję wesoły
acerprzemo
poziom 5
Użytkownik
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#2005951 21.12.2014 17:24:46
Posyp migdalami i polej jeszcze raz polewa co najlepsze schowa sie pod przykryciem z polewy
annorl1
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2005961 21.12.2014 17:42:44
nie wiem czy piernik to wytrzyma, już cholernik warzy przeszło 5 kg. i ma grubo polewy. poza tym na polewę sypnęłam czekoladową posypkę, więc nie chce jej zasłaniać jęzor
do ciasteczek zostawiam migdały wesoły
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2006046 21.12.2014 20:13:04
Spróbuje te octowo-sodowo-solna papkę. Ocet z sodą to jest, drodzy państwo super sprawa! Każda chyba ma do czynienia co jakiś czas (bo nie śądzę, by któraś codziennie szafki kuchenne z góry przecierała) z tym tłustym świństwem, które się tam gromadzi. Ja to ostatnio potraktowałam właśnie wodą z octem i soda, oraz odrobina płynu do garów.Nigdy wcześniej i żadnym innym środkiem tak łatwo mi nie poszło.

A patelni nie zamienię na "porządną" Już miałam kilka tych "porządnych" i dawno ich nie ma, albo bez rączek stoją (no, ta nierdzewna bez ucha, to przynajmniej do tarty tatin się przydaje). Nie potrafię smażyć naleśników, czy placków ziemn. na tych patelniach teflonowych. Wychodzą blade i niedorobione. Na ceramicznej to tylko proziaki się udają.

Kupiłam niedawno teflonową, taka małą, do smażenia jajecznicy Dziecku (bo z cyganki wydaje mi się jajecznica niedobra)), używam tylko silikonowej, miękkiej łopatki do niej. I już niestety teflon Dziecko zjadło..

Jola, a z ta pijana kucharką to miałam na myśli "upicie" się oparami z gara, bo przeciez ten alkohol z browarka "wyparuje" podczas gotowania.

Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!