Reklama
#1984314 15.11.2014 10:53:50
Zimą dobrze zwierzakom dawać ziarno podkiełkowane,oraz suszoną pokrzywę do ziemniaków z otrębami.
#1984484 15.11.2014 17:22:17
to ja mam pytanie o najlepszy sposób na kiełkowanie np owsa? jakieś 5 lat temu spróbowałem, nie wyszło mi i więcej prób nie podjąłem.. zalałem w 10l wiadrze owies gorącą wodą, zostawiłem na noc, dnia następnego resztki wody odlałem i zostawiłem w piwnicy przy piecu.. efekt do przewidzenia.. po wierzchu skiełkowało, głębiej sfermentowało.. jakieś wskazówki?
#1984628 15.11.2014 21:22:39
nie gorącą,tylko ciepłą wodą,codziennie trzeba przepłukać.do kiełkowania najlepsza jest pszenica,
#1984691 16.11.2014 05:43:51
Gosiu, dzieki. moje na zimę mają ususzony wór pokrzywy, w okresie zimowym daję im do parzonej kaszy czy mielonej pszenicy. co do kiełkowanego zboża, po pierwsze moje go nie jadły za chętnie, po drugie z tego co wiem, to podkiełkowane zboże daje się aby kura chętnie kwoczyła 
#1985533 17.11.2014 16:19:32
kiełki pszenicy to dużo wit.E-witaminy płodności,dla kur płodność to nieśność.Trzeba też kurom doświetlać-wydłużać dzień.Kura musi się też przepierzyć-zmienić pióra-wtedy nie niesie.Ale to chyba wszyscy wiedzą
#1985541 17.11.2014 16:28:17
Gosia, moje kury nie miały nigdy doświetlane. jak w zimie dzień się kończy o 15, to kury idą spać i kończy się ich dzień, a kury niosły mi się w 100%, więc nie wiem czy nieśność jest aż tak bardzo zależna od światła. no chyba, że moje kury jakieś dziwne są 
#1988568 22.11.2014 09:09:46
A u mnie dzis pojechalo 45 kur ozdobnych do nowego wlasciciela
zeby moje koziska mialy wiecej swobody a wet sie nie czepial podjalem decyzje odsprzedania kurek. Zostaly u mnie dwie suczki beagla, diana i dziunia, pinczerka tina i babcia kundelek luna. No i kocica polperska helga.
#1988829 22.11.2014 16:46:27
Wiem co czujesz acerprzemo człowiek hodując cokolwiek przyzwyczaja sie miałam parę razy tak że musiałam coś sprzedać potem myśl czy dobrze zrobiłam itp 
https://www.facebook.com/Kozy-moją-pasja-991120310918083/timeline/
#1988839 22.11.2014 16:59:10
No jakos trzeba zyc mam nadzieje ze kozki wynagrodza mi moja decyzje
#1988842 22.11.2014 17:01:49
Napewno nawet sie nie obejrzysz chociaż czasem mi smutno za tym co sprzedałam
https://www.facebook.com/Kozy-moją-pasja-991120310918083/timeline/
Reklama
#1988849 22.11.2014 17:14:02
Mi tez za moje zwierzaki a mialem ich czasem mnostwo zycie bym oddal. Nawet po operacji pirwsze co zrobilem jak wrocilem ze szpitala to musialem sie z nimi wszystkimi przywitac. Mama az plakala z tej radosci
#1988862 22.11.2014 17:46:49
Wiem cos o tym 
https://www.facebook.com/Kozy-moją-pasja-991120310918083/timeline/
#1991771 26.11.2014 22:29:36
Witam . Szukam chętnych do pomocy przy rozwinięciu mojego forum o królikach .
dajcie znać . Pozdrawiam.
jeśli posiadasz króliki
zarejestruj się pod adresem www.krolikoland.pun.pl i dziel się z nami wiedzą
#1991781 26.11.2014 22:37:02
No to już zapraszam do zarejestrowania
krolikoland.pun.pl
jeśli posiadasz króliki
zarejestruj się pod adresem www.krolikoland.pun.pl i dziel się z nami wiedzą
#2014208 03.01.2015 12:51:40
Dzisiaj urodziło nam się pierwsze jagnię owcy kameruńskiej. Nawet nie wiem jaka płeć, nie mówiąc o zdjęciach
Mąż jak rano pojechał do stajni to maluch już był suchy, więc pewnie nad ranem się urodził....Kamerunki to dzikie owce
zupełnie nie mogę się przyzwyczaić do ich charakteru i boję się, żebym coś źle nie robiła. Wyczytałam, że takiego malucha nawet dotykac nie wolno bo matka może odtrącić. Jeśli ktoś z Was ma jakieś doświadczenie to jestem otwarta na wszelkie porady.
#2014338 03.01.2015 15:49:36
Nie mam doswiadczenia ale gratuluje serdecznie 
#2014421 03.01.2015 17:16:00
u mnie swego czasu jedna kameruńska darła ryja.. dwa razy zdążyła się okocić - oseski dotykałem i problemu nie było. a że dzikusy są z nich to prawda, chyba większe niźli z wrzosówek.. nieprawdopodobnie wysoko potrafią skakać..
#2014636 03.01.2015 21:29:15
u mnie po kilku wykotach kamerunek też nie było żadnego problemu. nie jednokrotnie kociły mi się na pastwisku i musiałem wnosić małe do obory jeszcze mokre i nigdy nie odrzuciły małych.
Reklama